Reklama

Wiadomości

Słowo delegata KEP na 104. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy

„Módlmy się za migrantów i uchodźców, by spotykali się z gościnnym przyjęciem, ochroną własnych praw oraz szacunkiem wobec siebie i własnej kultury” – czytamy w specjalnym słowie delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej bp. Wiesława Lechowicza z okazji przypadającego w niedzielę 104. Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy.

Bp Lechowicz zaapelował do Polaków w kraju o modlitwę w intencji rodaków mieszkających poza granicami i ich rodziny, które często cierpią z powodu rozłąki. Zwrócił się także do Polaków za granicą, by modlitwą otoczyli wszystkich tych, którym zawdzięczają przyjęcie.

Publikujemy treść Słowa:

Słowo Delegata Konferencji Episkopatu Polski ]ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej – bp Wiesława Lechowicza z okazji 104. Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy

Reklama

W najbliższą niedzielę, 14 stycznia, obchodzony będzie 104. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. Wśród migrantów znajduje się rzesza Polaków, przebywająca poza granicami naszego kraju. Dlatego zwracam się z prośbą o modlitwę w ich intencjach i w intencjach tych rodzin, które doświadczają ciężaru rozłąki z bliskimi osobami. Zachęcam także naszych rodaków przebywających w różnych zakątkach świata, by wdzięczną modlitwą otoczyli w tym dniu tych, którym zawdzięczają przyjęcie, odpowiednie warunki życia, godną pracę i godziwe płace.

Odpowiadając na orędzie i apel papieża Franciszka, skierowany z okazji 104. Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy, módlmy się za migrantów i uchodźców, by spotykali się z gościnnym przyjęciem, ochroną własnych praw oraz szacunkiem wobec siebie i własnej kultury. Niech tej modlitwie towarzyszy pogłębienie naszej wrażliwości na potrzeby innych, zgodnie ze słowami będącymi mottem papieskiego przesłania na tegoroczny Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy: „Przybysza, osiadłego wśród was, będziecie uważać za tubylca. Będziesz go miłował jak siebie samego, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej. Ja jestem Pan, Bóg wasz!” (Kpł 19,34).

Bp Wiesław Lechowicz Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej Warszawa, 12.01.2018 r.

2018-01-12 08:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Rai: „nie” dla naturalizacji uchodźców w zamian za pieniądze

2020-02-07 16:23

[ TEMATY ]

uchodźcy

Liban

Vatican News

Kard. Beshara Boutros Rai

Patriarcha Kościoła maronickiego sprzeciwia się naturalizacji palestyńskich i syryjskich uchodźców w Libanie w zamian za międzynarodową pomoc finansową.

Jego zdaniem przyznanie obywatelstwa muzułmańskim przybyszom mogłoby doprowadzić do nowych napięć i podziałów. Liban jest krajem, który tradycyjnie współtworzą dwie społeczności: muzułmańska i chrześcijańska. W ostatnich dziesięcioleciach chrześcijanie z większości stali się tam jednak mniejszością.

Kard. Beshara Boutros Rai podkreślił, że Liban nie będzie płacił rachunków za nową politykę światową w tym regionie. Wezwał do stanowczego przeciwstawienia się międzynarodowym naciskom na jego kraj. Jego zdaniem Libańczycy powinni się wykazać jednością wobec tych zagranicznych presji.

Liczący 4,5 mln obywateli Liban gości na swym terytorium 1,5 mln uchodźców.
CZYTAJ DALEJ

Asia Bibi - nareszcie wolna!

2020-02-19 09:40

[ TEMATY ]

prześladowania

Pakistan

Asia Bibi

esprit.com.pl

"Asia Noreen Bibi, na mocy artykułu 295C kodeksu pakistańskiego sąd skazuje panią na śmierć przez powieszenie i zarządza dodatkowo karę finansową w wysokości trzystu tysięcy rupii." Te słowa jeszcze dziś dzwonią mi w uszach - wspomina w swojej książce Asia Bibi.

Jak pisze dalej: Czas przestał płynąć, nie mogłam się ruszyć, nie mogłam uwierzyć. Uderzenie młotka kierowało mnie prosto na śmierć, a ja nie chciałam umierać. Oddychałam szeroko otwartymi ustami, jakbym tonęła i na chwilę wynurzała głowę z wody. Gorące łzy zalały mi twarz, nie mogłam ich powstrzymać. Wpatrywałam się w swoje kolana, żeby nie okazać cierpienia i nie uczestniczyć już w tej strasznej lekcji nienawiści.

Czułam, że jestem sama, całkiem sama. Ludzie, których nie znałam, namiętnie oklaskiwali sędziego. Cieszyli się na moją śmierć, wznosząc ożywione okrzyki: „Śmierć dla chrześcijanki! Allahu Akbar!”

Policzkowali mnie boleśnie i upokarzali, pluli na mnie z pogardą. Twarz płonęła mi z gniewu i hańby? Dlaczego oni mnie nienawidzili? Dlaczego kłamali?

Co moje życie lub śmierć mogły zmienić w ich egzystencji? Byłam tylko biedną chłopką. Jak można cieszyć się ze śmierci kogoś, kogo się nie zna?

Naiwnie wierzyłam, że zostanę uniewinniona, ponieważ nic nie zrobiłam. Zamykałam oczy i modliłam się w duchu: „Boże, Jezus, daj mi siłę, nie mam tyle rozumu, żeby zrozumieć to szaleństwo...”

_______________________________________________

„Nareszcie wolna!” to historia uwolnienia skazanej na śmierć chrześcijanki z Pakistanu – Asii Bibi, która została oskarżona o bluźnierstwo wobec Allaha, ponieważ napiła się wody z tego samego kubka co jej koleżanki z pracy – wyznawczynie islamu. Kobiety kłamliwie oskarżały ją także o słowa bluźnierstwa, których Asia Bibi nigdy nie wypowiedziała.

W jej obronie stanął niemal cały świat. Zapomniały o niej rządy wielkich mocarstw czy wpływowi miliarderzy, ale pamiętały tysiące zwykłych ludzi, którzy z determinacją wołali: uwolnić Asię Bibi! Chrześcijanka, która nigdy nie wyrzekła się swojej wiary spędziła w samotnej celi 9 lat.

____________________________________

Artykuł zawiera treści pochodzące z książki: Asii Bibi oraz Anne -Isabelle Tollet pt. „Nareszcie wolna!”, wyd. Esprit, którą tygodnik "Niedziela" obiął swoim patronatem. Więcej o książce: Zobacz

Polecamy także pozostałe książki z oferty Księgarni „Niedzieli”: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Włochy: ukazała się książka o przyjaźni dziennikarza z papieżem Franciszkiem

2020-02-19 21:44

[ TEMATY ]

papież

Franciszek

papież Franciszek

Vatican News

Papież Franciszek

"Papież Franciszek, jak go poznałem" - to tytuł książki o przyjaźni włoskiego dziennikarza Lucio Brunellego z Ojcem Świętym, która właśnie ukazała się we Włoszech. Autor poznał obecnego papieża, gdy był on kardynałem i arcybiskupem Buenos Aires.

Lucio Brunelli od dawna pracuje jako reporter dla włoskiej państwowej stacji telewizyjnej i radiowej RAI. Bardzo dobrze pamięta swoje pierwsze spotkanie z kard. Jorge Mario Bergoglio w 2005 roku, na osiem lat przed wybraniem go na biskupa Rzymu. Odbyło się ono w mieszkaniu zaprzyjaźnionych z autorem dziennikarzy. Brunelli spodziewał się kapłana surowego i poważnego, tymczasem w rozmowie z Radiem Watykańskim przyznał, że spotkał "człowieka Kościoła, którego opisałbym jako niezwykłego i bardzo pokornego". Dziennikarz wspomniał, że kard. Bergoglio przybył do Rzymu bez sekretarza i był "bardzo łagodną i wesołą osobą".

"Czułem się komfortowo w jego obecności, a on wiedział, jak podchodzić do rzeczy z humorem. Jest to jego cecha, która uderzyła mnie od samego początku. Sam mówił, że humor jest cechą ludzką, która jest najbliższa Bożej łasce" – stwierdził autor książki. Wyjaśnił, że papieżowi "nie chodzi o to, aby traktować siebie zbyt poważnie, ponieważ jest jasne, że istnieje tylko jeden prawdziwy sens życia i dlatego możemy śmiać się z samych siebie i z naszych ograniczeń”.

Sympatia z pierwszego spotkania dziennikarza z kardynałem z Buenos Aires przerodziła się w przyjaźń. Obaj utrzymywali kontakt między Argentyną a Włochami za pomocą listów i rozmów telefonicznych. Brunelli przypomniał, że Bergoglio nigdy nie był „osobą medialną” i nie chciał udzielać wywiadów. Po wyborze na papieża stanął w centrum mediów, czy tego chciał, czy nie. Brunelli zaznaczył, że obraz Franciszka, jaki się obecnie kształtuje, bardzo często nie pasuje do jego osobistych doświadczeń.

„Widzę lukę między znaną mi osobą z jednej strony a dominującym obrazem medialnym Bergoglio i papieża z drugiej. Dotyczy to szczególnie niektórych sieci społecznościowych. Na przykład odkryłem w nim człowieka, dla którego modlitwa jest fundamentem. I to modlitwa, jak to napisałem, «skandalicznie tradycyjna»" – powiedział włoski publicysta. Zauważył, że obecny papież "karmi się różańcem, adoracją eucharystyczną i żyje codziennie nowenną do św. Teresy z Lisieux i św. Józefa”. Rozmówca rozgłośni papieskiej zaznaczył, że opisywanie Franciszka jako „prawie zsekularyzowanego papieża” jest po prostu nieprawdą. "Bergoglio to nie tylko prawdziwy człowiek modlitwy, ale także prawdziwy duszpasterz" – dodał.

„Dusza jest na pierwszym miejscu – to może brzmieć jak jego motto. Nadal pamiętam, jak kiedyś rozmawialiśmy przez telefon. Wspomniałem mu o koledze, który po raz pierwszy od 40 lat chciał się wyspowiadać. Napomknąłem o tym tylko tak, na marginesie, ale on powiedział tonem, którego nigdy nie zapomnę, że ważne by było, aby znaleźć mu koniecznie miłosiernego spowiednika. Obiecałem poszukać kogoś. A on powiedział: «Jeśli nie znajdziesz żadnego, wyślij go do mnie, wtedy zrezygnuję ze swojej sjesty i wysłucham spowiedzi»” – powiedział Brunelli. Jego zdaniem anegdota ta wiele mówi o Bergoglio jako duszpasterzu. Jest on tym, dla którego zbawienie duszy było zawsze priorytetem – podkreślił autor.

Książka „Papa Francesco, come l’ho conosciuto io” (Papież Franciszek, jak go poznałem" pojawi się w księgarniach włoskich nakładem Wydawnictwa św Pawła (Edizioni di San Paolo).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję