Reklama

Odpowiedzialne rodzicielstwo

2015-10-22 12:02

Dominika Warmuz, doradca życia rodzinnego
Edycja legnicka 43/2015, str. 7

Dominika Warmuz
Doradców życia rodzinnego odwiedził bp Zbigniew Kiernikowski

Doradcy posługujący w diecezji legnickiej spotykają się dwa razy w roku na zjazdach szkoleniowo-formacyjnych. Tegoroczne jesienne spotkanie odbyło się w dniach 9-10 października w Piotrowicach. Był czas na wspólną modlitwę, Słowo Boże i rozmowy. W czasie spotkań doradcy życia rodzinnego mogą również wysłuchać ciekawych wykładów, które wspomagają ich w pracy w poradniach rodzinnych.

Podczas pierwszego dnia doradcy powtórzyli ważne zagadnienia z encykliki Pawła VI „Humanae vitae”, adhortacji apostolskiej Jana Pawła II „Familiaris Consortio” oraz zagadnienia z zakresu naturalnych metod rozpoznawania płodności. Był to czas wspólnej pracy w grupie i dyskusji. Następnie wszyscy uczestniczyli we Mszy św., którą odprawił duszpasterz rodzin ks. dr Bogusław Wolański. Na zakończenie dnia obejrzeli polski film pt. „Serce, serduszko”.

Reklama

Drugi dzień spotkania rozpoczął się wspólną Eucharystią. Po niej wszyscy doradcy obecni na spotkaniu wysłuchali ciekawego wykładu, który poprowadził legnicki lekarz dr Artur Zięba. Wykład zatytułowany: „Odpowiedzialne rodzicielstwo w ujęciu interdyscyplinarnym” rozpoczął się od przypomnienia najważniejszych kwestii antropologii chrześcijańskiej i kilku fragmentów z Pisma Świętego oraz cytatów świętych na temat stworzenia człowieka, ludzkiego ciała i miłości. Następnie prelegent podjął zagadnienia dotyczące ludzkiej płodności i seksualności, dokładnie omawiając fizjologię mężczyzny i kobiety. Dr Zięba podjął również kwestię aktu małżeńskiego, niepłodności oraz antykoncepcji. Szczególny nacisk położył na zasady działania antykoncepcji hormonalnej, ryzyko i konsekwencje, jakie ona niesie. Na koniec zostały omówione metody rozpoznawania płodności, które dla wszystkich doradców życia rodzinnego były tylko przypomnieniem.

Szczególnym gościem sobotniego spotkania był biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Ksiądz Biskup przedstawił doradcom zagadnienia dotyczące stworzenia człowieka na obraz i podobieństwo Boże. Wyjaśnił również, na czym polega Boży zamysł względem człowieka, jaka jest Boża koncepcja względem każdego z nas, jak grzech wpływa na ludzkie czyny i jak odciąga człowieka od zamysłu Boga. Na zakończenie podkreślił, że pełnię człowieczeństwa możemy znaleźć tylko w Chrystusie. Prelekcję wygłosił na podstawie dwóch opowiadań o stworzeniu człowieka, które znajdują się w Piśmie Świętym (Rdz 1,26-27 i Rdz 24b-25). Dla wszystkich uczestników spotkania był to bardzo owocny i cenny wykład. Spotkanie zakończyło się wspólną modlitwą i kolacją.

Tagi:
doradcy życia rodzinnego

W trosce o człowieka

2019-07-16 11:54

Krystyna Piotrowska-Szymala
Edycja szczecińsko-kamieńska 29/2019, str. 6-7

W kościele Niepokalanego Serca NMP na os. Słonecznym odbyła się uroczystość dziękczynna doradców życia rodzinnego. Doradcy dziękowali Panu Bogu za kolejny rok swojej posługi na terenie archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej

Archiwum prywatne
Doradcy życia rodzinnego z zainteresowaniem wysłuchali wykładu na temat najnowszych badań nad nowotworami

Uroczystą Eucharystię 16 czerwca br. sprawowali: ks. prał. Henryk Silko, proboszcz parafii i kustosz sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, ks. kan. dr hab. Jarosław Nowaszczuk, prof. US, oraz ks. dr Przemysław Pokorski, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin. W ramach homilii zostało odczytane słowo pasterskie abp. Andrzeja Dzięgi przeznaczone na uroczystość Najświętszej Trójcy, jedną z największych tajemnic naszej wiary – obecności Boga Jedynego w Trzech Osobach, oraz przesłanie na czas rozpoczynających się wakacji i urlopów z pasterskim błogosławieństwem i zapewnieniem o modlitwie na nadchodzący czas. Na zakończenie Mszy św. ksiądz dyrektor WDR oficjalnie podziękował Krystynie Piotrowskiej-Szymali za pełnienie od ponad dziesięciu lat funkcji diecezjalnej doradczyni życia rodzinnego, posługującej w poradnictwie rodzinnym od trzydziestu lat.

Dalsza część spotkania miała miejsce w Domu Pielgrzyma Totus Tuus. Zaproszony gość prof. dr hab. n. med. Jan Lubiński, specjalista w dziedzinie patomorfologii oraz genetyki klinicznej, kierownik Katedry Onkologii i Zakładu Genetyki i Patomorfologii na Wydziale Lekarsko-Biotechnologicznym i Medycyny Laboratoryjnej PUM w Szczecinie oraz działającego przy tej uczelni Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych, konsultant krajowy w dziedzinie genetyki klinicznej, członek Prezydium Komitetu Genetyki Człowieka i Patologii Molekularnej PAN, wygłosił konferencję pt. „Zdrowotne konsekwencje stosowania hormonalnych środków antykoncepcyjnych ze szczególnym uwzględnieniem predyspozycji genetycznych”.

W pierwszej części konferencji profesor przedstawił wyniki wieloletnich badań dotyczące zależności ryzyka zachorowania na choroby nowotworowe od zawartości w organizmie człowieka mikro- i makroelementów, takich jak: selen, cynk, arsen. Dzięki wiedzy medycznej w tym zakresie jest obecnie możliwość skuteczniejszej pomocy chorym niż było to do tej pory, czyli zwiększenie okresu przeżycia osób z chorobami nowotworowymi. Badania wykonywane od wielu lat w Zakładzie Genetyki i Patomorfologii okazały się odkryciem na skalę światową. Uzyskano wyraźną zależność dla dwóch parametrów; selenu i cynku. Okazało się, że wyższy poziom selenu powoduje dłuższy czas przeżycia osób chorych na nowotwory i jest niezależnym czynnikiem ryzyka i potrafi co najmniej dziesięciokrotnie poprawić pięcioletnie przeżycia np. u chorych z rakiem krtani. Natomiast odpowiedni poziom cynku u mężczyzn zmniejsza o dziesięć razy ryzyko zachorowania na raka prostaty. Mikroelementy są dostarczane do organizmu człowieka z pożywieniem. Wśród produktów bogatych w cynk wyróżnia się m.in.: wołowinę, wieprzowinę, ryby słodkowodne, wątróbkę, podroby, żółty ser, owoce morza. Najbardziej istotnym czynnikiem zwiększającym ryzyko zachorowania na nowotwór Polek jest zatrucie arsenem. Arsen w pożywieniu znajduje się w związku ze stosowaniem pestycydów w trakcie uprawiania warzyw i owoców. Największe stężenie arsenu występuje w truskawkach, pomidorach i jabłkach. Odpowiednia, bardzo restrykcyjna dieta, z wyłączeniem tych produktów w ciągu trzech miesięcy zmniejsza poziom arsenu o połowę, zmniejsza tym samym ryzyko zachorowania na chorobę nowotworową.

Prof. Lubiński odniósł się też do występowania chorób nowotworowych u kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną. Taka zależność jest wyraźnie widoczna w przypadku choroby raka sutka u kobiet z obecnością genu BRCA1 – odpowiedzialnego za rozwój raka piersi i jajnika. Badania wykazały, w przypadku tych kobiet, które stosowały doustne środki antykoncepcje przed 25. lub 30. rokiem życia, znaczny wzrost ryzyka zachorowania na raka piersi.

U kobiet z obecnością mutacji genu BRCA1 ryzyko zachorowania na ten rodzaj nowotworu wynosi 50-80%, a stosowanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych dodatkowo w 35% zwiększa jeszcze możliwość zachorowania na tę chorobę. Każda kobieta w młodym wieku, która musiałaby stosować pigułki antykoncepcyjne np. z powodów leczniczych, powinna zrobić sobie test na obecność tego genu, szczególnie gdy pochodzi z rodziny obciążonej rakiem piersi. Wskazaniem do wykonania takiego badania jest wystąpienie w rodzinie raka piersi lub jajnika przed 50. rokiem życia, nawet jeśli nie ma konkretnych wskazań. Może się jednak zdarzyć, że predyspozycje przenosi mężczyzna i nie objawiło się to wcześniej zachorowaniem w rodzinie. Dlatego też, zdaniem profesora, badanie to należy wykonać, nawet jeśli nie ma konkretnych wskazań. Europejski Kodeks Walki z Rakiem podaje konkretne zalecenia w ramach programu profilaktyki chorób nowotworowych odnośnie zachorowania na choroby nowotworowe. Wytyczne dotyczą okresowych badań profilaktycznych m.in. w kierunku raka piersi: mammografii, USG piersi od 25. roku życia oraz wykonywanie samobadania piersi raz w miesiącu. Wiedza i doświadczenie przekazane przez światowej sławy naukowca niewątpliwie przyczyni się do szerszego spojrzenia na zagadnienia ryzyka zachorowania na choroby nowotworowe oraz możliwość wdrożenia profilaktyki celem ich uniknięcia lub chociażby zmniejszenia liczby zachorowań.

Doradcy rodzinni będą mogli dzielić się tą wiedzą podczas spotkań z narzeczonymi, małżonkami czy z młodzieżą, argumentując proponowanie stosowania naturalnego rozpoznawania płodności jako najbardziej prozdrowotne i skutecznie w profilaktyce chorób nowotworowych, żeby uniknąć zachorowania na te groźne i coraz częściej występujące u młodych kobiet choroby.

Prof. Lubiński udzielił wyczerpujących wyjaśnień dotyczących wykonania badania na zawartość mikroelementów (np. w Onkologicznej Poradni Genetycznej przy ul. Unii Lubelskiej 1 w Szczecinie) oraz stosowania odpowiedniej profilaktyki. Następnie ks. Przemysław Pokorski, podziękował doradcom, którzy zakończyli swoją działalność w poradnictwie rodzinnym, za ich służbę, poświęcenie i bezinteresowne działania na rzecz dobra narzeczonych, małżonków i rodzin.

Dotychczasowa diecezjalna doradczyni życia rodzinnego Krystyna Piotrowska-Szymala podziękowała wszystkim doradcom rodzinnym za wieloletnią współpracę oraz została przedstawiona jej następczyni Monika Możejko, która podejmie posługę z dniem 1 września 2019 r. Na zakończenie spotkania ksiądz dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin udzielił doradcom rodzinnym pasterskiego błogosławieństwa na czas wakacyjnego wypoczynku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie w sprawie fałszywych informacji dotyczących metropolity krakowskiego

2019-08-21 19:44

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

"Prosimy o niepublikowanie oraz niepowielanie fałszywych informacji na temat rzekomych słów Metropolity Krakowskiego Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego" - czytamy w przesłanym KAI oświadczeniu Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej. Oświadczenie wydane zostało w związku z licznymi fałszywymi informacjami dotyczącymi metropolity krakowskiego pojawiającymi się i rozpowszechnianymi w mediach społecznościowych. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej podaje również adresy stron internetowych, które są autoryzowanym źródłem informacji nt. nauczania i posługi abp. Marka Jędraszewskiego.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Publikujemy oświadczenie w sprawie tworzenia i upowszechniania fałszywych informacji na temat rzekomych wypowiedzi, apeli i opinii przypisywanych Metropolicie Krakowskiemu Arcybiskupowi Markowi Jędraszewskiemu.

OŚWIADCZENIE

W związku z licznymi fałszywymi informacjami na temat rzekomych apeli, wpisów i opinii wyrażanych jakoby przez Metropolitę Krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, publikowanych i powielanych między innymi w mediach społecznościowych, oświadczamy, że Ksiądz Arcybiskup Marek Jędraszewski nie posiada prywatnego profilu w żadnym medium społecznościowym ani innym w Internecie. Żadna osoba prywatna ani instytucja poza Kurią Metropolitalną w Krakowie i Biurem Prasowym Archidiecezji Krakowskiej nie jest upoważniona przez Metropolitę Krakowskiego do publikowania jako źródło oświadczeń, listów, apeli, wystąpień i opinii w Jego imieniu, a tym bardziej do przedstawiania ich jako słów Księdza Metropolity. Wszelkie pojawiające się w przestrzeni medialnej strony nazwane „Abp Marek Jędraszewski” i podobne, powstały oraz publikują treści bez wiedzy i zgody Metropolity Krakowskiego.

Jedynym wiarygodnym, autoryzowanym źródłem informacji na temat wydarzeń w Archidiecezji Krakowskiej oraz nauczania i posługi Pasterskiej Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, z których mogą korzystać media i osoby prywatne na określonych zasadach, to strona Archidiecezji Krakowskiej diecezja.pl oraz oficjalne strony w Internecie:

Facebook https://www.facebook.com/ArchKrakowska/,

Twitter https://twitter.com/archkrakowska,

Instagram https://www.instagram.com/archidiecezja_krakowska/, Youtube https://www.youtube.com/channel/UCzzPqjb5brmGyU1sgsS0VWA/videos

Flickr https://www.flickr.com/photos/archidiecezjakrakow/albums

Prosimy o niepublikowanie oraz niepowielanie fałszywych informacji na temat rzekomych słów Metropolity Krakowskiego Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego i korzystanie z podanych wyżej źródeł.

Joanna Adamik

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Kraków 21.08.2019r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Piesze pielgrzymowanie - jasnogórska ewangelizacja

2019-08-23 14:13

mir / Radio Jasna Góra / Jasna Góra (KAI)

Letnie pielgrzymowanie na Jasną Górę wciąż postrzegane jest jako fenomen, m.in. ze względu na masowość, różnorodność środków, szeroki przekrój uczestników, wieloraką realizację zadań duszpasterskich i przede wszystkim, w laicyzujących się społeczeństwach - wielkie świadectwo wiary i przywiązania do Chrystusa i Jego Kościoła . W tym roku odnotowano wzrost liczby pątników; nie tylko w grupach pieszych, ale też rowerowych i biegowych.

Bożena Sztajner/Niedziela

Nie ludyczność, nie zabawa, a pokuta i uwielbienie Boga

- Cuda się dzieją, ludzie się nawracają – opisują swoje doświadczenia pielgrzymkowe jasnogórscy pątnicy. O swoim spotkaniu z paulinem o. Maksymilianem i spowiedzi z całego życia opowiadał Wojtek z pielgrzymki wrocławskiej. To już druga jego pielgrzymka, a poszedł „podziękować Maryi za nawrócenie”. Agnieszka z grupy akademickiej „Wawrzyny” przyznała, że przez kilka lat nie chodziła do kościoła. Mimo wielu ofert ciekawych wyjazdów, zdecydowała się wyruszyć na pielgrzymkę – Pielgrzymka to jest wspaniały czas, żeby poznać Kościół od zupełnie innej strony, od strony Kościoła Powszechnego, czyli tego, który tak naprawdę jest stowarzyszeniem grzeszników, którzy uwielbiają Boga. Patrząc od tej strony, w drodze, można to zobaczyć, dotknąć i chcieć w tym uczestniczyć, czyli naprawdę się odnaleźć w Kościele – tłumaczyła młoda pątniczka.

W pielgrzymce dominikańskiej z Krakowa po raz pierwszy znalazł się Michał, na co dzień pracujący zagranicą, a w czasie pielgrzymki opiekujący się niepełnosprawnym Robertem z Katolickiego Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół KLIKA. Na końcu wędrówki wyraził wielką wdzięczność, że dzięki wspólnocie dominikańskiej i niepełnosprawnym przyjaciołom, mógł zobaczyć piękno świata – Chciałem się nawrócić. Nie wiem, czy jestem osobą wierzącą. Przyniosłem tę intencję tutaj, ponieważ chciałbym coś zmienić w swoim życiu, mam ostatnio dużo problemów, kryzys wiary i przyszedłem z tym do Matki Bożej, bo gdzie jak nie tutaj - opowiadał młody pielgrzym.

- Ludzie są głodni Słowa Bożego – oceniał kapucyn br. Sebastian Piasek z pielgrzymki siedleckiej. Stąd powodzenie grup biblijnych i medytacyjnych. Ta ostatnia „zadebiutowała” w Warszawskiej Pieszej Pielgrzymce Metropolitalnej. Prowadzona była przez jezuitów; można było w niej znaleźć wiele elementów z duchowości ignacjańskiej, w tym rachunek sumienia czy spotkania w małych grupach.- Ludzie potrzebuje głębi, nawet czasem zamilczeć, by usłyszeć Boga – podkreślił o. Andrzej Błędziński SJ.

Po raz drugi na trasę wyruszyła „grupa biblijna” w pielgrzymce wrocławskiej. W drodze wykorzystywana jest wielowiekowa metoda przeżywania Słowa Bożego w formie Lectio divina (czytanie – medytacja – modlitwa – kontemplacja). - „W duchu pokuty chcemy wynagradzać za grzechy nasze i całego świata oraz prosić o potrzebne łaski dla nas, dla naszych bliskich, dla młodego pokolenia i Kościoła powszechnego” – reklamowali się bibliści i chętnych nie zabrakło . Grupa ta nie ma też tradycyjnej specjalnej sekcji muzycznej. Po drodze modlono się kanonami z Taizé.

Wszyscy pielgrzymi podkreślali niezwykłe przeżycie, jakim były pielgrzymkowe wieczory uwielbienia, gdzie często na prowizorycznym ołtarzu mogli adorować Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Często Najświętszy Sakrament „wędrował” także w grupach.

Ks. Piotr Wachowski, przewodnik grupy akademicko –młodzieżowej „przeźroczystej” pielgrzymki bydgoskiej zauważył, że dla wielu młodych ludzi wyruszenie na pielgrzymkę to wielkie wyzwanie, ale siła wspólnoty jest na tyle „przekonująca, życiodajna i siłotwórcza”, że pozwala przezwyciężyć wszelkie słabości i kryzysy. - Więc warto namawiać i robić wszystko, żeby ci młodzi ludzie poszli – przekonywał duszpasterz akademicki.

- W tym roku przyszliśmy prosić Maryję by pomogła nam rozwalić kamyki naszych wad i grzechów - powiedział Rafał, jeden z lubomskich pątników. W drugim dniu rekolekcji w drodze pielgrzymi uklęknęli przed Najświętszym Sakramentem z kamykiem w dłoni zabranym w drodze a symbolizującym jeden z popełnianych przez siebie grzechów. - Przyniesiony na Jasną Górę pęka on w Bożej miłości i przebaczeniu - mówili o tym doświadczeniu.

W pielgrzymce kieleckiej przyszedł także raper Piotr Kowalczyk–Tau. – Jestem. Jak co roku pragnę zbliżać się do Boga jeszcze bardziej; nigdy dość, cały czas czuję niedosyt, cały czas pragnę rozszerzać swoje serce, uwrażliwiać się na Boga, na bliźniego, być lepszym ojcem, mężem – powiedział muzyk.

Wobec pojawiających się w ostatnim czasie aktów profanacji symboli religijnych, Eucharystii i Wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, ataków na nauczanie katolickie, piesi pielgrzymi odpowiedzieli żarliwą modlitwą wynagradzającą i pokutą.

Wejścia pieszych pielgrzymek na Jasną Górę maja zawsze maja imponującą oprawę, towarzyszy temu dużo zabawy, śpiewu, taniec, niekiedy odpalanie kolorowych rac, bo jak tłumaczył bp Jacek Kiciński ( w tym roku po raz 19-ty na pielgrzymce) „to są gody, jesteśmy przed tronem naszej Matki, ale w samej drodze jest dużo refleksji, zasłuchania, ale też cierpienia, obolałych nóg”.

Są i łzy. Nie smutku ani bólu - "łzy jasnogórskie" to znak niezwykle intensywnych przeżyć ducha.

Tomek, student kulturoznawstwa i filozofii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu z pielgrzymka bydgoską szedł po raz szósty. – Najważniejszy jest ten moment, kiedy nagle skręcamy z ulicy i pojawia się Jasna Góra. Łzy się same cisną do oczu – opowiadał student. „Jasnogórskie łzy” nazwał swego rodzaju cudem – „to jest absolutnie niepowtarzalne, człowiek jest w stanie wyjść z domu, iść 11 dni, tylko po to, by spojrzeć na Cudowny Obraz”. Tomek podkreślił też, że pielgrzymka to przede wszystkim pogłębienie relacji z Bogiem, także poprzez to, że „odnajdujemy Go też w każdym z członków grupy, w tej wspaniałej pielgrzymkowej rodzinie, a `cuda` są przy okazji” – zauważył.

O wielkim świadectwie wiary uczestników pielgrzymek mówił ks. Janusz Miąso, antropolog kultury i profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, z zamiłowania pielgrzym pieszy i rowerowy. – Jestem zbudowany wiarą świeckich. Do kapłanów – jeżeli chcecie się umocnić, to jedźcie ze świeckimi na pielgrzymkę rowerową albo wybierzcie się na pieszą–apelował ks. Miąso. Zwrócił uwagę na ogromną siłę wspólnoty i modlitwy, które pomagają przetrwać kryzysy i wlewają w ludzkie życie wiele nadziei.

Dobre buty, dobry program

Grupy, zarówno piesze, jak i rowerowe i biegowe, podejmowały w swoich „duchowych planach” program roku duszpasterskiego w Polsce: „W mocy Bożego Ducha”. Rozważano tajemnice obecności Ducha Świętego w życiu Kościoła i życiu katolika, dlatego tegoroczne pielgrzymowanie to swego rodzaju „rekolekcje w drodze” o Duchu Świętym.

- Duch Święty chce nas uczyć i prowadzić, byśmy nie pobłądzili wśród labiryntów rzeczywistości XXI w. - mówił ks. Jacek Starosta z Lubomi.

Pielgrzymowanie jest nie tylko wyrazem miłości do Kościoła, ale uczy odpowiedzialności za wspólnotę, którą tworzymy. Wobec grzechów księży, ale i niesłusznych ataków, np. pątnicy rzeszowscy odpowiedzieli modlitwą i ukazywaniem postaw Niezłomnych Kapłanów czasów II wojny światowej i komunizmu.

W czasie rekolekcji w drodze nie tylko modlono się o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne, ale też rozważano różne aspekty życiowego powołania człowieka. Np. uczestnicy Pielgrzymki Diecezji Łomżyńskiej rozmawiali m.in. o zagrożeniach życia ludzkiego, jak aborcja, eutanazja metoda In vitro, eksperymenty genetyczne, a także o destrukcyjnym wpływie nałogów na życie człowieka czy radościach i kryzysach życia kapłańskiego.

Młodzi z grupy akademickiej diecezji bydgoskiej zastanawiali się nad kondycją, problemami i szansami współczesnego Kościoła. Ich hasłem i programem były „Listy do K.”. Podczas konferencji rozważali przekaz kierowany do Kościołów, zawarty w Apokalipsie św. Jana. Szukali słów otuchy, pokrzepienia, ale również napomnienia.

Program o parafii jako wspólnocie uczniów Chrystusa wybrała pielgrzymka tarnowska. Odnosi się on do trwającego V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Z kolei tematem głównym rozważań Pielgrzymki Lubelskiej był Dekalog,. – To powrót do źródeł, powrót do korzeni naszej tożsamości chrześcijańskiej – wyjaśnił ks. Mirosław Ładniak. W drodze wierni archidiecezji lubelskiej modlili się w intencji III Synodu Archidiecezji Lubelskiej, który odbędzie się w następnym roku.

Prowadzona przez paulinów jedna z najstarszych pielgrzymek – pielgrzymka warszawska - była w tym roku także przygotowaniem do podniesienia do rangi sanktuarium kościoła św. Ducha, z którego pielgrzymka wyrusza od 1711r. Świątynia od 30 lat jest ośrodkiem krzewienia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego czyli modlitwy w obronie życia, która powstała jako odpowiedź na Jasnogórskie Śluby Narodu autorstwa kard. Wyszyńskiego. Modlitwa o rychłą beatyfikację Prymasa Tysiąclecia była jedną z głównych intencji warszawskich pątników. Także pod znakiem nauczania Prymasa Tysiąclecia przebiegała w tym roku m.in. pielgrzymka legnicka: w drodze rozważano program Wielkiej Nowenny. Poprzez przypominanie postawy i myśli kard. Stefana Wyszyńskiego pielgrzymka stała się dla pątników okazją do poznania Prymasa. Pielgrzymowanie bez barier

Jak podkreślają duszpasterze i paulini, w pielgrzymkach na Jasną Górę jest miejsce dla wszystkich pokoleń i stanów. Do Częstochowy wyruszają rodziny, młodzież, emeryci, biskupi, obcokrajowcy. Przybywają zarówno diecezjalne pielgrzymki, jak i inne grupy: strażaków, żołnierzy, studentów, rodzin, bezdomnych i niepełnosprawnych.

W niemal wszystkich grupach pielgrzymkowych zwraca uwagę coraz większa liczba pielgrzymujących rodzin z dziećmi.

- „Wszyscy organizatorzy poszczególnych grup zauważamy ogromną, w porównaniu z poprzednimi latami, liczbę rodzin z dziećmi – podkreślił ks. Damian Koryciński, główny przewodnik z diecezji bielsko-żywieckiej. - Kiedyś jak było jedno dziecko w grupie, to było wielkie wesele – zauważył i wskazał np. na rodzinę, która na pielgrzymkę wyruszyła z 10-ciorgiem dzieci. - Myślę, że to jest odpowiedź Ducha Świętego działającego w nas na to wszystko, co się dzieje. Duch Święty chce pokazać, że rodzina jest piękna. Rodzina, czyli mama, tata i dzieci. I ta rodzina powinna być chrześcijańska, budowana na Ewangelii, z chrześcijańskimi wartościami.– tłumaczył kapłan.

Przychodzą też te mniej typowe pielgrzymki. Od ponad czterdziestu lat przybywa Pielgrzymka Młodzieży i Rodzin Różnych Dróg i Kultur, od ponad dwudziestu – nauczycielskie „Warsztaty w Drodze”. Przyszła też Pielgrzymka Osób Stanu Wolnego, organizowana przez Grupę 33. Cztery dni rekolekcji w drodze organizowanych przez duszpasterstwo osób stanu wolnego (panien i kawalerów) archidiecezji katowickiej to był także czas odkrywania życiowego powołania.

- Pielgrzymkę mierzy się nie krokami, lecz sercem – podkreślali jej uczestnicy. Dzięki pomocy pielgrzymkowych sióstr i braci, a także czworonożnym przewodnikom, Ramzesowi i Luckowi, na Jasnej Górze modlili się niewidomi Daria i Grzegorz z pielgrzymki bydgoskiej. – Nie o uzdrowienie proszę Matkę Boską, nie o uzdrowienie oczu, ale o uzdrowienie ducha, bo tylko poprzez to można żyć dobrze i świadczyć o Panu Bogu i jest pośród nas i działa – zapewniała Daria, która wzrok straciła w wyniku choroby.

Z kolei w pielgrzymce akademickiej z Warszawy przyszli też niewidomi z Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.

Niepełnosprawny Jacek z pielgrzymką opolską dotarł na Jasną Górę po raz 20-sty - „Zawsze było we mnie takie pragnienie, żeby pokonywać to, co wydawało mi się niemożliwe z ludzkiego punktu widzenia Ale 20 lat temu pojawiła się pewna dziewczyna, która mi zaproponowała, że może ze mną pójść. I tak przyjąłem to na zasadzie – zobaczymy, jak Pan Bóg da, to dojdziemy. Wtedy byłem sprawniejszy, silniejszy, i udało się dojść do Częstochowy. Teraz 20 lat minęło, sił ubyło, ale z Bożą pomocą wciąż się udaje, i to jest niesamowite” – opowiadał Jacek.

W przygotowanie pielgrzymki podlaskiej czynnie zaangażowali się osadzeni w Zakładzie Karnym w Siedlcach, którzy wykonali znaczki pielgrzymkowe i włączyli się modlitwę duchowych pielgrzymów. Z kolei w III Radomszczańskiej Pielgrzymce Biegowej swoje siły połączyli sportowcy, którzy uczą zdrowego stylu życia i osoby, które dźwigają się z uzależnień.

- Wyruszyłam na pielgrzymkę, by uwielbiać Boga, by nie być w domu samotną, a być wśród młodzieży, pobożnych ludzi, bo potrzebuję się rozwijać - wyznała Zofia starsza pątniczka z pielgrzymki elbląskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem