Reklama

Warszawa: Kongres Ruchu "Europa Christi"

2018-10-08 10:44

©Svyatoslav Lypynskyy - stock.adobe.com

Ruch „Europa Christi”

Parlamentarny Zespół na Rzecz Katolickiej Nauki Społecznej

Polski Komitet Praw Rodziny

Reklama

zapraszają na

II Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi”

Sesja VII

SILNA RODZINA SIŁĄ EUROPY

Termin: 20 października 2018 roku, godz. 11.00 – 15.30.

Miejsce: Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa, ul. Dewajtis 5, Aula św. Jana Pawła II.

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa,

ul. Dewajtis 5, Aula św. Jana Pawła II

20 października 2018 r.

Program

Wystąpienia inaugurujące

godz. 11.00 – 11.20

- Powitanie Uczestników – Tadeusz Woźniak - Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Katolickiej Nauki Społecznej oraz Polskiego Komitetu Praw Rodziny – przewodniczący obrad,

- Wprowadzenie - ks. inf. Ireneusz Skubiś - Moderator Ruchu „Europa Christi” -

Jan Paweł II Patron Rodzin.

Prelekcje

- godz. 11.20 – 11.40 – abp Henryk Hoser SAC (Polska) – Świętość życia ludzkiego i jego ochrona – współczesne wyzwania dla polityków i narodów świata,

- godz. 11.40 – 12.00 – abp Francisco Gil Hellin (Hiszpania) – Jan Paweł II: Rodzina a dobro społeczeństwa,

- godz. 12.00 – 12.20 – ks. Kazimierz Kurek SDB (Polska) – Karta Praw Rodziny – wołanie Kościoła katolickiego do polityków i wszelkich władz,

- godz. 12.20 – 12.40 – Zbigniew Ziobro (Polska) – Minister Sprawiedliwości strażnikiem praw rodziny i poszczególnych jej członków,

- godz. 12.40 – 13.00 – Elżbieta Rafalska (Polska) – Rola rządu w tworzeniu prawa prorodzinnego i wdrażaniu w życie rozwiązań prorodzinnych na przykładzie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej,

- godz. 13.00 – 13.20 – Marina Casini (Włochy) – Obrona życia jako element rechrystianizacji Europy,

- godz. 13.20 – 13.40 – prof. Massimo Gandolfini (Włochy) – Rola społeczeństwa obywatelskiego w obronie życia i rodziny – doświadczenia „Family Day” we Włoszech,

- godz. 13.40 – 14.00 – Waldemar Tomaszewski (Litwa) – Rola i zadania rodziny chrześcijańskiej we współczesnej Europie,

- godz. 14.00 – 14.20 – ks. prof. Ivica Žižić (Chorwacja) – Antropologiczny wymiar świętowania w rodzinie,

- godz. 14.20 – 14.40 – Tadeusz Woźniak (Polska) – Dzień Rodzin i Dzień Praw Rodziny – dwa uzupełniające się święta.

- godz. 14.40 – 15.00 – Marek Jurek (Polska) – Międzynarodowa Konwencja Praw Rodziny – fundament obrony życia rodzinnego w Europie.

Zakończenie

- godz. 15.00 – 15.30

– przyjęcie stanowiska końcowego Uczestników Konferencji,

- Podsumowanie i zamknięcie obrad – ks. inf. Ireneusz Skubiś - moderator Ruchu „Europa Christi”.

Tagi:
Europa Christi

Europa Christi: Prawo a wartości w Europie

2018-10-17 16:07

Ks. Jakub Nagi

Kolejny dzień II międzynarodowego Kongresu Ruchu Europa Christi pt. „Wizja Europy w ujęciu św. Jana Pawła II” odbywa się w Lublinie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Auli Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

Monika Książek/Niedziela

Rozpoczęcia o godz. 9:00 dokonał ks. dr hab. Mirosław Sitarz, prof. KUL. Powitał wszystkich przybyłych na kolejną sesję Kongresu, szczególnie ks. Infułata Ireneusza Skubisia, a także obecnych Księży Biskupów: Abpa Tomasza Petę, Bpa Artura Mizińskiego, Bp Ryszarda Karpińskiego, Bpa Antoniego Dziemianko. W sposób wyjątkowy podkreślił, że miejsce obrad to aula w której przemawiał Jan Paweł II.

W części wstępnej słowo do zebranych skierował ks. dr hab. Andrzej Kiciński, prorektor KUL.

Zobacz zdjęcia: Europa Christi: Prawo a wartości w Europie

- Kongres to dzieło podejmowane dla dobra Polski i Europy (...) Zjednoczona Europa była i jest ideą kandydatów na ołtarze. (…) – mówił ks. Kiciński.

Prorektor KUL podkreślił, że temat obrad jest trudny, wymagający wysiłku, ale niesamowicie konieczny do rozważenia. Powołując się na założyciela KUL – ks. Radziszewskiego, życzył zebranym by pokazać Europie, na jakich wartościach należy budować dzisiaj naszą tożsamość.

Do zgromadzonych zwrócił się ks. Infułat Ireneusz Skubiś.

- „Celem prawa Chrystus”. To bardzo ważne stwierdzenie, bo nikt nie porządkuje prawa tak, jak Chrystus. (…) Prawo nie może być wypadkową nieuporządkowanych przepisów – mówił ks. Skubiś.

Podkreślał dalej za św. Janem Pawłem, że zmiany polityczne i instytucjonalne, jakie winny nastąpić będą służyć budowaniu wspólnoty ducha.

Do duchowej refleksji zaprosił wszystkich ks. Stefan Ceberek, który zaśpiewał trzy utwory, które w swojej treści nawiązywały do tematyki obrad.

Pierwszej sesji panelowej przewodniczył Ks. bp Artur Miziński – Sekretarz Generalny KEP.

Abp Tomasz Peta z Kazachstanu wygłosił referat „Rola kultu Maryjnego w reewangelizacji.

Swój wykład oparł o przykład powstania, funkcjonowania i rozwoju kultu Matki Bożej w Oziornoje.

-Siłą deportowanych tam ludzi była wiara w Boga (…) różaniec przez dziesiątki lat zastąpił Eucharystię i inne sakramenty (…) siła modlitwy różańcowej sprawdziła się w ekstremalnych warunkach przetrwania – mówił abp Peta.

Biskup z Astany podkreślał, że z małej wioski Oziornoje liczącej ponad 300 osób jest wiele powołań kapłańskich i zakonnych. To wielki dar Boga dla tej niewielkiej wspólnoty. Zaznaczył również, że Eucharystia i różaniec to dwa skrzydła, które mogą uratować Europę.

Kolejny wykład „Tożsamość Europy w nauczaniu św. Jana Pawła II” wygłosił ks. dr hab. Mirosław Sitarz, prof. KUL.

Zaznaczył, że św. Jan Paweł II przez cały pontyfikat, w swoim nauczaniu wyrażał troskę o duchowy i moralny wymiar Europy. Elementem określającym tożsamość Europy jest Jezus Chrystus i wiara chrześcijańska. Źródłem odkrywania tożsamości dla Europy jest Ewangelia. Europa i Kościół wzajemnie na siebie oddziałują, zaś w procesie tworzenia narodów europejskich sprzyjało szerzenie się wiary chrześcijańskiej. Papież Polak mówił o zachowaniu i obronie wartości, a nie o ich nadawaniu.

Referat „Prawo naturalne w Europie – fundament czy zapomniana rzeczywistość” wygłosił Wojewoda Lubelski – dr hab. Przemysław Czarnek. Mówił w swoim przemówieniu o tym, że prawo naturalne jest zawsze fundamentem rzeczywistości, ale jest także zapomnianą prawdą, a nawet kontestowaną.

-Próbuje się nam wmówić, że rzeczywistość kreuje człowiek (…) to jest istotne co jest wolą większości – mówił Czarnek.

Podkreślił dalej, że istnieje takie prawo, które istnieje obiektywnie, a świat dzisiejszy dąży do tego, by tę prawdę zmieniać. Dzisiaj nie mamy demokracji, jako woli większości, ale jest to bardziej wola mniejszości. Musimy dzisiaj wszyscy zachowywać się tak, jakby prawa naturalnego nie było, bo jakaś wąska grupa neguje prawo naturalne.

- My, którzy się sprzeciwiamy tego rodzaju poglądom w ramach tolerancji traktowani jesteśmy zwolennikami homofobii (...) szerzącymi język nienawiści – podkreślał Wojewoda Lubelski.

Następnie świadectwem towarzyszenia św. Janowi Pawłowi II podzielił się fotograf papieski Arturo Mari.

Na początku zaznaczył, że w czasie Soboru Watykańskiego II, gdy przyjaźnił się z kard. Stefanem Wyszyńskim zapoznał się z abp. Karolem Wojtyłą. Przywołał historię z wizyty papieża Jana Pawła II w Rio de Janeiro. Ojciec Święty odwiedził favele, spotkał się z najuboższymi ludźmi. Ubogimi materialnie i duchowo. Papież szedł tam, gdzie służby go prowadziły, ale wreszcie przesunął barierki na drugą stronę i poszedł dalej między domy tych ubogich ludzi. Gdy zobaczył starszą kobietę siedzącą na progu domu, zaczął z nią rozmawiać, chciał przekazać miłość. Wizyta, która miała trwać 30 minut w favelach, trwała 3 godziny. Na koniec Papież zdjął pierścień, ucałował go i dał księdzu, który tam posługiwał, z poleceniem, by sprzedać papieski pierścień i w ten sposób pomóc ubogim.

Drugą część panelową prowadził Ks. Bp dr Ryszard Karpiński – Biskup Pomocniczy Senior Archidiecezji Lubelskiej. Zaznaczył we wprowadzeniu, że 16 października 1978 roku był obecny na placu św. Piotra w Rzymie.

Pierwszy wykład tej części wygłosił Ks. prof. dr hab. Andrzej Maryniarczyk. Podjął temat „Osoba ludzka zasadą formowania ładu społecznego”.

W tworzeniu życia społecznego istotne są dwa elementy: dobro wspólne i prawo. Dzisiaj toczy się walka o właściwe rozumienie człowieka. Ukształtowały się cztery paradygmaty rozumienia człowieka: jako „składaka” wielu części; jako ducha zamkniętego w ciele; jako zwierzę; jako osobę. W mówieniu o osobie należy podkreślić, że do tradycji chrześcijańskiej i do kultury europejskiej weszło rozumienie osoby, jako podmiotu. Ponadto osoba w tym rozumieniu jest zdolna do autonomicznych aktów działania. Prelegent pochylając się nad tematem dobra wspólnego powiedział, że prawo powinno regulować jego rozwój przez działalność osoby jako osoby, której przysługuje godność. A to w hierarchii bytów człowieka stawia na czele.

Następne przedłożenie na temat „Ochrona życia każdego dziecka darem na 100-lecie odzyskania niepodległości” przedstawiła Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

-„Ochrona życia każdego dziecka darem na 100-lecie odzyskania niepodległości”. Wszystko wskazuje na to, że tego daru nie będzie – mówiła Kaja Godek.

Ruch pro life i antyaborcyjny w Polsce jest niesamowicie silny, ale niestety to nie ma i tak wpływu na decyzje rządowe. W ostatnim czasie do Parlamentu trafiło 3 mln podpisów w kwestii pełnej ochrony życia. Warto zaznaczyć, że przez dwa miesiące zebrano 800 tys. podpisów pod inicjatywą zmiany ustawy dotyczącej ochrony życia.

Ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz przedstawił temat „Chrześcijańska koncepcja gospodarki godnej człowieka a wyzwanie ideologii neomarksizmu globalnego”.

Ks. Profesor podkreślał, że w dobrze pojętej gospodarce, człowiek jest podmiotem, twórcą gospodarki, a nawet współpracownikiem Boga. Europejska koncepcja gospodarki jest ściśle oparta na katolickim rozumieniu Boga, człowieka i całego kosmosu. Jan Paweł II mówi o cichej apostazji Europy. Kryzys w Europie wynika z tego, że człowiek odcina się od Boga, jako stwórcy człowieka i świata.

- Wszystkie działania ideologów mają swoje ostrze skoncentrowane na tym, żeby unicestwić rzeczywistość – podkreślał ks. prof. Guz.

Z wykładem „Wolność sumienia w Europie” wystąpił Ks. dr Jarosław Krzewicki – rektor SWEiZ w Łodzi.

W swoim przedłożeniu podkreślił, że w Europie mamy różne wartości. Pytamy, jaki jest stosunek wartości do prawa. Niejednokrotnie w tym związku pojawia się konflikt.

- Europa jest wspólnotą wartości (…) wspólnotą pamięci, kultury, sztuki. Podstawowym osiągnięciem Europy jest afirmacja godności osoby ludzkiej – mówił ks. Krzewicki.

Prelegent zaznaczył, że mówiąc o wolności religijnej nie można zapomnieć o negatywnych konsekwencjach złego rozumienia pojęcia wolności religijnej. Przykładem mogą być tzw. wojny religijne. Nawiązując do nauczania św. Jana Pawła II podkreślił, że religijność, która jest w człowieku może przyjąć formę pozytywną lub negatywną. Bez wątpienia pragnieniem zawsze obecnym w człowieku jest dążenie do prawdy.

Trzeci panel wykładowy prowadził Bp Antoni Dziemianko – Biskup Diecezji Pińskiej.

W tym bloku wykładowym, jako pierwszy wystąpił Ks. prof. dr hab. Józef Krukowski – Polska Akademia Nauk. W przedłożeniu „Wartości chrześcijańskie, a wartości Unii Europejskiej” mówił m. in., że w Unii Europejskiej występują nowe zjawiska kryzysowe np. problem przybywania imigrantów, czy nowe akty agresji. Właściwe źródło kryzysu tkwi w sferze kulturowej i aksjologicznej.

Prof. dr hab. Mirosław Piotrowski przedstawił temat „Symbolika chrześcijańska w przestrzeni publicznej w Unii Europejskiej”.

Już na początku zaznaczył, że symbole chrześcijańskie są wpisane w nasze dzieje od wieków.

-Najważniejszym symbolem chrześcijaństwa był krzyż – mówił prof. Piotrowski.

Podkreślił, że nie ma dziejów Polski bez chrześcijaństwa, muszą to przyznać także poganie. W dalszej części ukazał decyzje, postulaty i wypowiedzi polityków Unii Europejskiej, które dotyczyły usunięcia z przestrzeni publicznej treści, które mają konotacje katolickie.

Red. Mariusz Książek – dyrektor Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wystąpił z przedłożeniem „Wyzwania medialne Ruchu Europa Christi”.

We wstępnie przywołał postać św. Maksymiliana Kolbego, który w latach 30 stosował najnowocześniejsze techniki wydawnicze, by w ten sposób dotrzeć do jak największej liczby odbiorców.

Prelegent porównał Moderatora Ruchu Europa Christi, ks. Infułata Ireneusza Skubisia, do o. Maksymiliana. Ks. Skubiś tak jak Święty Franciszkanin odczytuje znaki czasu.

Jako przykład trudności i jednocześnie wyzwań prelegent podał popularny portal społecznościowy, który często blokuje treści związane z wiarą katolicką.

Następuje szybki wzrost posiadaczy smartfonów na świecie. Mówi się o zjawisku smartfonizacji. To również wyzwanie do szukania rozwiązań, by dotrzeć do tych osób z Ewangelią.

Ostatni, czwarty panel podczas obrad w Lublinie prowadził dr hab. Krzysztof Wiak, prof. KUL.

Wykład „Udział chrześcijan w życiu publicznym” wygłosił dr Bogusław Rogalski.

Następnie Jan Michał Małek – założyciel PAFERE w swoim przedłożeniu odpowiadał na pytanie postawione w tytule wykładu: „Czy obecna Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej dobrze służy gospodarce krajowej?”.

Ostatni wykład tej części, a zarazem całości obrad, wygłosił prof. dr hab. Dariusz Dudek z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Temat wystąpienia to „Aksjologia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.

W przerwach między poszczególnymi panelami, uczestnicy Kongresu mogli zadawać prelegentom pytania w nawiązaniu do ich wcześniejszych wystąpień.

Spotkanie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim podsumował moderator Ruchu Europa Christi ks. Infułat Ireneusz Skubiś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: nie zabijać to pierwszy krok ku miłości

2018-10-17 10:49

st (KAI) / Watykan

O piątym przykazaniu Bożym - „nie zabijaj” jako powołaniu do miłości mówił Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl katechez o Dekalogu. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 18 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

W swojej katechezie Franciszek nawiązał do Jezusowego wykładu piątego przykazania w Mt 5,21-24, gdzie Pan wskazuje, że każdy, kto się gniewa na swego brata, podobnie jak zabójca podlega sądowi. Wskazał, że dlatego właśnie św. Jan napisał: „Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą” (1 J 3, 15). Papież zaznaczył, że Pan Jezus dodał, iż nawet ci, którzy znieważają i wyszydzają, mogą zabijać, nakazując, byśmy zanim złożymy dar Bogu pojednali się z bratem.

Ojciec Święty stwierdził, że „za każdym razem, gdy wyrażamy brak zainteresowania życiem innych, za każdym razem, gdy nie kochamy, w głębi pogardzamy życiem. Nie kochać to pierwszy krok do zabicia; a nie zabijać to pierwszy krok do miłości”. Przypomniał, że pierwszy zabójca Kain, pytany przez Boga o swego brata Abla, którego zamordował odpowiada „Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?” (Rdz 4, 9). Podkreślił, że słowa obojętności charakteryzują mowę zabójcy. Tymczasem my mamy być stróżami jedni drugich.

Franciszek przypomniał, że ludzkie życie potrzebuje miłości wyrażającej się w miłosierdziu i przebaczeniu. „Jeśli zabijanie oznacza zniszczenie, zgładzenie, eliminowanie kogoś, to «nie zabijaj» będzie oznaczało uzdrowienie, dowartościowanie, włączanie i przebaczanie” – powiedział papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że od człowieka wymaga się nie tylko, by nie czynił zła, ale także aby czynił przygotowane dla siebie dobro. „«Nie zabijaj» jest wezwaniem do miłości i miłosierdzia, jest wezwaniem do życia zgodnie z Panem Jezusem, który oddał za nas życie i dla nas zmartwychwstał” – stwierdził Franciszek.

„W Nim, w Jego miłości silniejszej niż śmierć i mocą Ducha Świętego, którego daje nam Ojciec, możemy przyjąć słowo „Nie zabijaj” jako najważniejszy i zasadniczy apel: czyli nie zabijaj oznacza powołanie do miłości” – powiedział papież na zakończenie swojej katechezy.



Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj chciałbym kontynuować katechezę na temat piątego Słowa Dekalogu: „Nie zabijaj”. Podkreśliliśmy już, że przykazanie to ukazuje, iż w oczach Boga ludzkie życie jest cenne, święte i nienaruszalne. Nikt nie może pogardzać życiem innych czy też swoim własnym. Człowiek nosi bowiem w sobie obraz Boga i jest przedmiotem Jego nieskończonej miłości, niezależnie od tego jakie byłyby warunki, w jakich został powołany do istnienia.

W usłyszanym właśnie fragmencie Ewangelii Jezus objawia nam jeszcze głębszy sens tego przykazania. Stwierdza, że przed trybunałem Boga także gniew przeciwko bratu jest formą zabójstwa. Dlatego właśnie apostoł Jan napisze: „Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą” (1 J 3, 15). Ale Jezus na tym się nie zatrzymuje, i zgodnie z tą samą logiką dodaje, że nawet ci, którzy znieważają i wyszydzają, mogą zabijać. A my nawykliśmy do znieważania. To prawda znieważanie innych przychodzi nam tak, jakby było oddechem. A Jezus nam mówi: zatrzymaj się, bo zniewaga wyrządza zło, zabija. Pogardzanie. „Ja tymi ludźmi, tym człowiekiem pogardzam”- ależ jest to pewna forma zabijania godności osoby. Wspaniale byłoby, żeby to nauczanie Jezusa weszło do umysłu i serca każdego z nas i abyśmy postanowili, że nigdy nikogo nie będziemy znieważali. Byłoby to piękne postanowienie! Jezus mówi tutaj: uważaj – jeśli gardzisz, jeśli znieważasz, jeśli nienawidzisz - to jest zabójstwo.

Żaden ludzki kodeks nie zrównuje tak różnych czynów przypisując im ten sam stopień osądu. I konsekwentnie Jezus zachęca nas, abyśmy przerywali składanie ofiary w świątyni, jeśli pamiętamy, że brat nosi urazę przeciwko nam, aby pójść i szukać go oraz pojednać się z nim. Także my kiedy idziemy na Mszę św. powinniśmy mieć tę postawę pojednania wobec osób, z którymi mieliśmy problemy, o których źle myśleliśmy, które znieważaliśmy. Ale często kiedy czekamy na przyjście kapłana, aby odprawił Mszę świętą plotkujemy i źle mówimy o innych. Tego nie wolno czynić! Pomyślmy, jak ciężkim przewinieniem jest znieważanie, pogardzanie, nienawiść. Jezus stawia je na linii zabójstwa.

Co Jezus pragnie powiedzieć, rozszerzając aż do tego stopnia zakres Piątego Słowa? Człowiek ma szlachetne, bardzo wrażliwe życie i posiada najskrytsze „ja”, nie mniej ważne niż jego istnienie fizyczne. Istotnie by urazić niewinność dziecka wystarczy niewłaściwe zdanie. Dla zranienia kobiety wystarczy gest oziębłości. By złamać serce młodej osoby wystarczy odmówić jej zaufania. Aby unicestwić człowieka, wystarczy go zignorować. Obojętność zabija. To jakby powiedzieć innej osobie: jesteś dla mnie martwy, bo zabiłeś go w swoim sercu. Nie kochać to pierwszy krok do zabicia; a nie zabijać to pierwszy krok ku miłości.

Na początku Biblii czytamy to straszne zdanie, które wyszło z ust pierwszego zabójcy, Kaina po tym, jak Pan zapytał go, gdzie jest jego brat. Kain odpowiedział: „Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?” (Rdz 4, 9) [1]. Tak mówią mordercy: „to mnie nie dotyczy”, „to twoje sprawy” i tym podobne. Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie: czy jesteśmy stróżami naszych braci? Tak, jesteśmy! Jesteśmy stróżami jedni drugich! To jest droga życia, to jest droga, by nie zabijać.

Ludzkie życie potrzebuje miłości. A czym jest prawdziwa miłość? Jest tym właśnie, co ukazał nam Chrystus to znaczy miłosierdziem. Miłość, bez której nie możemy się obyć to ta, która przebacza, która akceptuje tych, którzy nas skrzywdzili. Nikt z nas nie przeżyje bez miłosierdzia, wszyscy potrzebujemy przebaczenia. Tak więc, jeśli zabijanie oznacza zniszczenie, zgładzenie, eliminowanie kogoś, to „nie zabijaj” będzie oznaczało uzdrowienie, dowartościowanie, włączanie a także przebaczanie.

Nikt nie może się łudzić myśląc: „Jestem w porządku, bo nie czynię nic złego”. Taki typ egzystencji jest właściwy dla minerału lub rośliny, tego bruku tutaj na placu św. Piotra, które nie czynią nic złego, ale nie dla człowieka, nie dla kobiety czy mężczyzny. Od człowieka wymaga się więcej. Istnieje dobro, które należy uczynić, przygotowane dla każdego z nas, każdemu sobie właściwe, które nas dogłębnie czyni samymi sobą. „Nie zabijaj” jest wezwaniem do miłości i miłosierdzia, jest wezwaniem do życia zgodnie z Panem Jezusem, który oddał za nas życie i dla nas zmartwychwstał.

Kiedyś my wszyscy zgromadzeni tutaj na placu powtarzaliśmy zdanie pewnego świętego dotyczące tej kwestii. Może nam dopomoże: „Nie czynienie zła jest rzeczą dobrą, ale nie czynienie dobra nie jest dobre”. Zawsze powinniśmy czynić dobro i wychodzić dalej.

On, który przyjmując ludzkie ciało uświęcił naszą egzystencję; On, który swoją krwią uczynił ją bezcenną; On, „Stwórca życia” (Dz 3, 15), dzięki któremu każdy jest darem Ojca. W Nim, w Jego miłości silniejszej niż śmierć i mocą Ducha Świętego, którego daje nam Ojciec, możemy przyjąć słowo „Nie zabijaj” jako najważniejszy i zasadniczy apel: czyli nie zabijaj oznacza powołanie do miłości. Dziękuję.

PRZYPISY:

1.Por. Katechizm Kościoła Katolickiego, 2259: „Pismo święte w opisie zabójstwa Abla przez jego brata Kaina ukazuje od początku historii ludzkości obecność w człowieku gniewu i pożądliwości, skutków grzechu pierworodnego. Człowiek stał się nieprzyjacielem swego bliźniego. Bóg osądza zbrodniczość tego bratobójstwa: «Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku Mnie... Bądź więc teraz przeklęty na tej roli, która rozwarła swą paszczę, aby wchłonąć krew brata twego, przelaną przez ciebie» (Rdz 4,10-11)”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Hanna Suchocka: w obliczu kwestionowania wartości państwa prawa potrzebny jest głos Kościoła

2018-10-17 19:34

lk / Warszawa (KAI)

W obliczu kwestionowania wartości, jakie stały u podstaw mozolnie odbudowywanego po 1989 r. państwa prawa, oczekiwany jest głos Kościoła. Paradoksalnie, mimo jego dzisiejszej krytyki, to oczekiwanie jest wyrazem zaufania do instytucji, która potrafiłaby to wzburzone może uspokoić – powiedziała b. premier Hanna Suchocka podczas konferencji „Podzwonne dla rozdziału Kościoła i państwa?”, która odbyła się w środę w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego.

Fotografia Felici

Uczestnicy konferencji zastanawiali się m.in. czy Kościół i ludzie wierzący powinni brać udział w debacie publicznej, także w jej politycznym wymiarze – jeśli tak, to na jakich zasadach i w jakich granicach?

Postawiono także pytanie, czy formuła niezależnych i autonomicznych wspólnot Kościoła i państwa – współpracujących ze sobą – „nie staje się już anachronizmem, a jeśli nie to czy trzeba ją redefiniować?”.

Dominikanin o. Maciej Zięba OP stwierdził, że odczuwa kilka powodów do głębokiego pesymizmu co do tego, jak postrzegane są obecnie relacje między państwem a Kościołem w Polsce.

Wskazał m.in. na tabloidyzację debaty publicznej, który to problem dotyczy także Kościoła, a wyrażany jest przez publicystów, polityków, ludzi kultury. Z jednej strony jest to np. katolicki publicysta krytykujący ofiary pedofilii w jednej ze stacji telewizyjnych, a z drugiej reżyser głośnego ostatnio filmu o duchowieństwie.

Dominikanin wyraził ubolewanie, że język tej debaty radykalizuje się i przypomina nawet czasy stalinowskie. Zaczynają dominować ekstremalne poglądy, które polaryzują debatę, a to działa na jej niekorzyść.

Jako przykład podał wiązanie religijności z niektórymi postawami ideowymi i politycznymi. – Dobry katolik to taki, który jest jednocześnie monarchistą i antysemitą – mówił o. Zięba. Jego zdaniem, ta triada zaczęła dominować w życiu publicznym, i jest to niebezpieczne.

W opinii dominikanina, konieczna jest redefinicja obecności religii w życiu publicznym. Trzeba przypomnieć, że można się z kimś nie zgadzać, ale nie można mu odbierać prawa do wyrażania bliskich mu poglądów. To samo dotyczy także tych, którzy chcieliby wyrugować religię z życia publicznego. Jego zdaniem Polskę czeka wojna religijna, która niestety podzieli obywateli na wiele lat.

Prof. Hanna Suchocka, b. premier i b. ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej wyraziła ubolewanie, że tym, co przeszkadza w dyskusji o Kościele, jest silne upolitycznienie i emocjonalne nastawienie do tego tematu. W takiej sytuacji, gdy dominują stereotypy, trudno się przebić z jakimikolwiek racjonalnymi argumentami.

Była premier skrytykowała dwie skrajne postawy, które obecnie dominują w dyskursie na temat roli Kościoła w społeczeństwie. Z jednej strony jest to błędne utożsamianie Kościoła i wiernych z jedną opcją polityczną, z drugiej strony wciąż obecny antyklerykalizm, wspominający o „państwie wyznaniowym”, potrzebie wypowiedzenia Konkordatu, opisujący duchowieństwo wyłącznie w negatywny sposób.

Prof. Suchocka przypomniała okoliczności, w jakich 25 lat temu trwały prace nad Konkordatem między Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską, w tym o obawach, jakie pojawiał się w trakcie konstruowania zawartych potem w tekście sformułowań.

Wiadomo było np. że nie można po prostu odtworzyć modelu wzajemnych relacji zapisanego w Konkordacie przedwojennym, gdyż powstał on w warunkach przed Soborem Watykańskim II. Unikano też słowa „rozdział”, gdyż nosiło ze sobą negatywne skojarzenia z poprzednim systemem, w którym Kościół traktowany był wrogo.

Odpowiadając krytykom Konkordatu ze strony lewicowej i antyklerykalnej, twierdzącym, że usytuował on Polskę w „epoce średniowiecza”, b. premier przypomniała, że umowa ta była potwierdzeniem naszej przynależności do europejskiej cywilizacji wartości. Stwierdzono przecież w Konkordacie, że obie podpisujące go strony zobowiązują się kierować „powszechnymi zasadami prawa międzynarodowego, łącznie z normami dotyczącymi poszanowania praw człowieka, podstawowych swobód oraz wyeliminowania wszelkich form nietolerancji i dyskryminacji z powodów religijnych”.

„To są sformułowania zawarte explicite w Konkordacie. One nas osadzają w cywilizacji europejskiej kultury prawnej” – dodała prof. Suchocka.

Zdaniem prof. Suchockiej, konieczne jest dziś dokładniejsze określenie w debacie publicznej tego, co w wielu dokumentach prawnych i w dyskusji nad respektowaniem Konstytucji nazywa się dobrem wspólnym. Z tego bowiem niedookreślenia wynika obecny kryzys i podziały w polskim społeczeństwie.

Ta kategoria dziś jest niestety tylko sloganem, a przecież jest ona dynamiczna, obejmuje inne jej rozumienie w różnym czasie i w różnych kontekstach życia publicznego. Obecnie jest redukowana do zaspokajania dobra partyjnego. - To oczywiście jest sprzeczne z duchem posoborowym, gdyż jest wykluczające. Wyklucza np. tych, którzy są katolikami, a nie utożsamiają się z daną jedną partią polityczną – mówiła b. ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej.

Inną kluczową kategorią wymagającą sprecyzowania jest „państwo prawa”. - Gdy przygotowany był Konkordat nie zakładaliśmy, że ta kategoria może zostać zakwestionowana – stwierdziła z ubolewaniem prof. Suchocka.

Jej zdaniem, przy obecnym sporze politycznym w kraju i w obliczu kwestionowania wartości, jakie stały u podstaw mozolnie odbudowywanego po 1989 r. państwa prawa, oczekiwany jest głos Kościoła. – Paradoksalnie, mimo takiej krytyki Kościoła, spowodowanej ostatnio pewnym filmem, to oczekiwanie jest bardzo silne jako wyraz zaufania do Kościoła jako instytucji, która potrafiłaby to wzburzone może uspokoić – powiedziała Hanna Suchocka.

Amerykański publicysta katolicki George Weigel przedstawił kilka zasadniczych idei dotyczących stanu demokracji w XXI wieku w świecie, jednocześnie sytuując w tym katalogu Kościół katolicki.

Wymienił m.in. ideę wolnego społeczeństwa, wolności jako takiej, kondycji cywilizacyjnej Europy Zachodniej, pamięć historyczną, pluralizm, patriotyzm przeciwstawiony nacjonalizmowi oraz „obecny publicznie Kościół w wolnym społeczeństwie”.

Zdaniem Weigla, europejski katolicyzm był przez długi czas wykorzystywany do ustanawiania Kościoła państwowego. Jan Paweł II wiedział, że te czasy już minęły. Jednak alternatywą dla Kościoła państwowego nie miał być ani Kościół prywatny, ani zepchnięty do getta, ani upartyjniony, ale właśnie obecny publicznie: taki, który w encyklice „Redemptor hominis” papież nazwał „Kościołem, który proponuje”.

W „Centesimus annus” papież nauczał, że działałby w przestrzeni publicznej przede wszystkim za pośrednictwem wolnych stowarzyszeń społeczeństwa obywatelskiego, a nie jako aktor polityczny. Byłby to Kościół, który przedstawia argumenty, a nie dąży do wypracowania środków politycznych.

Taki Kościół działałby „na głębszym poziomie życia publicznego – kulturowej świadomości i samozrozumienia”, czyli „byłby strażnikiem prawd, które umożliwiają dobre przeżywanie wolności”. Byłby wreszcie potrzebny postrzchrześcijańskiej obecnie Europie, która staje się też postracjonalna, niezdolna do zorganizowania silnej, przekazywanej przez kulturę i znajdującej polityczny oddźwięk obrony demokracji i wolnego społeczeństwa.

Wystąpieniom prelegentów towarzyszył następnie panel komentatorów, w którym głos zabrali: Andrzej Szostkiewicz („Polityka”), Michał Szułdrzyński („Rzeczpospolita”), politolog Sławomir Sowiński (UKSW) i Jakub Bierzyński (dom mediowy OMD).

Organizatorem debaty „Podzwonne dla rozdziału Kościoła i państwa?” była Fundacja Służby Rzeczypospolitej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem