Reklama

Włochy: kardynałowie krytyczni wobec ustawy o testamencie życia

2017-12-17 19:15

kg (KAI Rzym) / Rzym

blickpixel/pixabay.com

Krytyczną opinię o przyjętej przed kilkoma dniami przez włoski Parlament ustawie o testamencie życia wyraził kard. Camillo Ruini. W wywiadzie dla rzymskiego dziennika „La Repubblica” były przewodniczący konferencji episkopatu stwierdził, że ustawa ta „otwiera drzwi eutanazji, chociaż o niej nie mówi”. Swe zastrzeżenia wyraził również arcybiskup Genui kard. Angelo Bagnasco.

Projekt ustawy, przedstawiony przez rządzącą centrolewicę, przyjęty został już 20 kwietnia br. przez izbę niższą Parlamentu, a 14 grudnia stosunkiem głosów 180 do 71 zaaprobował go Senat.

Ustawa przewiduje, że pełnoletni obywatel, w perspektywie przyszłej choroby, która mogłaby pozbawić go zdolności do samostanowienia o sobie, może korzystając z odpowiedniego dokumentu, nazwanego DAT (antycypowane dyspozycje dotyczące leczenia), wyrazić własną wolę w kwestii leczenia, zgodzić się lub nie na terapie i kuracje, włącznie z karmieniem i podawaniem napojów.

Według ustawy, nie wolno rozpoczynać ani kontynuować żadnej kuracji, jeżeli zainteresowany nie wyrazi zgody opartej na posiadanej wiedzy na jej temat. Zgoda musi zostać zawarta pomiędzy pacjentem i lekarzem na piśmie bądź, jeśli to jest niemożliwe, zarejestrowana na taśmie wideo lub innym nośniku.

Reklama

Zgodę taką można wycofać także w sytuacji, gdy pociągnie to za sobą przerwanie rozpoczętej już kuracji, także gdy chodzi o podawanie pokarmu i napojów. W tej sytuacji lekarz ma obowiązek poinformować pacjenta o konsekwencjach jego decyzji i przedstawić mu ewentualną alternatywę.

Lekarz może odmówić wykonania woli pacjenta, ale wtedy placówka służby zdrowia musi wydelegować do pacjenta innego lekarza, który nie będzie miał takich oporów.

W przypadku niepomyślnej diagnozy i w perspektywie bliskiego zgonu pacjenta, lekarz musi powstrzymać się od tzw. uporczywej terapii.

Podpisujący dokument DAT musi wyznaczyć osobę, która będzie w jego imieniu utrzymywać kontakty z lekarzem i placówką zdrowia; musi to być osoba pełnoletnia i w pełni władz umysłowych.

Kard. Ruini zwraca uwagę, że przewidziany w ustawie dokument, dotyczący wyboru przez obywatela metod leczenia w przypadku ciężkiej czy wręcz nieuleczalnej choroby, sporządzony ma być wcześniej, zanim dana osoba „znajdzie się w takiej sytuacji. Podejmie je więc, zauważa 86-letni purpurat, „kiedy jest zdrowa, czuje się dobrze, w sytuacji, gdy ciężka choroba i osobiste ograniczenia wydają się jej czymś nieznośnym czy przynajmniej nie do przyjęcia”. - Otóż z osobistego doświadczenia mogę powiedzieć, że kiedy znajdujemy się konkretnie w takiej sytuacji, nasze podejście na ogół ulega zmianie, przyzwyczajamy się do życia z nią i mamy nadzieję, że mimo wszystko będziemy mogli tak żyć dalej - podkreśla były wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej.

Spodziewa się on, że choć ustawa o tym nie wspomina, lekarz - „katolik czy również niekatolik” - zachowa prawo do tego, aby nie postępować niezgodnie z własnym sumieniem, „a więc nie robić nic dla położenia kresu życiu takiego pacjenta. Może więc uciec się do sprzeciwu sumienia”. Jednym z największych braków ustawy o testamencie życia, dodaje kardynał, jest właśnie brak zapisu o sprzeciwie sumienia.

Wracając do sprawy „przemycenia” w ustawie eutanazji, włoki kardynał wyjaśnia, że mamy do czynienia „z postępowaniem nacechowanym hipokryzją, podobnym do tego, jakie zastosowano do legitymizacji małżeństwa osób tej samej płci, nie nazywając go małżeństwem, lecz mówiąc o związkach cywilnych, które faktycznie są w istocie małżeństwem”.

„Ustawa ta nie budzi mojej radości, bo nie jest oznaką cywilizacji” - oświadczył z kolei arcybiskup Genui kard. Angelo Bagnasco. Z uznaniem wyraził się o wykluczeniu przez nowe prawo uporczywej terapii, ale skrytykował zrównanie sztucznego karmienia i podawania napojów z terapią, co pozwala na ich przerwanie, a w rezultacie oznacza jego zdaniem „opuszczenie [pacjenta] w imię domniemanej wolności”.

SIR, agencja prasowa episkopatu Włoch, komentując przyjęcie ustawy, zarzuca klasie politycznej, „a przynajmniej jej części”, że kierowała się interesem wyborczym (we Włoszech w marcu 2018 r. odbędą się wybory parlamentarne), „podporządkowując własne sumienie krótkowzrocznym interesom i nakazom partyjnym”. Przyjęcie tej ustawy oznacza, że w tej kadencji parlament nie zajmie się już inicjatywami legislacyjnymi dla dobra chorych i osób, które się nimi opiekują, jak np. projekt ustawy o finansowej pomocy dla tych, którzy zajmują się chorymi we własnym domu.

Agencja biskupów uważa też, że ustawa o testamencie życia „podminowuje relację pacjent-lekarz”, gdyż „pacjent zajęty będzie postawieniem na swoim w domaganiu się prawa do autodeterminacji, lekarz zaś sprowadzony zostanie do roli wykonawcy testamentu, podporządkowujący temu swoje ludzkie i zawodowe sumienie”.

Agencja krytykuje uznanie karmienia i pojenia pacjentów za elementy terapii, co pozwala na pogodzenie się z możliwością ich przerwania czy odrzucenia. Komentarz kończy retoryczne pytanie, czy nasi przedstawiciele w parlamencie mają prawo przedkładać interesy polityczne nad realne potrzeby ludzi.

Tagi:
eutanazja Włochy

Holenderscy pediatrzy chcą eutanazji dla dzieci poniżej 12. roku życia

2019-10-28 17:38

Łukasz Sośniak SJ/vaticannews.va / Haga (KAI)

„Dzieci poniżej 12. roku życia też mają prawo do eutanazji” – twierdzą holenderscy lekarze. W sprawozdaniu złożonym przez trzy uniwersyteckie szpitale w niższej izbie parlamentu czytamy, że 84 proc. holenderskich pediatrów uważa eutanazję w tej grupie wiekowej za konieczną. Ich zdaniem, tak młody człowiek może świadomie zdecydować, że nie chce żyć. To pierwszy krok do zmiany prawa na bardziej liberalne, jak to miało już miejsce w Belgii.

AR

W Holandii od 2004 r. możliwe jest zabicie dziecka do pierwszego roku życia oraz pomiędzy 12. a 16., za zgodą rodziców. Grupa 1-12 była jednak dla zwolenników „wspomaganej śmierci” aż do teraz niedostępna. Do zmian sprowokowała historia małego Luuka, którą żyła cała Holandia. Dziecko cierpiało na nieuleczalną chorobę genetyczną, która wyniszczyła jego organizm. Pod koniec życia czterolatek ważył zaledwie 6,3 kg i miał mniej niż 84 cm wzrostu. Rodzice chcieli dla niego eutanazji, na co nie zgodzili się lekarze, powołując się na prawo.

„Po co czekać, aż choroba zabierze chore dziecko?” – argumentuje dr Eduard Verhaegen, czołowy propagator eutanazji w Holandii. Jego zdaniem, w przypadku bardzo ciężko chorych dzieci, którym w ostatnim etapie życia może towarzyszyć wiele cierpienia i których umieranie może trwać tygodniami, warto dopuścić możliwość eutanazji.

W sprawozdaniu wypowiedziało się 32 lekarzy z grupy, która w ostatnich latach zajmowała się leczeniem młodych, ciężko chorych pacjentów. Ich zdaniem, w 46 na 359 przypadków eutanazja byłaby najlepszym rozwiązaniem. Dlatego Stowarzyszenie Holenderskich Pediatrów wezwało parlament do podążania drogą Belgii. Prawo nie określa tam granic wiekowych dla eutanazji, a troje dzieci poniżej 9., 11. i 17. roku życia otrzymało już śmiertelny zastrzyk.

Dziś jedna czwarta zgonów w Holandii jest spowodowana ingerencją drugiego człowieka. Eutanazja stała się podstawową "usługą zdrowotną" objętą comiesięczną składką, którą każdy obywatel holenderski płaci swojej firmie ubezpieczeniowej. Jest to również bardzo dochodowy biznes: za każdy śmiertelny zastrzyk przeprowadzony przez lekarza, firmy ubezpieczeniowe płacą klinice około 3000 euro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostatnie wołanie Maryi - o kryzysie w Kościele i nadziei w Matce Bożej

2019-11-15 10:04

ks. Piotr Glas /Esprit

Nakreślony przez Matkę Bożą w przesłaniu z Quito obraz świata, Kościoła i stanu wiary jest dość przerażający. Masowa apostazja, odejście od Boga i wiary, brak świadomości grzechu, bluźnierstwa i świętokradztwa – odnosimy wrażenie, że to wszystko dziś nas otacza. Maryja wiedziała, jako los czeka świat, opisała duchowe źródła tej tragedii, a także – i to jest nasza nadzieja – wskazała nam wszystkim już w tamtym czasie drogi wyjścia. - pisze w swojej najnowszej książce ks. Piotr Glas

Maryja wiedziała, że na przełomie XX i XXI wieku będziemy przeżywać potężny kryzys wiary, Kościoła, rodzin i tożsamości kapłańskiej i z tego powodu już wtedy nas na to przygotowywała i jednocześnie zapewniała, że bardzo nas kocha i będzie z nam towarzyszyć także w trudnych momentach.

Dla wielu współczesnych teologów płynąca z objawień w Quito diagnoza obecnej sytuacji jest nie do przyjęcia. Są przekonani, że żyją w cudownych czasach posoborowego triumfu otwartości, tolerancji oraz dialogu, wspaniałego rozwoju ekumenizmu i odrzucenia przestarzałych koncepcji. Na to co się teraz dzieje, warto jednak spojrzeć z perspektywy ewangelicznej. Warto uświadomić sobie, jakie owoce przynosi współczesność czy owo słynne posoborowe otwarcie. Skoro podobno jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego tylu ludzi odchodzi od Kościoła? Dlaczego tylu księży przeżywa wielkie problemy duchowe lub nawet rezygnuje z kapłaństwa? Dlaczego jest tak mało powołań? Te pytania trzeba sobie stawiać.

Dzięki ostrzeżeniom Maryi wiemy, iż czekają nas trudne czasy. Powinniśmy być na nie przygotowani. Lecz Matka Boża nie straszy, nie chce wprowadzić nas w depresję duchową – Ona jak kochająca Matka pokazuje drogę, którą musimy podążać jako ludzie, ale także jako wspólnota Kościoła. Obiecuje, że przeprowadzi nas przez wszystkie zawirowania, że nie zostawi nas samych. Mówi do nas: „Walczcie, jesteście wybrani. Jestem po waszej stronie. To minie, nie załamujcie się, nie zniechęcajcie się, kiedy doświadczycie zgorszenia.”

Fragmenty książki ks. Piotra Glasa pt. "Ostatnie włanie Maryi" wyd. Esprit, Kraków 2019 Link do książki

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert z okazji 35-lecie męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:32

Marian Florek

Z okazji 35 lecia męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki 16 listopada br. pod stropami jasnogórskiej bazyliki wybrzmiały przenikliwe dźwięki instrumentów i ludzkich głosów, w ramach kompozytorskiego koncertu Grzegorza Majki.

Marek Kępiński Biuro Jasna Góra

Urszula Borzęcka (sopran), Stanisław Duda (baryton), akordeonowy duet DUO ACCOSPHERE w składzie Alena Budziňáková-Palus i Grzegorz Palus oraz sam kompozytor przekazali licznie zgromadzonej widowni głębokie treści zawarte w poetyckich strofach zmarłego w tym roku Tadeusza Szymy, a będące hołdem poety wobec kapłana ludzkiej wolności ks. Jerzego Popiełuszki.

Jako pierwszy wybrzmiał utwór utwór do tekstu Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej pt. „Czarny portret” na sopran i akordeon; swoista kontemplacja oblicza Madonny. Całość wydarzenia muzycznego zwieńczyło prawykonanie „Testamentu ran”, dzieła w formie poematu wokalnego na sopran, baryton, dwa akordeony i realizatora-sonorystę.

Warstwa tekstowa złożona z 5 wierszy Tadusza Szymy, osnuta wokół postaci bł. Jerzego Popiełuszki, jego działalności, męczeństwa, wstawiennictwa, współczesnej czci, stała się nie tyle pretekstem do zbudowania muzycznej formy, ale tę formę wypełniła i dodała do warstwy dźwiękowej swoistą autonomię słowa, fundowaną na artystycznej i etycznej uczciwości poety. Choć poszczególne wiersze łączy wspólny temat, to odróżnia je od siebie perspektywa podmiotu lirycznego.

Raz jest on bacznym obserwatorem bieżących wydarzeń, relacjonującym je w czasie rzeczywistym i rzucającym na nie poetyckie światło osobistego przeżycia, a innym razem (po upływie mniej więcej 35. lat) jest autorem modlitewnych refleksji. Te wymienione i pozostale utwory, składające się na koncert, zmusiły słuchaczy do „uważności”. Do tej uważności do jakiej nawoływał zamordowany ks. Popiełuszko, aby nie zagubić się w trudnych czasach. Świadkami artystycznego wydarzenia, zorganizowanego pod patronatem „Niedzieli” przez Stowarzyszenie Wspólnota „Gaude Mater” byli m.in. przedstawiciele województwa śląskiego i śląskiego samorządu, znakomity kompozytor - prof. Juliusz Łuciuk, Lidia Dudkiewicz, członek Rady Programowej TVP i inni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem