Reklama

Kalendarze 2019

Kard. Nycz: życie ludzkie nie podlega negocjacji

2018-04-15 12:35

abd / Warszawa (KAI)

Episkopat.pl
Kard. Kazimierz Nycz

Są takie sprawy, które są nienegocjowalne. Takie sprawy, nad którymi nie wolno głosować, ponieważ one są ustanowione przez Stwórcę raz na zawsze. Do takich spraw nienegocjowalnych należy ludzkie życie - podkreślił metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy św. poprzedzającej Marsz Świętości Życia, który po raz trzynasty przejdzie ulicami Warszawy.

To wielki i radosny dzień, który nawiązuje swoją wymową do święta zwiastowania pańskiego - tak o Dniu Świętości Życia mówił kard. Kazimierz Nycz. Przypominał, że troska Kościoła o życie ludzkie wiąże się właśnie z tym świętem. Zauważył też, że 30-letnia historia obchodów Dnia Świętości Życia zaowocowała zmianą mentalności.

Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii przypomniał, że współcześni chrześcijanie są, na wzór apostołów, wezwani do dawania świadectwa wiary w Chrystusa. Przypominał, że świadectwo to dotyczy osobistych postaw i przekonań.

- My naszym codziennym życiem mamy być świadkami tego, że wierzymy, że Chrystus umarł i zmartwychwstał. Każdy z nas uczciwie patrząc na swoje życie i oceniając je, musi sobie odpowiedzieć na pytanie: czy to, co robię, to, co mówię, to, jak traktuję swoje życie i swoją przyszłość, naprawdę jest świadectwem tego, że ja wierzę w to, że życie ludzkie się nie kończy tu na ziemi, ale tak jak Chrystus zmartwychwstanę i powrócę do Ojca? - mówił do zebranych metropolita warszawski. Przypominał, że to właśnie ta wiara jest podstawą uznania świętości życia, która wyraża się w dzisiejszym święcie.

Reklama

- Mamy być świadkami, że wiemy i uważamy, że życie ludzkie jest święte - mówił, odwołując się także do nauczania Benedykta XVI, który przypominał, że uznanie pewnych prawd i wartości jest nienegocjowalne.

- Są takie sprawy, które są nienegocjowalne, takie sprawy, nad którymi nie wolno głosować, ponieważ one są ustanowione przez Stwórcę raz na zawsze. Do takich spraw nienegocjowalnych należy ludzkie życie. Nawet, gdyby 90 proc. ludzi zagłosowało przeciwko życiu i traktowaniu życia jako święte, nie zmienia to faktu, że nikomu nie wolno odebrać życia ludzkiego i nikogo nie wolno zabić. Nie wolno unieważnić w żadnym punkcie przykazania “nie zabijaj” - mówił metropolita warszawski.

Kard. Nycz odwołał się też do heroicznych postaw tych osób, które oddały swoje życie za życie innych. Mówił m.in. o św. Maksymilianie Marii Kolbem, o zamordowanym niedawno francuskim policjancie ppłk Arnaud Beltrame i o wielu matkach, które poświęcają swoje życie dla życia dzieci, jak np. św. Joanna Beretta Molla.

- To są przykłady męczeństwa i radykalnego pokazywania, jak życie jest święte - mówił hierarcha, zauważając, że jest to również naśladowanie postawy Chrystusa, który przyszedł na świat by dawać swoje życie za innych.

Na zakończenie zachęcił do modlitwy za rodziny, także te oczekujące dzieci i opiekujące się osobami starszymi i schorowanymi. Zaprosił też do udziału w XIII Marszu Świętości Życia, który jest świadectwem za życiem. Przypomniał, że wyrazem szacunku do życia i miłości do człowieka jest też adopcja.

- Drugi temat tegorocznego marszu to dawanie świadectwa tego, że polskie rodziny są wrażliwe na te wszystkie dzieci, które w domach dziecka, szpitalach, żłobkach czekają na rodziny, która je weźmie, adoptuje. Która przyjmie to dziecko, które z jakichkolwiek powodów nie ma swoich prawdziwych rodziców gotowych przyjąć, gotowych wychowywać - przypominał kardynał.

Msza św. w warszawskiej archikatedrze poprzedziła XIII Marsz Świętości Życia, który przejdzie dziś ulicami stolicy pod hasłem “Jestem za życiem”. Towarzyszyć mu będzie hasztag #adOPCJA, przypominający, że kobieta spodziewająca się dziecka może zdecydować się na adopcję, a nie na dokonanie aborcji.

Tagi:
kard. Kaziemierz Nycz obrońcy życia

Słowo kard. Nycza na Adwent

2018-12-01 21:05

archwwa.pl / Warszawa (KAI)

W I niedzielę Adwentu, 2 grudnia, w kościołach archidiecezji warszawskiej odczytane będzie słowo na Adwent arcybiskupa warszawskiego kard. Kazimierza Nycza. Porusza w nim trzy tematy: obecności Ducha Świętego w Kościele, Młodzieży i przygotowania do bierzmowania (w związku z reformą oświaty).

magdal3na/fotolia.com

Kard. Kazimierz Nycz, zachęcając do adwentowego czuwania, porusza 3 tematy:

1. Obecności Ducha Świętego w Kościele i życiu codziennym chrześcijan. Metropolita warszawski podkreśla:Kiedy szyby w oknach są czyste, wtedy światło przenika do wnętrza domu i je oświetla. Można wtedy lepiej zobaczyć piękno wnętrza, ale też zobaczyć bałagan i nieład, i rozpocząć sprzątanie. Można też otworzyć okna, by wpuścić do domu świeże powietrze.

Ten obraz okna pozwala lepiej zrozumieć współpracę z Duchem Świętym w naszym życiu (…) Czyste szyby okien pozwalają też lepiej zobaczyć to, co na zewnątrz. Człowiek czystego serca jest „przeźroczysty” i widzi świat pozytywnie. Zaś świat widziany przez brudną i popękaną szybę wydaje się brudny i popękany. Może dlatego tak wielu ludzi zamkniętych na działanie i światło Ducha Świętego ma niedobry, wręcz nieprawdziwy obraz świata i w konsekwencji przyczynia się do podziałów w nim istniejących. Dlatego w Adwencie wszyscy podejmujmy wysiłek usuwania przeszkód na drodze działania Ducha Świętego. Czyńmy to przez adwentowe czuwanie i wierne życie Ewangelią.

2. Młodzieży. Kard. Nycz pyta:

Na ostatnim Synodzie Biskupów o młodzieży mocno podkreślano, że młodzież jest nie tylko nadzieją Kościoła. Młodzież jest Kościołem. Należy się liczyć z jej głosem, z jej problemami. Biskupi, kapłani i starsi powinni słuchać młodzieży i liczyć się z jej zdaniem…

Czy mamy we wspólnocie Kościoła dość propozycji dla młodzieży?” Jest to pytanie o grupy i wspólnoty tworzone dla starszej młodzieży. Pytanie o Ruch Światło-Życie w gałęzi młodzieżowej i rodzinnej, o propozycje w parafiach dla studentów i młodzieży pracującej. Pytanie o inne ruchy w parafiach: Odnowę w Duchu Świętym, Drogę Neokatechumenalną, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Wspólnotę Emmanuel. Tylko wtedy, gdy młody człowiek znajdzie miejsce w konkretnej grupie parafialnej, będziemy mogli powiedzieć, że parafia jest domem otwartym na młodych, w której oni są już Kościołem.

3. Przygotowania do bierzmowania. W związku z reformą oświaty, metropolita warszawski zapowiada:

W naszej archidiecezji bezpośrednie przygotowanie w parafiach obejmuje czas ósmej klasy szkoły podstawowej oraz pierwszej klasy szkoły ponadpodstawowej. Sama celebracja sakramentu będzie miała miejsce pod koniec drugiego semestru pierwszej klasy szkoły ponadpodstawowej. Po bierzmowaniu powinna nastąpić dalsza formacja młodzieży – przez spotkania i pracę w grupach parafialnych.

Pełna treść przesłania zamieszczona jest na stronie archidiecezji warszawskiej archwwa.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Św. Łucja z Syrakuz

2013-12-13 08:10

ts (KAI) / Warszawa/KAI

MARGITA KOTAS

Kiedy rokrocznie 13 grudnia odbywa się w Sztokholmie koronacja wieńcem ze świec „oblubienicy Łucji”, nastrój przypomina bardziej wybory miss niż wspomnienie sycylijskiej chrześcijanki, która zginęła męczeńską śmiercią w 304 roku w Syrakuzach, w czasach prześladowań chrześcijan. A gdy w tym czasie przyjeżdżają do Szwecji Włosi, dziwią się, jak powszechnie jest tam czczona ich rodaczka. Sami Szwedzi nie bardzo wiedzą, skąd ona rzeczywiści pochodzi, ale święto obchodzą wszyscy mieszkańcy kraju.

Dzień św. Łucji jest to jedyne święto typowo szwedzkie. W święto to wybraną w konkursie najpiękniejszą dziewczynę stroi się w długą białą suknię przepasaną czerwoną wstążką i wianek z borówkowych gałązek, w którym tkwi siedem świeczek. W procesji prowadzona jest przez miasto w otoczeniu druhen, które śpiewają tradycyjną piosenkę o Łucji (Nadchodzi Łucja, rozpraszając ciemności zimowej nocy) oraz kolędy. Często towarzyszy im grupka gwiazdorów.

Łucja pojawia się także w szpitalach i domach starców. Świętą Łucję obchodzi się także w szkołach, klubach i domach parafialnych, gdzie częstuje się gości kawą i lussekatter („oczy św. Łucji”), pieczonymi specjalnie na tę okazję pszennymi bułeczkami z szafranem, o pomysłowych kształtach. W domach mamy lub starsze rodzeństwo przygotowują rano lussekatter, a potem najmłodsza dziewczyna w rodzinie wciela się w Łucję i w białej sukience i borówczanym wianku na głowie przynosi rodzinie śniadanie do łóżka.

Zwyczaj obchodów Łucji stał się powszechny w całej Szwecji u schyłku XIX w., a pierwszy pochód zorganizowano w Sztokholmie w 1927 r. Panna ze światłem oznacza św. Łucję, gdyż to łacińskie imię wyraża „światło”. Tradycja ta jest bardzo dawna, kiedy to jeszcze obowiązywał kalendarz juliański i dzień św. Łucji przypadał dwa tygodnie później, 25 grudnia, gdy nadeszła najdłuższa noc i najkrótszy dzień.

Życie i śmierć dziewicy i męczennicy, św. Łucji, związane są z Syrakuzami - miastem założonym w 734 r. przed narodzeniem Chrystusa. Syrakuzy były niegdyś najbogatszym i najludniejszym miastem na Sycylii, stolicą niezależnego państwa. W 212 r. przed Chrystusem zdobyli je Rzymianie. Zginął wtedy w obronie miasta największy w starożytności matematyk i fizyk świata, Archimedes. Miasto wydało kilkunastu świętych, ale wśród nich pierwsze miejsce zajmuje św. Łucja, która żyła na początku III wieku (być może w latach 286-304, jak piszą niektórzy jej hagiografowie).

Według najstarszego przekazu datowanego na V w., święta pochodziła ze znakomitej rodziny. Była przeznaczona dla równie zamożnego młodzieńca. Kiedy jednak udała się z pielgrzymką do grobu św. Agaty do pobliskiej Katanii, aby uprosić o zdrowie dla matki, miała jej się ukazać ta święta i przepowiedzieć męczeńską śmierć; radziła też przygotować się na czekającą ją ofiarę. Kiedy Łucja powróciła do Syrakuz, cofnęła obietnicę zamążpójścia, rozdała swoje majętności i złożyła ślub dozgonnej czystości. Niebawem wybuchło prześladowanie chrześcijan, najkrwawsze w dziejach chrześcijaństwa. Wtedy niedoszły małżonek oskarżył Łucję, że jest chrześcijanką i 13 grudnia ok. 304 r. została ścięta mieczem; miała 23 lata.

Została pochowana we wczesnochrześcijańskich katakumbach, nad którymi już w VI wieku, jak wspomina papież św. Grzegorz I Wielki, wznosił się kościół i klasztor jej imienia, w obecnych Nowych Syrakuzach. Tenże papież wprowadził imię św. Łucji do kanonu Mszy św.

Początkowo czczono Łucję jako nieugiętą chrześcijankę, która została wpisana w poczet świętych za trwałość w wierze.

Mieszkańcy jej rodzinnych Syrakuz, potomkowie cywilizacji greckiej, a nie bizantyjskiej czy arabskiej, są powściągliwi i mają wyczucie dobrego smaku, a obchody świętej Łucji nie mają tam w sobie nic z ludowego festynu. Wokół kultu „ich” świętej nie powstał żaden przemysł pamiątek czy dewocjonaliów.

W Rzymie pierwszy kościół ku czci świętej męczennicy wystawił papież Honoriusz I (625-638). Na mozaice bazyliki św. Apolinarego (Nuovo) w Rawennie znajduje się wizerunek świętej pochodzący z VI w. Kiedy w 718 r. z polecenia cesarza Leona III zaczęto niszczyć wizerunki świętych, relikwie św. Łucji przeniesiono do Corfino w Abruzzach, potem wróciły do Syrakuz. W 1204 r. krzyżowcy zabrali je do Wenecji, gdzie w 1313 r. wystawiono ku czci świętej osobny kościół i tam złożono jej doczesne szczątki. W 1860 r., ze względu na budowę dróg, kościół został rozebrany, a relikwie św. Łucji przeniesiono do kościoła św. Jeremiasza, gdzie przebywały do 7 października 1981 r., kiedy to zostały wykradzione. Obecny kościół pochodzi z XVIII w. Relikwie umieszczono w kaplicy nad jednym z kanałów weneckich, na której zewnętrznym szczycie wyświetla się widoczna z daleka postać św. Łucji, otaczana czcią przez weneckich gondolierów. Na całym świecie, również i w Polsce znana jest i chętnie śpiewana włoska piosenka „Santa Lucia”. W grudniu 2004 r. . po dziesięciu stuleciach doczesne szczątki św. Łucji wróciły do rodzinnych Syrakuz. Wenecjanie zastrzeli, że „to tylko pożyczka”, obawiając się, by wierni Syrakuz nie potraktowali tego jako ostatecznego zwrotu.

Św. Łucja ma trzy sanktuaria: w kościele św. Jeremiasza w Wenecji, w Syrakuzach oraz w kościele klaretynów w Rzymie. Według legendy, św. Łucja miała piękne, wielkie oczy, które przyciągały powszechną uwagę. Widząc zachwyt nawet u oprawców, kazała je sobie wyłupić. Na tę pamiątkę w dzień jej dorocznego święta w Syrakuzach niesie się na drogocennej tacy „oczy św. Łucji”. Św. Łucja była tak dalece czczona jako patronka chorób oczu, że modlił się do niej m.in. Dante, gdy tracił wzrok.

Aż do czasu wprowadzenia przez papieża Grzegorza XII reformy kalendarza w 1582 r. wspomnienie św. Łucji przypadało 25 grudnia, gdy była najciemniejsza i najdłuższa noc w roku. Z tą nocą wiązały się legendy o demonach pochodzące jeszcze z czasów przedchrześcijańskich. Tradycja ta „przeszła” na św. Łucję, którą straszono leniwe służące i niegrzeczne dzieci. Straszono też każdego, kto po odmówieniu wieczornej modlitwy „Anioł Pański” wychodził na dwór. Tego też dnia nie wolno było piec chleba, tkać ani szyć, a kto się odważył to robić, narażał się na gniew Łucji. Z czasem jednak zapomniano o tamtych zwyczajach i pojawiły się przyjemniejsze, np. nagradzanie drobnymi upominkami za dobre uczynki. Z czasów przedchrześcijańskich pozostało jedynie „powitanie światła”, a więc - pielęgnowane w wielu miejscach, zwłaszcza w regionie alpejskim i w Skandynawii - pochody ze światłami.

Od kilku wieków znany jest zwyczaj wróżenia przyszłości: w dniu św. Łucji dziewczęta nacinają kawałek kory na gałązce wierzbowej i opasują to miejsce. Odkrywają je ponownie w Nowy Rok, szukając znaków, z których - podobnie jak z wosku lanego w andrzejki - przepowiadają sobie przyszłość. Szczególnie odważne dziewczęta wychodzą w noc św. Łucji na dwór, żeby zobaczyć cień świętej, który też wróży przyszłość. W austriackim Burgenlandzie sieje się 13 grudnia pszenicę w doniczkach. Jeśli ziarna wykiełkują do Bożego Narodzenia, zapowiada to dobre żniwa w nadchodzącym roku. Są też regiony, gdzie w dzień św. Łucji, podobnie jak w dzień św. Barbary, ścina się wiśniowe „gałązki św. Łucji”, które zakwitną na Boże Narodzenie. W dzień św. Łucji w niektórych regionach sprawiano prezenty małym dziewczynkom.

Dzień, w którym obchodzone jest wspomnienie św. Łucji, jest także dniem astronomicznego „zatrzymania się Słońca”, po czym kilkanaście dni później - w Boże Narodzenie - następuje przełom czasu i zaczyna przybywać dnia. Nawiązuje do tego polskie przysłowie: „Święta Łuca dnia przyrzuca”. Teresa Sotowska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rekolekcje Adwentowe 2018

2018-12-13 12:19

Kościół jest dobry, bo służy. Miłość do drugiego człowieka i nasze czyny miłosierdzia, są jedynym papierkiem lakmusowym naszej pobożności. Bez miłosierdzia, nie możemy mówić o Kościele! Zapraszamy na czwarty odcinek, gdzie usłyszycie m.in. o tym, dlaczego Papież Franciszek "zafiksował" się na miłosierdzie!


Więcej na Zobacz
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem