Reklama

Dzień Świętości Życia

2017-03-20 16:14

Ramona Heim/fotolia.com

Wierni nauczaniu świętego Jana Pawła II w uroczystość Zwiastowania Pańskiego obchodzimy Dzień Świętości Życia. W tym dniu w naszej Archidiecezji podejmujemy Duchową Adopcję Dziecka Poczętego Zagrożonego Zagładą.

Główna uroczystość odbędzie się w sobotę, 25 marca 2017 roku w bazylice Mariackiej o godz. 18.30. Mszy świętej będzie przewodniczył Metropolita Krakowski, ks. arcybiskup Marek Jędraszewski.

Reklama

Serdecznie zapraszamy Wszystkich do wspólnej modlitwy i podjęcia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Obecność i modlitwa będzie pięknym świadectwem wiary, miłości do Boga i uczynkiem miłosierdzia wobec tego najmniejszego i bezbronnego – poczętego a jeszcze nienarodzonego dziecka.

Z kapłańskim pozdrowieniem
Ks. Jacek Konieczny
Dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin
Archidiecezji Krakowskiej
wraz ze Współpracownikami

Tagi:
życie duchowa adopcja dziecka poczętego

Lekarze nie dawali szans na przeżycie, a Alicja żyje i trwa walka o jej przebudzenie

2019-10-11 19:13

Studio Raban, dg / Warszawa (KAI)

Lekarze nie dawali jej szans. Miała żyć zaledwie godzinę – opowiada w programie Studio Raban Agnieszka Mazurek, matka Alicji, która uległa poważnemu wypadkowi samochodowemu. „Mario, dziękuję Ci za to dziecko” – tak dwa dni przed wypadkiem modliła się do Matki Bożej.

https://www.facebook.com/pg/WstawajAlicja
Alicja Mazurek

- Od dziecka nie sprawiała żadnych problemów wychowawczych. Taki aniołek. Dla niej wiara była niezwykle ważna. Z jej zapisków wiem, że chciała nieść Jezusa wszystkim – opowiada Agnieszka Mazurek.

Alicja Mazurek jest uczennicą Pallotyńskiego Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie. 19 lutego 2018 razem z kolegą ze wspólnoty Gaudalupe uległa wypadkowi samochodowemu. Kolega niestety nie przeżył. Alicji lekarze także nie dawali wielkich szans. – Cały personel medyczny wątpił, czy uda jej się dożyć pierwszej operacji. Miała żyć zaledwie godzinę – wspomina matka Alicji.

- Zaczęłam zadawać sobie pytania: Dlaczego? Zazwyczaj grzech rodzi śmierć, a tu nie było żadnej brawury, wszystko zgodnie z przepisami, pasy pozapinane, przy taki niewielkiej prędkości to aż niepojęte, że nastąpiły aż tak straszne obrażenia – opowiada kobieta.

Od tamtego dnia Alicja przeszła kilka operacji. Wszystkie były omodlone. „Ja do dziś nie wiem i nie rozumiem, jak to się mogło stać, że tak wielu ludzi otoczyło opieką Alę i naszą rodzinę. Dostaliśmy tak bardzo dużo wsparcia i miłości, często od ludzi zupełnie nam obcych. A przecież nie jesteśmy ani znani, ani też niczym szczególnym się nie wyróżniamy, a takich wypadków jest przecież wiele. Były dni, kiedy za Alę odprawianych było dziesięć Mszy św. w różnych kościołach” – mówi Agnieszka Mazurek.

- Cudem jest, że ona jest tutaj z nami, w domu, że oddycha samodzielnie, że jest odłączona od respiratora. Ale ciągle czekamy na wybudzenie – dodaje przyjaciel Alicji. - To nie jest tak, że każdy skreślił już Alicję, że ona się wybudzi. Napełniamy siebie taką wiarą, nadzieją, że ona się jeszcze obudzi, że wróci, że powie, że zareaguje na to co do niej mówimy. Na to czekamy. Bardzo wierzymy w siłę modlitwy, dlatego tak bardzo nam zależy by jak najwięcej osób jednoczyło się w tej sile modlitwy – dodaje.

Alicja od kilkunastu miesięcy jest w śpiączce. Aktualnie przebywa w Klinice Budzik Fundacji Ewy Błaszczyk "Akogo?".

Cały materiał o Alicji w sobotę 12 października w TVP1 o 8:50 w programie Studio Raban. A na bieżąco historię Alicji można śledzić na jej profilu na Facebooku: WstawajAlicja

Materiał filmowy: StudioRabanTVP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezes Trybunału broni aborcji

2019-10-21 11:34

Artur Stelmasiak

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska dąży do umorzenia skargi konstytucyjnej ws. aborcji eugenicznej. A przecież na finiszu kampanii politycy PiS mówili, że czekają na ten wyrok Trybunału.

trybunal.gov.pl

Według ustaleń "Niedzieli" sędziowie chcą orzekać w sprawie aborcji eugenicznej, ale od 2 lat są blokowani przez prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wraz z pierwszym posiedzeniem Sejmu wniosek 107. posłów złożony w poprzedniej kadencji sejmu ulegnie dyskontynuacji. Oznacza to, że prawo posłów, które jest zapisane w konstytucji, zostanie skutecznie ograniczone poprzez celową blokadę w organizacji pracy sędziów w Trybunale Konstytucyjnym.

Ustalenia "Niedzieli" o coraz mocniejszej blokadzie w Trybunale Konstytucyjnym w złym świetle stawiają także najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości. To oni przecież w jesiennej kampanii wyborczej do Sejmu mówili, że są za życiem, ale czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. - W tej chwili czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ustawowe zagwarantowanie tej kwestii będzie dużo słabszą gwarancją, że ta sprawa zostanie raz na zawsze rozwiązana tak, jak byśmy chcieli, żeby aborcja eugeniczna była niemożliwa.

Dlatego wybraliśmy drogę konstytucyjnego zabezpieczenia - mówił w "Naszym Dzienniku" wicepremier Jacek Sasin.

Wniosek do Trybunału ws. stwierdzenia niekonstytucyjności aborcji eugenicznej trafił w październiku 2017 roku. Początkowo prezes Trybunału Konstytucyjnego mówiła o tym wniosku w superlatywach i że będzie on traktowany poważnie. - Na pewno nie będzie nieuzasadnionych opóźnień. Apeluję do opinii publicznej, aby spokojnie oczekiwać na rozstrzygnięcia. Nadmierne emocje w takich sprawach zawsze przeszkadzają - mówiła Julia Przyłębska w listopadzie 2017 roku.

Niestety dotychczasowa postawa szefowej najważniejszego sądu w Polsce nie ma nic wspólnego z tymi deklaracjami. Tygodnik "Niedziela" już rok temu ujawnił, że prezes Przyłębska celowo blokuje wniosek, który mógłby ocalić życie ponad tysiąca zabijanych dzieci rocznie (https://www.niedziela.pl/artykul/140126/nd/). Niestety po ponad roku dalsze postępowanie pani prezes potwierdziło tylko, że publikacja tyg. "Niedziela" była w 100 proc. prawdziwa.

Także posłowie poprzedniej kadencji byli zaszokowani biernością prezes Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec roku 2018 wysłali do niej list z kategorycznym żądaniem (https://www.niedziela.pl/artykul/39325/Poslowie-zadaja-aby-Trybunal-zajal-sie). "Przeciągające się prace w Trybunale Konstytucyjnym odbieramy z olbrzymim niepokojem. (...) Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia" - czytamy w liście podpisanym przez 79. posłów.

W grudniu 2018 roku posłowie dostali odpowiedź od prezes TK, że sprawa "jest w toku postępowania merytorycznego". Dodaje, że "gdy na niejawnej naradzie skład orzekający wyznaczy termin rozpoznania ww. wniosku, zostanie on niezwłocznie opublikowany na stronie internetowej Trybunału". Zdaniem Przyłębskiej, "zarówno w tej, jak i w innych sprawach, które są rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny, nie ma żadnych opóźnień".

Za czasów rządów Lewicy, AWS i Platformy Obywatelskiej nigdy nie było takiej blokady prac Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. światopoglądowych. W 1997 roku prezes TK prof. Andrzej Zoll doprowadził do przełomowego orzeczenia Trybunału po 5 miesiącach od złożenia wniosku ws. aborcji. Natomiast za czasów prezes Juli Przyłębskiej sprawa praktycznie nie została ruszona po 2 latach od złożenia wniosku, a przecież od dawna Trybunał ma komplet dokumentów z bardzo dobrymi opiniami Marszałka Sejmu i Prokuratora Generalnego. Wszyscy są zgodni co do faktu, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją, ale dotychczasowa postawa prezes Trybunału wskazuje, że nie chce ona stanąć po stronie konstytucji. - Niestety wszystko wskazuje, że wniosek posłów będzie umorzony wraz z końcem kadencji sejmu - mówi jeden z naszych informatorów z Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, która została zmieniona za czasów rządów PiS, wniosek 107. posłów zostanie umorzony przed zaprzysiężenia nowych posłów 12 listopada. Pani prezes Julia Przyłębska ma więc niewiele czasu by wywiązać się ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Przecież już rok temu posłowie pisali w swoim apelu, że przeciąganie prac nad aborcją eugeniczną jest motywowane względami politycznymi, co uderza w wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego, ale także posłów – wnioskodawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krzyżyk z drewna wraku „Titanica” sprzedany za 11600 euro

2019-10-21 21:14

ts / Wiltshire (KAI)

Na aukcji w Wielkiej Brytanii sprzedano krzyż, wyrzeźbiony z drewna pochodzącego z wraku legendarnego „Titanica”. Jak poinformowały media brytyjskie, prosty, 13-centymetrowy krzyżyk, sprzedano 19 października w Wiltshire w pobliżu kurortu Bath. Nabywca zapłacił za niego 10 tys. funtów (około 50 tys. zł). Dom aukcyjny oczekiwał, że będzie to cena około 12-18 tys. funtów.

F.G.O. Stuart (1843-1923)/pl.wikipedia.org

Krzyżyk wyrzeźbiono w zakładzie Samuela Smitha. Był on członkiem załogi statku SS „Minia”, który po katastrofie zbierał na swój pokład zwłoki zmarłych pasażerów. Członkowie załogi zbierali także wyrzucone przez morze przedmioty, w tym części wraku z drzewa dębowego. Z tego drzewa Smith wyrzeźbił później krzyżyk, upamiętniający ponad 1500 ofiar zatopionego „Titanica”. Do czasu aukcji znajdował się on w posiadaniu potomków byłego marynarza.

Luksusowy parowiec „Titanic”, swego czasu największy statek świata, podczas swego pierwszego rejsu z Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku w kwietniu 1912 r. zderzył się z górą lodową i zatonął. Przedmioty z wraku odkrytego w 1985 r. osiągają wysokie ceny na aukcjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem