Reklama

Wypoczywając, poznają Boga

2019-07-16 11:54

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 29/2019, str. 4-5


Niewątpliwie największą radość przynoszą uczestnikom pogodne wieczory

Podczas wakacji odpowiedzialni w Ruchu Światło-Życie, zarówno dla rodzin, jak i dzieci oraz młodzieży, organizują wypoczynek połączony z formacją i odkrywaniem swojej relacji z Panem Bogiem. Turnusy rekolekcyjne trwają 15 dni. Już kolejny rok z rzędu uczestników rekolekcji w bieszczadzkich ośrodkach odwiedził bp Krzysztof Nitkiewicz

W tym roku z wakacyjnego wypoczynku połączonego z formacją duchową oraz możliwością poznania nowych osób skorzysta ponad 400 dzieci i młodzieży z terenu całej diecezji. Natomiast na Oazę Rodzin w naszym ośrodku Domowego Kościoła wybiera się ok. 60 rodzin, czyli łącznie ponad 300 osób. Tu część uczestników stanowią rodziny z naszej diecezji, a pozostali pochodzą z innych regionów Polski.

Zapatrzeni w Maryję

Wakacyjny turnus prowadzony w duchu oazowym trwa 15 dni. Program formacji oparty jest na tajemnicach różańcowych, a przez to uczestnicy rozważają poszczególne momenty z życia Jezusa i Maryi. Podczas tych kilkunastu dni rekolektanci przeżywają wydarzenia całego roku liturgicznego. To wszystko splecione jest pobożnością maryjną. – Oaza wakacyjna to połączenie formacji oazowej, modlitwy oraz wypoczynku i dobrej zabawy. Mamy nadzieję, że to prowadzi do tworzenia realnych i rzeczywistych relacji między dziećmi i młodymi. Uczymy się budować wspólnotę opartą na pięknych wartościach ewangelicznych. Pośród uczestników są tacy, którym spodobała się ta forma spędzenia wakacji z Bogiem i jadą już kolejny raz na wakacyjną oazę, ale są i tacy, którzy jadą po raz pierwszy – mówi ks. Krzysztof Kwiatkowski, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie.

Pasterska wizyta

Dzieci i młodzież w pięciu bieszczadzkich ośrodkach oraz rodziny z Domowego Kościoła zebrane w Uhercach Mineralnych odwiedził 9 lipca bp Krzysztof Nitkiewicz. Towarzyszący biskupowi podczas wizyt na poszczególnych turnusach ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii, zauważa: – Podczas spotkań ordynariusz sandomierski mówił, że oaza się nie przeżyła. Stanowi nie tylko okazję do umocnienia własnej wiary, ale także do rozwijania swojego człowieczeństwa, które potrzebuje Boga oraz innych ludzi. Biskup podziękował w sposób szczególny moderatorom i animatorom za to, że poświęcili swoje wakacje i urlopy na posługę podczas turnusów oazowych – zauważa ksiądz rzecznik, i dodaje: – Zarówno oni, jak i uczestnicy pochodzą głównie z diecezji sandomierskiej, przy czym najliczniej reprezentowane są parafie: pw. św. Jana Chrzciciela w Nisku, Wola Baranowska i Dwikozy. Zdecydowanie więcej uczestników wakacyjnych turnusów wyjeżdża po raz kolejny, ale nie brakuje i takich, którzy zachęceni przez rówieśników po raz pierwszy chcą spędzić wakacje z Bogiem.

Reklama

Biskup ordynariusz w poszczególnych ośrodkach spotykał się zarówno z uczestnikami turnusu, jak i Diakonią Wychowawczą.

Pragnę służyć

Turnusy wakacyjne nie odbyłyby się bez ofiarnej i wolontariackiej posługi moderatorów i animatorów. – Jestem animatorem na rekolekcjach Oazy Nowej Drogi pierwszego stopnia w Wisłoku Wielkim – zaznacza animator Marcin Kata, i dodaje: – Rekolekcje te to świetny czas na zatrzymanie się i refleksję nad sobą. Niesamowita jest możliwość pomocy uczestnikom w dobrym przeżyciu rekolekcji, przy jednoczesnym wzroście własnej duchowości.

Na oazie pierwszego stopnia w Olchowej pomaga animatorka Wiktoria Dźwięga: – Pochodzę z Woli Baranowskiej. Na oazie jako animatorka jestem 4. raz. Nie potrafię sobie wyobrazić, kim byłabym, gdyby nie Ruch Światło-Życie. Posługując, szybko zauważyłam, że nie tylko coś daję innym, ale że bardzo dużo od innych dostaję. Posługa stała się dla mnie kolejną formą moich osobistych rekolekcji oraz wzrostu w wierze. W Olchowie kolejny raz razem z uczestnikami mogłam przyjąć Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela oraz być przy nich, kiedy zbliżali się do Chrystusa i swoje życie oddawali pod Jego kierownictwo. Na zawsze w moim sercu pozostaje wspomnienie wspólnego umacniania się i pomocy, jaką młodzi ludzie potrafią sobie okazywać – zaznacza animatorka.

Okiem uczestnika

Rekolekcje organizowane są głównie z myślą, aby ich uczestnik jak najowocniej mógł zbliżyć się do Boga, ale również odetchnął po roku nauki. – Na oazie jestem trzeci raz. Oaza to dla mnie bardzo ważny moment w roku i nie wyobrażam sobie wakacji bez niej. Jest to czas, w którym zbliżam się do Boga i odkrywam, że On naprawdę mnie kocha. Spotykam tutaj także nowych znajomych, którzy tak jak ja chcą zgłębiać swoją wiarę i mają podobne wartości. Jest to też okres, w którym ładuję swoje „baterie” wiary na następny rok – mówi Bartek Wieleba z Janowa Lubelskiego.

– Pochodzę z Baranowa Sandomierskiego. Na oazie wakacyjnej jestem po raz trzeci i nigdy nie żałowałam. Oaza jest dla mnie źródłem pojednania z Bogiem. Pan Bóg jest moim wsparciem w codziennym życiu, dlatego przyjeżdżam na oazę, gdzie mogę z Nim być blisko. Co roku też poznaję wspaniałych przyjaciół, którzy często umilają mi czas. Diakonia zawsze obdarowuje uczestników niezwykłą troską i miłością. Cieszę się, że mój Ojciec w niebie pozwala mi uczestniczyć w Ruchu Światło-Życie – zaznacza Klaudia Szlęzak, uczestnicząca w rekolekcjach w Wisłoku Wielkim.

Są też tacy, którzy wyjechali na wakacyjne rekolekcje po raz pierwszy, m.in. Joanna Cygan z parafii Turbia. – Wcześniej byłam na Oazie Modlitwy, która odbyła się w maju. Poznałam tam wspaniałych ludzi oraz zbliżyłam się do Boga i dlatego postanowiłam pojechać na wakacyjne rekolekcje oazowe. Odkąd przyjechałam do Olchowy, dużo bardziej czuję Bożą obecność w moim życiu. Dowiedziałam się sporo o wierze i teraz jestem bardziej świadoma tego, kim jestem oraz Kim jest dla mnie Bóg. Bardzo przeżyłam przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Wcześniejsze rozmowy z animatorką dodatkowo mnie umocniły, dlatego akt przyjęcia był naprawdę wyznaniem z głębi serca – mówi Asia, uczestniczka rekolekcji pierwszego stopnia w Olchowej.

Tagi:
Ruch Światło‑Życie

Wspólne dziękczynienie

2019-10-29 12:48

Ks. Marcin Gołębiewski
Edycja podlaska 44/2019, str. 1

W sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Sokołowie Podlaskim 19 października br. na Diecezjalnym Dniu Wspólnoty Ruchu Światło-Życie spotkały się osoby związane z tym ruchem

Ks. Marcin Gołębiewski
Nowa i ustępująca para diecezjalna Domowego Kościoła oraz ks. Janusz Bolewski

Hasłem spotkania były słowa „Moja niewola i moja wolność”. Punktem centralnym była Msza św. celebrowana pod przewodnictwem bp. Piotra Sawczuka homilii Ekscelencja wyraził radość ze spotkania i wdzięczność wszystkim osobom zaangażowanym w Ruch Światło-Życie. – Wasz Ruch ma wielką wartość formacyjną i wielkie zasługi dla Kościoła. Przybyliście, aby w tym powakacyjnym okresie wspólnie uwielbić Boga za Jego łaski otrzymane w poprzednim roku duszpasterskim, ale też zanieść modlitwy i zawierzyć kolejny rok formacji – powiedział. Przywołał również postać bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego – założyciela Ruchu Światło-Życie. Mszę św. koncelebrowali kapłani zaangażowani i związani z ruchem oazowym. Oprawę muzyczną zapewniła schola parafialna.

Przed Eucharystią uczestnicy mieli okazję wysłuchać konferencji ks. Janusza Bolewskiego, który od niedawna pełni funkcję Diecezjalnego Moderatora Domowego Kościoła. Był też czas na dzielenie się w grupach. Spotkanie ubogaciła godzina świadectw. Bezpośrednim przygotowaniem do Eucharystii była medytacja nad Słowem Bożym.

Diecezjalny Dzień Wspólnoty był dobrą okazją, aby podziękowań Agnieszce i Grzegorzowi Pawelcom, którzy w ostatnim czasie pełnili posługę pary diecezjalnej Domowego Kościoła. Ich następcami zostali Katarzyna i Sławomir Ślusarzowie. Dziękowano również dotychczasowemu diecezjalnemu moderatorowi Domowego Kościoła ks. Piotrowi Arbaszewskiemu. Jego funkcję przejął ks. Janusz Bolewski. Na spotkanie przybyły również dzieci oraz młodzież, które w tym roku, w czasie wakacyjnym, brały udział w rekolekcjach oazowych.

Tegoroczny Diecezjalny Dzień Wspólnoty Ruchu Światło-Życie wpisuje się w obchody jubileuszu 50-lecia istnienia i działalności ruchu oazowego na terenie diecezji drohiczyńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

(Nie)Planowana przemiana

2019-11-13 08:09

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 32

Film „Nieplanowane” jest atakowany, bo prawda przemienia Polaków. Jego premiera uruchomiła lawinę społeczną, której nie da się powstrzymać

Materiały prasowe

„Nieplanowane” bije rekordy popularności. Mimo skromnej liczby seansów i świątecznego weekendu film obejrzało 50 tys. widzów. Pod względem liczby wypełnionych miejsc na kinowych salach to bez wątpienia nr 1. W wielu kinach przez cały tydzień trzeba było ze sporym wyprzedzeniem rezerwować bilety, bo zwykła wycieczka do kina z nadzieją, że przed seansem w kasie będą bilety, kończyła się niespodzianką.

Film opowiada historię z USA, ale także mocno dotyka Polski, bo przecież u nas też są zabijane dzieci, i to często w późnej aborcji – po 20., a nawet 24. tygodniu życia prenatalnego. – Mam nadzieję, że ten film masowo zmieni serca Polaków. Jeżeli wyraźnie się zmienią nastroje społeczne, to także rządzący politycy będą wiedzieli, że ten temat jest dla nas ważny – mówi Cezary Krysztopa, autor rysunków pro-life i szef portalu Tysol.pl .

Aborcyjny atak

Na Twitterze wywiązała się cała dyskusja. Ludzie wychodzący z kina dzielą się swoim pierwszym wrażeniem. „Właśnie obejrzałem #Nieplanowane. Ten obraz mną wstrząsnął. Kurtka, którą miałem na kolanach, została zmiażdżona przez zaciśnięte dłonie i z trudem powstrzymywałem głośne łkanie. Wszyscy na sali bardzo przeżyli ten film” – napisał Mateusz Maranowski, dziennikarz Polskiego Radia oraz telewizji wPolsce.pl .

Rzecznik prasowy Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów ks. Piotr Kieniewicz MIC napisał z kolei, że po projekcji widział łzy niemal we wszystkich oczach. „Nie da się tego filmu odzobaczyć, a zobaczyć trzeba koniecznie” – podkreślił zakonnik. Film zapada w duszę i tego właśnie najbardziej boją się feministki, lewica i różne środowiska proaborcyjne. Krytykują formę, ale także próbują podważać treść filmu.

Jeszcze przed premierą w dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazała się „recenzja” napisana przez dwie feministki z Aborcyjnego Dream Teamu. Nie wiadomo, czy kobiety w ogóle widziały film „Nieplanowane”, bo wszystkie przytoczone sceny i cała argumentacja pochodzą z proaborcyjnego amerykańskiego portalu HuffPost. Tekst zamieszczony w „Wysokich Obcasach” był w zasadzie nieudolnym tłumaczeniem argumentów z USA. „Obejrzałyśmy ten film, żebyście Wy nie musiały tego robić. Nie warto, naprawdę” – napisały na końcu polskie feministki.

„Nieplanowane” to film opowiadający historię Abby Johnson – kobiety, która była szefową kliniki aborcyjnej, ale po splocie kilku wydarzeń stała się zwolenniczką obrony życia. Podobną historię ma za sobą prof. Bogdan Chazan, który jako ginekolog wykonywał aborcje, ale nawrócił się na pro-life. I właśnie dlatego został zaproszony na specjalny pokaz filmu w Łodzi. Nie spodobało się to feministkom z proaborcyjnej grupy Dziewuchy Dziewuchom, które zrobiły awanturę i doszło w kinie do agresywnej szarpaniny.

Aborcja dla 15-latek

Ataki skrajnej lewicy na film można było przewidzieć, bo dokładnie to samo działo się w USA. Najbardziej się boją, że film obejrzą młodzież i młode kobiety. Dlatego protestują, że w Polsce „Nieplanowane” można obejrzeć już od 15. roku życia. „Dochodzą do nas sygnały z całej Polski, że organizowane są grupowe wyjścia na pokaz filmu” – przestrzega jeden z lewicowych portali.

A przecież lewicowa seksedukacja zachęca 15-latków do stosunków płciowych. Te dzieci są więc za małe, by iść na poważny film, a mogą, a nawet powinny uprawiać seks? – Przypomnę, że lewicowy projekt „Ratujmy Kobiety” pozwalał 15-latkom na dokonanie aborcji bez zgody rodziców. 15-latki są wystarczająco dojrzałe, aby dokonać aborcji, ale za małe, aby obejrzeć o niej film? – podkreśla Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Dyskusja pojawiała się także wśród przeciwników aborcji. Na kanwie filmu Marta Brzezińska-Waleszczyk na portalu Aleteia zaatakowała polskich obrońców życia za to, że pokazują ofiary aborcji na plakatach. Rzeczywiście podobny wątek pojawia się w „Nieplanowanych”, ale ten spór między miękkim pro-life i twardym pro-life jest zupełnie jałowy i niepotrzebny. To tak, jakby ktoś w Kościele chciał wykazać wyższość modlitwy uwielbienia nad nabożeństwem Drogi Krzyżowej. Przecież od kilkunastu lat to właśnie środowiska pokazujące nagą prawdę o aborcji zbierają miliony podpisów w obronie życia, a teraz są krytykowane, często przez tych, co nic nie robią.

Oczywiście, w Polsce brakuje aktywności modlitewnego i masowego miękkiego pro-life, czyli pięknej afirmacji życia i macierzyństwa. Ale nie zmienia to faktu, że krytyka mocnego przekazu w pro-life jest podobna do krytyki filmu „Nieplanowane” przez środowiska lewicowe. W obydwu przypadkach odpowiedzią mogą być słowa Jezusa z Ewangelii według św. Jana: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (18, 23).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki: Prymas Wyszyński widział w Maryi nadzieję na zwycięstwo Kościoła w Polsce

2019-11-18 15:45

it / Jasna Góra (KAI)

Prymas Wyszyński widział w Maryi Jasnogórskiej nadzieję na zwycięstwo Kościoła w Polsce - przypomniał w rozmowie z KAI abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Przygotowania do czerwcowej beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego będą jednym z tematów zebrania plenarnego polskich biskupów. Poprzedza ono doroczne rekolekcje, które rozpoczną się na Jasnej Górze wieczorem.

Bożena Sztajner/Niedziela

Abp Stanisław Gądecki zauważył, że „kard. Wyszyński był człowiekiem zapatrzonym w Jasną Górę, w Matkę Bożą Jasnogórską, tutaj z Nią wiązał wszelkie nadzieje na zwycięstwo Kościoła w Polsce i widząc też znaki zwycięstwa rozumiał, że trzeba, by wszyscy biskupi tutaj przybywali”.

- To on właśnie na Jasnej Górze gromadził pasterzy, zwłaszcza w uroczystości maryjne, które tutaj są tak wyjątkowo przeżywane, tu organizował rekolekcje, Konferencje Episkopatu - przypomniał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Podkreślił, że „na pewno istnieje silne zaplecze modlitewne, które poruszył kard. Wyszyński i ono trwa do dzisiaj”.

Arcybiskup mówił, że „duch rozproszenia jest dziś większy i coraz trudniej jest gromadzić się tutaj w licznej wspólnocie kapłańskiej, ale to związanie wielu księży z Matką Bożą Jasnogórską i tak jest silne”. Papież Franciszek na początku października zatwierdził dekret, który uznaje cud za wstawiennictwem kard. Stefana Wyszyńskiego. Data beatyfikacji Prymasa Polski została ustalona na 7 czerwca 2020 r. Beatyfikacja odbędzie się w Warszawie na Placu Piłsudskiego. W związku z tym biskupi na zebraniu plenarnym omówią kwestie związane z organizacją ogólnopolskich uroczystości.

- Trzeba przygotować program tych uroczystości - podkreśla abp Gądecki. Wyjaśnia, że po czerwcowych uroczystościach w Warszawie dziękczynienie za beatyfikację Prymasa Wyszyńskiego odbywać się będzie w każdej polskiej diecezji, tak „by mogli uczestniczyć w tych wydarzeniach zwłaszcza starsi ludzie, którzy pamiętają Kardynała”.

Przewodniczący Episkopatu podkreśla, że ogólnopolskie dziękczynienie za wyniesienie na ołtarze Prymasa Tysiąclecia odbędzie się 26 sierpnia, w uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej, której tak bardzo przyszły błogosławiony ufał. W wymiarze krajowym podziękowanie za Wielkiego Prymasa odbędzie się także w 2021 r. w Gnieźnie. Obok przygotowań do beatyfikacji Prymasa Wyszyńskiego innym tematem będą obchody setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły. W ramach działań mających na celu uczczenie urodzin Jana Pawła II powstał m.in. projekt „Dar na Stulecie”, z którym biskupi zapoznali się podczas obrad w marcu bieżącego roku. Projekt jest realizowany od 19 maja i potrwa do 10 maja 2020. Ponadto organizowanych jest wiele wydarzeń jubileuszowych na poziomie diecezji i parafii.

Wśród tematów spotkania biskupów jest też działalność Fundacji Świętego Józefa. Ma być dziełem pomocy i wsparcia dla osób wykorzystanych seksualnie w dzieciństwie lub młodości we wspólnocie Kościoła. Biskupi podjęli decyzję o powołaniu fundacji zajmującej się pomocą skrzywdzonym w październiku tego roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem