Reklama

Polska

Relacja końcowa po synodzie biskupów nt. rodziny po polsku

Ukazało się polskie tłumaczenie relacji końcowej po XIV Zwyczajnym Zgromadzeniu Synodu Biskupów nt. misji i powołania rodziny w Kościele i w świecie. Ten szeroko komentowany dokument jest dostępny na stronie internetowej Konferencji Episkopatu Polski. Jak podkreślił rzecznik KEP, "dokument nie przedstawia podjętych decyzji a jedynie propozycje, z których papież może, ale nie musi skorzystać".

2015-12-15 14:23

[ TEMATY ]

dokument

Synod o rodzinie

Grzegorz Gałązka

Relacja końcowa Synodu Biskupów dla papieża Franciszka jest efektem trzytygodniowej pracy biskupów, małżeństw i ekspertów z całego świata. - Dokument w swojej treści nie przedstawia podjętych decyzji a jedynie propozycje, z których papież może, ale nie mysi skorzystać - powiedział podczas spotkania z dziennikarzami rzecznik KEP, ks. dr Paweł Rytel-Andrianik.

Zgodnie z prawem kanonicznym celem Synodu Biskupów jest nieść papieżowi "pomoc swoją radą" (KPK, kan. 342) w przedstawionych mu sprawach, "nie zaś ich rozstrzyganie i wydawanie dekretów" (KPK, kan. 343).

- Ten poradnik dla rodzin i o rodzinach jest bardzo konkretny - powiedział rzecznik KEP. Jak wyjaśnił, w dokumencie poruszone zostały zarówno kwestie duchowe jak i materialne. - We wszystkich częściach dokumentu wraca postulat, by nie wykluczać rodzin ekonomicznie - dodał.

Reklama

Jak wyjaśnił ks. dr Rytel-Andrianik, "bogactwem dokumentu jest także to, że zawiera on doświadczenie biskupów i rodzin z całego świata".

W dokumencie nie ma informacji na temat Komunii świętej dla osób żyjących w związkach cywilnych. - W szeroko dyskutowanym punkcie 85, gdzie miałoby być – wg niektórych – wskazanie dotyczące Komunii Świętej dla osób rozwiedzionych żyjących w ponownych związkach cywilnych, nie pojawia się słowo Komunia czy Eucharystia, co można sprawdzić czytając także kontekst - wyjaśnił rzecznik KEP. Jak dodał, znajdziemy tam raczej zachętę do towarzyszenia takim osobom i objęcia ich troską duszpasterską.

Dokument składa się z trzech części. W pierwszej podkreślono, że "Kościół zawsze słucha tego, co małżonkowie i rodziny mają do powiedzenia na temat ich sytuacji w świecie".

Ojcowie synodalni, opisując sytuację współczesnych rodzin, wzięli pod uwagę różnorodność kulturową, a także sytuacje trudne, takie jak samotność, odrzucenie i wykluczenie, rosnąca liczba rozwodów i życie w związkach niesakramentalnych. Zwrócili także uwagę na te wymagające korekty czy szczególnej troski, takie jak rola kobiety w życiu Kościoła i pomoc najsłabszym.

Druga część relacji wskazuje na to, że "Kościół rozumie problemy, z którymi spotykają się rodziny, nigdy nie pozostaje wobec nich obojętny, ale przypomina, że małżeństwo jest piękne i pochodzi od samego Boga". Biskupi jednoznacznie podkreślili, że małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety oparty na sakramentalnym przymierzu. W tej właśnie niepowtarzalnej relacji człowiek odnajduje pełnię szczęścia, otwiera się na piękno, radość, życie. Rodzina jest skarbem ludzkości i szansą na rozwój człowieka.

Trzecia część jest poświęcona misji rodziny. Małżonkowie i rodziny nie pozostają sami na drodze swojego powołania, lecz są otoczeni troską Stwórcy, która ogarnia każdego człowieka i każdą trudną sytuację, w której chrześcijanin się znajduje. Co za tym idzie, spotkanie z Bogiem miłosiernym napełnia serca radością i prowadzi do głoszenia Ewangelii o miłości i rodzinie wszystkim ludziom. Mówiąc o misji rodziny w Kościele i świecie współczesnym, biskupi podkreślili konieczność formacji małżeństw, rodzin i kapłanów do posługi w duszpasterstwie rodzin. Tylko osoby zachwycone miłością potrafią przekazywać wiarygodnie prawdę o miłości. Ojcowie synodalni stwierdzili, że wierząca, radosna, szczęśliwa rodzina jest najlepszą wspólnotą ewangelizacyjną.

Jak dodał ks. dr Rytel-Andrianik, "relacja końcowa może służyć papieżowi Franciszkowi jako pomoc w przygotowaniu ostatecznego dokumentu – adhortacji apostolskiej poświęconej małżeństwu i rodzinie w Kościele i świecie współczesnym".

ZOBACZ CAŁY DOKUMENT

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dokument końcowy Synodu Biskupów o Amazonii

2019-10-26 22:29

[ TEMATY ]

dokument

synod

Synod dla Amazonii

VATICAN MEDIA

Nawrócenie, to myśl przewodnia dokumentu końcowego Synodu Biskupów dla Amazonii, który został przyjęty 26 października przez ojców synodalnych. Papież Franciszek wyraził zgodę na jego publikację. Dokument liczy 33 strony, 5 rozdziałów i 120 punktów. Oryginał jest hiszpański. Przygotowano też robocze tłumaczenia w czterech językach: po portugalsku, włosku, angielsku i francusku.
Synod biskupów na temat Amazonii, zakończony w sobotę, opowiedział się za możliwością wyświęcania na księży żonatych stałych diakonów. To jeden z najciekawszych punktów ogłoszonego w sobotę dokumentu podsumowującego obrady.

Dokument końcowy podejmuje takie tematy jak: misja, inkulturacja, ekologia integralna, obrona ludów tubylczych, obrządek amazoński, rola kobiet i nowe posługi przede wszystkim na terenach, gdzie jest trudny dostęp do Eucharystii. Duży nacisk kładzie na konieczność nawrócenia: integralnego, duszpasterskiego, kulturowego, ekologicznego i synodalnego. Podkreślono, że jest to „owoc otwartej, wolnej i pełnej szacunku wymiany opinii”, która miała miejsce w ciągu trzech tygodni synodalnego spotkania wyznaczającego nowe drogi dla Kościoła w Amazonii i ekologii integralnej.

Już na początku dokument wzywa do „integralnego nawrócenia” poprzez prosty i skromny styl życia na wzór św. Franciszka z Asyżu, zatroskanego o „wspólny dom”, który jest dziełem Stwórcy. Mowa jest także o cierpieniu Amazonii wyrażającym się w krzyku wyniszczanej ziemi i wołaniu ubogich. Dokument jasno mówi o różnych formach przemocy uderzających dziś w amazońską ziemię, m.in. o prywatyzacji dóbr naturalnych, agresywnych modelach wydobywczych, deforestacji, rosnącym zanieczyszczeniu środowiska, a także wzroście przestępczości, przemycie narkotyków czy handlu żywym towarem. Dużo uwagi poświęca problemowi migracji, także do wielkich miast. Proponuje się utworzenie grup misyjnych, które we współpracy z miejscowymi parafiami starałyby się dotrzeć do ludzi wykorzenionych ze swej ziemi, oferując im inkulturowaną liturgię, tym samym przyczyniając się do ich integracji w nowej wspólnocie.

Centralnym pojęciem w dokumencie jest „nawrócenie duszpasterskie”. Przypomina się, że misja i ewangelizacja nie jest czymś fakultatywnym, ponieważ działanie misyjne i głoszenie Jezusa jest paradygmatem działania Kościoła. Uczestnicy synodu podkreślają, że rzeczą konieczną jest przejście od duszpasterstwa „odwiedzin” do duszpasterskiej „obecności i bliskości”. Dokument proponuje, by zgromadzenia zakonne na całym świecie utworzyły, co najmniej jedną wysuniętą placówkę misyjną, w którymkolwiek z krajów leżących w Amazonii. W tym kontekście przypomniano ofiarę tak wielu misjonarzy, którzy oddali swe życie, głosząc Ewangelię na tym terenie. Wskazano też na konieczność prowadzenia dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego, a także pilnego wypracowania specyficznego duszpasterstwa ludów tubylczych. Wskazano na swoistą „opcję preferencyjną na rzecz tubylców”, przypominając o konieczności budzenia rodzimych powołań, ponieważ Amazonia powinna być ewangelizowana również przez rodowitych mieszkańców tego regionu. W tym kontekście pojawia się propozycja prowadzenia „odnowionej i odważnej misji” wśród młodzieży.

Dokument podejmuje też temat konieczności „nawrócenia kulturowego”.

Dwa ważne narzędzia na tej drodze to inkulturacja i międzykulturowość. Wskazuje się na konieczność wypracowania indiańskiej teologii oraz docenienia pobożności ludowej, która nieraz musi zostać „oczyszczona”, tak by prowadzić do spotkania z Jezusem. Zamiast negatywnej kolonizacji i prozelityzmu proponuje się inkulturowane głoszenie, będące w stanie dostrzec i docenić ziarna Słowa obecne w kulturze amazońskiej.

Mocno wybrzmiewa też stwierdzenie, że Kościół staje się realnym sprzymierzeńcem ludów Amazonii w walce o ich godność i poszanowanie ich praw. Ojcowie synodalni proponują utworzenie kościelnych ośrodków badawczych, które zajmą się studiowaniem tradycji, języków, wierzeń i aspiracji ludów tubylczych, przyczyniając się tym samy do rozwoju dzieł edukacyjnych wychodzących od ich tożsamości i kultury. To doświadczenie należy rozciągnąć również na poznawanie medycyny naturalnej stosowanej przez amazońskie ludy. Zarazem Kościół zobowiązuje się zapewnić pomoc medyczną wszędzie tam, gdzie państwo nie dociera. Dokument sugeruje też utworzenie Sieci Kościelnej Komunikacji Amazońskiej, która promowałaby edukację dwujęzyczną także na odległość.

Osobny rozdział ojcowie synodalni poświęcają „nawróceniu ekologicznemu”. W punkcie wyjścia stwierdzają, że stoimy w obliczu bezprecedensowego kryzysu społeczno-środowiskowego. Ekologię łączą z troską o ubogich. Zalecają poszukiwanie wzorców sprawiedliwego i solidarnego rozwoju. Przypominają, że obrona praw człowieka jest wymogiem naszej wiary. Uznają, że kluczową rolę w ochronie przyrody Amazonii muszą odgrywać żyjące tam ludy, których Kościół chce być sprzymierzeńcem.

Ojcowie synodalni używają też pojęcia grzech ekologiczny. Wskazują na międzynarodową odpowiedzialność za przyszłość przyrody w Amazonii. Mówią też o potrzebie uregulowania długów zaciągniętych przez niektóre kraje względem Amazonii, nie precyzując jednak, o jakie kraje tu chodzi. Sugerują natomiast stworzenie światowego funduszu na rzecz wspólnot amazońskich. Uczestnicy synodu apelują też o drastyczne ograniczenie emisji dwutlenku węgla i innych gazów wpływających na zmianę klimatu. Zwracają uwagę na potrzebę zapewniania wszystkim dostępu do wody pitnej. W tym kontekście wysuwają również postulat ustanowienia amazońskiego obserwatorium społeczno-duszpasterskiego oraz utworzenie biura amazońskiego przy watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

W ostatnim rozdziale dokumentu końcowego ojcowie synodalni zajmują się nowymi drogami „nawrócenia synodalnego”. Apelują o przezwyciężenie klerykalizmu i umocnienie kultury dialogu, słuchania i rozeznania. Postulowana przez nich synodalność miałaby się wyrażać w większym zaangażowaniu świeckich w posługi i odpowiedzialność za Kościół. Tam gdzie tego wymaga sytuacja biskup mógłby powierzać odpowiedzialność za duszpasterstwo we wspólnocie również świeckim.

Wiele miejsca poświęcono też roli kobiet. Dokument postuluje ich równouprawnienie w dopuszczaniu do posług nie związanych z kapłaństwem. Z tego względu zaleca się między innymi rewizję nauczania św. Pawła VI na temat posług lektora i akolity. Zauważono, że podczas konsultacji przed synodem często pojawiało się życzenie, by święcenia diakonatu stałego udzielać również kobietom. Sam synod nie występuje z tym postulatem. W dokumencie przyznaje się jedynie, że wiele na ten temat rozmawiano. Przypomina się, że w 2016 r. Franciszek powołał komisję mającą zbadać, czy w historii Kościoła rzeczywiście istniał diakonat kobiet. Uczestnicy synodu chcą się podzielić z komisją swymi doświadczeniami i czekają na ostateczne rezultaty jej badań.

Synod wyraża też troskę o rozwój amazońskiego życia konsekrowanego w oparciu o miejscowe powołania. Zaleca się również umocnienie istniejącego już diakonatu stałego mężczyzn, większą troskę o formację zarówno diakonów, jak i kapłanów, również z uwzględnieniem elementów ekologii i miejscowej kultury.

Dokument końcowy synodu podejmuje też w końcu bolesny problem niektórych wspólnot tubylczych, które pozbawione są stałej obecności kapłana. Biskupi w sposób jednoznaczny doceniają znaczenie celibatu i zalecają gorącą modlitwę o liczne powołania. Mając jednak na względzie potrzeby wspólnot pozbawionych posługi sakramentalnej, synod wnioskuje o ustalenie kryteriów i dyspozycji, na podstawie których można by udzielać święceń kapłańskich diakonom stałym, którzy posługiwaliby w najodleglejszych regionach Amazonii. Dokument precyzuje, że zdaniem niektórych uczestników synodu kwestia ta powinna być omawiana na szczeblu Kościoła powszechnego, a nie na synodzie regionalnym.

Uczestnicy synodu postulują też utworzenie katolickiego uniwersytetu Amazonii oraz posynodalnej instytucji kościelnej obejmującej wszystkie Kościoły lokalne w tym regionie. W jej ramach powinna też powstać komisja, która przeanalizowałaby możliwość ustanowienia amazońskiego obrządku liturgii. W tym kontekście wskazano też potrzebę tłumaczenia tekstów biblijnych i liturgicznych na kolejne języki tubylcze.

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Łomża: 23 stycznia uroczystości pogrzebowe bp. Stanisława Stefanka

2020-01-18 18:11

[ TEMATY ]

bp Stanisław Stefanek

Łomża

EpiskopatNews

bp. Stanisław Stefanek

Uroczystości pogrzebowe śp. bp. Stanisława Stefanka odbędą się w czwartek 23 stycznia w Łomży - poinformował w liście do diecezjan biskup łomżyński Janusz Stepnowski. Mszy św. pogrzebowej przewodniczyć będzie abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Episkopatu Polski. Zmarły 17 stycznia ordynariusz łomżyński w latach 1996-2011 zostanie pochowany w miejscowej katedrze.

W poniedziałek 20 stycznia od godz. 17.00 nastąpi wystawienie trumny z ciałem Zmarłego w kaplicy w Domu Wspólnoty Kapłańskiej. O godz. 18.00 celebrowana będzie Msza św. żałobna w intencji śp. bp. Stefanka dla mieszkańców Domu.

Dzień później od godz. 16.00 trumna zostanie wystawiona w kościele pw. Wniebowzięcia NMP (kościół seminaryjny). Tamże o godz. 18.00 odprawiona zostanie Msza św. żałobna. W środę w świątyni trumna będzie wystawiona od godz. 15.00, a o godz. 17.00 nastąpi eksporta ciała do katedry łomżyńskiej, gdzie godzinę później zostanie odprawiona Msza św. żałobna. Po Mszy św. do godz. 21.00 potrwa modlitewne czuwanie ruchów i stowarzyszeń diecezji łomżyńskiej.

Główne uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek 23 stycznia. O godz. 9.00 nastąpi wystawienie ciała w katedrze. O godz. 11.00 celebrowana będzie Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego. Homilię wygłosi biskup świdnicki Ignacy Dec. Po Mszy św. ciało śp. bp. Stanisława Stefanka zostanie pochowane w katedrze.

W budynku Kurii Diecezjalnej w dniach uroczystości pogrzebowych zostanie wyłożona księga kondolencyjna.

Bp Janusz Stepnowski zachęcił w liście do diecezjan, aby uwzględniając wrażliwość śp. bp. Stanisława Stefanka na sprawy związane z obroną życia i rodziny, aby zamiast kwiatów złożyć ofiarę przeznaczoną na Fundusz Obrony Życia.

W swoim słowie przypomniał także o bogatym doświadczeniu posługi duszpasterskiej Zmarłego Biskupa, zarówno w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej i wcześniej w Towarzystwie Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej, którego był członkiem, jak i po przybyciu do diecezji łomżyńskiej w 1996 r.

"Przejawem troski o młode pokolenie było zorganizowanie w dawnym budynku seminarium duchownego Bursy Szkolnej dla młodzieży. W trosce o nowoczesny sposób dotarcia z Ewangelią do współczesnego człowieka, powołał do istnienia Diecezjalne Radio Nadzieja, a także zatroszczył się o rozwój mediów diecezjalnych. Przez wiele lat z Jego inicjatywy funkcjonował Katolicki Ośrodek Adopcyjny w naszym mieście, a także otworzył istniejące do dzisiaj Okno Życia. Aby zachować dla przyszłych pokoleń bogate dziedzictwo historyczne, powołał do istnienia Muzeum Diecezjalne" - wymienił bp Stepnowski.

Po tym jak w 2011 r. przeszedł na emeryturę, nie zaprzestał posługi sakramentalnej, ale w dalszym ciągu aktywnie podejmował działania duszpasterskie, zwłaszcza na rzecz rodzin, głosił katechezy i konferencje.

"Biskup Stanisław zachwycał oczytaniem, wiedzą historyczną, optymistycznym podejściem do życia, pokorą, trzeźwym spojrzeniem na ojczyźnianą rzeczywistość. Ten optymizm nie opuścił Księdza Biskupa w czasie zmagania się w ostatnim okresie życia z doświadczeniem choroby i cierpienia. Nasze wdzięczne serca zachowają pamięć o Jego pięknej pasterskiej posłudze pośród nas" - napisał ordynariusz łomżyński.

Bp Stanisław Stefanek, ordynariusz diecezji łomżyńskiej w latach 1996-2011, zmarł 17 stycznia w szpitalu w Lublinie. Miał 83 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję