Reklama

Szczecin Pomorz(ż)e Świętości

2014-07-31 09:04

Ks. dr Paweł Płaczek
Edycja szczecińsko-kamieńska 31/2014, str. 6-7

KS. INF. DR EDMUND CYBULSKI

Pod hasłem „Szczecin Pomorz(ż)e Świętości” odbył się letni obóz młodych stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” w Szczecinie. Uzdolnieni gimnazjaliści i licealiści z całej Polski w dniach 17-28 lipca 2014 r. spotkali się w naszym mieście.

O idei i zadaniach Fundacji wierni archdiecezji szczecińsko-kamieńskiej mogli dowiedzieć się z listu pasterskiego abp. Andrzeja Dzięgi, który został odczytany 13 lipca 2014 r. we wszystkich kościołach archidiecezji. Ksiądz Arcybiskup napisał: „Przyjrzyjmy się dzisiaj organizacji, która jest przykładem dobrego owocowania Bożego Słowa, przekazanego Polakom przez św. Jana Pawła II. Podczas pamiętnej pielgrzymki 1999 r. nasz Papież zauważył, że zmiany społeczno-gospodarcze przeprowadzone w Polsce po 1989 r. przyczyniły się wprawdzie do rozwoju wielu regionów, jednocześnie jednak powiększając różnice gospodarcze i kulturowe wobec innych regionów, które nie miały szans na dynamiczny wzrost. Były to przede wszystkim środowiska Państwowych Gospodarstw Rolnych, ale także wiele małych miasteczek i wiosek, a także inne miejsca, gdzie zamarła działalność przemysłowa, prowadzona wcześniej na wielką skalę. Te negatywne zjawiska społeczne niezwykle mocno dotknęły młodzież tych terenów, utrudniając jej przede wszystkim zdobycie właściwego wykształcenia, zwłaszcza na poziomie akademickim.

Aby zmniejszyć skalę tego zjawiska, w 2000 r. Konferencja Episkopatu Polski podjęła odważną decyzję o utworzeniu Fundacji «Dzieło Nowego Tysiąclecia», która w ramach specjalnego programu zajęła się niesieniem pomocy dla szczególnie utalentowanej młodzieży, pochodzącej z terenów wyjątkowo mocno dotkniętych problemem ubóstwa. Grupę objętą programem stypendialnym od początku stanowią zdolni i utalentowani młodzi ludzie z wiosek i miast liczących do 20 tys. mieszkańców, z rodzin o bardzo niskich dochodach. Najczęściej są to rodziny wielodzietne. Wartość przekazywanego przez Fundację stypendium edukacyjnego wzmacnia dodatkowo fakt, iż jest ono przyznawane długofalowo, nawet na okres 10 lat (od gimnazjum aż do ukończenia studiów)”.

Jeden dla wszystkich

Od początku istnienia programu stypendialnego Fundacja organizuje dla swoich stypendystów obozy wakacyjne, służące zawiązywaniu wspólnoty i jej formowaniu w duchu nauczania św. Jana Pawła II. Pierwszych pięć obozów wakacyjnych opartych było jedynie na wymianie młodzieży pomiędzy diecezjami objętymi programem. Zorientowano się wtedy, że większość stypendystów nigdy wcześniej nie wyjeżdżała na wakacje. Dlatego zarząd Fundacji zdecydował, że od 2003 r. będzie organizował jeden obóz dla wszystkich stypendystów z całej Polski. Pierwszy tego typu obóz odbył się w Krakowie, w 25-lecie pontyfikatu Jana Pawła II. Podczas obozu wybrano pierwsze hasło „Uczyńmy człowieka” i tak zapoczątkowano wiele kontynuowanych do dziś obozowych tradycji. Były to m.in. charakterystyczne żółte koszulki uczestników, obozowy przewodnik „Codziennik/Niecodziennik” i gazetka wydawana przez biuro prasowe, które tworzyli laureaci Konkursu Akademickiego im. bp. Jana Chrapka.

Reklama

W kolejnych latach podopieczni Fundacji odwiedzili następujące miasta: Warszawę, Trójmiasto, Bydgoszcz, Poznań, Wrocław, dziesięć miast Górnego Śląska i Zagłębia oraz Łódź. Pochodzący z małych miejscowości stypendyści mogli oswoić się z dużym miastem i panującym w nim rytmem życia, odkryć jego historię i kulturę oraz poznać jego ofertę akademicką. Miało to ich zachęcić do podejmowania studiów na najlepszych uczelniach w kraju. Nieodłącznym elementem każdego obozu był bogaty program duchowy, odzwierciedlony w jego haśle.

Wzrost liczby stypendystów i ich dorastanie spowodowały, że od 2007 r. w dużych letnich obozach biorą udział jedynie gimnazjaliści i licealiści. Studenci i maturzyści spotykają się na specjalnie dla nich organizowanych wyjazdach. Jednocześnie wielu studentów pomaga w przygotowaniu obozu dla młodszych kolegów i uczestniczy w nim jako wychowawcy.

Dwa wymiary

Celem tegorocznego obozu w Szczecinie było zapoznanie stypendystów z największymi ośrodkami naukowymi, kulturowymi i gospodarczymi miasta i regionu. Gimnazjaliści i licealiści poznali szczecińskie uczelnie, na których być może w przyszłości będą studiować. Obecny obóz odbył się pod hasłem: „Szczecin Pomorz(ż)e Świętości” i trwał od 17 do 28 lipca. Szczecin to dwunaste miasto w formule ogólnopolskiej, które odwiedzili stypendyści. Na Pomorze Zachodnie oprócz gimnazjalistów i licealistów przyjechali także wolontariusze, pracujący jako kierownicy ośrodków, wychowawcy oraz służba medyczna.

Szczecin dla stypendystów Fundacji Konferencji Episkopatu Polski „Dzieło Nowego Tysiąclecia” to przede wszystkim miasto do którego 11 czerwca 1987 r. pielgrzymował papież Jan Paweł II. Obóz w Szczecinie łączył w sobie dwa wymiary. Z jednej strony, stypendyści cieszyli się wakacjami, odpoczywali i poznali historię i kulturę regionu, a z drugiej strony, ważny był aspekt formacji duchowej. Tak też zbudowany został program prawie dwutygodniowego pobytu. Gimnazjaliści i licealiści uczestniczyli w dniu skupienia, a obóz rozpoczął i zakończył się uroczystą Mszą św. Na obozie nie było czasu na nudę, bo kolejne dni przynosiły nowe niespodzianki, tj. dzień sportu, wykłady i warsztaty na uczelniach wyższych oraz koncert stypendystów, który uświetnił występ zespołu „Deus Meus”.

Jedną z atrakcji obozu była całodniowa wyprawa do Świnoujścia. 23 lipca stypendyści wyruszyli pociągami na wyspę Wolin, gdzie w kolegiacie św. Mikołaja odbyła się Msza św., po której dojechali do Świnoujścia. W mieście zwiedzili zespół fortów twierdzy Świnoujście nad rzeką Świną i latarnię morską. Ten dzień zakończył się pobytem na plaży. Dla wielu było to pierwsze spotkanie z Morzem Bałtyckim. Niewątpliwie pobyt ok. 1300 osób w jednym mieście był wielkim wyzwaniem organizacyjnym i logistycznym. Nieocenione było wsparcie ze strony władz miejskich i archidiecezji, lokalnych instytucji, a także setek wolontariuszy pełniących rolę kierowników ośrodków, wychowawców, duszpasterzy czy służby medycznej. Stypendyści odwdzięczyli się Szczecinowi tym, co mają najlepszego: aktywnością, świadectwem wiary w szczecińskich parafiach, współdziałaniem w grupie, zdyscyplinowaniem, talentami i zapałem twórczym. Obóz Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” był dla miasta świetną okazją do promowania się jako przestrzeń przyjazna młodym ludziom.

Żywy pomnik św. Jana Pawła II

Stypendyści Fundacji od kilkunastu lat są żywym pomnikiem św. Jana Pawła II, budowanym dzięki ofiarności społeczeństwa podczas kwesty przy okazji Dnia Papieskiego. W całej Polsce jest obecnie ponad 2500 osób z całej Polski, z czego prawie 1300 to studenci kształcący się na renomowanych uczelniach. W naszej archidiecezji mamy aktualnie 60 stypendystów, a od wakacji będzie ich ponad 80. Podopieczni Fundacji, dzięki zaangażowaniu księży koordynatorów oraz opiekunów w poszczególnych diecezjach, objęci są gruntowną formacją, prowadzącą do dojrzałości chrześcijańskiej i obywatelskiej. Podobne cele stawiają sobie także studenci we wspólnotach akademickich. W całej Polsce jest już dzisiaj 20 takich wspólnot. Szczecińska wspólnota studentów Fundacji liczy blisko 40 osób. Ponad tysiąc gimnazjalistów i licealistów przebywająch w Szczecinie na letnim obozie integracyjnym pokazało, co to znaczy radosny, żywy i młody Kościół. Ufamy, że nasze miasto pomoże ich i naszej świętości.

Tagi:
Dzieło Nowego Tysiąclecia

Reklama

Z ducha św. Jana Pawła II

2019-10-08 14:19

Ks. Mieczysław Puzewicz
Edycja lubelska 41/2019, str. 3

Natalia Kasperek
Stypendystki Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”

Małe plakaty z sylwetką św. Jana Pawła II informujące o Dniu Papieskim z trudem przebijają się przez gęstwinę wyborczych bilbordów. Najbardziej widoczni są młodzi ludzie z żółtymi chustami i niebieskim napisem: „Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Wyborcza niedziela jest w tym roku dniem zbiórki na stypendia dla zdolnej młodzieży pochodzącej z niezamożnych rodzin w małych miejscowościach.

Wojtyła w Lublinie

Przez prawie ćwierć wieku od 1954 r. ks. Karol Wojtyła wysiadał z nocnego pociągu z Krakowa i pieszo szedł w kierunku KUL, gdzie prowadził wykłady z etyki i seminarium doktoranckie. Szlak upamiętniający obecność Wojtyły w Lublinie prowadzi przez archikatedrę i bazylikę Dominikanów, gdzie często odprawiał Eucharystię. Homagium Prymasa Wyszyńskiego złożone św. Janowi Pawłowi II jest jednym z najstarszych i najbardziej udanych pomników papieża w Polsce; stoi na dziedzińcu KUL. Zaraz po monumencie uniwersytet powołał (w 1982 r.) instytut naukowy Jana Pawła II, skupiający się na jego nauczaniu. Kilka dni po śmierci papieża KUL przyjął nazwę Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II.

Po jedynej wizycie papieża w Lublinie (1987 r.) pozostał wielki krzyż przy kościele Świętej Rodziny na Czubach. Z inicjatywy dyrektor Marianny Olszańskiej w największej szkole podstawowej nr 51 im. św. Jana Pawła II realizowany jest program wychowawczy odwołujący się do nauczania papieskiego. Na Wrotkowie funkcjonuje parafia pod wezwaniem Papieża Polaka. Od 25 lat w Lublinie działa też Fundacja Jana Pawła II, której celem jest wspieranie studentów pochodzących z polskich rodzin z terenów dawnego Związku Radzieckiego.

Żywy pomnik Papieża

Po ósmej pielgrzymce św. Jana Pawła II w Episkopacie Polski powstał pomysł wdzięczności papieżowi w postaci żywego pomnika; tak narodziła się w 2000 r. Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Ta inicjatywa wspiera edukację ambitnej młodzieży pochodzącej z terenów słabiej rozwiniętych. Przez program stypendialny przeszło już kilkanaście tysięcy osób, aktualnie pomocą objętych jest blisko 2 tys. uczniów i studentów. Duży wkład w początkowy rozwój fundacji wnieśli Lucyna Borek i Andrzej Goliszek, wcześniej uczestnicy duszpasterstwa młodzieży w Lublinie.

– Jestem stypendystką fundacji już od 8 lat – mówi Natalia Kasperek z parafii Borzechów. – Pod skrzydła „Dzieła Nowego Tysiąclecia” dostałam się w gimnazjum, obecnie studiuję na KUL na trzecim roku. Oprócz wsparcia materialnego, fundacja dała mi możliwość spotkania z ludźmi wyznającymi te same wartości. Rozwijam się również dzięki obozom, w tym roku przeżywaliśmy wspaniałe chwile w diecezji legnickiej – dzieli się studentka. Natalia jest także wychowawczynią na obozach dla młodszych stypendystów i koordynuje działania wolontariuszy w czasie zbiórki w naszej archidiecezji. Razem z innymi stypendystami przygotowała na Dzień Papieski festyn rodzinny na pl. Litewskim oraz specjalne zajęcia dla małych pacjentów w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym.

Obecnie „Dzieło Nowego Tysiąclecia” wspiera 55 studentów oraz 28 młodszych osób z naszej archidiecezji, co plasuje nas w krajowej czołówce. Ciągle należymy do regionów niezamożnych materialnie, co przekłada się też na słabszą możliwość dobrej edukacji młodzieży.

Idee zamienione w czyny

Myśl i dzieło polskiego papieża dobrze widoczne są w działaniach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży; ks. Karol Wojtyła był asystentem oddziału w Niegowici. Stowarzyszenie odwdzięcza się mu w swoich programach formacyjnych. Papieska idea budowania cywilizacji miłości leży u podstaw zaangażowania członków Centrum Wolontariatu, realizującego piękne dzieła miłosierdzia dla chorych dzieci, więźniów, bezdomnych i uchodźców. Wezwanie do międzynarodowej solidarności podejmuje skutecznie lubelskie Stowarzyszenie Solidarności Globalnej, prowadząc działania na kilku kontynentach. Do przesłania encykliki „Dives in Misericordia” odwołuje się Charytatywne Stowarzyszenie Niesienia Pomocy Chorym „Misericordia”, od prawie 30 lat obejmujące troską osoby z zaburzeniami psychicznymi.

Mapę inspiracji papieskich w Lublinie uzupełnia Centrum Jana Pawła II kierowane przez ks. prał. Tadeusza Pajurka. Podobne centra świetnie funkcjonują przy dużym wsparciu władz samorządowych w Warszawie i Krakowie. Lubelski ośrodek na taką pomoc oczekuje od 2006 r. Pomimo tego centrum funduje kilkadziesiąt stypendiów dla dzieci i młodzieży w naszej archidiecezji oraz organizuje Marsze dla Życia i Rodziny. To dobry przykład wcielania w życie przesłania św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przebaczenie w praktyce

2019-11-19 12:02

Ks. Jarosław Grabowski

Przebaczenie to jedno z największych i najtrudniejszych wymagań, jakie stawia nam wiara chrześcijańska. Gdyby istniało jedno słowo wyrażające sedno chrześcijańskiego przesłania, byłoby nim niewątpliwie słowo : „przebaczenie”.

slonme/pl.fotolia.com

Mamy przebaczać: naszym wrogom, nieprzyjaciołom, tym, którzy nas skrzywdzili, a nawet tym, którzy zadali nam cierpienie. Jak bardzo jest to trudne, dobrze o tym wiemy. Codziennie jednak wypowiadamy słowa modlitwy: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” (por. Mt 6, 12).

Podstawą przebaczenia jest odkupienie. To znaczy, że dobry Bóg wyzwolił nas z niewoli grzechu i zła. Przez grzech, który oddzielił ludzkość od Boga, wszyscy zasłużyli na potępienie. Ale w Jezusie Chrystusie – Odkupicielu człowieka – Bóg okazuje nam miłosierdzie, darowuje nam nasze długi. Ten akt przebaczenia wiele kosztuje. Krzyż Chrystusa jednak pokazuje jasno, że Pan Bóg nie przebacza grzechów, za które grzesznik nie żałuje, których nie pragnie naprawić. Przebaczenie nie polega na udawaniu, że zło nie istnieje, na zapominaniu o złu.

Przebaczyć to znaczy, pamiętając zło, stawić czoło całej jego odrazie, to znaczy żałować za nie i pokutować. Przebaczenie to wyrzeczenie się zarówno uraz, jak i pragnienia ich wyrównania (zemsty). Na poziomie emocji przebaczenie oznacza zanik osobistych animozji, pretensji, a na poziomie konkretnych działań oznacza anulowanie długu czy sprawiedliwej kary. Jezus stawia warunek: jeśli prosisz Boga o przebaczenie, musisz przebaczyć tym, którzy cię skrzywdzili. Na zakończenie Modlitwy Pańskiej, zawartej w Ewangelii według św. Mateusza, Jezus mówi wprost: „Jeśli bowiem darujecie ludziom ich przewinienia, to również i wam daruje Ojciec Niebieski” (6, 14-15).

Przebaczenie nie oznacza pobłażliwości wobec zła, zgorszenia czy wyrządzonej krzywdy. Wyjście z dobrą wolą naprzeciw komuś, kto nas skrzywdził, wymaga wielkiej siły ducha, wewnętrznej wolności, a przede wszystkim wymaga głębokiej i żywej wiary. Aby naprawdę szczerze wyznać: „przebaczam ci!”, na przykład wobec żałującego swych czynów mordercy bliskiej osoby, trzeba mieć wielką motywację, która płynie z wiar. Trzeba mieć wiarę, aby powiedzieć: „przebaczam Ci!”. To jest siła i odwaga!.

„Przebaczenie oczyszcza mnie, nie zaś mojego winowajcę. Przebaczenie oczyszcza z pragnienia odwetu” (ks. Józef Tischner). Wydaje się ono niejako sprzeczne z rozumem, bo ten zawsze będzie się sprzeciwiał, będzie szukał odwetu, wyrównania krzywd. Dlatego przebaczenie w gruncie rzeczy jest dziełem serca, a nie rozumu.

Przebaczenie w praktyce nie jest prostym gestem, nad którym potrafimy zapanować. Ono jest drogą, procesem wyzwalania się, którego nie możemy podjąć inaczej, jak tylko współdziałając z łaską Bożą. Najważniejsze jest nasze zdecydowanie się na przebaczenie, nasze: „chcę przebaczyć”. To jest punkt wyjścia do dalszej pracy nad przebaczeniem, które stopniowo ma ogarnąć nasze serce.

Ono jest trudne, ale możliwe. Zdolność przebaczenia jest oznaką naszej wielkości i duchowej siły. Jesteś wielki, gdy potrafisz przebaczyć.

Fragmenty pochodzą z książki: ks. Jarosław Grabowski „Przewodnik dla pytających o wiarę” wyd. Edycja św. Pawła, Częstochowa 2014 Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niech modlitwa złączy kolejarzy

2019-11-19 22:18

Agnieszka Bugała

25 listopada przypada liturgiczne wspomnienie św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Wokół historii jej życia powstało wiele legend, ale wiadomo, że była piękną chrześcijanką, która nie wyrzekła się Chrystusa i w czasach brutalnych prześladowań została skazana przez cesarza najpierw na tortury, a później na ścięcie. Podobno koło, którym była męczona, rozpadło się nie wyrządzając jej szkody, dlatego kolejarze obrali ją sobie za patronkę, uważając, że skoro pod kołem męczeńskim nie zginęła, – to uchroni też innych od śmierci pod kołami pociągów. Wizerunek świętej widnieje na wielu kolejarskich sztandarach a na dworcach kolejowych są jej kapliczki. Kult św. Katarzyny jest wśród rodziny kolejarskiej bardzo żywy.

pixabay/A.Bugała

W związku ze wspomnieniem św. Katarzyny Duszpasterstwo Kolejarzy Archidiecezji Wrocławskiej zaprasza na uroczystości Katarzyńskie.

Ks. Jan Kleszcz, duszpasterz kolejarzy podkreśla, że 36. Ogólnopolska Pielgrzymka Kolejarzy na Jasną Górę, która odbyła się 16 i 17 listopada, otworzyła doroczne uroczystości ku czci patronki kolejarzy, św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Na ich kontynuację ZOZ NSZZ Solidarność oraz PKP Cargo Dolnośląskiego Zakładu Spółki zapraszają już w najbliższy piątek, 22 listopada o godz. 10.00 na wrocławski Brochów. - Tu rozpoczniemy lokalne obchody Święta Kolejarzy – mówi duszpasterz.

Mszę św. dla lokalnego środowiska Kolejarzy zaplanowano w niedzielę 24 listopada o godz. 10.00 w kościele p.w. św. Franciszka przy ul. Borowskiej.

- Bardzo będę rad, gdy spotkanie to zbierze wszystkich nas, wrocławskich kolejarzy, do udziału we wspólnej modlitwie. W szczególny sposób proszę, zapraszam i liczę na obecność kolejowych – i nie tylko kolejowych – pocztów sztandarowych – mówi ks. Jan Kleszcz.

Po zakończeniu Mszy św. organizatorzy zapraszają na wspólną agapę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem