Reklama

Premier Szydło w TVP Info: "Budżet jest legalny, a każdy kto twierdzi inaczej, sieje zamęt"

2017-01-13 08:35

wpolityce.pl

wpolityce.pl

Cieszę się, że przyszło otrzeźwienie ze strony opozycji. Mam nadzieję, że będzie z ich strony wreszcie wola do pracy. Przez osiem lat PiS był w opozycji. Do głowy nam nigdy nie przyszło, by w ten sposób kontestować pracę rządu i większości rządzącej — mówiła premier Beata Szydło w „Gościu Wiadomości” TVP 1, komentując sytuację w polskim Sejmie.

Spędziliśmy te lata na debatach o ekonomii zdrowiu, o pracy o młodzieży. Jeździliśmy debatami programowymi po Polsce, rozmawialiśmy z Polakami . Organizowaliśmy kongresy programowe — przypomniała.

Dziś niektórzy mówią, że rząd PiS działa zbyt szybko. Możemy to robić szybko, bo jesteśmy do tego przygotowani.

Obecna opozycja nie mając nic do zaproponowania, nie chcąc pracować merytorycznie stosuje obstrukcję prac Sejmu.. To jest niepokojące. Jeżeli politycy PO i Nowoczesnej opamiętają się i zaczną pracować – to dobrze dla Polski. Bo musimy zdawać sobie sprawę z tego, że odpowiedzialność za Polskę polskie państwo biorą oczywiście rządzący, ale też cała klasa polityczna. Bo wszystkim nam Polacy powierzyli mandat – mówiła premier.

Reklama

Ja oczekuję, że sytuacja w sejmie się uspokoi i że marszałek Sejmu dokona zmian, które pozwolą pracować tym, którzy pracować chcą — mówiła szefowa rządu. Premier przekonywała, że cześć posłów w ostatnim czasie naruszyła powagę sejmu.

To ci politycy, którzy wykorzystywali mównicę sejmową dośpiewów, happeningów, powinni się zastanowić, czy ich wykonanie mandatu jest zgodne z tym, czego oczekują od nich wyborcy — stwierdziła.

Beata Szydło zapewniła też, że nie ma podstaw do kwestionowania budżetu. Budżet jest legalny, a każdy kto twierdzi inaczej sieje zamęt i godzi w interes polskiego państwa — podkreśliła.

Opozycja nie potrafi uznać wyniku wyborczego. Pan marszałek Marek Kuchciński przeprowadził posiedzenie zgodnie z regulaminem sejmu. Nie zostały złamane żadne przepisy. I oto opozycja chcąc cały czas wzniecać wiatr, zastosowała właśnie taką metodę. Dla mnie nie ma żadnych wątpliwości, że został przyjęty zgodnie z wszelkimi regułami — dodała.

Komentując słowa Donalda Tuska, który sugerował, że wątpliwości wobec prawidłowości przyjęcia ustawy budżetowej mogą skutkować wstrzymaniem unijnych funduszy dla Polski - premier powiedziała:

Donald Tusk wpisuje się w retorykę tych polityków, którzy próbują siać zamęt i niepokój. On kiedyś powiedział, że jest przede wszystkim urzędnikiem brukselskim i nie będzie ingerował w sprawy polskie. Teraz próbuje nie bardzo wiadomo z jakich powodów coraz bardziej interesować się Polską. Ale w sposób, który jej szkodzi. Jeżeli wskazuje na dwuznaczność przyjęcia budżetu w Polsce to jest to wypowiedź nieodpowiedzialna, gdyż budżet został przyjęty zgodnie ze wszystkimi regułami i jest budżetem stabilnym — mówiła Beata Szydło.

Sianie niepokoju stało się elementem walki politycznej. Nasi obywatele powinni mieć poczucie, że wszyscy politycy o ich bezpieczeństwo dbają — zaznaczyła.

Pytana o spodziewane na piątek oceny agencji ratingowych, premier powiedziała:

Spodziewam się dobrych informacji, bo Polska się rozwija, a wskaźniki gospodarcze są coraz lepsze

W piątek dwie agencje ratingowe Fitch i Moody’s mają ogłosić swoje oceny wiarygodności polskiej gospodarki.

Mamy najniższe w ostatnich 25 latach bezrobocie, mamy dobre wskaźniki wskazujące optymizm przedsiębiorców — powiedziała szefowa rządu.

Jak dodała, przygotowany przez wicepremiera, ministra finansów i rozwoju Mateusza Morawieckiego Projekt Programu Odpowiedzialnego Rozwoju, który od minionego roku jest wprowadzany, „zaczyna przynosić pozytywne efekty”.

Spodziewam się, że to będą dobre informacje dla Polski, a na pewno drugi kwartał będzie bardzo dobry — podkreśliła premier Szydło odnosząc się do danych napływających z gospodarki.

Szefowa rządu zwróciła ponadto uwagę, że przez ostatnie 8 lat rząd koalicji PO-PSLzadłużył Polskę „ponad miarę”.

My dzisiaj musimy z tym długiem sobie również poradzić, ale dzięki już tylko 12 miesiącom pracy rządu PiS do polskiego budżetu kilkanaście miliardów złotych ponad planowanych wpłynęło — powiedziała.

Premier zastanawiała się, w jaki sposób poprzedni rząd dysponował pieniędzmi z budżetu, skoro rząd PiS potrafił zrealizować dodatkowe projekty prospołeczne. Jak mówiła, w tegorocznym budżecie zapisano m.in. 400 mln zł na darmowe leki, 23 mld zł na Program 500 plus.

I mamy do tego utrzymane wskaźniki w ryzach, tych które stawia Unia — dodała.

Deficyt nie przekroczy wskaźników wymaganych przez UE. To pokazuje, że my nie tylko dobrze rządzimy, ale też potrafimy rządzić sprawiedliwie —podkreśliła Szydło.

Tagi:
polityka Beata Szydło

Reklama

Amerykański dyplomata: ONZ powinna włączyć się w proces wyboru następnego dalajlamy

2019-11-10 13:37

pb (KAI/AFP/lapresse.ca) / Waszyngton, Dharamsala

Amerykański ambasador ds. wolności religijnej uważa, że Organizacja Narodów Zjednoczonych powinna włączyć się w proces wyboru następnego dalajlamy, aby uniemożliwić Chinom wywarcie swego wpływu. - Ważne jest jak najszybsze odbycie światowej debaty na ten temat, gdyż chodzi o postać rangi światowej o globalnym oddziaływaniu - powiedział Sam Brownback po powrocie do Waszyngtonu z Indii, gdzie spotkał się z duchowym przywódcą Tybetańczyków XIV dalajlamą Tenzinem Gyatso, od 1959 r. mieszkającym na uchodźstwie w indyjskiej Dharamsali.

Luca Galuzzi/pl/wikipedia.org

Dyplomata zadeklarował, że USA będą starały się o międzynarodowe poparcie dla zasady, że wybór następnego dalajlamy „należy do tybetańskich buddystów, a nie do chińskich władz”. Tymczasem chińska partia komunistyczna „ma już plan” działania w tej kwestii, na który powinniśmy móc dać odpowiedź.

84-letni XIV dalajlama był w kwietniu hospitalizowany z powodu infekcji płucnej, jednak zapewnia, że stan jego zdrowia jest dobry. - Będę żył jeszcze 15 albo 20 lat i przeżyję chińską władzę - powiedział najbardziej znany mnich buddyjski, cytowany przez Brownbacka.

Istnieją obawy, że śmierć dalajlamy może położyć kres autonomii Tybetu w ramach Chin, które w latach 50. XX w. zajęły ten niepodległy wcześniej kraj, rządzony przez dalajlamów. Władze w Pekinie mogłyby same zająć się wyborem nowego dalajlamy, aby wyznaczyć kogoś bardziej skłonnego do godzenia się z kontrolą Chin nad Tybetem.

Tradycyjnie dalajlama był desygnowany przez komitet mnichów, którzy w ciągu kilku lat objeżdżali Tybet, szukając małego dziecka, w którym dostrzegliby znaki, iż jest on reinkarnacją zmarłego dalajlamy.

Obecny dalajlama zapowiadał już, że mógłby zarządzić nietradycyjny wybór swego następcy, aby uniemożliwić Chinom wywarcie na to wpływu. Mógłby np. ogłosić za życia, kto będzie jego następcą. Mógłby też zdecydować, że jest ostatnim dalajlamą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa jednak realizuje postulaty Deklaracji LGBT

2019-11-15 14:37

ordoiuris.pl

Władze Warszawy deklarowały, że wycofują się z wprowadzenia w szkołach wulgarnej edukacji seksualnej, a w budżecie miasta nie ma środków na wdrażanie Deklaracji LGBT. Okazuje się jednak, że już w czerwcu zaplanowano wprowadzenie projektu „Szkoła Przyjazna Prawom Człowieka”, który zakłada przekazywanie uczniom treści odpowiadających założeniom Deklaracji.

candy1812/fotolia.com

Program sprzyja politycznym postulatom ruchu LGBT i przejawia otwartą wrogość wobec religii. W materiałach wzywa się m.in. do kwestionowania podziału na kobiety i mężczyzn, tworzenia łączonych damsko-męskich toalet, kontaktowania się uczniów z organizacjami LGBT oraz ustanowienia w szkołach instytucji „Oficera Równości”. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę programu.

Materiały rekomendowane przez Warszawskie Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń (WCIES) zawierają m.in. postulat, aby każdy uczeń odrzucił założenie, że „ludzie dzielą się wyłącznie na kobiety i mężczyzn” (ma się to odbyć również w drodze wprowadzenia łączonych toalet). Krytykowany jest „przekaz o instytucji małżeństwa jako podstawie życia rodzinnego”, a nawet wpływ rodziców na skłonności seksualne ich własnych dzieci. Uczniowie mają być zachęcani do świętowania „Międzynarodowego Dnia Edukacji i Praw Osób Transgender/Transpłciowych", do „odpowiadania na pytania z perspektywy gender” oraz do „nawiązania kontaktu z organizacją gejowską lub lesbijską i zaproszenia jednego z przedstawicieli tej organizacji na spotkanie”.

W materiałach pojawia się teza, że lekcje wychowania do życia w rodzinie i lekcje religii katolickiej są często „obszarem, w którym pojawiają się homofobiczne, obraźliwe teksty”, w związku z czym pada postulat „wyprowadzenia edukacji religijnej ze szkół” (także mszy, rekolekcji, a nawet jasełek). Sugeruje się też, że sama obecność osób duchownych wśród uczestników dyskusji jest szkodliwa dla realizacji celów organizowanych warsztatów. Zdaniem autorów projektu, nawet prośba ośmioletniego syna skierowana do ojca o pójście z nim niedzielę do kościoła, jest według autorów „niekomfortowym zachowaniem”. W materiałach wzywa się także do zastąpienia obecnego programu wychowania do życia w rodzinie odejściem od „wzmacniania identyfikacji z własną płcią”. W zamian za to rekomendowane jest wprowadzenie w polskich szkołach instytucji „Oficera Równości”, który organizowałby spotkania, m.in. poświęcone tematyce orientacji seksualnych, podczas których byłaby konieczna obecność wszystkich osób z kadry pedagogicznej, nawet wbrew nieprzychylnej reakcji rodziców i opiekunów.

Jednym z nieujawnionych przez WCIES fragmentów rekomendowanych publikacji jest ćwiczenie „Porozmawiajmy o seksie! Czy słyszałeś, że Piotr jest gejem?”, w ramach którego ma zostać udzielona odpowiedź na pytanie „na czym polega miłość osób homoseksualnych?”. Celem ćwiczenia jest eliminacja wstydliwości ucznia: „zachęcenie uczestników do tego, aby byli bardziej otwarci w czasie dyskusji na temat ludzkiej seksualności”. Krytykowane jest „moralne wartościowanie”. Według autorów materiałów określanie praktyk homoseksualnych jako grzech, a także „stosowanie norm heteroseksualnych do środowisk homoseksualnych” jest dyskryminacją.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski już w czerwcu zapowiedział, że do 2024 r. projekt obejmie szkoły podstawowe we wszystkich dzielnicach Warszawy: docelowo ma trafić do 211 szkół podstawowych, 118 tysięcy uczniów, 40 tysięcy rodziców, 17 tysięcy nauczycieli i 800 pracowników obsługi. Łączny koszt wdrażania programu ma wynieść około 5 milionów złotych. Mimo to, dopiero po 4 miesiącach od tej zapowiedzi, 1 października, odpowiedzialne za realizację projektu Warszawskie Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń (WCIES) udostępniło na swojej stronie internetowej „pomoce metodyczne”, na których miałaby się opierać jego realizacja.

Jednocześnie, Instytut na początku października skierował do WCIES wniosek o udostępnienie informacji publicznej, domagając się ujawnienia zaniepokojonym rodzicom szczegółów dotyczących realizacji projektu, jak również listy organizacji, których przedstawiciele mają realizować go w szkołach. Centrum przedłużyło jednak termin odpowiedzi aż do grudnia. Na początku listopada, już po złożeniu wniosku Ordo Iuris i po przygotowaniu analizy, do działań na rzecz ujawnienia szczegółów kontrowersyjnego projektu przyłączył się Mazowiecki Kurator Oświaty, wzywając dyrektora WCIES do udzielenia szczegółowych wyjaśnień jeszcze w listopadzie. W związku z tym analiza została przekazana z dniem publikacji również Kuratorowi.

Z dotychczasowych informacji wynika, że już w sierpniu i wrześniu szkolenia w ramach projektu prowadzili działacze podmiotów wchodzących w skład ruchu LGBT – Stowarzyszenia Lambda Warszawa (jednej z „organizacji powierniczych” warszawskiej Deklaracji LGBT), lubelskiego Stowarzyszenia Homo Faber (organizatora jednego z „Marszów Równości”), gdańskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób LGBT Tolerado i Fundacji Diversity Polska. Według Aldony Machnowskiej-Góry, dyrektorki koordynatorki ds. kultury i komunikacji społecznej w Urzędzie m. st. Warszawy, realizacja tego projektu jest „tym wszystkim, czego oczekują społeczności LGBT i co zostało zapisane w Deklaracji”. W podobnym tonie wypowiedziała się pełnomocniczka prezydenta Rafała Trzaskowskiego ds. kobiet Katarzyna Wilkołaska-Żuromska.

„Program «Szkoła Przyjazna Prawom Człowieka» wśród licznych materiałów rekomendowanych przez przedstawicieli ratusza zawiera również treści zbieżne z oczekiwaniami podmiotów, które stoją za ogłoszeniem przez Rafała Trzaskowskiego Deklaracji LGBT. Nie wiadomo, które z tych treści zostaną ostatecznie wykorzystane przez nauczycieli, jednak sam fakt rekomendowania ich nauczycielom przez władze Warszawy budzi głęboki niepokój jako próba wprowadzenia do szkół propagandy ideologicznej wbrew woli rodziców uczniów” – podkreśla Nikodem Bernaciak, analityk Instytutu Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niech modlitwa złączy kolejarzy

2019-11-19 22:18

Agnieszka Bugała

25 listopada przypada liturgiczne wspomnienie św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Wokół historii jej życia powstało wiele legend, ale wiadomo, że była piękną chrześcijanką, która nie wyrzekła się Chrystusa i w czasach brutalnych prześladowań została skazana przez cesarza najpierw na tortury, a później na ścięcie. Podobno koło, którym była męczona, rozpadło się nie wyrządzając jej szkody, dlatego kolejarze obrali ją sobie za patronkę, uważając, że skoro pod kołem męczeńskim nie zginęła, – to uchroni też innych od śmierci pod kołami pociągów. Wizerunek świętej widnieje na wielu kolejarskich sztandarach a na dworcach kolejowych są jej kapliczki. Kult św. Katarzyny jest wśród rodziny kolejarskiej bardzo żywy.

pixabay/A.Bugała

W związku ze wspomnieniem św. Katarzyny Duszpasterstwo Kolejarzy Archidiecezji Wrocławskiej zaprasza na uroczystości Katarzyńskie.

Ks. Jan Kleszcz, duszpasterz kolejarzy podkreśla, że 36. Ogólnopolska Pielgrzymka Kolejarzy na Jasną Górę, która odbyła się 16 i 17 listopada, otworzyła doroczne uroczystości ku czci patronki kolejarzy, św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Na ich kontynuację ZOZ NSZZ Solidarność oraz PKP Cargo Dolnośląskiego Zakładu Spółki zapraszają już w najbliższy piątek, 22 listopada o godz. 10.00 na wrocławski Brochów. - Tu rozpoczniemy lokalne obchody Święta Kolejarzy – mówi duszpasterz.

Mszę św. dla lokalnego środowiska Kolejarzy zaplanowano w niedzielę 24 listopada o godz. 10.00 w kościele p.w. św. Franciszka przy ul. Borowskiej.

- Bardzo będę rad, gdy spotkanie to zbierze wszystkich nas, wrocławskich kolejarzy, do udziału we wspólnej modlitwie. W szczególny sposób proszę, zapraszam i liczę na obecność kolejowych – i nie tylko kolejowych – pocztów sztandarowych – mówi ks. Jan Kleszcz.

Po zakończeniu Mszy św. organizatorzy zapraszają na wspólną agapę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem