Reklama

„Pragnę żyć!” – konferencja w Drohiczynie

2014-10-26 13:37

ks.ap / Drohiczyn / KAI

Archiwum Kurii Diecezjalnej

Interdyscyplinarna dyskusja o bezpieczeństwie i godności życia ludzkiego odbyła się 25 października w Drohiczynie w ramach konferencji pt. „Pragnę żyć!”. "Dobro nie może być osiągane niegodziwymi sposobami a zasad moralnych nigdy nie wolno zawiesić" – przestrzegał bp Tadeusz Pikus.

Biskup drohiczyński podkreślił, że ludzkie życie jest wartością podstawową i najwyższym dobrem. - Podważanie tej wartości prowadzi do stopniowego osłabiania ochrony dzieci nienarodzonych, nieuleczalnie chorych lub ludzi starszych. Prawo do życia jest fundamentalnym prawem człowieka, na którym wyrastają wszystkie jego pozostałe prawa – przypominał.

Bp Pikus ubolewał też, iż w wyniku zamieszania moralnego powszechnie przyjmuje się pogląd, że dopuszczalnymi środkami w sytuacji niechcianej ciąży, w oparciu – jak mówił – o rzekome „prawo” dostępu do antykoncepcji i środków wczesnoporonnych, albo dziecka poczętego z niepełnosprawnością, w oparciu o tzw. „prawo do aborcji”, aborcja nazywana jest „prawem” do rezygnacji z ciąży.

- Dla par bezdzietnych dopuszcza się z kolei, jako alternatywę dalszych starań o dziecko, procedurę zwaną powszechnie „ in vitro”. Lekarzy, z prawym sumieniem, nie chcących uczestniczyć w tych procedurach, piętnuje się publicznie lub nakłada na nich niesprawiedliwe kary – zauważył.

Reklama

Jak powiedział bp Pikus, antykoncepcja i aborcja – to dwie skrajności tej samej postawy, wyrażającej się w stwierdzeniu: „nie chcę mieć dziecka”. Wyrazem tej samej postawy - mówił biskup - jest zwracanie się ku metodzie „in vitro”, jako sposobowi poczęcia. Tym razem roszczenie brzmi: „chcę mieć dziecko, nawet za cenę życia innych lub powołanie go do życia przez obcych ludzi w warunkach laboratoryjnych”.

Zdaniem biskupa drohiczyńskiego to źle rozumiany sens rodzicielstwa jako prawa do decydowania o swoim dziecku i traktowanie go jako przedmiot własności. - W tych sytuacjach Kościół stoi po stronie człowieka. Rozumie jego obawy i pragnienia, ale też przypomina, ze dobro nie może być osiąganie niegodziwymi metodami. A zasad moralnych nigdy nie wolno zawiesić” – wskazywał.

Z kolei ks. dr hab. Tadeusz Syczewski, rektor WSD w Drohiczynie, nawiązując do encykliki „Humanae vitae” bł. Pawła VI powiedział, że w dziedzinie rozrodczości zadaniem ludzi nauki, a szczególnie katolików, jest wykazywanie, iż „prawda jest zgodna z nauczaniem Kościoła”. Ludzie nauki, a w sposób szczególny lekarze, mają dbać o godność życia ludzkiego. Ich praca ma prowadzić do poczucia wolności człowieka w realizacji swego powołania – mówił.

Podczas konferencji poruszono m.in. zagadnienia podstaw bezpieczeństwa i godności życia ludzkiego. Z referatem zatytułowanym „Nasciturus w polskim porządku prawnym” wystąpił ks. dr Jacek Połowianiuk, wykładowca na Politechnice Warszawskiej. Przybliżył w nim nazewnictwo w polskich normach prawnych, ukazując, jego niespójność, skutkującą lukami prawnymi otwierającymi możliwości do zachowań godzących w życie ludzkie. Zwrócił m.in. uwagę, iż dziecko poczęte nie jest nazywane człowiekiem. - Mówi się o ochronie życia ludzkiego, ale nie mówi o ochronie człowieka. Aborcja nie jest nazywana śmiercią i karana jako śmierć, embrion pozbawiony jest prawnej ochrony i nie ma prawnego, zakazu ani „in vitro”, ani klonowania. Nie ma też żadnych prawnych rozwiązań dotyczących ogromnej ilości zamrożonych embrionów, czyli dzieci znajdujących się w azotowych lodówkach – mówił.

Z kolei ks. dr Piotr Wójcik w swym wystąpieniu mówił o alternatywnych metodach poczęcia człowieka. Ukazał obecny stan badań i doświadczeń medycznych w świecie, ukierunkowanych na możliwości rozrodu jednopłciowego człowieka, w oparciu o obserwacje i manipulacje genetyczne w świecie zwierzęcym. Przybliżył istotę klonowania i partenogenezy, czyli dzieworództwa. Przypomniał też nauczenie Kościoła, w którego wypowiedziach wyraźna jest głęboka troska o godność osoby ludzkiej. Wszelkie zaś manipulacje genetyczne, zarówno w celu reprodukcji, jak też pozyskiwania komórek macierzystych, stoją w sprzeczności z ludzką godnością. Czyni to z człowieka w stadium embrionalnym, jedynie narzędzie do wykorzystania i zniszczenia. Poświęcenie zaś ludzkiego życia do celów terapeutycznych jest głęboko niemoralne. Można się jednak spodziewać, że naukowcy, oderwani od zasad moralnych, będą podejmowali dalsze próby doprowadzenia do narodzenia istoty ludzkiej w procesie klonowania lub partenogenezy – mówił prelegent.

Referat pt. „Zagrożenia życia człowieka w kontekście technik sztucznego zapłodnienia” wygłosił o. Łukasz Szymański OSPPE z Torunia. Ukazał on istotę zabiegu zwanego powszechnie „in vitro” od strony medycznej, a także liczne tragiczne skutki, wynikające ze stosowania metod sztucznego zapłodnienia. Sięgają po nie ludzie, jako antidotum na problemy z bezpłodnością. Często jednak nie mają oni świadomości na czym polegają te metody oraz jakie powodują konsekwencje natury etycznej i zdrowotnej. W przekazach informacyjnych są one zaś przemilczane lub manipulowane – mówił.

Wskazał też na niską skuteczność tej metody, która wynosi od 15 do 20 procent, syndrom nadowulacji, zaawansowany wiek pacjentek, aberracje chromosomowe, powodujące wady rozwojowe i genetyczne w tym zespół Downa, poronienia, zamrażanie embrionów, które po rozmrożeniu bywają uszkodzone. Na jedno dziecko urodzone tą droga przypada około 90 zniszczonych zarodków - powiedział o. Szymański.

Wskazał on również na badania, przeprowadzane na zarodkach, obarczone ryzykiem ich uszkodzenia. Mówił o tworzeniu wyselekcjonowanych zarodków „dzieci wybawców” w celach terapii dzieci żyjących, bardzo dużym odsetku mnogich ciąż, z nieprawidłowo ułożonymi płodami, pozamacicznych, oraz podwójnych – normalnej i pozamacicznej, występujących jednocześnie. Jest to powodem licznych aborcji w tym aborcji selektywnych oraz licznych przedwczesnych porodów. Niebezpieczne jest także otwarcie drzwi do manipulacji genetycznych, takich jak projekt dziecka z trójką rodziców – podkreślił paulin.

O otrzymywaniu i zastosowaniu ludzkich komórek macierzystych oraz szacunku dla życia człowieka przed urodzeniem mówił także ks. Grzegorz Koss z Sosnowca, będący z wykształcenia także lekarzem. Wyjaśnił on, iż komórki macierzyste, dzięki swym zdolnościom podziału i przekształcania się w komórki poszczególnych organów mają szerokie zastosowanie w badaniach nad przyczynami chorób, przy testowaniu leków oraz w medycynie regeneracyjnej. Problemem etycznym jest jednak ich pozyskiwanie. Jak powiedział prelegent ciało i duch człowieka to jego wartość i godność, których nie można używać jak rzeczy, a ciało musi mieć zagwarantowaną nienaruszalność w celu zachowania dobra osobowego – mówił.

Wiele sposobów pobierania komórek macierzystych wiąże się ze śmiercią embrionów lub zagrożeniem ich życia. "Specjalnie do tego celu są one powoływane do życia. Pobiera się też komórki macierzyste z płodów abortowanych. Metod tych nie da się etycznie usprawiedliwić" - powiedział prelegent. Embrion to bowiem prawdziwy człowiek, tylko na embrionalnym etapie rozwoju. Etycznymi sposobami pozyskania komórek macierzystych jest pobranie ich z krwi pępowinowej, z łożyska po porodzie, z płodów naturalnie poronionych, ale z pewnymi ograniczeniami, jak też z płynu owodniowego.

W drugiej części konferencji podjęto problematykę praktycznego bezpieczeństwa i godności życia ludzkiego. Inicjatywę ustawodawczą „Stop aborcji 2013”, jej przebieg, skutki, perspektywy na przyszłość przypomniała Kaja Godek z Fundacji „Pro – Prawo do Życia”. Ukazała ona obecny stan prawny, który w Polsce pozwala na legalną aborcję, ze względów medycznych takich jak: zagrożenie życia matki, wady płodu, po badaniach prenatalnych, czy gwałt. - Nie daje się to jednak pogodzić z ochroną życia, o której jest też mowa w ustawie, pozwalającej na zabójstwo dzieci nienarodzonych. Dokonywane jest to często na późnym etapie rozwoju, co wiąże się z żywymi porodami aborcyjnymi, kończącymi się pozostawieniem noworodka bez opieki i reanimacji – mówiła prelegentka.

Propozycja zmiany tej ustawy została zgłoszona w 2013 roku przez ruch społeczny. Zebrał on ponad 400 tys. podpisów, przekraczając czterokrotnie wymagany próg. Jak powiedziała Kaja Godek, chociaż cała akcja nie przyniosła prawnych zmian, to w Sejmie odbyła się burzliwa dyskusja nad tym zagadnieniem, którą można było zobaczyć „na żywo” w telewizji, pokazując problem. Społeczeństwo polskie nie zgadza się w większości na zabijanie nienarodzonych. Badania wykazały, że 70 procent nie akceptuje aborcji, zaś tylko 7 procent zdecydowanie ją popiera – mówiła.

Kaja Godek zwróciła też uwagę, iż obecna ustawa łamie również sumienia lekarzy, a zwłaszcza pielęgniarek i położnych. Często klauzula sumienie jest w ich przypadku niemożliwa. Samo zaś sejmowe głosowanie pokazało problem moralny. Pomimo bowiem, jak powiedziała prelegentka, oprócz głosujących „poprawnie politycznie”, dwudziestu posłów wyjęło też karty do głosowania, będąc fizycznie na sali.

Podczas konferencji odbyła się też dyskusja oraz zaprezentowano publikację, w której znalazły się zarówno teksty referatów oraz inne materiały dotyczące tematyki, poruszonej na konferencji.

Organizatorami spotkania były: Wyższe Seminarium Duchowne w Drohiczynie oraz Instytut Ekumeniczny Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II pod kierunkiem jest ks. dr Piotr Wójcika – bioetyka i wykładowcy WSD w Drohiczynie. Uczestniczyli w niej księża, seminarzyści, siostry zakonne oraz działacze Akcji Katolickiej.

Tagi:
bp Tadeusz Pikus

Reklama

Potrzeba serca

2019-09-03 13:09

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 36/2019, str. 1

W pierwszą rocznicę konsekracji Światowego Centrum Modlitwy o Pokój w Niepokalanowie Mszy św. dziękczynnej przewodniczył w niepokalanowskiej bazylice bp Tadeusz Pikus z Drohiczyna

Łukasz Krzysztofka
Prośmy Boga o dar miłości miłosiernej, która jest w stanie przeżyć najboleśniejsze chwile i nie przestać kochać – zaapelował bp Pikus

Kaplica wieczystej adoracji „Gwiazda Niepokalanej” jest jednym z dwunastu takich miejsc na świecie. Jej powstanie było już pragnieniem św. Maksymiliana Kolbe. W swoim liście z Japonii z 1934 r. pisał: „...wyobrażam sobie piękną figurę Niepokalanej w wielkim ołtarzu, a na jej tle, pomiędzy rozłożonymi rękami monstrancja w ciągłym wystawieniu Przenajświętszego Sakramentu. Bracia na zmianę adorują. Kto zagląda do kościoła, pada na kolana, adoruje, spogląda na twarz Niepokalanej, odchodzi, a Ona z Panem Jezusem jego sprawę załatwia…”. Dziś tak właśnie wygląda ołtarz w kaplicy wieczystej adoracji.

– Kaplica ta poświęcona jest przede wszystkim wielkiemu błaganiu, aby pokój panował w naszych sercach, rodzinach, ojczyźnie i w świecie. Najdoskonalszy przykład do naśladowania daje nam Jezus, Książę Pokoju, który podjął walkę nie przeciwko człowiekowi, ale o człowieka, o jego zbawienie i szczęście – mówił w homilii bp Pikus.

Biskup senior diecezji drohiczyńskiej wskazał, że kluczem, według którego określa się, kto ma prawo żyć, a kto nie, jest dzisiaj m.in. aborcja i eutanazja. – Każde życie ludzkie ma swój początek w Bogu. Powinniśmy sobie nawzajem przypominać, że jesteśmy dziećmi Boga. Powinniśmy uznać własną godność. Każdy człowiek ma prawo do życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci – podkreślił bp Pikus.

Odnosząc się do 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, hierarcha przypomniał, że zrodziła się ona z pogardy wobec Boga, co przerodziło się na pogardę dla człowieka. – Potrzeba dzisiaj, aby nasze serce nie tylko miłowało, ale było sercem mądrym, rozumnym i potrzeba, żeby nasz rozum był kochający – zachęcał biskup.

W rok od otwarcia kaplicy wieczystej adoracji do ojców franciszkanów napływają świadectwa uproszonych tu łask, w tym fizycznych uzdrowień. Przed wejściem do kaplicy wystawiona jest księga podziękowań i łask, w której codziennie przybywa nowych świadectw. Od dnia konsekracji niepokalanowskie Centrum Modlitwy o Pokój odwiedziło już ponad 350 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Generał Salezjanów w Łodzi

2019-10-20 22:05

Piotr Drzewiecki

- Wszystko w życiu zależy od miłości z jaką się żyje i z jaką się wszystko czyni – mówił następca księdza Jana Bosko ks. Ángel Fernández Artime SDB, dziesiąty Przełożony Generalny Zakonu Salezjanów. Odwiedził on Łódź, z racji 100-lecia istnienia Inspektorii Warszawskiej Salezjanów w Polsce, gdzie spotkał się z uczniami, pracownikami, wolontariuszami Oratorium oraz kapłanami i siostrami salezjankami.

Piotr Drzewiecki

Podczas jubileuszowej Mszy świętej Ksiądz Generał modlił się za całą wspólnotę salezjańską w Polsce. - Możemy dziękować Bogu za bardzo wiele. Wielka rodzina salezjańska przez te 100 lat ofiarowała Bogu bardzo wiele i dziś dziękujemy Bogu, że to wszystko stało sie możliwe. Musimy kontynuować to dzieło dla młodych i marzyć jakie będą te kolejne lata. Bo wszystko w życiu zależy od miłości z jaką się żyje i z jaką się wszystko czyni. Nasi współbracia czasem ofiarowali bardzo wiele, ofiarowali siebie ,by kochać. Co zrobił Jezus? - kochał! Ksiądz Bosko chciał, by w życiu jego młodzieży działo sie dobro! Dla ich dobra był w stanie znieść wszystkie poświęcenia. Nasza przyszłość zależy od miłości z jaką będziemy stawać pośród naszej młodzieży(…). Jeśli ktoś jest prawdziwym salezjaninem, będzie szukał tylko waszego dobra, widząc was szczęśliwymi tutaj, a potem w Niebie. Jedyne co potrzebujemy to mieć was pośród siebie! Pragniemy waszego dobra, zależy nam na was. Razem możemy żyć życiem Boga – mówił ks. Artime.

Zobacz zdjęcia: Generał Salezjanów w Łodzi

Następnie wszyscy goście i uczniowie uczestniczyli w agapie, po której w auli szkolnej Ksiądz Generał wraz z najmłodszymi uczniami pokroił jubileuszowy 100-kilogramowy tort. Wcześniej ks. Generał spotkał się z uczniami i nauczycielami Salezjańskiej Szkoły Podstawowej. W radosnej atmosferze, wypełnionej występami i rozmowami, najmłodsi jeszcze bliżej poznali charyzmat wspólnoty salezjańskiej.

Na zakończenie pobytu w Łodzi, ks. Ángel Fernández Artime wręczył różance uczniom klas trzecich Salezjańskiej Szkoły Podstawowej, którzy w 2020 roku przystąpią do I Komunii Świętej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Arcybiskup Paryża z nietypowym zaproszeniem dla dzieci na całym świecie

2019-10-21 21:17

azr (KAI) / Paryż

Arcybiskup Paryża Michel Aupetit zachęca dzieci z całego świata do udziału w konkursie na rysunek przedstawiający paryską katedrę Notre-Dame. Najlepsze prace zostaną wydrukowane na osłonie rusztowań, ustawionych wokół remontowanej świątyni.

pixabay.com

Konkurs przygotowany przez arcybiskupa Paryża z myślą o dzieciach ze wszystkich krajów na świecie potrwa do 1 marca. Do tego czasu dzieci mogą nadsyłać rysunki, przedstawiające katedrę "jaką znają i jaką sobie wyobrażają". Najlepsze spośród nadesłanych prac, zostaną wydrukowane na osłonie rusztowań, a także w specjalnej publikacji, przygotowanej z okazji rocznicy tragicznego pożaru paryskiej świątyni.

"Wasza dzisiejsza refleksja jest dla nas ważna, ponieważ to wy będziecie w przyszłości tymi młodymi i dorosłymi, którzy przybędą do tej odnowionej katedry, której drzwi będą dla was szeroko otwarte" - mówi w imieniu metropolity Paryża wikariusz generalny stołecznej diecezji, bp Benoist de Sinety.

Prace konkursowe można nadsyłać na adres: Opération “Dessine-moi Notre-Dame” 10 rue du Cloître Notre-Dame 75004 Paris Francja

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem