Reklama

Dzień Katolickich Twórców i Artystów

2018-12-04 15:49

Małgorzata Godzisz
Krzysztof Zanussi przed projekcją „Spirali”

Już 8 grudnia 2018 r. w Warszawie odbędzie Dzień Katolickich Twórców i Artystów, pod hasłem “Quo Vadis Twórco?” To pierwsze tego typu wydarzenie konferencyjno-uwielbieniowe. Inicjatywa jest organizowana przez GOoDstage, a błogosławi jej bp Michał Janocha, który odprawi Mszę Świętą podczas spotkania.

Dzień Katolickich Twórców i Artystów (więcej o samej inicjatywie pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=5m91b6vK8t4) to wydarzenie zapoczątkowane przez Kasię i Magdę, założycielki projektu GOoDstage, które poczuły wezwanie do zorganizowania tego niezwykłego spotkania. Już w najbliższą sobotę, w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie, wielu twórców oraz artystów będzie mogło się spotkać w jednym miejscu, wymienić doświadczeniem, uczestniczyć w ciekawych konferencjach, a także niezwykłym wieczorze wielbienia, dziękując Bogu za otrzymane talenty.

- Naszym pragnieniem jest, aby kultura w Polsce służyła dobru i wartościom chrześcijańskim, a twórcy i osoby odpowiedzialne za różne przekazy medialne dokonywały dobrych wyborów, pomagającym ludziom w rozwoju duchowym i społecznym. - mówią organizatorki wydarzenia

Reklama

Nie od dziś wiadomo jak ważne jest, aby polska scena obfitowała w wartościowe projekty muzyczne, filmowe i inne wydarzenia, które pomogą zmieniać życie innych ludzi. Pierwsza edycja „Dni Katolickich Artystów i Twórców” to dopiero początek! W przyszłości inicjatywa ma szansę rozwinąć się i zaowocować cyklicznymi spotkaniami, a także rozprzestrzenić się też w innych miastach w Polsce.

To niezwykłe wydarzenie otrzymało błogosławieństwo kościoła, a samej Mszy Świętej będzie przewodniczył bp Michał Janocha, który osobiście zaprasza do uczestnictwa w spotkaniu.

Wywiad z biskupem pod linkiem: https://youtu.be/5gk77N6GY7k

Swoimi myślami podzielił się również Pan Krzysztof Zanussi: https://youtu.be/GfH1YIARUWE

Organizatorki chcą, aby całe wydarzenie było bezpłatne i otwarte dla każdego, dlatego też można wspomóc to dzieło na portalu KatolikWspiera.pl, pod linkiem: https://www.katolikwspiera.pl/dzien-katolickich-tworcow-i-artystow.html

Jako osoby mało znane nie mamy jeszcze sponsorów. To trudne dla nas początki, dlatego potrzebujemy wsparcia zarówno modlitewnego, jak i promocyjnego, jak i finansowego. które pomogą nam podziękować prelegentom, zapłacić za pracę techników czy oświetleniowców, zwrócić koszta podróży zaproszonym artystom. - zachęcają Kasia oraz Magda

Tagi:
artysta

Światło i mrok w muzeum w Jaworze

2018-12-05 11:10

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 49/2018, str. VI

Do końca grudnia można oglądać w Muzeum w Jaworze wystawę obrazów artysty malarza żyjącego i tworzącego na terenie naszej diecezji – Andrzeja Boja Wojtowicza. Jej tytuł – wzięty z łaciny – „Lux – Tenebrae” – oznacza „Światło – Mrok”

Ks. Piotr Nowosielski
Biskup Jordan ubrany w kapę pochodzącą z Krzeszowa - obraz Andrzeja Boja Wojtowicza

Otwarcie wystawy miało miejsce 11 listopada, gdy cała Polska obchodziła 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Jednak dla Jawora był to także dzień patrona miasta – św. Marcina. Stąd też wszystkich wchodzących na salę wystaw witał współczesny obraz przedstawiający św. Marcina. Dzieło to pozostanie już na stałe w tym mieście.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oczy Maryi żyją

2014-07-08 13:29

Bernadeta Grabowska
Niedziela Ogólnopolska 28/2014, str. 14-15

Wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, obecny na indiańskim płaszczu uplecionym z włókien agawy, od prawie pięciu wieków spędza sen z powiek zatwardziałym agnostykom i wielu naukowcom. O jego tajemnicy z Ewą Kowalewską rozmawia Bernadeta Grabowska.

Graziako/Niedziela

BERNADETA GRABOWSKA: - Czym jest acheiropoietos?

EWA KOWALEWSKA: - Wolę sformułowanie „nerukotvornyj”, a więc dzieło niewykonane ręką ludzką. Na świecie istnieją trzy takie wizerunki, ukazujące Zbawiciela i Niepokalaną: Całun Turyński, Chusta z Manoppello oraz Tilma św. Juana Diego, na której jest cudownie „zapisany” obraz Maryi Panny. Mówi się błędnie o tych dziełach, że nie mają one autora. Tymczasem ich pochodzenie jest niezwykłe, ponadnaturalne. Wpatrując się w nie, kontemplujemy oblicze samego Boga i jego Matki. To wielka, święta tajemnica. Obcujemy bowiem z czymś, co przekracza nasze ludzkie granice pojmowania. Obraz Matki Bożej z Guadalupe został namalowany ręką Matki Bożej na słabym jakościowo płótnie - z włókien agawy - niemal pięć wieków temu i trwa nienaruszony po dziś dzień...

- Jak doszło do jego powstania?

- 9 grudnia 1531 r. Matka Boża ukazała się prostemu człowiekowi, Indianinowi Juanowi Diego. Zwróciła się do niego w jego ojczystym języku nahuatl z prośbą o wybudowanie na wzgórzu Tepeyac świątyni ku Jej czci. Juan Diego udał się z tą prośbą do biskupa Juana de Zumárragi. Ten jednak - trudno się dziwić - nie uwierzył mu, ale poprosił Juana o jakiś znak. Podczas kolejnego objawienia Madonna kazała Indianinowi wejść na szczyt wzgórza Tepeyac. Jakież było jego zdziwienie, kiedy spostrzegł morze kwiatów - róż kastylijskich, niespotykanych o tej porze roku i w tym rejonie. Przepiękna Pani poleciła Juanowi nazbierać całe ich naręcze i schować do tilmy. Ten natychmiast udał się do biskupa i w jego obecności rozwiązał swój płaszcz. Na podłogę wysypały się kastylijskie róże, a biskup i otaczający go ludzie uklękli w zachwycie. Jednak to nie kwiaty zrobiły na nich takie wrażenie.

- Na tilmie ukazał się wizerunek Maryi...

- Tak, na rozwiniętym płaszczu uwidoczniona była jakby fotografia Madonny. Wszystkim zebranym ukazał się przepiękny wizerunek Matki Bożej ubranej w różową szatę. Jej głowę przykrywał błękitny płaszcz ze złotą lamówką i gwiazdami. Maryja miała złożone ręce, a pod Jej stopami był półksiężyc. Zebrani oniemieli, oniemiał również sam Juan Diego, który nie spodziewał się, że Matka Boża wykorzyta jego stary płaszcz, aby namalować na nim samą siebie...

- Czy naprawdę możemy wierzyć w to, że historia o cudownej Tilmie z Meksyku to nie ciekawa legenda, ale rzeczywistość sprzed prawie pięciu wieków?

- Jest wiele argumentów, które wskazują na to, że wizerunek Matki Bożej to obraz nieuczyniony ludzką ręką. Jednym z nich jest ten, że pomimo licznych naukowych badań nie można określić, jaką techniką obraz został wykonany, jakich barwników użyto przy jego powstaniu. Co więcej, zdjęcie w podczerwieni wykazało brak śladów pędzla, a sam wizerunek wskazuje bardziej na technikę wykonania zdjęcia polaroidem... Potwierdził to m.in. laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii - Richard Kuhn, który ustalił, że nie ma na obrazie śladu ani farb organicznych, ani mineralnych. Na uwagę zasługuje również niebywała trwałość materiału. Płaszcz utkany z liści agawy wytrzymuje nie więcej niż 20-30 lat. Tymczasem niemalże w 500 lat po „różanym cudzie” tkanina z wizerunkiem Madonny pozostaje tak mocna, jak tamtego grudniowego dnia.

- To nie jedyne cudowne znaki ukryte w wizerunku Matki Bożej z Guadalupe...

- Obraz Matki Bożej z Guadalupe zawiera znacznie więcej ukrytych symboli i znaków, które przybliżają nas do Bożej Tajemnicy. Jesteśmy niczym Jan, który nawiedził grób po zmartwychwstaniu Chrystusa - „ujrzał i uwierzył” (J 20, 8). Podobnie i my, kontemplując ikonę Madonny z Meksyku, przyjmujemy wiarą, ale i rozumem prawdę o Boskim pochodzeniu obrazu.

- Trudno się oprzeć wrażeniu, że Bóg przychodzi z pomocą naszej wierze, która często potrzebuje wzmocnienia...

- Bóg zawsze wychodzi naprzeciw człowiekowi. Daje wiele możliwości „spotkania”. W wizerunku Morenity z Guadalupe jednym z bardziej fascynujących elementów są oczy Matki Bożej. Otóż przy pomocy silnie powiększającego szkła możemy zauważyć w źrenicach Madonny rzecz niebywałą - wizerunek brodatego mężczyzny, podobnego do tego z najstarszych wizerunków Juana Diego. Podobny obraz odnaleziono w drugiej źrenicy Matki Bożej. Podczas badania oftalmoskopem okazało się, że światło skierowane na źrenicę Madonny reaguje refleksem, dając wrażenie wklęsłej rzeźby. Takie zjawisko nie zostało zaobserwowane na żadnym innym obrazie świata. Oznacza to, że oczy Matki Bożej z Guadalupe załamują światło dokładnie tak, jak ludzkie, żywe oczy. Co więcej, dr José Aste Tönsmann, który poświęcił badaniu oczu Matki Bożej z Guadalupe połowę swojego życia, odkrył zadziwiające zjawisko. Otóż przy powiększeniu na źrenicach Madonny widoczna jest dokładnie scena z 12 grudnia 1531 r., kiedy na tilmie pojawił się wizerunek. Widać 13 osób, jak gdyby zastygłych w bezruchu - Indianina siedzącego ze skrzyżowanymi nogami, biskupa Zumárragę, jego tłumacza Gonzaleza, Juana Diego z otwartą tilmą, czarnoskórą dziewczynę i indiańską rodzinę. Oczy Maryi żyją.

- Jak my, katolicy, powinniśmy traktować ten obraz?

- Wizerunek Matki Bożej z Guadalupe jest jednym z najbardziej znanych na całym świecie. Bez wątpienia nie jest on zwykłym wizerunkiem religijnym. Jest ikoną, niosącą ze sobą konkretny przekaz ewangelicznych treści. Maryja ukazana jest jako „Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” (Ap 12,1). Świetliste promienie widoczne na ikonie to typowy krąg spotykany w ikonach, zwany mandorlą. Wiele mówi również symbolika kolorów - niebieski oznacza nieśmiertelność i wieczność mieszkańców nieba, różowy oznacza Bożą miłość i męczeństwo za wiarę. Królewskość Niewiasty wyraża się w pięknym, złotym oblamowaniu płaszcza. Wizerunek Madonny z Guadalupe to otwarta księga, pełna znaków i symboli... Im bardziej się w nie zagłębiamy, tym większe zdziwienie wobec dzieł Bożych pojawia się w naszym sercu.

- Dlaczego Maryja wybrała na miejsce swoich objawień w tamtym czasie Meksyk?

- Kiedy Maryja objawiła się Juanowi Diego, był to trudny czas ewangelizacji Meksyku. Do momentu inwazji konkwistadorów Aztekowie oddawali cześć różnym pogańskim bóstwom, pośród nich Quetzalcoatlowi w postaci węża. Ich przekonanie o potrzebie oddawania czci bożkom było wyjątkowo silne. Wierzono, że trzeba ich karmić krwią i sercami ludzkich ofiar. Oblicza się, że rocznie Aztekowie składali ok. 50 tys. ofiar z ludzi. Święta Panienka z Guadalupe miała prosić Juana Diego, aby nadał Jej wizerunkowi tytuł „Guadalupe”. Tymczasem „Guadalupe” jest przekręconym przez Hiszpanów słowem „Coatlallope”, które w nahuatl znaczy „Ta, która depcze głowę węża”. Indianie spostrzegli, że Maryja nie jest jakąś „zwykłą boginią”. Zrozumieli, że jest silniejsza od czczonych przez nich bóstw. Odczytując symbolikę obrazu z Guadalupe zgodnie z azteckim kodeksem, a więc dokumentem, który za pomocą obrazków miał przekazać najważniejsze prawdy Azteków, możemy być zaskoczeni ogromem indiańskich symboli zawartych w wizerunku. Dzięki temu Indianie rozpoznali w Maryi swoją największą Królową. W ciągu zaledwie 6 lat po objawieniach aż 8 mln Indian przyjęło chrzest. Dało to początek ewangelizacji całej Ameryki Łacińskiej. to był prawdziwy cud Matki Bożej, Jej wielkie zwycięstwo. Jan Paweł II nazywał Maryję z Guadalupe Gwiazdą Ewangelizacji.

- Dlaczego Morenitę z Guadalupe nazywa się patronką życia poczętego?

- Obraz Matki Bożej z Guadalupe jest szczególnie bliski wszystkim broniącym ludzkiego życia. Na swoim cudownym autoportrecie Matka Boża przedstawiła się w stanie błogosławionym. W samym centrum wizerunku, na łonie Maryi jest widoczny czteropłatkowy kwiat, przez Meksykanów nazywany Nahui Olin - Kwiatem Słońca. To symbol pełni i nowego życia. Ten niezwykły kwiat, umieszczony na łonie Maryi, z całą pewnością oznacza, że była Ona brzemienna. Dodatkowo Niepokalana ma czarną szarfę na talii, która symbolizuje stan odmienny.

- Jakie było przesłanie Matki Bożej z Guadalupe, co Maryja chce nam powiedzieć dzisiaj?

- Maryja na przestrzeni wieków ukazywała się zawsze najbiedniejszym, odrzuconym. W Lourdes - biednej, niewykształconej Bernadetcie Soubirous, w Fatimie - trojgu portugalskim pastuszkom: Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi, w Gietrzwałdzie - dwóm dziewczynkom: Justynce i Barbarze z warmińskiej wsi. Również w Meksyku przychodzi do prostego człowieka - Juana Diego, który sercem ufa Bogu jak dziecko. Przesłanie Matki Bożej zazwyczaj jest podobne. Maryja prosi o modlitwę, o nawrócenie.

- O co dzisiaj prosi Matka Boża z Guadalupe?

- Matka Boża tak jak kiedyś, również i dziś przychodzi bronić tych najbardziej wykluczonych, bezbronnych - nienarodzonych. Maryja prosi nas o poszanowanie każdego ludzkiego życia, które jest najcenniejszym darem Boga - jest ono święte i nienaruszalne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Obchody Epifanii: rekolekcje dla Krakowa i całego świata

2018-12-13 12:27

ks. Łukasz Gołaś SAC

Święty Wincenty Pallotti zapoczątkował uroczyste obchody oktawy Epifanii, których celem była modlitwa o jedność Kościoła i wspólna adoracja Dzieciątka Jezus. 

Materiały promocyjne

Po raz drugi pragniemy nawiązać do tej pallotyńskiej tradycji i przeżyć duchowe przygotowanie do Uroczystości Objawienia Pańskiego w Krakowie, w parafii pw. Matki Bożej Pocieszenia, w dniach 3-6 stycznia 2019 roku.

W tym roku hasłem REKOLEKCJI DLA KRAKOWA I CAŁEGO ŚWIATA będą słowa Pallottiego: „Aby świat poznał Boga, który jest nieskończoną Miłością”.

Uroczystość Trzech Króli, czyli Epifania, przypominająca objawienie się Nowonarodzonego Jezusa Mędrcom i pogańskiemu światu, stała się, zgodnie z myślą św. Wincentego Pallottiego, podstawowym świętem założonego przezeń Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego. Pallotti organizował w pierwszej połowie XIX wieku święto Epifanii w jednym z największych kościołów Rzymu, gdyż cieszyło się ono tak wielką popularnością pielgrzymów. Sercem tej uroczystości była przykuwająca uwagę wszystkich, figura Dzieciątka Jezus, wyrzeźbiona – na prośbę Pallottiego – przez nieznanego artystę. Od 1836 roku na zakończenie uroczystości epifanijnych zawsze jeden z kardynałów podnosił w górę to Dzieciątko i błogosławił zebranych wiernych. Wielu pielgrzymów z wszystkich narodów i stanów, kapłanów z różnych części świata, biskupów, kardynałów doznało błogosławionych skutków tego uroczystego nabożeństwa w czasie wielu lat jego trwania.

Rekolekcjom przygotowującym i samej Uroczystości Epifanii będą przewodniczyć: bp Damian Muskus (biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej), ks. Piotr Pawliszcze (proboszcz parafii greckokatolickiej p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Krakowie), bp Andrzej Przybylski (biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej ) oraz ks. Zenon Hanas SAC (Przełożony Prowincji Chrystusa Króla).

Codziennie o godz. 18.00 będzie miała miejsce uroczysta Msza święta, a po niej celebracja. W piątek sprawowana będzie liturgia greckokatolicka a w Uroczystość Objawienia Pańskiego oddanie czci Bożemu Dziecięciu. Figura Dzieciątka, będąca kopią tej z kościoła SS. Salvatore in Onda w Rzymie, zostanie przywieziona z prowadzonego przez Siostry Pallotynki Domu Dziecka w Rudniku.

Patronami tegorocznej Epifanii, zostali pallotyńscy Słudzy Boży: Ks. Franciszek Bryja SAC, Ks. Franciszek Kilian SAC, Br. Paweł Krawczewicz SAC, Ks. Norbert Jan Pellowski SAC, Ks. Jan Szambelańczyk SAC, Ks. Stanisław Szulmiński SAC.

Epifania będzie transmitowana przez Pallotyńskie Radio Ewangelizacyjne Pallotti.FM.

Polecamy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem