Reklama

Niedziela Legnicka

Duchowa adopcja dziecka poczętego w Bolesławcu

2016-04-05 19:00

[ TEMATY ]

duchowa adopcja dziecka poczętego

K. Gąsiorowski

W dniach 1-4 kwietnia w bolesławieckiej bazylice maryjnej trwały rekolekcje przygotowujące do podjęcia dzieła duchowej adopcji dziecka poczętego. Przeprowadzenia tego dzieła podjęła się wspólnota Domowego Kościoła wraz z duszpasterzami.

W ramach rekolekcji sprawowane były Msze św. z naukami, rozważanie Słowa Bożego, adoracja Najświętszego Sakramentu, a także projekcje ważnych filmów propagujących kulturę pro-life: „Dzieło stworzenia”, „Broniąc życia człowieka z Janem Pawłem II” oraz „Bóg się, mamo, nie pomylił”.

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego o godz. 17.30 miało miejsce wystawienie Najświętszego Sakramentu połączone z modlitwą ekspiacyjną ofiarowaną za dzieci nienarodzone. To modlitewne przygotowanie prowadziło do centralnego momentu, jakim była uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem ks. prał. Andrzeja Jarosiewicza, rektora bolesławieckiej bazyliki maryjnej, podczas której grupa wiernych przystąpiła do duchowej adopcji dziecka poczętego.

Reklama

K. Gąsiorowski

W homilii ks. Andrzej odniósł się m.in. do słów kard. Meisnera zawartych w książce „Sól ziemi”, mówiących o tym, że kiedy matka uczyła go szacunku do każdej kobiety, zwracała jego uwagę na to, że właśnie pod sercem kobiety Bóg uczynił sobie miejsce - tron, na którym daje człowiekowi duszę. Dlatego kobieta jest tak bardzo wyróżnionym człowiekiem w Bożej ekonomii zbawienia. „Dzisiejsza uroczystość Zwiastowania Pańskiego ukazuje nam tę właśnie chwilę, gdy Bóg w swoim miłosierdziu postanowił, aby na tym tronie, pod ludzkim sercem Maryi, zasiadł Jego boski i jedyny Syn” - podkreślił ks. Andrzej.

W dalszej części kazania, zwracając się do wiernych przystępujących do duchowej adopcji, powiedział: „Dzisiaj, przystępując do dzieła duchowej adopcji dziecka poczętego, stajemy wśród ludzi, którzy w najwyższym stopniu stają się misjonarzami, apostołami Bożego miłosierdzia względem tych, którzy są najsłabsi, względem dzieci poczętych pod sercem matek. Niech nasza posługa miłosierdzia względem tych najsłabszych, pomaga nam budować cywilizację miłości, pomaga nam stawać się Kościołem żywego Boga, pomaga nam blokować pseudocywilizację śmierci i zatracenia”.

Po homilii uczestnicy rekolekcji wyznali wiarę, a następnie, trzymając zapalone świece, złożyli przyrzeczenia duchowej adopcji dziecka poczętego. Finałem tego przyrzeczenia była wspólnie odmówiona modlitwa duchowej adopcji, którą wszyscy głośno wypowiedzieli wobec całego zgromadzenia. Ten moment został utrwalony na pamiątkowej fotografii oraz odpowiednimi wpisami do parafialnej księgi duchowej adopcji dziecka poczętego.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Legnica: 40 Dni dla Życia 2020

2020-01-09 11:01

[ TEMATY ]

dziecko

duchowa adopcja dziecka poczętego

Robert Skupin/Fotolia.com

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży diecezji legnickiej po raz dziewiąty organizuje akcję „40 Dni dla Życia”. Ta modlitewna inicjatywa zrodziła się w USA i tam jest znana pod nazwą „40 days for life”. Polega ona na ciągłej modlitwie w intencji życia poczętego trwającej 40 dni i 40 nocy.

Akcja rozpocznie się w Środę Popielcową 26 lutego o godz. 13,00, a zakończy w Niedzielę Palmową 5 kwietnia. - Udział w niej może wziąć każdy, kto zadeklaruje choć jedną godzinę modlitwy w ciągu doby. Ważne jest to, że w tej modlitewnej krucjacie mogą uczestniczyć osoby z całej Polski i ze świata. Na naszej stronie internetowej uruchomiliśmy kalendarz zapisów. Każda osoba, dla której życie człowieka jest ważne i cenne, może wybrać dzień i godzinę dogodną dla siebie na swoją modlitwę – mówi ks. Tomasz Pązik, asystent kościelny KSM.

Jak dodaje ks. Tomasz, forma modlitwy jest dowolna. – Może to być różaniec, koronka do Miłosierdzia Bożego, rozważanie Pisma Świętego, litanie itd. Najważniejsze, by modlitwa trwała cała godzinę o wyznaczonej porze, bo tylko wtedy możemy mówić o nieprzerwanej modlitwie – podkreśla ks. Pązik.

Kalendarz zapisów został uruchomiony na stronie internetowej KSM www.ksm.legnica.pl w zakładce „40 Dni dla Życia”. Wystarczy wybrać jedną (lub więcej, w zależności od chęci i możliwości) godzinę w ciągu całej akcji.

Zapraszamy wszystkich do zaangażowania się w tę akcję i do dawania świadectwa wiary o wartości życia ludzkiego. Swoje zgłoszenie lub ewentualne pytania można kierować na adres mailowy: ksmdl.zarzad@gmail.com lub telefonicznie pod nr 513 129 362.

CZYTAJ DALEJ

ks. Piotr Pawlukiewicz - Marka: Chrześcijanin

2020-01-17 08:06

[ TEMATY ]

duchowość

ks. Pawlukiewicz

ks. Piotr Pawlukiewicz

freelyphotos.com

Co znaczy w dzisiejszym świecie być chrześcijaninem? Co właściwie deklaruje osoba, która przykleja sobie rybkę na samochodzie albo zawiesza na szyi krzyżyk? Deklaruje ona, że będzie uczniem Chrystusa. Nie zawsze zdolnym, nie zawsze zdającym egzaminy, czasem skazanym na poprawki, ale uczniem.

Jestem chrześcijaninem to znaczy jestem w szkole Pana Jezusa i Jego program jest moim programem. On wypełnił go w sposób doskonały – ja będę go realizował najlepiej, jak potrafię, i będę się wpatrywał w mojego mistrza.

Kiedy słyszę pytanie o to, jaką marką dla świata powinien być chrześcijanin, mam przed oczami Matkę Bożą. Ona była – jak to się czasem mówi – marką samą w sobie. Nie tylko wpatrywała się w niebo, nie tylko recytowała Magnificat, ale przede wszystkim nieustannie wspierała innych, jak wtedy w Kanie Galilejskiej, kiedy pomagała przy organizacji wesela.

Zastanówcie się przez chwilę… Gdybyście mieli zorganizować przyjęcie weselne, kogo wzięlibyście do pomocy? Pewnie postawilibyście na człowieka obrotnego, co to się zna na orkiestrze, tańcach, wystroju sali, orientuje się w wódkach, w koniakach, prawda?

Matka Boża nie była pobożna w tym znaczeniu, jaki czasem nadajemy temu słowu – kogoś totalnie oderwanego od rzeczywistości, z innego świata (niektórzy jak patrzą na księdza, wyobrażają sobie, że jest tak pobożny, iż nie odróżnia klawiatury od monitora. Tak jest „wniebowzięty”!).

Maryja była absolutnym przeciwieństwem tak pojmowanej „wniebowziętości”. Choidziła twardo po ziemi – wszak to właśnie ona uratowała wesele w Kanie od kompletnej klapy.

Niektórzy twierdzą, że Matka Boża była w Kanie Galilejskiej jako pomoc kuchenna. Nie zgadzam się z tym. Pomoc kuchenna nie miałaby wglądu w zapasy alkoholu. Nawet starosta nie wiedział, że go brakuje, a ona już się orientowała, że jeszcze chwila i pana młodego spotka kompromitacja w oczach gości. I co robi? Rozkazuje sługom (czy pomoc kuchenna by rozkazywała?). Nie mówi: „Drodzy panowie, gdybyście byli tak łaskawi, to zróbcie, proszę, to, co powie wam mój Syn”. Nie. Ona przychodzi do sług i rzuca (krótka piłka!): „Uczyńcie wszystko, co wam powie…”. W czasach Maryi nie do pomyślenia było, żeby kobieta – w dodatku nie gospodyni – wydawała polecenia facetom. To jest marka sama w sobie!

My, katolicy, często oddzielamy życie świeckie od życia religijnego. Składamy ręce w kościele, a już w poniedziałek wynosimy z pracy jakieś tam deski czy śrubki. Bo i tak się zmarnuje… Tymczasem dobrze by było, żebyśmy czasem pomyśleli nad propagowaniem marki chrześcijaństwa przez solidne wypełnianie swojej roboty.

Byłem kiedyś na zastępstwie w kościele w jednym z warszawskich szpitali. I tak się stało, że się zaziębiłem. Mówię do pielęgniarki:

– Chyba muszę iść do lekarza. – Bo patrzę, siedzi akurat w pokoju dyżurnym lekarz. A ona mi na to:

– Niech ksiądz do niego nie idzie.

(Zdziwiłem się trochę, ale w porządku, posłuchałem rady).

– To pójdę do tej drugiej lekarki.

– Do tej też niech ksiądz nie idzie.

– To do kogo mam iść?

– O szesnastej zaczyna dyżur taki, co się zna…

Zrozumiałem wtedy, że nie wystarczy mieć dyplom lekarski, kitel i słuchawki, tylko trzeba być dobrym w swoim fachu.

Nie wystarczy, że mam święcenia kapłańskie i prawo noszenia sutanny. Powinienem być księdzem, co się trochę zna na psychologii, na teologii, na historii Polski. Powinienem umieć opowiedzieć dowcip, zabawić ludzi, ale i się z nimi pomodlić, zorganizować wspólnotę.

Człowiek musi się po prostu znać na swojej robocie i być dobrym w tym, co robi. Trzeba się więc niestety ciągle doskonalić i kształcić. A jeśli jakieś złe nawyki wejdą w krew, to umieć je u siebie zdiagnozować, a potem wyplenić.

Artykuł zawiera treści pochodzące z książki ks. Piotra Pawlukiewicza „Ty jesteś marką”, wyd. RTCK. Więcej o książce: Zobacz

rtck.pl

CZYTAJ DALEJ

Dawid Kubacki nie zawiódł w Titisee-Neustadt

2020-01-18 18:09

[ TEMATY ]

skoki narciarskie

Kubacki

wikipedia.org

Dawid Kubacki wygrywa w Titisee-Neustadt. Po raz siódmy z rzędu staje na podium konkursu skoków w Pucharze Świata.

Polak prowadził po 1. serii skacząc na odległość 140,5 m. W drugim skoku uzyskał 141 m co pozwoliło mu zwyciężyć w zawodach. druga pozycje zajął Austriak Stefan Kraft, który jako jedyny oprócz Polaka przekroczył granice 140 m. Najniższy stopień podium zajął Japończyk Ryoyu Kobayashi.

Kamil Stoch zajął 8. miejsce, a Piotr Żyła był 9.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję