Reklama

Studia anglojęzyczne na UKSW dla prześladowanych chrześcijan

2018-10-26 17:35

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Na Uniwersytecie Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, podczas której zaprezentowano program, cel oraz założenia inaugurowanego właśnie na UKSW projektu studiów anglojęzycznych dla studentów mniejszości religijnych i etnicznych, pochodzących z terenów objętych dyskryminacją oraz przemocą, w szczególności z Afryki.

- Kształcimy misjonarzy, wolontariuszy, którzy wyjeżdżają do różnych krajów, gdzie są ludzie potrzebujący. Poprzez tę inicjatywę w sposób jeszcze bardziej systemowy weszliśmy we współpracę pomocy. Jestem przekonany, że to działanie, które podjęliśmy, znajdzie jeszcze lepszą kontynuację nie tylko w obszarze kształcenia filozoficznego, kulturowego, teologicznego, ale i medycznego – powiedział ks. prof. Stanisław Dziekoński, rektor UKSW. Podkreślił, że uczelnia chce bardzo odpowiedzialnie podejść do pomocy innym i tę pomoc nieść poprzez przygotowanie liderów, którzy wracają do miejsc im drogich i tam kształtują środowiska w sposób odpowiedzialny otwarte na innych ludzie, inne kultury, środowiska pomocne każdemu człowiekowi.

Łukasz Krzysztofka

Dyskryminacja chrześcijan na świecie przybiera dzisiaj olbrzymie rozmiary. W odpowiedzi na to bardzo niepokojące i nasilone zjawisko polski rząd przeznaczył kwotę miliona czterystu tysięcy zł., która pozwoliła na uruchomienie i kontynuację w tym roku anglojęzycznych studiów. - Myślę, że to jest kwota niewielka, jaką mogliśmy przeznaczyć, ale kwota, która przyniesie bardzo duży wkład intelektualny państwa polskiego i polskiego świata nauki do krajów, które są objęte dyskryminacją, wojnami, niezrozumieniem i prześladowaniem – powiedziała min. Kempa.

Polska przeznacza na pomoc humanitarną i rozwojową razem 2,5 mld. zł. Taką kwotą możemy podzielić się z potrzebującymi na terenie całego świata i z tą pomocą przez organizacje pozarządowe bezpośrednio docieramy do potrzebujących. - Gdyby nie „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” i ponad dwa tysiące polskich misjonarzy czynnie działających i docierających do osób potrzebujących, szczególnie w Afryce, Ameryce Południowej, nie byłoby to możliwe – powiedziała minister Beata Kempa. Dodała, że gdyby Polska nie współpracowała np. z Kościołami Wschodu , nie byłoby możliwe niesienie pomocy np. w samej Syrii - dlatego, że tylko i wyłącznie dzięki tym kontaktom i bazie lokalowej jest możliwe niesienie pomocy tam, na miejscu.

Reklama

- To jest pierwszy warunek. Także tam, gdzie przeprowadzane są projekty edukacyjne, jak np. w Libanie, gdzie dzięki międzykulturowemu porozumieniu można było prowadzić szkołę dla dzieci z różnych wyznań i różnych krajów. Te dzieci siadały ze sobą razem w ławce. Jest duże prawdopodobieństwo, że później nie będą ze sobą walczyć – zauważyła min. Kempa.

Ks. prof. Waldemar Cisło, szef sekcji polskiej „Pomocy Kościołowi w Potrzebie” podkreślił, że Kościół w Polsce jest jedynym Kościołem, który na taką skalę obchodzi dzień solidarności z Kościołem prześladowanym. W tym roku został on przeniesiony na 28 października ze względu na setną rocznicę odzyskania niepodległości, która wypada w drugą niedzielę listopada. - Ten dzień jest dedykowany Pakistanowi. Będziemy modlić się, informować, zbierać środki materialne na pomoc dla naszych chrześcijan. W Pakistanie jest to mała wspólnota - w prawie stumilionowym kraju żyje półtora miliona katolików. Najbardziej drastycznymi problemami tam jest porywanie około 800 dziewcząt i kobiet rocznie i wydawanych na siłę za muzułmanów. Są też przykłady gwałtów i porwań. Musimy mówić w imieniu tych małych wspólnot, bo one liczą na to, że my dzięki życzliwości państwa będziemy mówić w ich imieniu – zaznaczył ks. prof. Cisło.

W konferencji uczestniczył także abp Chryzostam II Synetos, zwierzchnik Cypryjskiego Kościoła Prawosławnego. Hierarcha zwrócił uwagę, że mimo niedawnego kryzysu Grecja nie przestanie dawać tego, co ma zawsze i czego nie straciła – swojej miłości. - Chce was zapewnić, że człowieczeństwo to jest coś, czego Grecy nigdy nie stracą wobec obecnego i – nie daj Boże – następnych kryzysów. Grecja ma taki sposób działania, że nawet gdy wszystkiego innego będzie nam brakowało, to i tak będziemy pomagać innym, pokazując nasze człowieczeństwo – podkreślił. Abp Chryzostam wyraził także nadzieję, że inne państwa też zrozumieją, jak bardzo Polska pomaga Gracji i także ruszą jej z pomocą.

Polska, jako ojczyzna św. Jana Pawła II ma swoją markę na świecie. - Teologia nie jest u nas liberalna, jak w niektórych krajach zachodnich, do których biskupi mają obawy przed posyłaniem tam księży, a my w ten sposób spłacamy dług, bo nasi księża w czasach stanu wojennego czy wcześniej, w czasach komunizmu, studiowali w Rzymie, korzystając z pomocy Kościoła zachodniego. Dzisiaj my przejmujemy pałeczkę w sztafecie i kształcimy kadrę – podkreślił ks. prof. Cisło.

Na dzień dzisiejszy w ramach wydziału teologicznego UKSW kształci się 20 księży doktorantów z różnych krajów afrykańskich.

Tagi:
nauka

Kongregacja Nauki Wiary: odpowiedź na wątpliwość dotyczącą usunięcia macicy

2019-01-03 16:22

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Kongregacja Nauki Wiary opublikowała odpowiedź dotyczącą wątpliwości w sprawie dopuszczalności usunięcia macicy w niektórych przypadkach.

pixabay.com/StockSnap

Kongregacja we wcześniejszym dokumencie stwierdziła, że uznaje za moralnie dopuszczalne usunięcie macicy w przypadku aktualnego i poważnego zagrożenia dla życia matki, natomiast podkreśla, że jest ona niegodziwa jeśli stosowana jest jako forma bezpośredniej sterylizacji poprzez usunięcie macicy lub podwiązanie jajowodów z intencją niedopuszczenia do ewentualnego zajścia w ciążę, co może spowodować pewne ryzyko dla życia matki.

Wątpliwość, na którą odpowiedziała Kongregacja, dotyczyła sytuacji, kiedy macica znajduje się w nieodwracalnym stanie niezdatności do prokreacji, a lekarze specjaliści osiągnęli pewność, że ewentualna ciąża doprowadzi do samoczynnego poronienia, zanim płód osiągnie stan rozwoju zdolny do przeżycia. W takiej sytuacji, kiedy prokreacja i tak jest niemożliwa, a kobieta nie będzie mogła zajść w ciążę, usunięcie macicy jest dopuszczalne. Nie chodzi bowiem tutaj o sterylizację. Kongregacja wskazuje, że przypadek taki nie dotyczy ryzyka w związku z poczęciem dziecka, ale sytuacji wyjściowej, kiedy stwierdzono, że i tak niemożliwe jest jego poczęcie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jerzy Owsiak na bakier z Kościołem i patriotyzmem

2014-06-10 14:43

Jerzy Robert Nowak
Niedziela Ogólnopolska 24/2014, str. 42-43

TOMASZ URBANEK/DDTVN/EAST NEWS
Jerzy Owsiak

Niedawno ogłoszono, że laureatem plebiscytu „Ludzie Wolności”, organizowanego przez „Gazetę Wyborczą” i TVN, w kategorii „społeczeństwo” został Jerzy Owsiak. Dla wielu osób była to wiadomość szokująca ze względu na ogromną kontrowersyjność tej postaci. Powszechnie znana jest rola Jerzego Owsiaka jako najgłośniejszego propagatora „luzu”, amoralnej zasady „róbta, co chceta”. Wielokrotnie wskazywano również, jak za jego rzekomą apolitycznością i ogromnie nagłaśnianą przez media ideą charytatywnej zbiórki pieniędzy kryje się jednoznaczna stronniczość na rzecz lewej części sceny politycznej. W tym tekście chciałbym skrótowo pokazać niektóre – nie dość znane – fakty, ilustrujące wyraźne uprzedzenia Owsiaka wobec Kościoła i Polaków jako narodu.

Antykościelne fobie

Jerzy Owsiak jest synem pułkownika milicji, zajadłego ateisty. Jego ojciec w pisanych przez siebie życiorysach akcentował swój negatywny stosunek do duchowieństwa katolickiego, określając je jako „szkodnika państwa demokratycznego” (P. Lisiewicz, M. Marosz, „Ten, który zniszczył bunt”, „Nowe Państwo”, ½013). Niewierząca była również matka Owsiaka (por. M. Narbutt, „Człowiek orkiestra”, „Rzeczpospolita” z 31 stycznia – 1 lutego 2004 r.).

Pomimo wychowania w ateistycznej rodzinie Owsiak deklarował się jako „niechodzący do kościoła katolik” (M. Narbutt, tamże). O tym, jaki jest faktyczny stosunek Owsiaka do Kościoła, najwymowniej świadczy fakt, że na początku lat 90. Owsiak ogłaszał jako hymn w programie „Róbta, co chceta” antyklerykalną piosenkę „Hipisówka” zespołu „Kobranocka” (por. P. Lisiewicz, „Seks zamiast armat”, „Gazeta Polska” z 3 stycznia 2007 r.). Piosenka w obrzydliwy wręcz sposób lżyła Kościół i duchownych. Dość zacytować choćby taki fragment:

„Modlitw szept w usta wbiegł
O stosunkach, o stosunkach przerywanych,
Głupi pech i lęk klech
Na głupotę, na durnotę przekuwany.
Wiara w cud, mrowie złud,
Które ty opłacasz swoją mrówczą pracą,
Dokąd pójść, zewsząd gnój,
Zwykły znój, za który nigdy nie zapłacą”.

I jakoś dziwne wyszydzanie w piosence „lęku klech na głupotę przekuwanego”, „wiary w cud” nijak nie przeszkadzało „katolikowi” Owsiakowi. Promowanie antykościelnej „Hipisówki” u Owsiaka nie było czymś odosobnionym. Grzegorz Wierzchołowski wspominał: „Na pierwszej edycji Przystanku w 1995 r. gromkie brawa wśród części publiczności zebrał np. lewacki zespół «Hurt», śpiewając m.in.: «Zdejmij ten krzyż, on przeszkadza ci, zdejmij ten krzyż, wyrzuć go za drzwi»” („Przystanek Postęp”, „Gazeta Polska” z 29 sierpnia 2007 r.).

W wywiadzie dla czasopisma „Zdrowie” „katolik” Owsiak wprost wyszydzał wiarę w cudowne powstanie człowieka, mówiąc m.in.: „Ludzie za granicą mnie pytają: «Czy naprawdę u was w rządzie myślą, że człowiek powstał wyłącznie w sposób cudowny?». Co ja mam odpowiadać? Jak głupoty opowiada ktoś w autobusie, można się odwrócić. Ale kiedy to mówią politycy – trzeba reagować” (za postkomunistycznym „Przeglądem” z 14 stycznia 2007 r.).

Szokujący był fakt, że „katolik” Owsiak jakoś szczególnie nietolerancyjny był wobec Kościoła katolickiego, podczas gdy równocześnie był bardzo łaskawy wobec innych wyznań, zwłaszcza wobec sekty Hare Kryszna. Socjolog Jacek Kurzępa komentował: „Pan Owsiak z niewiadomych powodów toczy boje z Przystankiem Jezus, podczas gdy bez oporów przyzwala na aktywność sekty Hare Kryszna, która ponad 20 lat temu została uznana za szczególnie niebezpieczną przez Parlament Europejski. Hare Kryszna zaprasza woodstockową młodzież do udziału w procesjach, oferuje tanie posiłki, wabi do swojej świątyni, z której dobiegają dźwięki modlitwy i mantry. Ludzie nie rozumieją, że uczestniczą w rytuałach sekty. Ten kryptoprzekaz oceniam jako bardzo subtelną, ale niebezpieczną promocję Hare Kryszny” (wywiad A. Mikołajczyka z dr. J. Kurzępą pt. „Świat według Owsiaka”, „OZON” z 2 sierpnia 2008 r.). Trzeba stwierdzić, że dr Kurzępa (dziś już profesor) miał rację. Na tle życzliwego stosunku Owsiaka do sekty Hare Kryszna tym bardziej szokujący był jego nader niechętny stosunek do Przystanku Jezus. Po kilku latach tarć i trudnych rozmów w końcu doszło do ostatecznego konfliktu z winy Owsiaka. W marcu 2003 r. Jerzy Owsiak w wypowiedzi dla „Gazety Lubuskiej” (powtórzonej później przez KAI) powiedział, że „nie chce widzieć na Przystanku Woodstock namiotu i duchownych z Przystanku Jezus”. Na uwagę ks. Draguły, że organizatorzy Przystanku Jezus spełnili już w zeszłym roku wszystkie warunki Owsiaka, szef WOŚP warknął: „Powiedzmy, że w tym roku odbiła mi palma”. Wśród zbieraniny młodych na Woodstocku nader silnie uzewnętrzniały się nastroje antykatolickie. W czasie Przystanku Woodstock w 1999 r. pod adresem młodzieży z Przystanku Jezus, która szła w Drodze Krzyżowej, „posypały się wyzwiska ze strony zbuntowanych punków. Poleciało też kilka butelek” (M. Majewski, „Żar stu tysięcy”, „Rzeczpospolita” z 7 sierpnia 1999 r.). Wielokrotnie dochodziło do profanowania krzyża przy namiocie na Przystanku Jezus. Zdziczali młodzi ludzie rzucali w niego puszkami od konserw i wyszydzali go (por. M. Jeżewska, M. Marosz, D. Łomicka, „Przystanek Woodstock – profanują krzyż”, „Gazeta Polska Codziennie” z 3 sierpnia 2013 r.). Ze szczególną zajadłością Owsiak atakował Radio Maryja i o. Tadeusza Rydzyka. Po publikacji we „Wprost” osławionych „taśm Rydzyka” pisał w liście do prezydenta i premiera: „Słowa o. Rydzyka mogę tylko porównać z najbardziej absurdalnymi wypowiedziami partyjnych bonzów III Rzeszy (...). Jest tak głupio znowu wstydzić się za ten kraj” („Gazeta Wyborcza” z 11 lipca 2007 r.).

Owsiak: „Polacy są straszliwymi rasistami”

W 2000 r., w czasie ogromnego kryzysu prawicy w związku z upadkiem AWS-u, Jerzy Owsiak pozwolił sobie na publiczne ujawnienie całej fobii wobec swego narodu. Zrobił to w wywiadzie dla tropiącego „nacjonalizm” i „antysemityzm” antyfaszystowskiego czasopisma „Nigdy Więcej”, mówiąc m.in.: „Polacy są straszliwymi rasistami. Szowinizm narodowy jest obecny w Polsce i nie jest to wcale bardzo marginalne zjawisko. Potwierdza to np. program Wojciecha Cejrowskiego «WC Kwadrans» (...). Polacy lubią być rasistami, chcą polepszyć przez to swój wizerunek, swoją własną wartość. (...) Duży udział w tym ma np. Kościół, który, nie rozumiejąc pewnych rzeczy, stawia kropkę nad «i». (...) Jesteśmy bardzo nietolerancyjni w stosunku do osób innej wiary. (...) Polacy są okropnymi rasistami (wywiad A. Zachei z J. Owsiakiem pt. „Trzeba być konsekwentnym”, „Nigdy Więcej”, 1½000). W wywiadzie znalazło się jeszcze odpowiednie określenie Polski w porównaniu z innymi krajami, zdaniem Owsiaka – „Polska... to zaścianek”.

Owsiaka pogarda dla Polski

Można tylko żałować, że te niemądre uogólnienia Owsiaka są tak mało znane w Polsce, bo na pewno pomogłyby w podważeniu jego mitu. Przypomnijmy jednak, że kilkakrotnie nawet podczas publicznych spotkań posuwał się on do otwartego wypowiedzenia jakiejś obrzydliwej opinii o Polsce. Oto kilka przykładów. 8 czerwca 2001 r. w Żarach, podczas publicznego spotkania zorganizowanego przez władze miasta i w ich obecności, Owsiak wypowiedział słowa: „W Polsce, tym pieprzonym kraju, zawsze będą narkotyki” (MZM, „Polska to «piep... kraj»”, „Nasza Polska” z 19 czerwca 2001 r.). Oburzony wypowiedzią Owsiaka Krzysztof Błażejczyk skierował do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa z art.133, polegającego na znieważeniu Ojczyzny. Wkrótce okazało się jednak, że prokuratura, decyzją z 31 lipca 2001 r., odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie znieważenia narodu i Rzeczypospolitej Polskiej. Pismo prokuratury nie zawierało żadnej argumentacji (por. A. Echolette, „Nie obraził Narodu”, „Nasza Polska” z 21 sierpnia 2001 r.). Do ponownego plugawienia imienia Polski przez Owsiaka doszło na Przystanku w Woodstock w 2003 r. Andrzej Poray tak pisał na ten temat: „«Polska to pop... kraj. Żyjemy w pop... kraju» – tymi słowami lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak otwierał Przystanek Woodstock. Wykreowany przez lewicowe media «autorytet» i później nie szczędził wulgarnych, agresywnych słów pod adresem Ojczyzny” („Owsiak i jego armia”, „Nasza Polska” z 12 sierpnia 2003 r.).

Dziennikarz „Do Rzeczy” Wojciech Wybranowski wspominał podobnie ohydne wystąpienie Owsiaka: „To był 2002 lub 2003 rok. Jeden z Przystanków Woodstock, jakie jako dziennikarz relacjonowałem (...). Mija godzina 17-ta. W tym czasie w wielu miastach Polski ludzie stają na baczność, w milczeniu oddając hołd Powstańcom Warszawskim. A w Żarach na scenę wychodzi Owsiak. (...) I dokładnie w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego wrzeszczy do tych młodych zgromadzonych pod sceną obraźliwe słowa pod adresem Polski, coś, że pieprzy Polskę, że Polska to… i tu padają bardzo wulgarne słowa. (...)” („Jerzy Owsiak publicznie zbluzgał mój kraj, czyli jak szef WOŚP «oddał hołd» Powstaniu Warszawskiemu”, www.niezlomni.com, dostęp z 11 stycznia 2014 r.). W czasie gdy mamy tak wielkie zaległości w odsłanianiu przemilczanej najnowszej historii, dziejów Żołnierzy Wyklętych czy prześladowań politycznych doby stanu wojennego, Owsiak perorował: „Trzeba raz na zawsze skończyć z tymi pomnikami ku czci i chwale, z tym wiecznym gadaniem, co kto zrobił 30 lat temu” (wywiad M. Szymaniaka z J. Owsiakiem pt. „Mam dość pomników ku czci i chwale”, „Życie Warszawy” z 25-26 sierpnia 2007 r.).

Szerszy portret J. Owsiaka znajduje się w świeżo wydanym 3. tomie mojej książki „Czerwone dynastie przeciw Narodowi i Kościołowi”, którą można zamówić – tel. 608-854-215 i e-mail: maron@upcpoczta.pl) J.R.N.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

XI Gminny Przegląd Kolęd „Śpiewajcie i grajcie Mu” w Ożarowie

2019-01-21 07:43

Zofia Białas

Zofia Białas

Ksiądz Jan Twardowski pytał:, „ Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?/Dlaczego wpatrujemy się w gwiazdę na niebie?/ Dlaczego śpiewamy kolędy? I odpowiadał:, „ Dlatego, żeby się uczyć miłości do Pana Jezusa./ Dlatego, żeby podawać sobie ręce./ Dlatego, żeby uśmiechać się do siebie./ Dlatego, żeby sobie przebaczać”.

O tym wszystkim i o tym, że pan Jezus wyrzekając się ziemskich splendorów, nie wyrzekł się ziemskiej, ludzkiej miłości, matczynej miłości, troski św. Józefa, serdeczności pasterzy i mędrców, przypomnieli wykonawcy XI Gminnego Przeglądu Kolęd w Ożarowie, przywołując Świętą Betlejemską Noc, Gwiazdę nad Betlejem, minioną Wigilię, zamyślenie Matki Bożej, łamanie się opłatkiem, bezwzględność Heroda, pokłon trzech mędrców…

XI Przegląd Kolęd „Śpiewajcie i grajcie Mu” odbył się 20 stycznia w kościele p.w. św. Marii Magdaleny w Ożarowie. Zaprosili na niego: ks. proboszcz Sylwester Rasztar, Zespół Śpiewaczo- Obrzędowy z Ożarowa, Gminna Orkiestra Dęta z Ożarowa, Zespół Szkoły i Przedszkola w Ożarowie, Urząd Gminy Mokrsko oraz Gminna Biblioteka Publiczna w Mokrsku.

Zobacz zdjęcia: Przegląd Kolęd w Ożarowie

Zgłoszenia wykonawców przyjmowała Gminna Biblioteka Publiczna w Mokrsku. Na liście znalazło się 17 wykonawców, łącznie 292 uczestników reprezentujących miejscowości z Gminy Mokrsko, ale nie tylko.

Przed licznie zgromadzoną publicznością wystąpili kolejno: Orkiestra Dęta z Ożarowa pod batutą Tomasza Majtyki (zagrała: Wśród nocnej ciszy, Przybieżeli do Betlejem, Triumfy króla niebieskiego, Dzisiaj w Betlejem); przedszkolaki z Krzyworzeki z kolędami: Świąteczne życzenia, Bosy Pastuszek, Lulajże Jezuniu, przedszkolaki z Ożarowa z utworami Choinka, Lulajże Jezuniu; przedszkolaki z Mokrska, którzy zaprezentowali kolędy: Śpij Jezusku śpij, Święta, czas radości, Kołysanka dla Jezuska; przedszkolaki i uczniowie Szkoły Podstawowej w Chotowie z kolędami: Śpij Jezusku, Przylecieli aniołkowie, Mała pastorałka; uczennice klasy II Szkoły Podstawowej w Krzyworzece z kolędami: Uciekali, Mario, czy Ty wiesz, Podarunki z Nieba, Jezu, Boże dziecię; Ludowy Zespół Wokalny z Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu (opiekun Jagoda Majtyka) z kolędami i pastorałkami (zaśpiewali: Gore gwiazda, Pastorałka od serca do ucha, Merry Christmas Everyone: Wśród nocnej ciszy, Jest taki dzień); uczniowie Szkoły Podstawowej w Komornikach, którzy zaśpiewali i zagrali: Pastorałka od ucha do ucha, Cieszmy się, Bóg się rodzi i Cicha noc (instrumentalnie rodzeństwo Lidia i Konrad Kupis); soliści ze Szkoły Podstawowej w Mokrsku, którzy zaśpiewali: Sianko na stół, Gdy śliczna Panna, Mario, czy Ty wiesz; uczniowie Szkoły Podstawowej w Ożarowie z dwoma utworami: Gore gwiazda, Świeć gwiazdeczko, mała świeć.

W kolejnej części Przeglądu wystąpił Chor Parafialny z Ożarowa pod dyrekcją organisty Bogdana Wesołego, który zaśpiewał: Bracia patrzcie jeno, Dziecino słodka, Dzieciątko dostojne, Wśród tylu dróg; Zespół Włościanie z Chotowa z pastorałkami i kolędami: Gwałtu, gwałtu pastuszkowie, Śliczna Gwiazda, Promiennym blaskiem; Zespół Dworzanki z Mokrska z kolędami i pastorałkami: Z narodzenia Pana, W tej kolędzie, Skrzypi wóz; Zespół Śpiewaczo – Obrzędowy z Ożarowa pod kierunkiem kapelmistrza Bogdana Mieszkalskiego z kolędami i pastorałkami: Jezusa narodzonego, A cóż z tą Dzieciną, Zaśpiewajmy od ucha do serca i Wśród nocnej ciszy (na bis).

Szczególnym fragmentem XI Gminnego Przeglądu Kolęd był występ rodzeństwa - Tomasza Majtyki (syntezator) i Jagody Majtyki - śpiew, montaż słowno – muzyczny przygotowany przez Świetlicę Wiejską w Chotowie pod okiem instruktorek – Jagody Majtyki i Natalii Zwierz oraz występ duetu - Łukasz Jasak i Martyna Dubińska (Gość specjalny Przeglądu).

O randze Przeglądu Kolęd „Śpiewajcie i grajcie Mu” świadczy już jego XI edycja, wypełniona po brzegi nawa kościoła w godzinach od 16 do 20.30, obecność władz gminnych, Renaty Cieślak – dyrektorki Gminnej Biblioteki Publicznej w Mokrsku i wielkie zaangażowanie wszystkich wykonawców, począwszy od tych najmłodszych, po tych najstarszych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem