Reklama

„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” – w diecezjach odbył się Światowy Dzień Młodzieży

2017-04-10 10:23

KAI

Piotr Drzewiecki

Pod hasłem „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” przebiegał w diecezjach 32. Światowy Dzień Młodzieży. Po ubiegłorocznym spotkaniu z papieżem Franciszkiem w Krakowie, tym razem młodzi spotkali się ze swoimi biskupami i duszpasterzami w katedrach lub sanktuariach diecezjalnych.

Najliczniejsze obchody Światowego Dnia Młodzieży odbyły się we Wrocławiu, gdzie na Ostrowie Tumskim zebrało się kilkanaście tysięcy młodych osób. Świętowanie rozpoczęło się od inscenizacji wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy. Aktorzy z Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Henrykowie odegrali biblijne sceny, przybliżając wszystkim atmosferę wydarzeń sprzed 2 tys. lat.

Podczas Mszy w katedrze metropolita wrocławski abp Józef Kupny zwrócił uwagę na zmianę jaka dokonała się w mieszkańcach Jerozolimy, którzy witając Jezusa w swoim mieście potrafili krzyczeć: "Hosanna", a następnie żądać ukrzyżowania Go. „To wydaje się nieprawdopodobne, że w tak krótkim czasie człowiek może całkowicie odmienić swoje patrzenie na bliźniego” - mówił abp Kupny.

Tłumaczył przy tym, że w każdym człowieku spotykają się obie postawy. „Granica między jedną a drugą często przebiega przez nasze serca, to znaczy z jednej strony pragniemy Jezusa i chcemy być blisko Niego. Z drugiej czasem wygrywa nasz egoizm i chęć powiedzenia: "Panie Jezu: w tej dziedzinie do końca ci nie ufam... tutaj zrobię wszystko po swojemu" - podkreślił abp Kupny. Hierarcha wezwał młodych do tego, by nigdy nie dali sobie narzucić krzyku, który będzie modny w tłumie i by mieli odwagę zmieniać świat na lepsze.

Reklama

Metropolita katowicki abp Wiktor Skworc podziękował zgromadzonej w katedrze Chrystusa Króla młodzieży za postawę, którą sobą reprezentują. „Pokonaliście bożka lenistwa i ospałości, przeszliście wiele kilometrów i przybyliście na spotkanie z Chrystusem” - podkreślił.

Przypomniał, że Jezus nie liczy na okrzyki czy spektakularne zewnętrzne gesty. „On pragnie dokonać uroczystego wjazdu do świątyni naszych serc. Nie przybywa jako zdobywca. Dosiada osiołka, który jest symbolem skromności i pokory. Jezus przychodzi do nas jako sługa, który ukrył swoje bóstwo pod mizerią człowieczeństwa. Jezus chce wejść do naszych serc umęczony, brudny, zakrwawiony, wyszydzony i wyśmiany; ogołocony” - mówił w homilii abp Skworc.

W Częstochowie podczas obchodów dnia młodzieży kandydaci do bierzmowania przekazali arcybiskupowi prośby o udzielenie sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej. Podczas Mszy metropolita częstochowski abp Wacław Depo przypomniał młodzieży, że „Jezus nie żąda od nas, byśmy podziwiali Go na obrazach lub fotografiach, albo też na krążących w sieci wideo. „On jest obecny w naszej codzienności, w ludziach, którzy cierpią w Jego imię, cierpią z powodu niewolniczej pracy, dramatów rodzinnych, z powodu chorób, wojen i terroryzmu. Jezus jest w tych, którzy są pogwałceni w swej godności, odrzuceni – powiedział hierarcha.

Przewodniczka Maryja

W stolicy obchody Światowego Dnia Młodzieży po raz pierwszy zorganizowano w świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie. Animację poprowadziła wspólnota ewangelizacyjna „Mocni w Duchu” z Łodzi oraz członkowie wspólnoty „Młodość – Lubię to”, która zawiązała się po Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie. Głównym punktem wydarzenia była odprawiona przez metropolitę warszawskiego kard. Kazimierza Nycza Msza święta. Młodzi mogli też przejść przez bramę miłosierdzia, która w sierpniu ub.r. ustawiona była na Campus Misericordiae w Brzegach.

W homilii metropolita warszawski przypomniał, że papież Franciszek wybrał Maryję na przewodniczkę Światowych Dni Młodzieży, ale i na przewodniczkę "pielgrzymowania młodości". Zaznaczył, że świątynia Opatrzności Bożej jest miejscem, w którym można powierzyć Bogu swoją młodość, przyszłość i powołanie życiowe. Dodał, że jest to dobra okazja do zapoznania się z tym wyjątkowym miejscem, "by to miejsce pokochać, zaprzyjaźnić się z nim".

Odnosząc się do odczytanego wcześniej hymnu "Magnificat", duchowny podkreślił, że Matka Boża nie była osobą, która siedziała na kanapie, ale natychmiast zaczęła działać. „Ona także była młoda, młodsza od was. Niech wasza odpowiedź Bogu również będzie konkretna. Szczęścia nie znajduje się siedząc i czekając na lepszy czas, Maryja, tak jak wy młodzi, udowodniła, że szczęście to realizowanie Bożej woli” - powiedział kard. Nycz.

Spotkanie Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej odbyło się z kolei w Ustrzykach Dolnych. W trzydniowym wydarzeniu wzięło udział blisko 3,5 tys. młodych. Wydarzenie zorganizowane w sercu Bieszczadów nawiązywało również do hasła tegorocznego programu duszpasterskiego „Idźcie i głoście”, a jednym z celów była zachęta młodych do większego zaangażowania na rzecz misji.

Obok spotkań w grupach i wspólnych celebracji liturgicznych młodzi wzięli udział w koncertach, pokazach filmowych, inscenizacjach teatralnych i spotkaniach ze znanymi osobami, m.in. aktorką Patrycją Hurlak. Zwieńczeniem trzydniowego wydarzenie była procesja z palmami i Msza św. na ustrzyckim Rynku, którą odprawił metropolita przemyski.

„Idźcie i głoście poprzez obecność w kościołach, ale wychodźcie na ulice” – zachęcał młodych abp Adam Szal. „Nie tylko w czasie procesji Bożego Ciała, ale także poprzez różne marsze dla Jezusa, marsze popierające życie, poprzez organizowanie adoracji Najświętszego Sakramentu także w przestrzeni publicznej, czy też przez taniec uwielbienia” – mówił hierarcha.

Zaznaczył, że na młodych czeka świat i archidiecezja przemyska. „Na was czeka seminarium, nowicjaty zakonne męskie i żeńskie, na was czekają placówki misyjne, na was czeka archidiecezja, abyście założyli piękne, kochające się rodziny, pokonujące trudności, wychowujące dzieci, budujące w ten sposób lepszy świat” – powiedział arcybiskup.

Wiara to nie ciemnogród

W Tarnowie, w miejscu beatyfikacji bł. Karoliny Kózkówny, podczas drogi i spotkania „Synaj” w Niedzielę Palmową młodzieży towarzyszyły relikwie ich patronki oraz św. Jana Pawła II, a także ikona Chrystusa Przemienionego.

Podczas Mszy biskup tarnowski Andrzej Jeż przestrzegł Młodych, że w ich życiu może przyjść taki dzień, kiedy ich wiara będzie wystawiona na próbę. „Gdy będą Was wyśmiewać, wmawiać Wam, że Wasz świat to ciemnogród – wtedy szczyćmy się Jezusem Chrystusem. To jest nasze świadectwo” – powiedział.

Z kolei podczas kieleckiego Dni Młodzieży biskup Jan Piotrowski nawiązał do przeżywanej w liturgii Niedzieli Palmowej tajemnicy Męki Pańskiej. Zwrócił uwagę, że wszyscy ochrzczeni, dzięki łasce wiary, są uczestnikami tego paschalnego misterium.

„Wszyscy jesteśmy wezwani na lepszą drogę, aby zmieniać siebie i świat. Taki cel wyznacza nam powołanie chrześcijańskie” – zauważył biskup kielecki. Przypomniał zarazem, że tegoroczny Wielki Post, poprzez święte środki ofiarowane przez Kościół, jakimi są: post, pokuta i jałmużna, sprzyja duchowej odnowie. Podkreślił także znaczenie Słowa Bożego, które inspiruje do przemiany i zrozumienia, w jaki sposób żyć i działać w świecie.

Biskup potępił życie wyrachowane, bez planu, celu i miłości, a nastawione tylko na osobistą korzyść. „Nie dajcie się zwieść” – zaapelował do młodzieży bp Piotrowski. Przypomniał postać wolontariuszki Heleny Kmieć, która „wstała z życiowej kanapy” i pojechała do Boliwii, by pomagać potrzebującym.

Oddać życie

W Lublinie Trzydniowe spotkanie młodych rozpoczęło się od piątkowej Drogi Krzyżowej w byłym obozie koncentracyjnym na Majdanku. W sobotę odbyło się Forum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej. Głównym tematem spotkania był przyszłoroczny Synod Biskupów o młodzieży. Podjęto również kwestie roli wspólnot młodzieżowych w dziele Nowej Ewangelizacji. Niedzielne uroczystości rozpoczęły się natomiast przy kościele akademickim KUL od poświęcenia palm, skąd wyruszyła procesja do archikatedry, gdzie odprawiona została Msza święta.

W homilii abp Stanisław Budzik mówił o kondycji dzisiejszego świata, pełnego przemocy i nienawiści. Zauważył, że jedynym ratunkiem dla młodego człowieka jest pójście drogą Chrystusa. „Nad tym wszystkim staje umęczony i zmartwychwstały Pan, który woła do nas: wyjdź z grobu, wyjdź na zewnątrz, wyjdź ze swojej beznadziei. Weź swój krzyż, a dokonasz wielkich rzeczy” – powiedział metropolita lubelski.

W diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej obchody Światowego Dnia Młodzieży miały charakter dekanalny i odbyły się w kilku najważniejszych miejscowościach diecezji. Podczas spotkania z młodymi w Słupsku i Koszalinie biskup Edward Dajczak zwrócił uwagę, że słowa "oddaję ci życie" są chyba najpiękniejszą wersją stwierdzenia "kocham cię".

Ordynariusz diecezji wyjaśnił, że oddanie życia musi przekładać się na konkretne czyny miłości realizowane każdego dnia. Zachęcił uczestników czuwania wielkopostnego do otwarcia się na spotkanie z żywym Bogiem, który jest w stanie przemienić serce człowieka i sprawić, by ten, dawał ją innym. Przytaczając fragmenty listów otrzymanych od młodych diecezjan, którzy brali udział w poprzednich czuwaniach, biskup przekonywał słuchaczy, że także i oni mogą doświadczyć prawdziwego nawrócenia i przemiany serca.

Natomiast podczas Mszy św. sprawowanej w bazylice katedralnej w Sandomierzu, bp Krzysztof Nitkiewicz przypomniał, że tak jak Syn Boży wcielił się w ciało człowieka, przyjął ludzką naturę i stał się do nas podobny we wszystkim za wyjątkiem grzechu, my powinniśmy stawać się podobni do Niego.

- Powinniśmy być podobni przez płomienną miłość, której, jak mówi Pieśń nad Pieśniami „wody wielkie nie zdołają ugasić, ani nie zatopią jej rzeki”. Miłość ofiarną, wyrozumiałą, bezwarunkową, która nie cofa się przed niczym. I nawet jeśli nie potrafimy kochać jak Chrystus, to przynajmniej powinniśmy tego pragnąć i do tego dążyć. Miłość czyni człowieka pięknym, niezależnie od urody – podkreślił bp Nitkiewicz.

Nie ma świętego bez przeszłości

Z kolei bp Łukasz Buzun na Kobylej Górze odniósł się do papieskiego listu na XXXII Światowy Dzień Młodzieży, w którym Franciszek napisał, że nie ma świętego bez przeszłości ani nie ma grzesznika bez przyszłości. „Każdy człowiek ma swoją przeszłość, a jednocześnie każdy człowiek, nawet największy grzesznik jeśli zwraca się do Chrystusa to będzie widział świetlaną przyszłość. Potrzeba w tym wszystkim codziennego rachunku sumienia przed Bogiem, żeby Duch Święty mógł nas wewnętrznie leczyć, uzdrawiać” – zaznaczył kaznodzieja.

Zachęcał młodych do codziennej modlitwy i wsłuchiwanie się w Słowo Boże. „Stajemy tutaj pod Górą Krzyża i przeżywamy kolejny Światowy Dzień Młodzieży po to, aby rozświetlić swoje dusze, żeby pójść w życie z treścią, która daje nam siłę i budzi radość, daje pokój i ład moralny” – podkreślił bp Buzun.

O tym, jak ważna jest przeszłość każdego człowieka przekonywał w Płocku biskup Mirosław Milewski. „Historia życia każdego z was jest historią Kościoła. Z każdym dniem dopisujecie do tej długiej, szacownej kroniki dziejów chrześcijaństwa kolejną kartę, dodajcie kolejne dane i obrazy, które nie są zapisane gdzieś `w chmurze`, na niewidzialnym dysku, ale są wyryte w Waszych sercach, na niezniszczalnym nośniku danych” - głosił biskup.

Dodał, że Ojciec święty Franciszek pyta młodych, w jaki sposób zapisują w swojej pamięci wydarzenia, doświadczenia swojego życia. „Papież zachęca by odkryć, że przeszłość jest dla Boga ważna. Nasze życie nie jest tylko zwykłym dyskiem, z którego coś można wymazać i zapisać od nowa” – podkreślił płocki biskup pomocniczy.

Z okazji Światowego Dnia Młodzieży ulicami Łodzi przeszedł „Marsz dla Jezusa”. Grupa kilkuset młodych z Łodzi, Aleksandrowa Łódzkiego, Tomaszowa Mazowieckiego, Piotrkowa Trybunalskiego, Pabianic, Zgierza, Konstantynowa Łódzkiego udała się do archikatedry, gdzie Mszę odprawił dla nich bp Marek Marczak.

Podobne wydarzenia odbyły się również w Bielsku-Białej, Pelplinie i Ełku.

Pierwszy Światowy Dzień Młodzieży odbył się w 1986 roku z inicjatywy św. Jana Pawła II. Każdego roku obchodzony jest na poziomie diecezji w Niedzielę Palmową, natomiast co kilka lat organizowany jest w różnych częściach świata i gromadzi miliony uczestników.

Tagi:
młodzi dni młodych

26. Salwatoriańskie Forum Młodych

2019-07-16 11:47

B.W.
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 26

Czemu nie?

Przyjeżdżają do Dobryszyc k. Wrocławia od 26 lat – młodzież z polski i zagranicy. Stawiają na rozwój duchowy i intelektualny, dlatego letnia propozycja Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej, koordynowanego przez księży salwatorianów Macieja Szeszkę, Daniela Jamrozego, Łukasza Anioła i Jerzego Lazarka, spełnia ich oczekiwania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Europa Christi na Wigrach

2019-07-20 21:21

Ks. Adam Łosiewski / Wigry

20 lipca 2019 r. w Pokamedulskim Klasztorze w Wigrach odbyła się kolejna ogólnopolska Konferencja w ramach Programu „Niepodległa” i Ruchu „Europa Christi” z udziałem przedstawicieli Akcji Katolickiej Diecezji Ełckiej.

Patronat honorowy objęli: bp Jerzy Mazur, biskup ełcki, Jarosław Zieliński - sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego.

Konferencja zatytułowana „Wigry – śladami historii” wpisuje się w obchody 20-lecia pobytu w diecezji ełckiej i obchodzonego rok temu 350-lecia ufundowania przez króla Jana II Kazimierza Eremu Wyspy Wigierskiej.

Konferencja odbyła się w Dużej Galerii Domu Królewskiego. Uczestników powitał ks. kan. dr J. Nogowski – proboszcz wigierskiej parafii i prezes Fundacji Wigry PRO. Po nim zabrał głos minister J. Zieliński, który naświetlił aktualny kontekst społeczno-historyczny tego wydarzenia.

Podczas konferencji licznie zgromadzeni słuchacze z Akcji Katolickiej, przedstawiciele parafii oraz wypoczywający w klasztorze duchowni i świeccy wysłuchali sześciu referatów.

Pierwszy wystąpił dr Jarosław Schabieński (IPN) zaprezentował referat „Żołnierze Wyklęci - historia Powstania Sejneńskiego”, w którym na podstawie archiwalnych dokumentów przybliżył fakty dotyczące odzyskania niepodległości przez Suwalszczyznę w 1919 r., a także ukazał bohaterstwo Żołnierzy Wyklętych w walce na tym terenie z nowym okupantem po II wojnie światowej.

Następnym mówcą był ks. inf. dr Ireneusz Skubiś, pomysłodawca i moderator Ruchu Europa Christi. W referacie pt. „Idea Ruchu Europa Christi i Karta Praw Rodziny” nakreślił główne założenia tej inicjatywy, a także zwrócił uwagę na aktualność Karty Praw Rodziny promulgowanej przez Stolicę Apostolską.

Ks. dr hab. Mirosław Sitarz, prof. KUL, przeanalizował obowiązujące po Soborze Watykańskim II zasady relacji Kościół - państwo, jakimi są: zasada pluralizmu społecznego; zasada autonomii, niezależności, wolności i współpracy. Zasady te zostały wpisane do Konstytucji RP i Konkordatu Polskiego i były przedmiotem analizy i wystąpienia Ks. prof. dr hab. Józefa Krukowskiego (PAN), który jako ekspert Episkopatu Polski uczestniczył w negocjacjach zarówno przy uchwalaniu Konstytucji RP jak i Konkordatu zawartego między Polską a Stolicą Apostolską.

Przedmiotem wystąpienia Ks. prof. dr hab. Tadeusza Borutko (UPJPII) była „Wizja zjednoczonej Europy w nauczaniu Jana Pawła II”. Prelegent, analizując nauczanie papieskie dotyczące Europy, wskazał jego aktualność.

Jako ostatni wystąpił dr Henryk Siodmok, który – jako menadżer i ekonomista - wskazał na geopolityczne uwarunkowania Polski i związane z tym nadzieje i zagrożenia.

Część naukową zakończyła bardzo ożywiona i interesująca dyskusja.

Mszy koncelebrowanej przez licznie zgromadzonych kapłanów przewodniczył ks. J. Nogowski, a homilię wygłosił ks. inf. Skubiś, w której podsumował wigierską konferencję „Europa Christi”, a także wskazał aktualne zadania stojące przed Kościołem w Polsce i w Europie.

Po Mszy św. Parafialny Oddział Akcji Katolickiej wraz z Fundacją Wigry PRO zaprosili uczestników konferencji do tawerny w ogrodach klasztornych na dania regionalne oraz – dzięki życzliwości Jednostki Wojskowej z Suwałk – na wojskową grochówkę.

Spotkanie zakończyło się rejsem statkiem TRYTON, którym 20 lat temu pływał św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem