Reklama

Warszawa: 78. rocznica utworzenia Polskiego Państwa Podziemnego

2017-09-27 18:59

kos / Warszawa

ANDRZEJ NIEDŹWIECKI

Mszą św. w katedrze polowej zainaugurowano obchody 78. rocznicy utworzenia Polskiego Państwa Podziemnego (PPP). Eucharystii przewodniczył ks. ppłk Mariusz Tołwiński – proboszcz katedry polowej. W homilii dziękował kombatantom za podjęcie trudu tworzenia podziemnych struktur politycznych i wojskowych, które były fenomenem na skalę świata.

List do uczestników liturgii Eucharystii skierował bp Józef Guzdek. W przesłaniu zauważył, że utworzenie Polskiego Państwa Podziemnego „trwale zapisało się w dziejach naszej Ojczyzny” oraz „było swoistą manifestacją prawa naszego narodu do niepodległości”. „Konspiracyjne Państwo Polskie działało niezwykle sprawnie, wypełniając wszystkie przynależące państwu funkcje, ciesząc się akceptacją społeczną i podziwem” – napisał.

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że z ofiary żołnierzy Armii Krajowej „wyrosła siła, która pozwoliła przetrwać naszemu narodowi brutalny czas okupacji”. „Dziś z dumą możemy mówić o fenomenie Polski Podziemnej. Mimo prób wymazania tej struktury z kart historii przez komunistyczny reżim, pamięć o niezłomnych orędownikach sprawy niepodległości i suwerenności przetrwała w sercach i umysłach Polaków”.

W homilii ks. ppłk Tołwiński podkreślił, że twórcy Państwa Podziemnego nawet w chwili najtrudniejszej próby nie utracili nadziei, a motywem ich działań i ofiarności była wizja wielkiej i niepodległej Polski. – To miłość do orła w koronie prowadziła ich na barykady, do walki o Wilno i Lwów, do walki o serce Polski – Warszawę – powiedział.

Reklama

Proboszcz katedry przypomniał, że pamięć o PPP była przez lata ukrywana i zakłamywana. – Przez wiele lat nikt nie powiedział prostego słowa: „dziękuję”. A wręcz wstydzono się tych, którzy wolnej chcieli Ojczyzny – powiedział.

Ksiądz Tołwiński podziękował kombatantom za to, że w chwilach najcięższej próby nie stracili nadziei i podjęli wysiłek walki z wrogiem. – Chylimy nasze czoła przed wami, którzy jesteście świadkami i filarami, na których opiera się nasza Ojczyzna. Niech Bóg, Pan nadziei błogosławi wam, obdarza siłami, a wolna Polska niech rośnie i umacnia się pośród narodów świata w pokoju i wolności ¬– powiedział.

We Mszy św. uczestniczyli kombatanci i weterani II wojny światowej, przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy AK i wielu innych organizacji kombatanckich. Obecni byli również Jan Józef Kasprzyk – Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Wojciech Kolarski – podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Wojciech Fałkowski – podsekretarz stanu w MON, gen. dyw. Jan Śliwka – zastępca Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. bryg. Jan Dziedzic – zastępca Szefa Sztabu Generalnego WP, gen. bryg. pil Tadeusz Mikutel – zastępca Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. bryg. Sławomir Żakowski – zastępca dowódcy Centrum Operacji Powietrznych-Dowództwa Komponentu Powietrznego, gen. Robert Głąb – Dowódca Garnizonu Warszawa, oficerowie stołecznego garnizonu oraz przedstawiciele władz miasta i mieszkańcy Warszawy.

Po zakończonej Eucharystii wierni udali się pod pomnik gen. Stefana Roweckiego „Grota”, gdzie złożone zostały kwiaty. Dalsze uroczystości rocznicowe odbyły się pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego przy ul. Wiejskiej.

Za Polskie Państwo Podziemne uznaje się istniejące w latach 1939-45 konspiracyjne instytucje administracji państwowej, struktury polityczne oraz siły zbrojne, utworzone na obszarze okupowanej Polski z upoważnienia Rządu RP na uchodźstwie. Za moment utworzenia Polskiego Państwa Podziemnego uważa się założenie przez gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza konspiracyjnej organizacji polityczno-wojskowej Służba Zwycięstwu Polski. Zawiązano ją w nocy z 26 na 27 września 1939 r. tuż przed kapitulacją Warszawy.

Największymi wystąpieniami zbrojnymi Polski Podziemnej były akcja „Burza” i wybuch Powstania Warszawskiego.

Po wkroczeniu wojsk sowieckich na tereny Polski przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego zostali aresztowani przez NKWD i oskarżeni o współpracę z Niemcami przeciw Armii Czerwonej. Skazano ich w tzw. Procesie Szesnastu w czerwcu 1945 r. W sowieckich więźniach zmarł m.in. Jan Stanisław Jankowski – wicepremier, Delegat Rządu RP na Kraj i gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” – ostatni dowódca Armii Krajowej. Rozpoczął się okres represji wobec członków AK oraz Polskiego Państwa Podziemnego, który w różnym nasileniu trwał przez okres PRL.

Tagi:
Armia Krajowa

Czas dla Bohaterów

2019-10-22 13:00

Ks. Tomasz Tylutki
Edycja szczecińsko-kamieńska 43/2019, str. 6

Międzyzdroje od wielu lat goszczą bohaterów II wojny światowej. W dniach 19-22 września br. kombatanci, powstańcy i żołnierze Armii Krajowej spotkali się, aby odpocząć i co ważne, przekazać swoje doświadczenia młodszym pokoleniom

Ks. Tomasz Tylutki
Warta przy pomniku

Z historii tych dni, z okazji 25. jubileuszowego Zjazdu AK w Międzyzdrojach w 2016 r. władze miasta na prośbę Kresowych Żołnierzy postawiły przy międzyzdrojskim kościele pomnik – trzy wileńskie krzyże, gdzie każdego roku odbywa się Apel Poległych i złożenie kwiatów i zniczy przez kombatantów wraz z młodzieżą szkolną. Spełniło się tym samym marzenie organizatorki tego wydarzenia p. Danuty Szyksznian-Ossowskiej. W pierwszych Zjazdach Kresowych Żołnierzy brało udział ok. 700 osób. Niestety, przez lata odchodzili do wieczności kolejni bohaterowie. Od 2017 r. Stowarzyszenie „Paczka dla Bohatera” organizuje w Międzyzdrojach „Wakacje dla Bohatera”, skierowane do szerszego grona żołnierzy i weteranów. W tym roku przyjechało już tylko czterech Kresowych Żołnierzy AK ze swoimi rodzinami i opiekunami.

Aby ocalić historię od zapomnienia i przybliżyć młodemu pokoleniu fakty z życia Żołnierzy Kresowych, powstanie i fenomen działania Polskiego Państwa Podziemnego ze szczególnym naciskiem na jego najmłodszą część, czyli Szare Szeregi, przygotowano specjalną grę terenową dla uczniów klas 6-8 szkół podstawowych pt. „Polegaj jak na Zawiszy!”. Na starcie pojawili się kombatanci, przedstawiciele IPN i władze miasta. Głównym inicjatorem i pomysłodawcą gry terenowej był IPN Szczecin. Rozgrywki zakończyły się wspólnym ogniskiem uczestników z udziałem Żołnierzy Armii Krajowej. Podsumowaniem zjazdu była w dniu 22 września br. uroczysta Msza św. w międzyzdrojskim kościele pw. św. Piotra Apostoła. Celebrans ks. prał. kan. dr ppor. Marian Jan Wittlieb, wprowadzając poczty sztandarowe do kościoła, pozdrowił przybyłych żołnierzy i wiernych: „Pokój i Dobro Żołnierze! Ufaj Słowu Życia, Żołnierzu! Ku chwale Ojczyzny, bo jej i w niej jest Bóg i Honor!”. W wygłoszonej homilii przypomniał o tym, jak niszczono dobre imię tych, którzy w imię wartości „Bóg, Honor, Ojczyzna” walczyli o wolność naszego kraju. „Miłość do Ojczyzny, silna wiara w Boga i Jego odwieczną sprawiedliwość dawała wam siłę i odwagę” – mówił ks. podporucznik Wittlieb.

Z roku na rok odwiedzających nas kombatantów jest coraz mniej, ale pomimo upływającego czasu są oni pełni wigoru i chęci, aby szczególnie uczestniczącej w spotkaniach młodzieży przekazywać swoje wspomnienia. Jak zachęcała nas najstarsza kombatantka: „Międzyzdroje są dla mnie małą ojczyzną. Jestem szczęśliwa, że spotykam się tu z tak ciepłym przyjęciem, że co roku mogę być tutaj z moimi kolegami i młodym pokoleniem”. Jest to jedyna okazja do spotkania z ludźmi, którzy poświęcili swoją młodość dla walki o wolną Polskę oraz pielęgnowanie patriotyzmu w naszym mieście. Zapraszamy za rok.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowe oblicze Justyny Steczkowskiej


Edycja wrocławska 27/2007

Tomasz Limberger: - 1 czerwca ukazała się Twoja najnowsza, ósma już płyta pt.: „Daj mi chwilę”. Jaki jest ten krążek?

Justyna Steczkowska: - Najlepiej jej posłuchać. Po co dużo mówić o muzyce - najlepiej posłuchać.

- Ta płyta to zdecydowana odmiana - „czarna” i „drapieżna” Justyna Steczkowska zmieniła się w bardziej łagodną kobietę. Czy tak jest w rzeczywistości?

- Myślę, że zawsze taka byłam, tylko nie wszyscy o tym wiedzieli. A płyta „Daj mi chwilę” pokazuje to bardziej niż pozostałe moje płyty.

- Czym Twój już ósmy album różni się od poprzednich?

- Każda moja płyta jest trochę inna. Każda jest zapisem mojego życia, emocji, spraw, które były dla mnie ważne. Podobnie jest z tą płytą. Wiele historii tam zaśpiewanych kiedyś mnie dotyczyło. Niektóre są zasłyszane od przyjaciółek. Co prawda większość tekstów jest napisana przez mężczyzn - trzech mężczyzn pracowało nad tekstami na tej płycie: Łukasz Rutkowski, Kuba Wandachowicz i Michał Aleks, no i jeszcze ja napisałam kilka tekstów.
Ta płyta jest spokojniejsza od moich poprzednich. Zależało mi, aby po pięciu latach pracy dla telewizji, gdzie zrobiłam dwa duże spektakle „Alkimja” i „Femme Fatale”, wrócić do radia, do moich słuchaczy, do tych fanów, którzy uwielbiali mnie za to, że śpiewałam dla nich piosenki, które oni mogli śpiewać razem ze mną. Zatęskniłam po prostu za radiem, bo dawno tam nie byłam, dawno nie rozmawiałam z dziennikarzami i dawno nie słyszałam tam swoich piosenek, więc pomyślałam, że czas tam wrócić. Cieszę się, że udało mi się to piosenką „To nie miłość (To tylko złudzenie)”, która rzeczywiście zaszła wysoko na listach przebojów, na wielu dotarła nawet do pierwszych miejsc. A płyta jest taka trochę jak moje życie, bardziej spokojna, wyciszona, dojrzała. Dużo na tej płycie jest o kobiecości i o kobietach, więc myślę, że dziewczyny w moim wieku najlepiej ją zrozumieją. To nie znaczy, że nie będą jej kochali również mężczyźni, bo ma dobre bity zrobione przez Bogdana Kondrackiego, bardzo ładne i dobrze zharmonizowane melodie... Mam nadzieję, że będzie się podobała wielu ludziom.

- Czy singiel promujący „To nie miłość (To tylko złudzenie)” jest wizytówką całej płyty?

- Nie do końca. Jest to jedna z wielu piosenek, które się znajdują na płycie. Na pewno jest dobrą piosenką, przynajmniej dla mnie, ale to Państwo muszą ocenić, czy piosenka jest dobra, czy nie. Natomiast jest kilka piosenek naprawdę świetnych, ale może mniej radiowych, choć absolutnie wartych uwagi, na przykład „Wracam do domu” - piękna ballada, bardzo wzruszającą, ze świetnym tekstem, „Tu i tu” z kolei bardzo lekki i przyjemny utwór, szczególnie w letnie dni. Ogólnie wszystkie piosenki bardzo mi przypadły do serca, poza tym gdybym nie widziała w nich czegoś pozytywnego i dobrego i przede wszystkim dobrej jakości, to bym ich po prostu nie zaśpiewała…

- Czyli po prostu czerpiesz radość z grania i ze śpiewania?

- Oczywiście. Tak było od dzieciństwa. To było coś, co lubiłam najbardziej, co głęboko czułam. Zawsze chciałam być muzykiem i cieszę się, że mi się to w życiu udało.

- Jakie znaczenie dla twojej twórczości mają osobiste doświadczenia: wiara, rodzina… Jakie jest przesłanie Twoich piosenek?

- Wiara dla mnie ma olbrzymie znaczenie, rodzina też - to jest jasne. Swoimi piosenkami nie opowiadam jednak o tym. Wiara wydaje mi się czymś tak bardzo intymnym i ważnym, że nie potrafię w sposób sensowny przenieść tego na papier i muzykę, szczególnie muzykę komercyjną. Natomiast w czasie Wielkiego Postu, razem z moją rodziną, gramy koncerty charytatywne dla różnych ludzi potrzebujących pomocy. Udało nam się zagrać kilka bardzo dobrych koncertów na rozbudowę kościoła, na leczenie chorego chłopca, dziewczynki. Były to przepiękne wielkopostne koncerty. Ja bardzo lubię okres Wielkiego Postu, jest to dla mnie piękne święto, w którym wszystko może się odrodzić na nowo. W ogóle Świętą Wielkanocne są symbolem odrodzenia, choćby nie wiem ile złego się zdarzyło, zawsze mamy szansę wrócić tam, gdzie jest dobro. A Wielki Post to czas wyciszenia, skupienia, czas pieśni wielkopostnych, które mają w sobie tyle melancholii, smutku i głębokiej mądrości. Bardzo cenię te koncerty z tego względu, że są niekomercyjne, nie jesteśmy ograniczeni czasem, ani piosenkami. Po prostu dużo improwizujemy, wprowadzamy do kościoła atmosferę spokoju, wyciszenia, by ludzie mogli się przy tej muzyce modlić. Graliśmy też kilka razy na adoracji, już nie jako koncert, ale dla własnej radości, tak by ludzie, którzy przychodzą do kościoła adorować Jezusa Chrystusa, mogli swoją modlitwę jeszcze głębiej przeżyć. Gramy więc też zupełnie inaczej - jest głos, jest fortepian, jest kontrabas… naprawdę wydaje mi się to bardzo piękne, ludzie są zawsze poruszeni taką muzyką i my sami grając ją również.

- Dziękuję bardzo za rozmowę.

- Dziękuję bardzo i pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

Oprac. Karol Białkowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wygrany mecz Polaków w Izraelu

2019-11-16 22:38

red/wolityce.pl

W przedostatnim meczu eliminacji mistrzostw Europy gr. G Polska gra w Jerozolimie z Izraelem. W związku z tym, że awans na Euro mamy zapewniony, trener Jerzy Brzęczek zdecydował się posadzić na ławce rezerwowych Kamila Grosickiego i przede wszystkim kapitana Roberta Lewandowskiego.

PZPN

Wygrywamy 2:1.

Podopieczni Jerzego Brzęczka triumfują w Jerozolimie, przez dłuższy fragment meczu Polacy bardzo dobrze się prezentowali, obniżka formy przyszła w końcowych minutach.

Reprezentacja Polski pokonała 2:1 (1:0) Izrael i zapewniła sobie zwycięstwo w grupie G eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Bramki dla Biało-Czerwonych strzelili Grzegorz Krychowiak i Krzysztof Piątek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem