Reklama

Beata Szydło miała wypadek! Są ranni!

2017-02-10 19:36

wpolityce.pl

P. Tracz / KPRM

W Oświęcimiu na ul. Powstańców Śląskich doszło do wypadku kolumny samochodów rządowych. W jednym z nich przebywała premier Beata Szydło. Są ranni, sama szefowa rządu ma potłuczenia. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Premier jest przytomna, a lekarze określają jej stan jako stabilny.

Na konferencji prasowej poświęconej wypadkowi, rzecznik rządu Rafał Bochenek poinformował, że Pani premier nic poważnego się nie stało. Jej stan jest stabilny, czje się dobrze, lecz nie komfortowowo - powiedział o stanie zdrowia premier Szydło rzecznik rządu.

Pani premier doznała pewnych obrażeń w trakcie wypadku, jest diagnozowana — dodał Rafał Bochenek.

Rzecznik rządu podkreślił, że premier cały czas była świadoma i będzie w stanie wykonywać obowiązki szefowej rządu. Rafał Bochenek zaznaczył, że nie chciałby jeszcze podawać szczegółów.

Reklama

Przesłuchano kierowcę premier Beaty Szydło - informuje RMF FM. Mężczyzna zeznał, że kolumna rządowa jechała zarówno na sygnałach świetlnych, jak i na dźwiękowym. Kierowca przyznał się do winy, zostały mu postawione zarzut spowodowania wypadku.

Pani premier rozmawiała i była bardzo mocna psychicznie - poinformował dyrektor oświęcimskiego szpitala. Stan zdrowia pani premier przez cały okres pobytu w naszym szpitalu był stabilny i dobrze rokujący — podkreślił.

Lekarz powiedział, że decyzję o przetransportowaniu premier do szpitala przy ul. Szaserów podjęli lekarze i sama Beata Szydło.

Na koncie Wojskowego Instytutu Medycznego na Twitterze ukazał się wpis mówiący, że „dyrekcja WIM informuje, że zgodnie z procedurami opieki nad pacjentami VIP, nie udzielamy informacji o stanie zdrowia premier Beaty Szydło”. Premier doznała urazu tułowia - poinformował dr Jakubowski z oświęcimskiego szpitala.

Według nieoficjalnych informacji jeden funkcjonariusz BOR ma złamane obie nogi i miednicę, a drugi - stłuczenia, przede wszystkim dolnych kończyn. Funkcjonariusz BOR, który najbardziej ucierpiał w wypadku, ma zostać przetransportowany w nocy do Warszawy - poinformował wicedyrektor oświęcimskiego szpitala.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji podanych przez oświęcimskiego dziennikarza, kierowca fiata seicento tłumaczył, że niczego nie zauważył.

Kolumna jechała drogą główną. W zespół pojazdów uderzył fiat cinquecento wyjeżdżający z drogi podporządkowanej. Limuzyna z panią premier Szydło zjechała z drogi.

Jeden z funkcjonariuszy BOR ma obrażenia nogi. Być może są to złamania.

Na miejscu swoje czynności prowadzą służby.

Po wypadku premier Beata Szydło przechodzi rutynowe badania w jednym z małopolskich szpitali; na szczęście nic poważnego pani premier się nie stało - poinformował PAP rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Rzecznik potwierdził, że doszło do kolizji na terenie Oświęcimia.

Pani premier przechodzi rutynowe badania w jednym z małopolskich szpitali, Na szczęście nic poważnego pani premier się nie stało — powiedział Bochenek.

Zaznaczył, że okoliczności całego zdarzenia wyjaśnia obecnie małopolska policja.

Rzecznik Komendanta Głównego Policji mł. insp. Dariusz Ciarka powiedział TVP Info, że „zdarzenie miało miejsce w samym Oświęcimiu”.

Jeżeli ktoś zna Oświęcim, wie gdzie jest m.in. dworzec PKP, to właśnie w tych okolicach, kiedy pojazdy kolumny rządowej poruszały się tą drogą, nagle kierujący seicento, nie upewniając się, zaczął wykonywać manewr skrętu w lewo, tym doprowadził do zderzenia z pojazdem akurat którym poruszała się pani premier

— powiedział Ciarka.

Niestety nie wszyscy zrozumieli powagę sytuacji i wypadek potraktowali jako okazję do krytyki rządzących.

Tagi:
Beata Szydło

Szydło: Kościół pomaga nie tylko w kraju

2018-06-13 10:14

rm / Radom (KAI)

Kościół jest jedyną organizacją społeczną w Polsce, która na tak dużą skalę prowadzi dzieła miłosierdzia – powiedziała wicepremier Beata Szydło. Była szefowa rządu jako przykład realizacji tej misji wskazała sanktuaria maryjne, które prowadzą liczne dzieła charytatywne.

Artur Stelmasiak

Wicepremier Beata Szydło w rozmowie z Radiem Plus Radom zwróciła uwagę, że Kościół jest jedyną organizacją społeczną w Polsce, która na tak dużą skalę prowadzi dzieła miłosierdzia. - Kościół pomaga nie tylko potrzebującym w kraju, ale prowadzi wiele dzieł poza granicami, tam, gdzie toczą się wojny. Wszyscy powinniśmy łączyć się w tym dziele i dołożyć swoją cegiełkę do tej działalności charytatywnej – powiedziała Beata Szydło.

Kilka dni temu Beata Szydło przebywała w sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej. To jedyna wierna kopia wileńskiej Ostrej Bramy w Polsce. Była szefowa rządu modliła się przed wizerunkiem Matki Bożej Miłosierdzia. W rozmowie z Radiem Plus Radom Beata Szydło wyraziła swoja radość z pobytu w skarżyskiej Ostrej Bramie. - Jestem pod wrażeniem tego miejsca. To wspaniałe dzieło, nie tylko kultu maryjnego, ale i szeroko pojętej działalności charytatywnej. Ta pomoc, która jest niesiona niepełnosprawnym, ubogim, starszym, to wielkie dzieło. łaska miłosierdzia z tego miejsca ma niezwykłą siłę rażenia – powiedziała Beata Szydło.

Swój pobyt w skarżyskim sanktuarium maryjnym Beata Szydło rozpoczęła się od modlitwy przez obrazem Matki Bożej Miłosierdzia. Następnie zwiedziła cały kompleks sanktuaryjny, oraz złożyła kwiaty przy tablicy upamiętniającej katastrofę smoleńską, a tym pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Wicepremier wpisała się także do księgi pamiątkowej skarżyskiego sanktuarium maryjnego.

- Z wielką wdzięcznością pozostając, dziękując za wszelkie łaski i dobro, proszę w modlitwie o błogosławieństwo dla naszej Ojczyzny, dla wszystkich Polaków. Matko Boża błogosław Skarżysku-Kamiennej i mieszkańcom tej ziemi – napisała wicepremier Beata Szydło.

Od samego początku przy skarżyskim sanktuarium rozwija się działalność charytatywna. W Domu Miłosierdzia prowadzona jest m.in. jadłodajnia dla ubogich, która wydaje codziennie kilkadziesiąt posiłków, noclegownia dla bezdomnych, mieszkania chronione dla absolwentów szkół specjalnych, świetlica środowiskowa dla dzieci z rodzin alkoholowych i rozbitych. Dom prowadzi też rehabilitację osób niepełnosprawnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lekarz z "Nieplanowane" jest lekarzem i dokonywał aborcji. Zrezygnował po śmierci córki

2019-11-08 15:04

MK

Byłem płatnym mordercą, aborcjonistą - przyznaje. Dlaczego już nie jest?. Doktor Anthony Levatino, były aborcjonista, który w "Nieplanowane" zagrał role lekarza dziś opowiada o tym dlaczego zrezygnował z zabijania dzieci.

video.foxnews.com
Anthony Levatino

Doktor Anthony Levatino to lekarz ginekolog ze Stanu Nowy York, USA , który regularnie przeprowadzał zabiegi terminacji ciąży, w tym tzw. późne aborcje. Przeprowadził 1200 aborcji w tym ponad 100 tzw, późnych, tj. do 24 tygodnia ciąży. Po śmierci córki i przełomowym zabiegu, podczas którego zrozumiał, że aborcja jest zabiciem czyjegoś dziecka zrezygnował z ich wykonywania.

W filmie "Nieplanowane" gra lekarza pracującego w Planned Parenthood

Dr Levatino jest bohaterem instruktażowych filmików, na których zaprezentowano przebieg aborcji w każdym trymestrze.



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Austria: modlitwy ku czci św. Stanisława Kostki w jego wiedeńskim „mieszkaniu”

2019-11-13 13:25

ts (KAI) / Wiedeń

Jak co roku Mszą św. z udziałem młodzieży skupionej w duszpasterstwie polonijnym w Wiedniu rozpoczęły się tygodniowe modlitwy ku czci św. Stanisława Kostki. Trwający przez tydzień cykl uroczystości liturgicznych sprawowany jest w domu, w którym przyszły polski święty jako 14-latek mieszkał wraz ze swoim starszym bratem Pawłem od marca 1566 do marca 1567 r. W tym samym domu mieszkał również późniejszy kardynał i prymas Polski, Bernard Maciejowski (1548-1608).

Katarzyna Dobrowolska
Św. Stanisław Kostka

Stanisław Kostka uczęszczał od 1564 r. do szkoły jezuitów w Wiedniu przy placu Am Hof. Kiedy po dwóch latach konwikt jezuitów im. Cesarza Maksymiliana II został rozwiązany, zamieszkał wraz z bratem w położonym przy sąsiedniej ulicy Kurrentgasse domu należącym do protestanta. W kilka miesięcy później ciężko zachorował i poprosił o Komunię św. Kiedy mu jej odmówiono, w cudowny sposób przyjął Komunię z rąk św. Barbary. Z tym okresem wiąże się też inna wizja: mówi ona, że Stanisławowi ukazała się Matka Boża, która w jego ręce położyła Dzieciątko Jezus i powiedziała, że Jezus życzy sobie, aby Stanisław wstąpił do zakonu jezuitów. Na dowód, że ta wizja była rzeczywistością, Matka Boża uzdrowiła Stanisława.

Ponieważ jego ojciec, mający wówczas rozległe wpływy polityczne, zdecydowanie sprzeciwiał się, aby jego syn wstąpił do zakonu jezuitów, wiedeńscy jezuici nie odważyli się go przyjąć do swojej wspólnoty. Dlatego Stanisław uciekł z Wiednia w 1567 roku i w przebraniu żebraka udał się pieszo do Augsburga, a następnie do Dillingen, gdzie spotkał się z prowincjałem niemieckiej prowincji jezuitów św. Piotrem Kanizjuszem. Ten posłał go dalej do Rzymu do generała zakonu św. Franciszka Borgiasza, który przyjął Stanisława do Towarzystwa Jezusowego. Św. Stanisław zmarł na skutek silnego krwotoku 15 sierpnia 1568 r., w dziesiątym miesiącu swego nowicjatu u jezuitów w Rzymie.

Kaplicę w mieszkaniu św. Stanisława w domu przy Kurrentgasse urządzono już w 1583 r. Po jego kanonizacji w 1726 r. Maria Barbara Koller von Mohrenfeld zleciła ozdobienie kaplicy licznymi stiukami i motywami kwiatowymi w stylu rokoko. Uczynił to w latach 1740-42 znany wówczas malarz Joachim von Sandrart. Obraz w głównym ołtarzu namalował w 1840 r. jezuita Franz Stecher. W kaplicy są też trzy obrazy ukazujące sceny z życia patrona młodzieży polskiej. Obraz przedstawiający przyjęcie św. Stanisława Kostki do zakonu jezuitów w Rzymie przez św. Ignacego Loyolę znajduje się w kościele jezuickim, tzw. uniwersyteckim przy Ignaz-Seipel-Platz.

Barokowa prywatna kaplica św. Stanisława jest czynna w dniach 13-20 listopada. przed południem do godz. 12.00, a po południu w godz. 15.00-18.00. W tych dniach codziennie sprawowane są Msze św. o godz. 7.30, a w niedzielę 17 listopada – o godz. 10.00. Poza tym wyjątkowym tygodniem kaplicę można zwiedzać po wcześniejszym uzgodnieniu z właścicielem domu, Związkiem Chrześcijańskich Pracobiorców (sekretariat: +43/1/533 82 51 lub 817 89 46). Rektorem kaplicy jest jezuita ks. Michael Zacherl SJ (tel. +43 15125232).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem