Reklama

Bp Guzdek: w czasie II wojny światowej Polska zachowała się „jak trzeba”

2018-05-08 17:35

kos / Warszawa (KAI)

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

Możemy być dumni, że w chwili wielkiej próby Polska zachowała się „jak trzeba” – powiedział dziś podczas Mszy św. w katedrze polowej bp Józef Guzdek. Ordynariusz wojskowy przewodniczył Eucharystii w 73. rocznicę zakończenia II wojny światowej. W czasie Mszy św. medalem bł. ks. Jerzego Popiełuszki odznaczony został mjr Marian Słowiński, jeden z ostatnich żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.

Przed rozpoczęciem Eucharystii gen. broni Jarosław Mika, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą płk. pil. Stanisława Skarżyńskiego, jednego z asów polskiego lotnictwa, który dokonał rajdu lotniczego dookoła Afryki. 8 maja 1933 r. na samolocie polskiej konstrukcji RWD-5 bis samotnie przeleciał Atlantyk, jako pierwszy w historii Polak. W ceremonii złożenia kwiatów wziął udział syn pilota - Maciej Skarżyński.

W homilii bp Guzdek przypomniał o obchodzonej dziś uroczystości św. Stanisława, biskupa i męczennika. – W długiej historii Kościoła mamy wielu naśladowców Jezusa Dobrego Pasterza, którzy w imię wierności Bogu i bliźnim, w obronie wiary i ewangelicznych wartości, potrafili dać swoje życie. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję” (J 15,13-14) – powiedział Jezus do swoich uczniów. To ewangeliczne wymaganie w XI wieku do końca wypełnił krakowski biskup św. Stanisław – stwierdził ordynariusz wojskowy.

Podkreślił, że obchodząc 73. rocznicę zakończenia II wojny światowej „jesteśmy moralnie zobowiązani wspominać, upamiętniać dokonania i dziękować Bogu za wielkie rzesze polskich żołnierzy, którzy kierowali się ideałami Dobrego Pasterza”. – Polska jako jedyny kraj w ówczesnej Europie nie paktowała ze złem. 1 września 1939 roku powiedziała zdecydowane NIE agresji hitlerowskich Niemiec. I przez cały czas trwania wojny Polacy pozostali wierni raz dokonanemu wyborowi. W okupowanym kraju powstała Armia Krajowa, najliczniejsza formacja zbrojna w okupowanej Europie – powiedział bp Guzdek.

Reklama

Jego zdaniem „trzeba z dumą podkreślać, że polski żołnierz walczył na wszystkich frontach II wojny światowej”. Hierarcha wymienił m.in. Tobruk, Narwik, Monte Cassino, Ankonę, Bolonię, niebo nad Anglią, plaże Normandii oraz Berlin. – To tylko niektóre miejsca zroszone polską krwią. W sposób szczególny pragnę dziś przywołać dokonania żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, którzy brali udział w ciężkich walkach z armią Hitlera w Normandii oraz przynieśli wolność mieszkańcom Belgii i Holandii – powiedział biskup polowy.

– Dziś, kiedy wspominamy 73. rocznicę zakończenia II wojny światowej nie musimy się wstydzić. Możemy być dumni, że w chwili wielkiej próby Polska zachowała się „jak trzeba”. W odróżnieniu od wielu państw europejskich, a nawet światowych mocarstw, które należały do „osi zła”, Polskie Państwo Podziemne, Armia Krajowa oraz inne formacje zbrojne konsekwentnie, przez cały czas okupacji niemieckiej, pozostały niezłomne – podkreślił bp Guzdek.

Zwracając się do mjr. Mariana Słowińskiego, jednego z ostatnich żyjących żołnierzy gen. Stanisława Maczka, podziękował mu za poświęcenie na rzecz Ojczyzny. – Na Twoje ręce pragnę przekazać wyrazy szacunku i wdzięczności wszystkim polskim żołnierzom, którzy w latach 1939–1945 powiedzieli zdecydowane NIE dla pogardy i łamania podstawowych praw ludzi i narodów. Dzięki takim jak Ty, możemy z dumą powiedzieć, że w czasach wielkiej próby, synowie i córki polskiego narodu zachowali się godnie, „jak trzeba” – powiedział.

Zdaniem ordynariusza wojskowego, z historii II wojny światowej płynie ważna lekcja dla narodu. – Przed nami jeszcze wiele prób, wobec których będziemy musieli opowiedzieć się po stronie prawdy i dobra, po stronie Ojczyzny i po stronie Boga. Dlatego tu jesteśmy, by zaczerpnąć siły z Eucharystii i by patrząc na przykłady życia świętych i bohaterów, utwierdzić się w przekonaniu, że można i trzeba żyć godnie – zakończył bp Guzdek.

Eucharystię koncelebrowali ks. płk Bogdan Radziszewski, dziekan Dowództwa Generalnego oraz ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego. We Mszy św. uczestniczyło liczne grono generałów WP na czele z gen. Jarosławem Miką, który podkreślił, że spotkanie z kombatantami i uczestnikami II wojny światowej to niezapomniana lekcja historii i inspiracji dla młodszych pokoleń żołnierzy.

W czasie Mszy św. medalem bł. ks. Jerzego Popiełuszki odznaczony został mjr Marian Słowiński, uczestnik kampanii wrześniowej, żołnierz 1. Pułku Pancernego 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. W czasie wojny mjr Słowiński wziął udział w lądowaniu w Normandii i w walkach na linii Chambois-Falaise, wyzwalaniu Belgii i Holandii (w tym Bredy). Szlak bojowy zakończył pod Wilhelmshaven w Niemczech. Następnie do 1947 r. przebywał w Hanowerze i w tym roku wrócił do Polski. Od 1959 r. pracował w Ambasadzie Kanady w Warszawie – najpierw jako kierowca, potem jako kierownik działu administracyjnego. W 1984 r. przeszedł na emeryturę. Działa w wielu stowarzyszeniach kombatantów, w tym w warszawskim kole byłych żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.

***

II wojna światowa była największym konflikt zbrojnym w dziejach świata. Rozpoczęła się atakiem hitlerowskich Niemiec na Polskę 1 września 1939 r. Zakończyła się 2 września 1945 r. (w Europie 8 maja 1945). Objęła zasięgiem działań wojennych prawie całą Europę, wschodnią i południowo-wschodnią Azję, północną Afrykę, część Bliskiego Wschodu i wszystkie oceany. Niektóre epizody wojny rozgrywały się nawet w Arktyce i Ameryce Północnej. Poza większością państw europejskich i ich koloniami, brały w niej udział państwa Ameryki Północnej i Ameryki Południowej oraz Azji.

Głównymi stronami konfliktu były państwa Osi i państwa koalicji antyhitlerowskiej (alianci). W wojnie uczestniczyło 1,7 mld ludzi, w tym 110 mln z bronią w ręku. Według różnych szacunków zginęło w niej od 50 do 78 mln ludzi.

Tagi:
Msza św. bp Guzdek Narodowy Dzień Zwycięstwa

Bp Guzdek dziękuje lekarzom i pielęgniarkom za każdy gest pomocy pacjentom

2018-02-11 11:19

kos / Warszawa (KAI)

Z okazji XXVI Światowego Dnia Chorego biskup polowy Józef Guzdek przesłał na ręce dyrektorów i komendantów szpitali wojskowych życzenia dla lekarzy, pielęgniarek oraz personelu medycznego. W liście bp Guzdek wyraził wdzięczność wszystkim dbającym o zdrowie i życie pacjentów „za każdy gest miłosiernej pomocy, współczucia i nadziei”.

Gagorski/pl.wikipedia.org

„Dzień Chorego, obchodzony dziś w liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, po raz kolejny przypomina nam, jak wielką wartością jest ludzkie życie. W tym szczególnym czasie moje myśli kieruję do osób chorych, naznaczonych krzyżem, bólem i cierpieniem. Dziękuję lekarzom i całemu personelowi medycznemu szpitala za każdy gest miłosiernej pomocy, współczucia i nadziei. Wasza profesjonalna, a zarazem ewangeliczna służba jest niezastąpiona” – napisał bp Guzdek.

Ordynariusz wojskowy polecił lekarzy, pielęgniarki, personel oraz chorych opiece Maryi. „Niech Maryja, Opiekunka ludzi, wstawia się u swojego Syna za wszystkimi chorymi i za tymi, którzy się nimi troszczą. Niechaj sprawi, abyśmy w służbie bliźniemu i przez doświadczenie cierpienia, mogli rozwijać w sobie Chrystusową posługę: «Ja jestem pośród was jako ten, kto służy» (Łk 22,27)” – napisał.

Opieką duszpasterską kapelanów Ordynariatu Polowego objęte są m.in. Wojskowy Instytut Medyczny, Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej w Warszawie, 10. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ w Bydgoszczy, 4. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ we Wrocławiu oraz 5. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Festiwalowe déjà vu

2018-05-21 20:48

Piotr Iwicki

Wielkimi krokami zbliża się tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. To jego 55 edycja, niestety organizatorzy nie wyciągnęli wniosków z tego co wydarzyło się roku temu. A nieumiejętność pobierania nauki z historii, bywa w skutkach bolesna. Do tegorocznego festiwalu zakwalifikowano piosenkę, której towarzyszy jawnie antyklerykalny teledysk.

rsunshine/pixabay.com

Przed rokiem do konkursu premiera zakwalifikowano piosenkę zespołu Dr Misio „Pismo”, jawnie antyklerykalną. Kiedy organizatorzy wykluczyli ją z programu festiwalu, ruszyła lawina, którą określono jednym słowem: bojkot.

Festiwal ostatecznie nie odbył się w planowanym terminie, zaistniałą wręcz moda na negowanie jego linii programowej, artyści jeden po drugim, odmawiali stawienia się na opolskiej scenie. Ostateczni festiwal przeniesiono na wrzesień. Wydawał się, że w tym roku wszyscy będą podwójnie czujni, aby do podobnej wpadki nie doszło. I co? Nic z tego. Jest jeszcze gorzej. Zakwalifikowana do konkursu debiutów piosenka „Siła kobiet” zespołu Girls on Fire, to hymn czarnych protestów, piosenka wpisana w strajk kobiet i działania o charakterze proaborcyjnym (oczywiście pod hasłami równouprawnienia i prawa o decydowaniu o własnym życiu) . Kto oglądał teledysk do tej piosenki, musi pukać się w głowę, zadając pytanie, czy kwalifikujący ją do festiwalowego konkursu w ogóle zmierzyli się z tą materią? Czy zadali sobie trud obejrzenia kadrów pełnych wulgarnych gestów, a w warstwie antyklerykalnej tak ostrych, że wspomniany Dr Misio to przysłowiowe małe Miki na tle propozycji Girls on Fire. Obok prowokujących haseł, gestów środkowego palca w rozmaitych kadrach pojawia się na ekranie przebrana za biskupa kobieta z krzyżem na sutannie z prezentująca szkic żeńskiego układu rozrodczego, w którym jeden z elementów jajowodu ułożony jest w ludzką dłoń z charakterystycznym środkowym placem pokazującym. Ale nie to jest szczytem cynizmu, bezczelności, antyklerykalnej prowokacji. Trwający około pół sekundy kadr pokazuje tego samego „biskupa” z drucianym wieszakiem w dłoni. Tu kod myślowy jest prosty. Druciany wieszak to symbol podziemia aborcyjnego, do którego kobiety w opinii lewackich środowisk, wpychane są poprzez drakońską ustawę o ochronie życia poczętego. Przesłanie tego ujęcia jest jednoznaczne. Inna sprawa, że wspomniany wieszak w rozmaitych obok środkowego palca to ulubiony element tego teledysku.

I tak tylnymi drzwiami czarny protesty, manifestacje KOD-u wchodzą sobie na medialny rynek w dodatku dzięki festiwalowi organizowanemu przez nadawcę publicznego – Telewizję Polską. Co więcej, fragmenty tego videoclipu już pojawiły się na ekranach telewizorów w TVP. I wówczas świetnie zdawano sobie sprawę, z siły rażenie kadrów antyklerykalnych, bowiem – jak choćby w Teleexspressie, ucięto go dokładnie na kilka chwil przed pojawieniem wspomnianych kadrów z „biskupem”. Co zatem stało się teraz, że nagle piosenka trafia mimo to do festiwalowego programu w aurze nieformalnego hymnu marszów KOD-u, „parasolek” i polskiej edycji strajku kobiet?

Tu do głosu dochodzą medialne spekulacje. Jedne mówią, że ktoś gra przeciwko prezesowi TVP i chce powtórzyć ubiegłoroczny scenariusz: wycofanie piosenki, protesty artystów, skandal. Inni, że tym razem Jacek Kurski nie ugnie się i pozostawi piosenkę w festiwalowym programie, tłumacząc, że na tym polega pluralizm. To oczywiście musi w sposób naturalny wzbudzić gniew milionów katolików, dla których towarzyszące piosence antyklerykalne kadry godzą w ich uczucia. Na to nie może pozostać głucha „centrala”, bowiem środowiska konserwatywne to filar elektoratu PiS. I wreszcie sam prezes w zaciszu gabinetu na ul. Woronicza będzie musiał zmierzyć się z pytaniem: przypadek czy prowokacja? W pierwszy trudno uwierzyć, choćby z racji na ubiegłoroczne wydarzenia. To uprawdopodabnia scenariusz, że ktoś zagiął na Kurskiego parol. A ta teoria ma wielu admiratorów. Wszak kochamy spiskowe teorie dziejów. Selekcji artystów dokonywała Rada Artystyczna powołana przez Telewizję Polską i Miasto Opole. Jedno jest pewne, szefa publicznej telewizji ktoś wystawił na strzał ku zdumieniu nawet antyrządowych mediów. Przed nim trudna decyzja, być może więcej decyzji. A festiwal za 3 tygodnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Watykan: papież założył kaftan huculski

2018-05-23 15:59

kg (KAI) / Watykan

Franciszek pozdrowił i złożył gratulacje czołowemu huculskiemu kapłanowi greckokatolickiemu z ukraińskiej Bukowiny ks. Walerijowi Syrotiukowi z okazji 25-lecia jego pożycia małżeńskiego. Duchowny wraz ze swą żoną byli 23 maja na audiencji ogólnej w Watykanie a po jej zakończeniu podeszli do papieża, krótko z nim porozmawiali, po czym podarowali mu kaftan ludowy i czapeczkę, tzw. keptar. Poinformował o tym na swej stronie w Facebooku zakonnik o. Teodor Dutczak.

Grzegorz Gałązka

Ks. Syrotiuk jest znany na Bukowinie nie tylko z działalności i posługi duchownej, ale też jako poeta, kompozytor щкфя scenarzysta filmowy i radiowy. Po audiencji podszedł wraz z żoną do Ojca Święty, wręczając mu ludowe okrycie, zwane "kresanią", która jest rodzajem kaftana i czapeczkę - keptar. Oba te przedmioty są bogato zdobione motywami ludowymi. Papież założył na ramiona "kresanię" i tak niecodziennie ubrany pozował do wspólnego zdjęcia z kapłanem i jego małżonką.

"Nasz papież jest rzeczywiście prostym i kochającym człowiekiem. Trzeba go zaprosić na Bukowinę" - powiedział później ks. Syrotiuk, a jego słowa przytoczył w Facebooku o. Dutczak.

Ks. Syrotiuk ma 49 lat, ukończył technikum budowlane w Czerniowcach. Podczas odbywania służby wojskowej w Armii Sowieckiej w latach 1987-89 w Rydze zetknął się z niepodległościowymi dążeniami Łotyszy i po raz pierwszy uświadomił sobie fakt wieloletniego zniewolenia przez władze sowieckie wolnych narodów, m.in. bałtyckich, dowiedział się o zniszczeniu Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego i o męczeństwie swego narodu. Przypadkowe spotkanie "podziemnego" wówczas biskupa Pawła Wasyłyka uświadomiło w nim powołanie duchowne i w 1995 przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1997-2001 studiował na KUL-u i tam w 2006 uzyskał licencjat z teologii.

Równolegle do swej posługi duszpasterskiej zajmuje się też działalnością literacką jako poeta i scenarzystą, a także komponuje utwory muzyczne o tematyce religijnej. Za osiągnięcia na tym polu zdobył wiele nagród ogólnokrajowych i lokalnych. Od lipca 1999 nosi tytuł protoprezbitera mitrofornego i ma prawo nosić mitrę i krzyż napierśny (pektorał). Jest członkiem Ukraińskiego Naukowego Towarzystwa Teologicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem