Reklama

Przeprośna Górka: bp Guzdek pobłogosławił małżeństwo wojskowych pielgrzymów

2015-08-14 14:39

kos / Siedlec / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

W ostatnim dniu XXIV Międzynarodowej Pieszej Pielgrzymki Żołnierzy na Jasną Górę, uczestniczący w niej pątnicy spotkali się na Przeprośnej Górce koło Częstochowy, gdzie Biskup Polowy Józef Guzdek przewodniczył Mszy św. Podczas Eucharystii ordynariusz wojskowy pobłogosławił małżeństwo dwojga wojskowych pielgrzymów. Mszę św. koncelebrował z bp. Guzdkiem bp Richard Spencer, biskup polowy armii Stanów Zjednoczonych. W kończącej się dziś pielgrzymce wzięło udział ponad 600 osób z Polski, USA, Niemiec, Litwy, Słowacji i Chorwacji.

Święta Górka Przeprośna k. Częstochowy zwana jest Górą Pojednania Narodów ze względu na pielgrzymujących tu wraz z kadrą dowódczą żołnierzy z różnych krajów członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego NATO. Znajduje się tu sanktuarium św. Ojca Pio nazywane „polskim San Giovanni Rotondo”.

Na początku Eucharystii ks. płk Zenon Surma przywitał przybyłych gości, którzy dołączyli do pielgrzymów: wiceminister Beatę Oczkowicz, podsekretarz stanu w MON, gen. broni Edwarda Gruszkę, szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych oraz gen. bryg SG Dominika Tracza, Komendanta Głównego Straży Granicznej. Podziękował też Szefowi Inspektoratu Wsparcia za logistyczne wsparcie pielgrzymki wojskowej.

Obejrzyj film: Bóg, Honor, Ojczyzna

We wprowadzeniu do Mszy św. bp Guzdek podkreślił, że celem drogi pielgrzymów była nauka wiernej służby Bogu i Ojczyźnie. Wyraził radość, że dwoje młodych ludzi służących w wojsku - Bogdan i Monika - zechcieli złożyć przysięgę małżeńską w tak niezwykłym miejscu i czasie. – To wspaniały przykład w świecie, który mówi dziś, że wierność jest niemożliwa, a promowany jest kult niewierności – podkreślił. W homilii biskup polowy wskazał na różne aspekty wierności. Podkreślił, że słowa żołnierskiej przysięgi to ślub wierności składany Ojczyźnie, a słowa przysięgi małżeńskiej to świadoma i odpowiedzialna decyzja wspólnego życia.

Reklama

Biskup udzielił parze młodej kilku wskazówek na rozpoczęcie nowej drogi życia, zachęcał do korzystania z sakramentów, które pozwalają bezpiecznie przetrwać kryzysy małżeńskie. Przestrzegł, że dobra doczesne, materializm i pęd do kariery nigdy nie mogą przysłonić dobra współmałżonka. Podkreślił, że w czasie kryzysów warto przypomnieć sobie ostatnie słowa przysięgi „Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący”. – Jeżeli ktoś korzysta z Bożej pomocy w postaci sakramentów i modlitwy, to wygra – zapewniał bp Guzdek. Powołał się na świadectwa małżeństw o długim stażu, kombatantów, którzy powtarzają, że ich związek nie był idealny, ale z Bożą pomocą udało się dotrwać wspólnie do późnych lat.

Biskup życzył wszystkim zebranym, aby pielgrzymi trud oraz uroczystość zaślubin, w których uczestniczą, były dla nich okazją umocnienia się w ślubach wierności Bogu i Ojczyźnie. Eucharystię koncelebrowali z bp. Guzdkiem, bp Richard Spencer, biskup polowy armii Stanów Zjednoczonych oraz kapelani towarzyszący żołnierzom w drodze.

Na koniec głos zabrała także minister Oczkowicz, która podkreśliła, że każdy zdążający na Jasną Górę żołnierz niesie w sercu jakąś intencję. – Jest to chwila, która zatrzymuje tempo naszego życia i pozwala rozważyć jego sens. Tu jest miejsce i czas, aby przewartościować swoje życie z pytania „co ja mogę z tego mieć?”, na pytanie „co ja mogę komuś dać?” - powiedziała. Życzyła, aby po powrocie z pielgrzymki jej uczestnicy potrafili nadać swemu życiu głębszą treść. Minister Oczkowicz złożyła życzenia także młodej parze i razem z generałem Gruszką wręczyli prezent nowożeńcom.

Oprócz żołnierzy w pielgrzymce uczestniczyli także pracownicy wojska oraz funkcjonariusze i pracownicy Straży Granicznej oraz Służby Celnej. Po Mszy św. biskupi rozmawiali z pątnikami o trudach pielgrzymki, była to także okazja do wspólnych zdjęć i krótkiego wypoczynku przed wymarszem do Częstochowy. Grupa ponad 600 żołnierzy, funkcjonariuszy Straży Granicznej i Służby Celnej wyruszyła z Przeprośnej Górki na ostatni etap prowadzący częstochowską Aleją Najświętszej Maryi Panny na Jasną Górę. Tam, przed Cudownym Obrazem nastąpi akt zawierzenia żołnierzy, funkcjonariuszy służb mundurowych, kapłanów i osób cywilnych, związanych w różny sposób z formacjami mundurowymi.

Pierwsza pielgrzymka wojskowa na Jasną Górę ruszyła w 1991 roku wraz z Warszawską Pielgrzymką Pieszą, tzw. paulińską. Od tamtego czasu co roku pątnicy w mundurach pielgrzymują przed ikonę Matki Bożej Częstochowskiej. Tylko raz pielgrzymka z powodu tragicznej powodzi w 1997 roku została odwołana. Od 1996 r. z Polakami pielgrzymują żołnierze innych państw. Jako pierwsi dołączyli się Amerykanie i Słowacy. Następnie także żołnierze Bundeswehry, a także Litwini, Ukraińcy i Chorwaci.

Tagi:
bp Józef Guzdek

Bp Guzdek nawiedził Cmentarz Wojskowy na Powązkach

2019-10-31 14:31

kos / Warszawa (KAI)

Biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek modlił się 31 października przy grobach żołnierzy i kapelanów na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. Duchownemu towarzyszył ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego oraz pracownicy Kurii Ordynariatu Polowego.

Łukasz Krzysztofka

Ordynariusz WP modlił się przy grobie ks. płk. Jana Mrugacza, kapelana saperów. Zapalił znicze przy pomniku upamiętniającym ofiarę polskich lotników, który został odsłonięty w ubiegłym roku, przy pomniku ofiar katastrofy smoleńskiej oraz w kwaterze „Ł”, gdzie potajemnie grzebani byli bohaterowie podziemia niepodległościowego. Duchowni nawiedzili także kwatery powstańcze, a także odnowioną w tym roku kwaterę żołnierzy biorących udział w wojnie obronnej Polski we wrześniu 1939 r.

Biskup Guzdek rano odprawił Mszę św. w intencji wszystkich poległych w obronie Ojczyzny żołnierzy, zmarłych biskupów polowych oraz kapelanów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nabierzcie ducha!

2019-11-13 08:09

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 31

stock.adobe.com

Zapowiedź zburzenia świątyni i podboju Jerozolimy przez pogan już dawno się spełniła. Czekamy na spełnienie obietnicy co do powtórnego przyjścia Chrystusa. To dla nas intrygujące, jak dużo mówi Pan o tym, co poprzedzi Jego powrót i jakie „zjawiska” będą się intensyfikować w końcu dziejów. Znaki zwiastujące koniec dopełniających się „czasów ostatecznych” trudno jest interpretować. Obserwując to, co się dzieje w kilku ostatnich dekadach (czy paru wiekach), możemy twierdzić, że liczne są znaki końca i bliskiej Paruzji. Nikt jednak nie wie – i wiedzieć nie może – jakie zamiary ma jeszcze Bóg wobec świata i ludzkiej historii. Znamy rzecz najważniejszą – historia ludzkości nie jest linią biegnącą z nieskończoności w nieskończoność. Ma ona swój początek i kres. Nie jest też zamkniętym kręgiem z cyklicznymi powrotami...

Życie człowieka kończy się śmiercią. Koniec mieć będzie też ludzkość jako całość. Także ziemia, mimo osadzenia w potężnym i genialnym akcie stwórczym Boga, jest tylko czasowa (nie wieczna). Bezpowrotnie przeminie. Niezależnie od naszej woli (wyobrażeń czy oczekiwań) nadchodzi ostatnia godzina ludzkich dziejów. Stoimy przed kurtyną, która w każdej chwili może zostać podniesiona! Ukaże się wtedy wspaniałość naszego Zbawiciela!

Tak, jeszcze jesteśmy tu, unoszeni wartkim strumieniem zdarzeń... Uczniowie Jezusa liczą się z tym, że zanim powróci Pan „z wielką mocą i chwałą”, będą musieli wiele wycierpieć. Owszem, bywały dla wierzących okresy spokojniejsze, ale w czasach ostatecznych nic nie będzie im oszczędzone. Pojawią się fałszywi prorocy i religijni szarlatani. Będą wojny, rewolucje, trzęsienia ziemi, głód i zarazy, prześladowania i więzienia, rozdarcia i zdrady, także ze strony bliskich. Blisko końca „ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie” (Łk 21, 11). Wierzący w Chrystusa już doświadczają tego wszystkiego w nadmiarze! Co za ból i współczucie!

Ale pociechą i ostoją są słowa Jezusa: „(...) nie trwóżcie się (...). To najpierw musi się stać” (Łk 21, 9). „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zabawa: 105. rocznica śmierci bł. Karoliny - dziewicy i męczennicy

2019-11-17 18:58

eb / Zabawa (KAI)

18 listopada przypada 105. rocznica śmierci bł. Karoliny Kózkówny - dziewicy i męczennicy. Z tej okazji przy sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie powstała droga krzyżowa na wzór tej ze szlaku męczeństwa w Wał-Rudzie.

Archiwum

Na dużych kamieniach przy kościele umieszczone są kopie odlewów ze stacji znajdujących się na szlaku męczeństwa bł. Karoliny i tabliczki z nazwami stacji, które zaczerpnięte są z Psalmu 16, który był śpiewany podczas beatyfikacji 10 czerwca 1987 roku. Droga krzyżowa usytuowana jest przy sanktuarium na tle otaczających drzew i krzewów co przypomina klimat lasu, w którym zginęła bł. Karolina.

„Droga krzyżowa przy sanktuarium będzie szansą dla tych wszystkich, którzy nie mogą pójść na szlak męczeństwa z racji wieku, zdrowia i innych przeciwności. Tutaj będą mogli przeżyć tę ostatnią drogę Karoliny do świętości” - mówi kustosz ks. Zbigniew Szostak.

Tymczasem droga krzyżowa na szlaku męczeństwa prowadzi z domu bł. Karoliny w Wał-Rudzie do miejsca, gdzie znaleziono ciało dziewicy i męczennicy. Nabożeństwo organizowane jest przez cały rok osiemnastego dnia każdego miesiąca. „Idąc przez las, odczytywane są prośby i łaski otrzymane za wstawiennictwem bł. Karoliny. Czy mróz, czy słońce na szlaku są tysiące osób” - mówi Jadwiga, jedna z uczestniczek nabożeństwa.

Droga Krzyżowa będzie także w poniedziałek. Nabożeństwo rozpocznie się w Wał-Rudzie o godzinie 15.00. Następnie Mszy św. o godzinie 18.00 w sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie będzie przewodniczyć rektor WSD w Tarnowie ks. Jacek Soprych. Będzie również uwielbienie i modlitwa o uzdrowienie.

Do Zabawy przyjeżdżają ludzie z całej Polski. To m.in. młodzi i rodziny ofiar wypadków drogowych. Przeddzień 105. rocznicy śmierci bł. Karoliny Kózkówny w sanktuarium bł. Karoliny modlili się młodzi z KSM. Podczas Mszy św. delegacja na czele z księdzem Andrzejem Lubowickim - krajowym asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży otrzymała relikwie błogosławionej Karoliny.

Błogosławiona pomaga także rodzinom, które straciły bliskich w wypadkach drogowych. Przez trzy dni osoby z całej Polski uczestniczyły w rekolekcjach i warsztatach.

- Dopiero tutaj, u bł. Karoliny usłyszeliśmy, że każdy ma prawo przeżyć stratę po swojemu, spotkaliśmy rodziców, którzy także stracili bliskich w wypadkach. To nasza nowa rodzina, wspieramy się w trudnych chwilach. Jest ból, jest także nadzieja, że nasz syn jest, czuję jego siłę. Tutaj poczułam także, że Bóg jest ze mną i że mnie podniesie - mówi pani Elżbieta, która w wypadku straciła syna.

Od lat trwają starania, by w Zabawie powstał ośrodek leczenia traumy. Na razie jest pomnik „Przejście”, organizowane są warsztaty oraz rekolekcje dla ofiar i rodzin. Ofiary wypadków można także upamiętnić w specjalnej księdze, która prowadzona jest w sanktuarium.

Karolina Kózkówna urodziła się 2 sierpnia 1898 r. w wielodzietnej rodzinie w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda. Mimo młodego wieku i braku specjalistycznego wykształcenia prowadziła bardzo aktywne działania na rzecz społeczności lokalnej. Była animatorką i liderką życia religijnego.

Należała do stowarzyszeń religijnych, angażowała się w tworzenie i formowanie nowej wspólnoty parafialnej, powstałej z połączenia dwóch miejscowości, gdy została utworzona nowa parafia w Zabawie. Uczyła katechizmu dzieci z wioski, organizowała dla nich zajęcia, przygotowywała do przyjęcia Komunii św. chorych współmieszkańców. Pomagała w prowadzeniu prywatnej biblioteki wujowi Franciszkowi Borzęckiemu, umożliwiała dorosłym dostęp do literatury religijnej.

Wrażliwa na potrzeby chorych i biednych, odwiedzała ich w domach i wspierała w potrzebach. Była przykładem pracowitości i uczciwości oraz poczucia odpowiedzialności za rodzinę. Swoją postawą zdobyła powszechne uznanie i szacunek wśród współmieszkańców, którzy mówili, że jest „pierwszą duszą do nieba”.

Zginęła heroicznie, broniąc swej godności i honoru 18 listopada 1914 r., gdy została zaatakowana przez rosyjskiego żołnierza, który w bestialski sposób ją zamordował. Jan Paweł II beatyfikował Karolinę Kózkównę 10 czerwca 1987 r. w Tarnowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem