Reklama

Polacy apelują do katolików w Europie o ponowne odkrycie chrześcijańskiej tożsamości

2017-03-14 19:17

mp, abd / Warszawa / KAI

ChristArt/Fotolia.com

„W obliczu wielorakich zagrożeń dla wiary i kultury chrześcijańskiej zwracamy się do Was z zapomnianym często pozdrowieniem: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! W tym duchu zapraszamy do ponownego i odważnego odkrycia swojej chrześcijańskiej tożsamości” - czytamy w przygotowanym przez ruch Europa Christi apelu do katolików Europy. Jego treść przedstawiono na zakończenie sympozjum „Zjednoczona Europa – pomysł wierzących polityków, kandydatów na ołtarze”, które odbyło się dziś na UKSW w Warszawie.

Apel o powrót do chrześcijańskich korzeni wspólnoty europejskiej i przypomnienie, że to głęboka, osobiście przeżywana wiara była źródłem inspiracji dla twórców zjednoczonej Europy – to główne przesłanie sympozjum „Zjednoczona Europa – pomysł wierzących polityków, kandydatów na ołtarze”, zorganizowanego 13 marca w Warszawie przez Ruch Europa Christi we współpracy z Fundacją „Myśląc Ojczyzna”, UKSW i Instytutem Myśli Schumana. Sympozjum było zwieńczeniem rozpoczętego w sobotę czterodniowego spotkania zorganizowanego przez ruch Europa Christi i jego promotora, ks. infułata Ireneusza Skubisia.

Wśród głównych prelegentów znaleźli się prof. Rocco Buttiglione, o. Bernard Ardura, postulator procesu beatyfikacyjnego Roberta Schumana, ks. prof. Wojciech Góralski i prof. Zbigniew Krysiak.

Towarzyszącym obradom symbolem chrześcijańskiego zakorzenienia Europy była też figura Matki Bożej z Gibraltaru, ogłoszonej przez króla Ferdynanda Hiszpańskiego patronką Europy po odbiciu Gibraltaru z rąk muzułmanów w roku 1309 r.

Reklama

Słowa pozdrowienia i uznania przekazał prezydent RP Andrzej Duda, którego przesłanie zostało odczytane przez min. Krzysztofa Szczerskiego. Prezydent wyraził w nim nadzieję, że obrady przybliżą słuchaczom pierwotne chrześcijańskie inspiracje jakimi kierowali się ojcowie założyciele zjednoczonej Europy. „Nasza wspólnota potrzebuje dzisiaj powrotu do źródeł i ponownego namysłu nas swoimi fundamentami” - napisał. Zaznaczył też, że wspólnota europejska musi się zastanowić, co stanowi jej najgłębszą podstawę, z której dopiero wynikają uchwalane prawa. „Korzenie Unii Europejskiej tkwią głęboko w chrześcijańskim dziedzictwie, a powrót do nich może znacząco pomóc w reformie całej wspólnoty” – przypomniał.

Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński w odczytanym na sali liście podkreślił, że Europa przeżywa dziś głęboki kryzys wartości, a „inżynierowie dusz ludzkich” uważają, że chrześcijaństwo uda się wymazać z jej przestrzeni. Ocenił, że „jest to droga prowadząca donikąd” oraz że „tylko nawiązanie do źródeł chrześcijańskich może dać właściwe oblicze dzisiejszej Europie”.

Główny organizator spotkania, ks. infułat Ireneusz Skubiś przedstawił uczestnikom ideę powołanego w ubiegłym roku Ruchu Europa Christi. Podkreślił, że zadaniem ruchu jest taka refleksja o reformie Europy, która prowadzi do korzeni chrześcijańskich. A refleksja ta jest dziś bardzo potrzebna, gdyż chrześcijańskie treści zostały pominięte nawet w Traktatach Europejskich.

Honorowy redaktor naczelny „Niedzieli” przypominał, że to Maryja jest patronką Europy i dlatego obradom konferencji towarzyszy rekonorowana przez Jana Pawła II figura Matki Bożej z Gibraltaru, która przedwczoraj przybyła z pielgrzymką na Jasną Górę. „Ruch Europa Christi” ma bazować na sanktuariach Europy, które przypominają Europie o jej chrześcijańskim zakorzenieniu” - dodał.

Zdaniem ks. Skubisia przed Ruchem „Europa Christi” stoją dziś olbrzymie i nadzwyczaj istotne zadania, ma on bowiem kształtować prawdziwe elity Europy. Dodał, że z naszego kontynentu „została wytrzebiona idea prawdziwych mężów Bożych”. A tymczasem Europę budowali święci i wielcy myśliciele, tej rangi co np. św. Benedykt.

„Europa jest pełna katedr, wielkiej literatury, muzyki i sztuki, a są to dziedziny ukształtowane krzyżem. Nie ma Europy bez krzyża. Europa musi zostać przy Chrystusie” – podkreślił ks. Skubiś. Dodał, że chrześcijanie Europy powinni się dziś policzyć. „Tymczasem paradoks polega na tym, że mimo, że są nas miliony, ale poprzez brak zwornika jesteśmy osłabieni” – dodał.

Ks. Skubiś podkreślił, że „z Polski i spod Jasnej Góry idą te światła, które mają rozświetlać pejzaż europejski”. A mówiąc o roli Polski przypomniał, że od wieków byliśmy nazywani „antemurale christianitatis”.

O konieczności powrotu do chrześcijańskich wartości, jako tych, które ukonstytuowały wspólnotę europejską, mówił też ks prof. Wojciech Góralski w wystąpieniu zatytułowanym „Świętość i polityka, czy możliwa do zweryfikowania w procesie kanonicznym?” Odpowiadając na to pytanie, ks. prof. Góralski przytoczył słowa m.in. kard. José Saraivy Martinsa, wieloletniego prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, który podkreślał, za konstytucją dogmatyczną o Kościele „Lumen gentium”, że powołanie do świętości jest wezwaniem dla wszystkich chrześcijan, także świeckich i podejmujących działalność polityczną. Odniósł się także do refleksji papieża Pawła VI, który określał politykę jako jedną z najwyższych form miłości.

Jako przykład osób, które, poprzez służbę Europie w sferze polityki opartej na wartościach chrześcijańskich, mają szanse trafić na ołtarze, ks. prof. Góralski wymienił Roberta Schumana i Alcide de Gasperiego. Przed przystąpieniem do prezentacji dwóch spośród fundatorów wspólnoty europejskiej, ks. Góralski przypomniał definicję świętości, polegającej na zachowywaniu przykazań Bożych, pielęgnowaniu bliskiej więzi z Chrystusem i praktykowaniu miłości bliźniego, aby w tym kontekście przedstawić biografie europejskich kandydatów na ołtarze.

„Jeśli Kościół jest ze swojej natury święty, jego świętości konstytutywnej powinna odpowiadać świętość jej członków” – mówił ks. prof. Góralski, nawiązując do 1. Listu św. Piotra. Zwrócił też uwagę na prawno-kanoniczny wymiar świętości, omawiając poszczególne etapy postępowania beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego oraz najważniejsze dokumenty konstytuujące te działania. Przypomniał m.in., że podstawowym kryterium w postępowaniu beatyfikacyjnym jest heroiczność cnót sługi Bożego i praktykowane przez niego cnoty teologalne względem Boga i bliźniego, jak również praktykowanie cnót kardynalnych, osobista duchowość oraz cnoty szczególne i ich heroiczność, realizowane w ramach wypełniania obowiązków stanu i życiowego powołania. Przypomniał też o społecznym i dydaktycznym wymiarze beatyfikacji i kanonizacji polegającym na oddziaływaniu tych osób na współczesnych ludzi.

„Czy możliwe jest praktykowanie świętości przez polityka?” - pytał ks. prof. Góralski. Sceptycznym opiniom przeciwstawił przykłady życia Roberta Schumana i Alcide de Gasperiego.

„Szacunek, jakim się cieszył wynika m.in. z tego, ze w życiu zawodowym praktykował te same cnoty, które praktykował jako chrześcijanin w życiu prywatnym” - mówił o Robercie Schumanie. Przypominał, że było on chrześcijaninem głębokiej wiary, codziennie uczestniczącym w Mszy św., znającym dogłębnie dzieła św. Jana od Krzyża, celibatariuszem z wyboru, a także czołowym liderem Europu, budowanej na gruncie dziedzictwa chrześcijańskiego. Zauważył też, że inicjatywa wyniesienia na ołtarze Schumana była wspólną inicjatywą polityków i duchownych.

Jako przykład osoby, która łączyła w sobie dążenie do świętości i działalność polityczną na rzecz budowania jedności opartej na chrześcijańskich korzeniach Europy, prof. Góralski wymienił również Alcide de Gasperiego, premiera Włoch i kilkukrotnego ministra spraw zagranicznych, zdecydowanego przeciwnika faszyzmu, współtwórcę Rady Europy i Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Określił go mianem „natchnionego rzecznika demokracji i wolności na Starym Kontynencie”.

Odwołując się do biografii, wspomnień i listów twórców zjednoczonej Europy, ks. prof. Góralczyk podkreślał głęboką, konsekwentną i niejednokrotnie heroiczną drogę wiary, która ich jednoczyła. Zbliżyła ich do siebie „religia katolicka i «podpowiadała» im, że nie mogą koncentrować się jedynie na sprawach własnego narodu. Ewangeliczne wezwanie «aby byli jedno», pojmowali bowiem jako zachętę, do przekraczania granic narodowych i klasowych. Niewątpliwie, katolicyzm przeżywany bardzo głęboko, był dla nich podstawową inspiracją działań na rzecz zbudowania jedności europejskiej”.

W swoim wystąpieniu ks. prof. Góralski wielokrotnie przywoływał zarówno postawy Schumana i de Gasperiego, świadczące o głębokim przywiązaniu do katolicyzmu i dążeniu do własnej świętości, jak też spójność tych postaw z ideą budowania Wspólnoty Europejskiej.

„Swoją postawą polityka europejskiego, przesiąkniętą osobistą świętością, [de Gasperi – przyp. KAI] znacząco przyczynił się do wykazania, że jest czymś oczywistym, iż Europa nie może porzucić chrześcijaństwa jako przygodnego towarzysza podróży, który stał się jej obcy” - mówił ks. prof. Góralski.

Kolejne wystąpienia poświęcone były przybliżeniu słuchaczom postaw i zasług fundatorów zjednoczonej Europy i ukazaniu ich zasług zarówno w perspektywie historycznej, jak też dla promowania wartości chrześcijańskich we współczesnym świecie.

O tym, w jaki sposób Alcide de Gasperi łączył chrześcijańską postawę służby Europie z budowaniem rodziny opartej par excellence o wartości katolickie, mówiła córka polityka, Maria Romana de Gasperi. Z uwagi na podeszły wiek nie mogła ona osobiście wziąć udział w sympozjum, jednakże podzieliła się swoimi wspomnieniami w materiale filmowym.

Pogłębione biografie założycieli zjednoczonej Europy, wraz z historycznym i duchowym kontekstem podjętego przez nich dzieła przedstawili następnie o. Bernard Ardura, norbertanin, postulator procesu beatyfikacyjnego Schumana i włoski polityk prof. Rocco Buttiglione. Obaj podkreślali wielkie znaczenie działalności politycznej polityków dla współczesnego kształtu Europy i upadku totalitaryzmów. Podkreślali także fundamentalną rolę wartości chrześcijańskich w konstytuowaniu praw, którymi kieruje się wspólnota europejska i dzięki którym otwiera się ona na potrzeby wszystkich swoich obywateli.

„W swojej książce Schuman napisał, że chrześcijaństwo stało się podstawą jedności wszystkich ludzi. Bo wszyscy są dziećmi tego samego Boga. Bo wszyscy są odkupieni przez tego samego Chrystusa. I w ten sposób chrześcijaństwo przyniosło wszystkim prawo miłości. Chrześcijaństwo uczyniło z każdego człowieka naszego bliźniego.” - przypominał o. Ardura w wykładzie zatytułowanym „Robert Schuman – chrześcijanin w służbie wspólnego dobra”.

O Alcide de Gasperim m.in. jako orędowniku pokoju w Europie mówił z kolei prof. Rocco Buttiglione w wygłoszonym w jęz. polskim referacie pt. „Alcide de Gasperi i Europa”. „Wojna jest normalnym stanem w życiu narodu. Pokój natomiast jest wynikiem świadomego i odpowiedzialnego wysiłku” - przypominał refleksję de Gasperiego. Podkreślał także, że włoski polityk walczył o pokój i bronił wartości chrześcijańskich nie tylko poprzez swoją działalność polityczną, ale też za sprawą świadectwa, jakie dawał swoim życiem prywatnym.

Apel prelegentów o to, aby wartości o które walczyli i którymi żyli twórcy wspólnoty europejskiej inspirowały także współczesne pokolenia, został zilustrowany m.in. działalnością Grup Schumana, które przestawił prof. Zbigniew Krysiak, prezes Instytutu Myśli Schumana. Wyjaśnił, że powstała w ubiegłym roku inicjatywa nie ma na celu tworzenie nowych koncepcji filozoficznych, ani budowanie opozycji, ale naśladowanie Roberta Schumana w jego postawach i działaniach. Ważnym elementem działalności grup jest też informowanie o tym polityku, który – jak zauważył prof. Krysiak – w wielu kręgach wciąż pozostaje nieznany i dopiero informacja o jego trwającym procesie beatyfikacyjnym ożywia zainteresowanie, a nawet bywa drogą do nawrócenia.

Odwołując się do działalności Grup Schumana m.in. w Poznaniu, Krośnie i Warszawie, prezes Instytutu Myśli Schumana podkreślił budowanie jedności międzyludzkich, jako nadrzędny cel, który towarzyszył zarówno Schumanowi, jak i jego naśladowcom. „Relacje, to proces. Należy się liczyć z tym, że ich budowanie będzie trwało dziesięciolecia” - mówił prof. Krysiak zaznaczając, że współzałożyciel zjednoczonej Europy stawiał je ponad unią walutową, czy gospodarczą.

Jako przykład działalności Grup Schumana, prelegent podał m.in.;. inicjatywę „Wigilii bez Granic”, adresowaną do kilkudziesięciu tysięcy zagranicznych studentów, uczących się w Polsce. Jak zauważył, projekt ten, polegający na zapraszaniu ich do spędzenia Wigilii Bożego Narodzenia w polskich rodzinach – bez względu na narodowość i wyznanie młodych ludzi – to ważna inicjatywa wspólnototwórcza, która została przyjęta z radością zarówno przez młodzież, jak i goszczących ją gospodarzy.

Na zakończenie przedstawiony został projekt listu do katolików Europy, jak również treść listu, jaki Ruch Europa Christi skierowała do papieża Franciszka. Sympozjum naukowe zwieńczyło czterodniowe spotkanie członków i sympatyków Ruchu Europa Christi w Polsce, którego centralną część stanowiła pielgrzymka na Jasną Górę połączona z modlitwą o rychłą beatyfikację współzałożycieli zjednoczonej Europy, Roberta Schumana i Alcide de Gasperiego.

Tagi:
apel

Reklama

Sięgać głębiej i patrzeć dalej – Redaktor Naczelny „Niedzieli” u Matki Słowa

2019-09-16 12:04

Damian Krawczykowski / Niedziela

Światowy Dzień Środków Masowego Przekazu przypadł w tym roku na niedzielę 15 września – z tej okazji rozważanie apelowe przed cudownym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze poprowadził przedstawiciel świata mediów katolickich – ks. dr Jarosław Grabowski - Redaktor Naczelny ogólnopolskiego Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Mariusz Książek

Podczas rozważania Ksiądz Redaktor przypomniał wiernym zgromadzonym w Kaplicy Cudownego Obrazu, na czym polega dobre dziennikarstwo, które zawsze powinno służyć prawdzie. Przytoczył on także cenne wskazówki, jak w dzisiejszych trudnych czasach być dobrym dziennikarzem oraz jak łączyć wiarę z nowymi mediami, aby skutecznie docierać do współczesnego człowieka z orędziem ewangelizacji.

Na zakończenie modlitewnego przemówienia ks. dr Jarosław Grabowski prosił Panią Jasnogórską - Matkę Słowa, aby udzielała ludziom mediów łaskę zrozumienia, czego w danej sytuacji oczekuje od nas Bóg.

Poniżej prezentujemy zapis całości rozważania ks. Redaktora z okazji Światowego Dnia Środków Masowego Przekazu:

Matko Boża Częstochowska, w dzisiejszym apelowym czuwaniu zawierzamy Ci tych, którzy mają ogromną władzę. Tych, którzy kształtują znaczenie wielu pojęć, którzy tworzą komunikaty, którzy komentują naszą codzienność. Tych, od których oczekuje się prawdomówności, rzetelności, niezależności, otwartości, skuteczności. Matko Słowa zawierzamy Ci ludzi mediów. Dziennikarzy, redaktorów, publicystów, komentatorów, reporterów i całe środowisko medialne.

Tegoroczny dzień środków masowego przekazu, przypomina nam o odpowiedzialności za słowo. Słowo wypowiadane i pisane. Papież Franciszek w swoim orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Mass mediów, przypomina nam o odpowiedzialnym używaniu języka. Wiemy, że zły język, złe słowa – mogą nie tylko ranić, ale i zabić. Słowo ma przeogromną moc. Słowa to ślad, który pozostawiamy po sobie, ale słowa trzeba ważyć, a nie liczyć.

Dobry dziennikarz to człowiek odpowiedzialny i wrażliwy, który usiłuje zrozumieć innych – ich intencje, ich wiarę, ich zainteresowania, ich tragedie. Dobry dziennikarz posiada umiejętność słuchania i dyskusji, ale bez atakowania rozmówcy. Dziennikarz to ten, który bacznie obserwuje ludzi i tematy do rozmów. Nie pozostaje biernym powielaczem treści. Dobry dziennikarz nie ma łatwo, on ma zawsze pod górę, tym bardziej dziennikarz katolicki, dlatego, że media katolickie mają ważne zadanie, muszą zawsze sięgać głębiej i zawsze patrzeć dalej. Skupiają się na wyjaśnianiu i pogłębianiu zjawisk, zawsze w duchu i w prawdzie. Podają do wiadomości to co inne odrzucają.

Dla nas, dla ogólnopolskiego Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, jego 19 edycji diecezjalnych, to bardzo ważne wyzwanie. Przychodzimy dziś do Ciebie Matko Słowa, aby Ci podziękować. Podziękować za Twoją opiekę i prosić o łaskę trwania w wyznawaniu prawdy i pisaniu bez zachwiania. Zawierzamy Ci ludzi mediów, szczególnie odpowiedzialnych za media katolickie, które w swym przekazie nie ograniczają się tylko do ciemnej strony życia, bo przecież media katolickie nie mogą odbierać nadziei, nie mogą tworzyć atmosfery bezsilności i narzekania. Piszemy o tym, w co wierzą katolicy, ale też dlaczego w to wierzą. Bo przecież trudno jest żyć w zgodzie z wiarą, jeśli się jej nie zna. Pokazujemy wzorce wzięte z życia, by udowodnić, że można żyć zgodnie z zasadami wiary w dzisiejszych czasach, nawet gdy nas, ludzi wiary, atakują bo nienawidzą. Wiem że powinniśmy być jeszcze bardziej skuteczni, jeszcze bardziej przekonywający, by dotrzeć do współczesnego czytelnika, a nie wystarczy jak wiemy sam papier.

Główne medialne uderzenie odbywa się dziś w Internecie. Mocna i czytelna obecność tygodnika w przestrzeni bez granic, jaką jest Internet, a szczególnie w mediach społecznościowych, które stały się już głównym kanałem wymiany informacji – jest konieczna. Papież Franciszek przestrzega nas dziennikarzy, przed zagrożeniami, wypływającymi ze złego korzystania z sieci społecznościowej. Sieć, Internet, przypomina figurę wspólnoty, wymaga ona wzajemnego słuchania i dialogu, opartego na odpowiedzialnym używaniu języka. Sam Kościół – mówi Ojciec Święty – jest siecią utkaną przez komunię Eucharystyczną, w której jedność, nie opiera się na polubieniach, lecz na prawdzie, na amen, z którym każdy przylgnął do Ciała Chrystusa, przyjmując innych. W świecie wielopoziomowej komunikacji musi z jeszcze większym zaangażowaniem Kościół wykorzystywać wszystkie dostępne środki przekazu, by z odwagą głosić Ewangelię. Matko Najświętsza ufnie oddajemy się Tobie, chcemy być skutecznym i dobrze wykorzystanym narzędziem ewangelizacji. Matko Dobrej Rady, ponieważ wola Boża nie zawsze jest dla nas jasna, dlatego prosimy Cię o łaskę zrozumienia tego, czego Bóg od nas żąda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego nie lubią księży?

2019-11-05 12:48

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 7

Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem

Ks. Paweł Kłys

Obojętny, negatywny lub czasem nawet wrogi stosunek części społeczeństwa do duchowieństwa katolickiego staje się coraz bardziej powszechny. Znamienne przy tym, że jedynie katolickiego – w większości to Kościół katolicki podlega narastającej krytyce. Krytyce, która przeradza się ostatnio w jawną walkę.

Rozpoczęta przez zadeklarowanych ateistów – rozszerza się, obejmuje swym zasięgiem coraz szersze środowiska. Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem wielu przywódców, grup, organizacji czy środowisk. Zostaje wpisana w programy wyborcze. Staje się podstawą budowy wizerunku czy manifestów politycznych i światopoglądowych. A wszystko jest wsparte siłą środków masowej komunikacji.

Działanie to zawsze ma swój precyzyjny scenariusz. Rozpoczyna się od wybrania celu. Stają się nim z reguły księża, którzy stanowią rdzeń Kościoła. Powszechnie uznani i szanowani. Za tym idzie krytyka ich nauczania. Pokrętne interpretacje – czy wręcz manipulacja – kazań i wystąpień. Często mianem „skandalu” określa się ich słowa płynące wprost z Ewangelii. Linczowi medialnemu poddaje się organizowanie pielgrzymek, które gromadzą setki tysięcy wiernych. Wszystko to, aby ośmieszyć, poniżyć i upokorzyć.

Dlaczego tak się dzieje? Co zachodzi w umysłach ludzi, którzy decydują się podjąć walkę z Kościołem? O co chodzi w ich działaniu? Dokąd się skierują w swych dalszych planach?

W większości przypadków motorem zła, które ich nakręca, jest olbrzymia chęć władzy – chęć rządzenia, panowania, kierowania, niezależnie od tego, co pod tymi pojęciami sami rozumieją.

Podnoszą bunt przeciw księżom, czując fizyczny strach przed ich wielką wiarą. Przed nauką, którą głoszą w imieniu Jezusa Chrystusa. Czują wyraźnie, że ci, którzy nie chcą władzy nad „rzędem dusz”, otrzymali ją i mają. Boją się ich wpływu na szerokie rzesze. Wiedzą bowiem, że to za ich przykładem gromadzi się coraz więcej młodych ludzi, którzy na kolanach oddają cześć Stwórcy. Boją się, że ta młodzież pójdzie za nimi, a nie za pseudowartościami ofiarowywanymi w wielu popularnych mediach. Boją się ponadto, że takie myślenie będzie się upowszechniać. Że rozścieli się po kraju i sprawi, iż ludzie staną się lepsi, uczciwsi. Że będą dalej jak przez wieki czcić Boga, a Jego naukę stosować w rodzinach, w miejscach pracy, w życiu społecznym.

Boją się w końcu, że kiedyś i ich żony, synowie i córki uznają, iż wartości przez nich głoszone są puste i niewarte zainteresowania. Że to, co oni z takim trudem budowali, co ciułaczym wysiłkiem zgromadzili, uznają za bezwartościowe, a w konsekwencji nie będą ich za te dokonania cenili. Boją się, że resztki ich pseudoautorytetu legną w gruzach. Że będą musieli oddać coś ze swego stanu posiadania, wycofać się ze swoich miałkich tez, które były napędem ich życia. Boją się w końcu, że będą musieli zostać tymi, których jedynie czasami udają. Ludźmi Chrystusowymi – chrześcijanami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polacy pokonują Słowenię i już oficjalnie jadą na Mistrzostwa Europy

2019-11-19 22:43

wpolityce.pl

Meczem ze Słowenią Polacy kończą udane kwalifikacje do mistrzostw Europy. Polacy pokonali reprezentację Słowenii 3-2. Ostatnie spotkanie eliminacji było też pożegnaniem z kadrą Łukasza Piszczka.

TVP Sport

Polacy już przed meczem w Warszawie ze Słowenią mieli zagwarantowane pierwsze miejsce w grupie, jednak do spotkania podeszli w pełni profesjonalnie z motywacją i wielkim zaangażowaniem.

Trener Jerzy Brzęczek już przed meczem mówił: Gramy na swoim stadionie, chcemy walczyć o zwycięstwo, o trzy punkty i to jest nasz główny cel.

Polacy zwyciężyli 3-2 po golach: Góralskiego, Lewandowskiego i Szymańskiego i już oficjalnie mogą rozpocząć przygotowania do przyszłorocznych Mistrzostw Europy, które tym razem odbędą się nie w jednym kraju, ale w miastach wielu państw europejskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem