Reklama

Nowy Testament

Kard. Nycz w Boże Ciało: Chrystus potrzebuje dziś Kościoła wrażliwego

2018-05-31 14:06

pgo / Warszawa (KAI)

Wojciech Łączyński/archwwa.pl

Dziś Chrystus potrzebuje Kościoła wrażliwego na współczesne biedy, na bezdomnych, samotnych, na szukających schronienia, czy nowej ojczyzny. Kościół nigdy nie może powiedzieć: "to nie jest nasza sprawa, to nie jest nasz problem" - powiedział kard. Kazimierz Nycz podczas warszawskich obchodów Bożego Ciała, które rozpoczęła uroczysta Msza św. o godz. 10.00 w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Po Eucharystii rozpoczęła się centralna procesja, gdzie przy czwartym ołtarzu na pl. Piłsudskiego metropolita warszawski wygłosił kazanie.

Kard. Nycz podkreślił, że uroczystość Bożego Ciała jest nierozłącznie związana z Wielkim Czwartkiem i Wielkim Piątkiem. - W Eucharystii dokonuje się przemiana darów tej ziemi – chleba i wina – w Ciało i Krew Chrystusa, po to by się dokonywała przemiana naszego życia. A my przemienieni świętą eucharystią byśmy przemieniali świat, byli solą tej ziemi i światłem świata. O tym nam przypomina każda, także dzisiejsza procesja Bożego Ciała - mówił.

Metropolita warszawski zaznaczył, że Eucharystia powinna przenikać całe życie codzienne i publiczne. - Powinien być znakiem trwałej obecności Chrystusa, obecności konkretnej, żywej także pośród naszych domów, jako pulsujące serce Warszawy. Tak się dzieje dziś, gdy trwamy w modlitwie, uwielbieniu i dziękczynieniu - podkreślił. Jak dodał, naszą odpowiedzią jest modlitwa, adoracja, wyznanie wiary i gotowość przemieniania z Jezusem naszego życia i świata, do którego posyła nas Jezus.

Hierarcha przypomniał, że przy 4 ołtarzach usłyszeliśmy jak Jezusa zaprasza nas na Ucztę Eucharystyczną. - Dlatego wychodzimy na ulice, na peryferie, na obrzeża, by ewangelizować, by nieść Chrystusa wszystkim - mówił.

Reklama

-Jezus jest wrażliwy, nie jest obojętny. Dziś Chrystus potrzebuje Kościoła wrażliwego na współczesne biedy, na bezdomnych, samotnych, na szukających schronienia, czy nowej ojczyzny. Kościół nigdy nie może powiedzieć: "to nie jest nasza sprawa, to nie jest nasz problem". Stosunek do biednych, potrzebujących, opuszczonych jest miarą dojrzałości społeczeństwa.

Kard. Nycz zaznaczył, że aby przynosić owoc życia chrześcijańskiego, trzeba być wszczepionym w Chrystusa, który jest winnym krzewem. - Trwanie w Chrystusie, Komunia z Jezusem, jest równocześnie Komunią z Kościołem jego mistycznym Ciałem. To ważne w czasie, gdy wielu próbuje mówić "Chrystus - tak, Kościół – nie" - podkreślił.

Metropolita warszawski odniósł się do obchodzonej w tym roku 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Przy ołtarzach procesji towarzyszyła refleksja nad historią Polski, w której realizuje się historia zbawienia. - Przy każdym z ołtarzy reflektowaliśmy nad jedna z czterech dróg naszej trudnej polskiej wolności. Dziękujemy za jej odzyskanie w 1918 roku - mówił kardynał. Dodał, że przynajmniej połowa tego czasu nie była jednak czasem pełnej i pięknej wolności.

Hierarcha przypomniał, że ołtarze symbolizowały drogę nauki, wiary i wrażliwości na biedę, ilustrowana przez św. Jana Kantego. Z kolei droga świętości wiary i troski o młode pokolenie, symbolizowana była przez św. Stanisława Kostkę, przy ołtarzu na tle naszego warszawskiego seminarium. Droga kultury i sztuki nawiązywała do Jana Kochanowskiego i mieszkającym przy kościele ss. wizytek – ks. Jana Twardowskiego. Droga historii była przeplatana postaciami Jana III Sobieskiego, Józefa Piłsudskiego czy ks. Ignacego Skorupki. - Wielu wielkich Polaków, świętych, ludzi kultury, nauki, mądrze prowadzonej polityki, trzeba by jeszcze domalować z okresu drugiej części tych 100 lat, za które dziękujemy - dodał.

Na zakończenie kard. Nycz przypomniał, że 37 lat temu na placu Piłsudskiego odbył się pogrzeb Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Zachęcił wszystkich zgromadzonych do modlitwy o rychłą beatyfikację Prymasa Tysiąclecia. Zaprosił także zgromadzonych na Święto Dziękczynienia w nadchodzącą niedzielę, która odbędzie się z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Centralny orszak procesyjny przeszedł ul. Świętojańską na Plac Zamkowy, następnie Krakowskim Przedmieściem i ul. Królewską na Plac Piłsudskiego. Procesja zatrzymała się przy czterech ołtarzach. Zbudowali je: pierwszy – studenci z duszpasterstwa akademickiego św. Anny, drugi – rzemieślnicy z Cechu Rzemiosł, trzeci – nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej i czwarty – Wojsko Polskie.

W tym roku, w związku z setną rocznicą odzyskania niepodległości Polski wystrój ołtarzy nawiązuje do obrazu jednego z najwybitniejszych polskich malarzy religijnych XX w. Jana Henryka Rosena pt. „Polonia Mater Sanctorum”. Obraz ten został namalowany w 1936 r. na Międzynarodową Wystawę Prasy Katolickiej w Watykanie, a obecnie znajduje się w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

Kolejne ołtarze na trasie procesji symbolicznie ukazywały cztery drogi do wolności - nauki, kultury, wiary oraz wybitne postaci z historii Polski.

Tagi:
kard. Kaziemierz Nycz

Kard. Nycz: Trójca Święta jest dla nas wzorem życia wspólnotowego

2018-05-27 11:46

pgo / Niepokalanów (KAI)

Trójca Święta jest dla nas wszystkich, ale dla was małżonków w sposób szczególny, wzorem życia wspólnotowego. Bez przylgnięcia sercem i wiarą do prawdy o jedności Trójcy Świętej, nie da się zrealizować jedności i miłości w sakramencie małżeństwa – podkreślił kard. Kazimierz Nycz, który przewodniczył Mszy św. w Niepokalanowie z okazji Ogólnopolskiego Spotkania Rodzin.

http://archidiecezja.warszawa.pl

Kard. Nycz w homilii przypominał, że do tego momentu ślubnej przysięgi trzeba ciągle wracać. – Trzeba do tego wracać, aby w świecie nastawionym na tymczasowość, na chwilowość i na zbyt łatwe zmiany poglądów i przekonań, ale także zbyt szybkie odchodzenie od wierności ślubowanej w sakramencie małżeństwa, dać czytelne świadectwo jedności małżeńskiej, miłości, wierności i uczciwości – wskazywał kardynał.

Hierarcha nawiązując do papieskiej adhortacji „Amoris laetitia” zaznaczył, jak ważne jest towarzyszenie małżeństwom. – Towarzyszyć nie tylko narzeczonym idącym do małżeństwa, ale towarzyszyć też małżeństwom już zawartym. Towarzyszyć modlitwą, refleksją, możliwością wymiany doświadczeń. Cieszę się bardzo, że franciszkanie w Niepokalanowie podejmują takie spotkania i warsztaty. Podejmują się towarzyszenia rodzinom i małżeństwom, które jest potrzebne tym, którzy zawarli dopiero małżeństwo, ale też tym, którzy w tym małżeństwie żyją wiele lat – mówił.

Nawiązując do obchodzonej dzisiaj w kościele uroczystości Trójcy Świętej podkreślił, że trzeba również ciągle wracać do podstawowej prawy wiary – Bój jest jeden w trzech Osobach. – To jest prawda, która do końca zostaje tajemnicą, jedną z największych tajemnic naszej wiary. Nie da się tej prawdy zgłębić rozumem, nie da się tej prawdy zgłębić w naszej głowie. Do tej prawdy o Bogu i miłości Ojca do Syna i Syna do Ojca, z której rodzi Duch Święty, trzeba przylgnąć sercem i przyjąć ją sercem – powiedział.

- Trójca Święta jest dla nas wszystkich, ale dla was małżonków w sposób szczególny, wzorem życia wspólnotowego. Bez tego przylgnięcia sercem i wiarą do prawdy o jedności Trójcy Świętej, nie da się zrealizować jedności i miłości w sakramencie małżeństwa – zaznaczył kard. Nycz.

Nawiązując do słów św. Jana Pawła II hierarcha podkreślił, że powinniśmy nosić w sobie „personalizm komunijny”, który sprawia, że potrafimy się zrozumieć, wybaczyć sobie nawzajem i „być jedno, jak Bój jest jeden w trzech Osobach”.

- Wróćmy do tego źródła, z którego tryska miłość, która ożywa waszą rodzinę, która każe wam być w całości dla sobie nawzajem. Ta miłość, która każe wam poświęcić się dla urodzenia i wychowania dzieci. W ten sposób wpatrzeni w Trójcę Świętą starajcie się żyć w jedności, przylgnięci waszym sercem do tej jedności i miłości między Trójcą – dodał.

Na koniec Mszy św. małżonkowie odnowili przyrzeczenia ślubne.

W dniach 25-27 maja pod hasłem „Miłość jest najważniejsza" w Niepokalanowie odbywa się Ogólnopolskie Spotkanie Rodzin. W jego ramach rodziny uczestniczą w wykładach i warsztatach. Towarzyszą im również codzienne Msze św. z homiliami głoszonymi przez biskupów. Spotkanie zakończy rodzinny koncert oraz uroczyste zawierzenie rodzin Matce Bożej Niepokalanej.

Organizatorem wydarzenia jest Klasztor OO. Franciszkanów w Niepokalanowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Tysiące pielgrzymów dociera mimo trudnych warunków pogodowych

2018-08-14 17:29

mir / Jasna Góra (KAI)

Choć przychodzą niekiedy bardzo utrudzeni, to jednak pełni entuzjazmu i nowego zapału do zmiany swego życia i ewangelizacji. Tysiące pielgrzymów mimo wymagających warunków pogodowych dociera na Jasną Górę w Wigilię Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W drodze szli w afrykańskich upałach, dziś u celu wielu zmoczyła ulewa.

BPJG

Wejścia pieszych pielgrzymek rozpoczęły się już przed 6-tą rano i potrwają do wieczora. W 14 dużych grupach spodziewanych jest ok. 20 tys. pątników. Przybywają zarówno diecezjalne pielgrzymki, jak i inne grupy: strażaków, żołnierzy, studentów, rodzin, bezdomnych i niepełnosprawnych. O 15-tej rozpoczęło się wejście prowadzonej przez paulinów 307. Warszawskiej Pielgrzymki.

Już o świcie przybyła jedyna taka pielgrzymka, bo zdarzająca się raz na dwieście lat. W roku jubileuszu dwusetlecia diecezji siedleckiej z Podlasia przyszło ponad 3 tys. wiernych, dziękując za dziesiątki lat wierności Chrystusowi i przywiązaniu do Jego Kościoła.

- Dziedzictwo naszych przodków do dla nas dar i zadanie powiedział bp pomocniczy diec. siedleckiej Piotr Sawczuk. Mirosława z Adamowa pochodzi z Zamojszczyzny, na Podlasiu mieszka od 30 lat i, jak twierdzi, pokochała te ziemię, bo ludzie są bogobojni. Pątniczka zafascynowana jest zwłaszcza ludźmi młodymi. Kinga Gajarczyk, której dwie siostry są zakonnicami, podobnie jak wielu członków jej rodziny, stara się codziennie uczestniczyć w Eucharystii i, jak mówi, "iść za Maryją”.

Najliczniej przed południem przybyli żacy, bo dotarło ok. 4 tys. pątników, w tym pół tysiąca przedstawicieli Wojska Polskiego. W tym roku hasłem przewodnim Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej były słowa „Niech zstąpi Duch Twój...!”, wypowiedziane przez św. Jana Pawła II podczas pierwszej pielgrzymki do ojczyzny w 1979 r. - Dzisiaj chodzi o to, żeby zaprosić Ducha Świętego w te przestrzenie naszego życia społecznego i duchowego, które są jeszcze ciągle pozamykane” - wyjaśnił ks. Krzysztof Siwek, rektor Kościoła Katolickiego św. Anny w Warszawie i przewodnik WAPM.

10 dni wspólnej radości i miłości – tak scharakteryzował pielgrzymkę studentów salwatorianin ks. Adrian Żądło - "Bardzo intensywnie odkrywaliśmy dary Ducha Świętego" - zapewnił przewodnik grupy zielonej i wyraził nadzieję, że te dary Ducha nie zgasną, a rzeczywistość do której wrócą, dzięki temu doświadczeniu będzie piękniejsza. Pod przewodnictwem rosyjskich franciszkanów, po raz pierwszy w pielgrzymce akademickiej przyszła oddzielna rosyjskojęzyczna grupa licząca ponad 50 osób.

Natomiast kilkoro Chińczyków wyruszyło w tegorocznej 35. Pieszej Praskiej Pielgrzymce Rodzin. Wszyscy studiują na warszawskich uczelniach.

Dotarła także XII Ogólnopolska Pielgrzymka Państwowych i Ochotniczych Straży Pożarnych. Od 12 lat strażacy podążają na Jasną Górę wraz z Praską Pielgrzymką Rodzin.

Ci, którzy chcą pielgrzymować do Matki i Królowej w Częstochowie, nie znają przeszkód, nie jest nią nawet niepełnosprawność. W pielgrzymce akademickiej przyszli tez niewidomi z Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. A po południu ok. godz. 18.00 dotrze też 27. Piesza Pielgrzymka Niepełnosprawnych, której organizatorem jest Katolickie Stowarzyszenie Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej. W opiekę nad osobami niepełnosprawnymi już po raz piąty zaangażowała się grupa warszawskich bezdomnych, na co dzień wspieranych przez Braci Mniejszych Kapucynów i Fundację Kapucyńską.

O świętość życia, czystość i miłość na wzór patrona swojej diecezji modlili się wierni z Płocka. Szli pod hasłem: „Stworzeni do wielkości”. W drodze rozważali życie patrona roku - św. Stanisława Kostki, pochodzącego z diecezji płockiej. – nauczył nas, że przede wszystkim trzeba zaufać Bogu, tak do końca na sto procent, a wtedy wszystko będzie dobrze. Ta jego piękna maksyma życiowa – do wyższych rzeczy jestem stworzeni – staraliśmy się to medytować i odkrywać Boga w małych rzeczach i być przez to wielcy. Uczy przede wszystkim pokory – wymieniali pątnicy „nauki, które pobrali u młodego świętego jezuity”.

Pielgrzymi z Siedlec, Płocka, a także z grup, które dotarły wczoraj: z Łomży i Kalisza, zgromadzili się o 9.00 na Eucharystii, której przewodniczył ordynariusz siedlecki bp Kazimierz Gurda. Przypominając o jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i 200-lecie diecezji siedleckiej, bp Gurda powiedział, że dziś pielgrzymi przyszli na Jasną Górę po śladach swoich praojców, bo tu odzyskiwali oni ducha niezależności, by „w swojej pielgrzymce do wolności nie zabrakło sił”.

„Prowadzić się Duchowi Świętemu” pozwalali też prowadzić się podczas tegorocznej wędrówki do Częstochowy uczestnicy 36. Pieszej Pielgrzymki Diec. Zamojsko-Lubaczowskiej. Także Pątnicy z Zamojszczyzny polecali w swoich modlitwach Ojczyznę w s roku jubileuszowym stulecia odzyskania niepodległości, towarzyszyły im symbole narodowe, także flaga, którą otrzymali od prezydenta Rzeczypospolitej. Konrad z grupy św. Tomasza opowiadał, że duże wrażenie zrobiły na nim śpiewane podczas drogi starsze pieśni religijne i patriotyczne.

Także z silnymi akcentami patriotycznymi, m.in. z wstążkami biało-czerwonymi, weszła 23. Łowicka Piesza Pielgrzymka Młodzieżowa. - Dziękowaliśmy Matce Bożej za Jej płaszcz roztoczony nad naszą Ojczyzną. To jest piękne, że ludzie młodzi o tym pamiętają, ludzie młodzi modlą się o wolną Ojczyznę i dziękują za to, co mamy na dzień dzisiejszy, że możemy być wolni i wyznawać wiarę w spokojnych czasach” podkreślał przewodnik grupy ks. Tomasz Stępniak.

- Jak Naród Wybrany od 40 lat pielgrzymujemy do Matki Bożej Częstochowskiej – podkreślali jubileuszowy charakter pielgrzymki pątnicy z arch. lubelskiej. Pielgrzymom towarzyszyło hasło: „Owocem Ducha jest miłość...”. Jednymi z najmłodszych uczestników byli Antoni i Anatol Mieleccy, którzy zostali na pielgrzymce ochrzczeni. Rok temu ich mama także była na pielgrzymce – w stanie błogosławionym.

W niebieskim dymie rac pod jasnogórski Szczyt wkroczyła 27. Salezjańska Pielgrzymka Ewangelizacyjna. Wyruszyli w drogę ze Szczańca k. Świebodzina w woj. lubuskim, gdzie znajduje się parafia salezjańska pw. św. Anny. W tym roku w pielgrzymce udział wzięło 180 osób. - Nasza salezjańska pielgrzymka polega nie tylko na tym, że idziemy, ale również w każdym miejscu, w którym się zatrzymujemy ewangelizujemy ludzi, to jest po to, aby jak najwięcej ludzi znalazło się właśnie tutaj – tłumaczyła pątniczka Magda. Bahtiar przyjechał z Moskwy i specjalnie uczył się polskiego, by uczestniczyć w tej pielgrzymce. - Tu jest bardzo pięknie, mamy czas modlitwy, wspólnoty, spotkania. To wspaniałe miejsce, a Polska to piękny kraj – opowiadał o swoich wrażeniach Rosjanin.

Wpatrując się uważnie w jasnogórski Obraz, pragniemy odczytać treść przesłania, jakie z niego płynie. Są nowe czasy i nowe wyzwania – mówił do pątników z Lublina, Zamościa, WAPM, strażaków, Praskiej Pielgrzymki Rodzin abp Stanisław Budzik.

Wejścia pieszych pielgrzymów potrwają do późnego wieczora. Spodziewanych jest ok. 20 tys. pątników.

Jutro, 15 sierpnia, pielgrzymi piesi, jak i ci, którzy dojadą specjalnie na uroczystości, wezmą udział w sumie pontyfikalnej o godz. 11.00. Uroczystość Wniebowzięcia NMP co roku gromadzi w Częstochowie tysiące wiernych - to jeden z największych pod względem liczby pątników odpustów na Jasnej Górze.

Tegoroczne święto przebiegnie w duchu dziękczynienia za odzyskanie przez Polskę niepodległości przed stu laty w 1918 r.

O 8.00 tradycyjnie dla uczestników pieszych pielgrzymek z Warszawy przewodniczyć będzie kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, a kazanie wygłosi o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry.

Sumę pontyfikalną o godz. 11.00 poprzedzi misterium: „Tu zawsze byliśmy wolni”, wystąpi Państwowy Zespół Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Mszy św. odpustowej przewodniczyć ma abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski. Homilię wygłosi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: nowe życie jest możliwe

2018-08-14 20:56

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Nowe życie jest możliwe – powiedział abp Adam Szal, który 14 sierpnia przewodniczył Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Wniebowzięcia Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. Na zakończenie liturgii metropolita przemyski udzielił specjalnego błogosławieństwa papieskiego.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

– Nowe życie jest możliwe. Oby to pielgrzymowanie odnowiło w nas nowe życie. To takie piękne i w pewien sposób dla duszpasterzy wzruszające, kiedy widać was tutaj obecnych na Mszy świętej, kiedy przystępujecie do komunii świętej – powiedział abp Szal.

– To jest najpiękniejszy efekt naszego pielgrzymowania, naszego kultu, którym otaczamy Matkę Najświętszą. Ona najbardziej cieszy się, jeżeli widzi nas walczących z grzechem, ze słabościami, z namiętnościami, z nałogami i przystępującymi po spowiedzi świętej do komunii – kontynuował.

Metropolita przemyski zachęcał pątników, aby po powrocie do domów „wprowadzali nowość polegającą na życiu w łasce uświęcającej”. Zauważył, że szatan będzie się starał wyrwać ich z „kręgu oddziaływania Chrystusa”. – Aby stać się nowym człowiekiem, aby wejść na drogę nowego życia razem z Maryją, trzeba niszczyć jego głowę, czyli to, co jest w nas złego, to co nie da się pogodzić z życiem świętym – wskazywał.

Abp Szal przypomniał także postać św. Maksymiliana Kolbego, który poświęcił swoje życie za innego człowieka. Przywołał homilię św. Jana Pawła II, który podczas kanonizacji o. Maksymiliana mówił, że swoją postawą potwierdził on „prawo Stwórcy do życia niewinnego człowieka” oraz „dał świadectwo Chrystusowi i miłości”.

– Teraz pozostaje dla nas dzieło do zrealizowania: by dać świadectwo nowego życia, by bronić życia. By swoje życie duchowe, nadprzyrodzone rozwijać przez troskę o łaskę uświęcającą, by szanować życie swoje, swoich bliźnich, także tych nienarodzonych, by szanować życie ludzi doświadczonych cierpieniem – podkreślił.

Kaznodzieja zaznaczył, że Bóg, prezentując plan zbawienia, czeka na aprobatę ze strony człowieka. – To rzecz niezwykła jak bardzo Pan Bóg jest delikatny w podejściu do każdego nas. Czeka na akt naszej woli, abyśmy podjęli to, co On dla naszego dobrego zaplanował, żebyśmy podjęli to Boże orędzie, które On do nas kieruje – mówił.

Wielki Odpust Kalwaryjski Wniebowzięcia Matki Bożej rozpoczął się 11 sierpnia. Większość grup pielgrzymkowych przyszło do Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej 12 sierpnia.

W kolejnych dniach pielgrzymi uczestniczyli w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, czyli Dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważali pogrzeb Matki Bożej, a 14 sierpnia – Mękę Pana Jezusa. W czasie tych nabożeństw pątnicy przemierzają wyznaczone trasy między kapliczkami, rozmieszczonymi na okolicznych wzgórzach. Prowadzą one przez las, łąki oraz rzekę Wiar.

W tym roku odpustowi towarzyszą uroczystości jubileuszowe 350-lecia kultu w tym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem