Reklama

4 tys. osób na Apelu Młodych

2018-09-16 13:21

rm / Radom (KAI)

Piotr Drzewiecki
Młodzi są przyszłością Kościoła

Ponad 4 tysiące osób wzięło udział w Apelu Młodych, który odbył się na pl. Corazziego w Radomiu. Tegoroczne spotkanie było jednocześnie przygotowaniem do Światowych Dni Młodzieży, które w 2019 roku odbędą się w Panamie. Obok koncertu był czas na modlitwę przed Najświętszym Sakramentem w tzw. strefie ciszy w Parku Kościuszki.

Organizatorem Apelu Młodych i koncertu "Nieziemskie Granie" już po raz ósmy było Duszpasterstwo Młodzieży i Fundacja "Młodzi Radom". - To cudowne spotkanie nie tylko dla młodych, ale dla wszystkich, którzy chcą się spotkać, czy pomodlić się w strefie ciszy. „Bóg, który jest” - to hasło tego spotkania. Często o Nim zapominamy w codziennym życiu, a On chce być częścią naszego życia. Przez to spotkanie modlimy się także w intencji dobrego przeżycia Światowych Dni Młodzieży w Panamie i Synodu poświęconego młodym - mówił ks. Mariusz Wilk, diecezjalny duszpasterz młodzieży.

Biskup radomski Henryk Tomasik wyraził wdzięczność, że tyle dobra jest w ludzkich w sercach. - Bóg obdarowuje młodych pragnieniem wiary, doświadczenia wspólnoty i budowania Kościoła. Dokonuje się to poprzez Apel Młodych. Dostrzegamy tutaj, że młodzi pragną być we wspólnocie, nie tylko na radosnym śpiewie, ale również klęcząc przed Najświętszym Sakramentem - powiedział ordynariusz radomski.

W Apelu Młodych uczestniczyła grupa osób, która wybiera się na Światowe Dni Młodzieży w Panamie. Wśród nich Maria Styczyńska ze Starachowic, Wiktoria Stępień i Aleksandra Szczepańska, obie z Radomia. - Czekamy na niezwykłe spotkanie z młodymi z całego świata. To spełnienie naszych marzeń. Być we wspólnocie ludzi wierzących, będzie niezapomnianym przeżyciem – powiedziały przyszłe uczestniczki ŚDM w Panamie.

Reklama

Gościem wydarzenia był aktor i mistrz teatru bez słowa Ireneusz Krosny. - Gdyby nie wiara, nic nie miałoby sensu. Dlatego wiara w Chrystusa jest tym, co nadaje życiu sens, że warto zakładać rodzinę, mieć dzieci. Największy sens mają relacje z żoną i dziećmi. Jeśli kochamy, to relacje przetrwają. Nie żałujcie czasu na budowanie relacji, kierujcie się w życiu Ewangelią, a będziecie mieli szczęśliwie życie – mówił do młodych Ireneusz Krosny.

Na scenie wystąpiła też formacja Wyrwani z Niewoli. Apel Młodych prowadzili Olga Nawara i Kamil Milczarek. Na koniec odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu oraz wspólne wyznanie wiary. W czasie koncertu w Parku Kościuszki urządzono Strefę modlitwy i pojednania. Tutaj odbywała się modlitwa przed polowym ołtarzem z wystawioną monstrancją oraz spowiedź.

Przed Apelem Młodych w Radomskim Klubie Środowisk Twórczych i Galerii Paweł Domagała, aktor i piosenkarz, poprowadził spotkanie z Joanną Czaplą, autorką książki pt. "ACZkolwiek - kocham życie". Joanna choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Porusza się na wózku inwalidzkim, oddycha za pomocą respiratora. Napisana przez nią książka to bardzo szczera i osobista autobiografia, mówiąca o tym, kim jest, co myśli, czuje i jak przeżywa swój świat.

Tagi:
młodzi apel Radom

Reklama

Fundacja Polish Orphans Charity otrzymała tegoroczną nagrodę Viventi Caritate

2019-10-19 10:31

rm / Radom (KAI)

Fundacja Polish Orphans Charity, która przyznaje stypendia uzdolnionej artystycznie młodzieży i dzieciom, otrzymała tegoroczną nagrodę Viventi Caritate - Żyjącemu Miłością. Uroczystość odbyła się 18 października wieczorem po mszy świętej w radomskiej katedrze. Tego dnia wspominano również biskupa Jana Chrapka, w dniu 18. rocznicy jego tragicznej śmierci.

FB/Polish Orphans Charity

Wyróżnieniem Viventi Caritate honorowane są osoby, ruchy, instytucje, które są aktywne charytatywnie, społecznie, czy kulturalnie i w ten sposób wypełniają ewangeliczne wezwanie do miłowania czynem. Wielokrotnie mówił o tym w czasie posługi duszpasterskiej bp Chrapek. Dlatego też nagrodę otrzymują osoby i instytucje, które - zdaniem kapituły - kierują się na wzór bp. Jana pasją wiary i wynikającą z niej chęcią służenia bliźnim.

- Biskup Jan w swojej agendzie z 2000 roku zapisał: "Życie należy przeżywać z pasją wiary i chęcią służenia Chrystusowi w bliźnich". Tę sentencję umieściliśmy również na dyplomie nagrody. Tą nagrodą chcemy honorować te osoby czy instytucje, które z pasją wychodząc naprzeciw ewangelicznemu wezwaniu do miłowania czynem zmieniają na lepszą rzeczywistość wokół siebie - powiedział Zbigniew Miazga z Funduszu im. bpa Jana Chrapka, współtwórca wyróżnienia.

Nagrodę odebrał Krzysztof Gajewski, który od 2002 r. koordynuje w Polsce prace Fundacji.

- Powinna tu być dr Ryszarda Russ, założycielka Fundacji Polish Orphans Charity, kobieta z paszportem kanadyjskim i brytyjskim oraz z wielkim polskim sercem. To ona wybrała mnie, bym w Polsce koordynował prace Fundacji, a ja zaufałem Bogu, że to wszystko wyjdzie - powiedział Krzysztof Gajewski. Dziękował prezydentom Radomia Zdzisławowi Marcinkowskiemu, Andrzejowi Kosztowniakowi i Radosławowi Witkowskiemu za wspieranie działań Fundacji, a ta od 2002 roku przyznała stypendia w wysokości miliona dolarów dla około 700 dzieci i młodzieży, w tym 400 z Radomia.

Uroczystość wręczenia nagrody poprzedziła Msza św. sprawowana w intencji bp. Jana Chrapka. Przewodniczył jej bp Piotr Turzyński. - Niezwykle ważne dla niego były sprawy społeczne. Nie obrażał się na mechanizmy świata i budował mosty. Wielką rolę przyznawał tutaj mediom. Jako budowniczy mostów docierał do tych, co często byli daleko od Kościoła. Całe życie bliskie mu były słowa Chrystusa: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili". Jako Kościół radomski serdeczną pamięcią i dziękczynieniem ogarniamy postać bp. Jana Chrapka, drugiego ordynariusza radomskiego.

Bp Jan Chrapek (1948-2001) był od 1975 r. kapłanem zgromadzenia św. Michała Archanioła (michalitów). Przez wiele lat pracował w środkach społecznego przekazu, m.in. był redaktorem naczelnym wydawanego przez jego zgromadzenie miesięcznika "Powściągliwość i Praca".

25 marca 1992 r., po przeprowadzeniu reformy administracyjnej Kościoła w Polsce, Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym diecezji drohiczyńskiej, skąd w 1994 przeniósł go na podobne stanowisko w diecezji toruńskiej, a 28 czerwca 1999 mianował go biskupem radomskim. Stanowisko to pełnił tylko dwa lata - do tragicznej śmierci w wypadku samochodowym 18 października 2001 r.

Bp Chrapek kontynuował i rozwijał dzieła charytatywne w diecezji radomskiej. Szczególny też akcent kładł na duszpasterstwo młodzieży – w pamięci wielu pozostały Apele Młodych gromadzące kilkutysięczne rzesze młodzieży. Odbywają się do dzisiaj.

Przypomnijmy, że 18 października Kościół obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Łukasza Ewangelisty. W tym dniu świętuje cała służba zdrowia: lekarze, pielęgniarki, czy siostry zakonne pracujące w szpitalach i domach opieki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cuda uzdrowienia za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego!

2019-10-21 14:16

Znany jest cud uzdrowienia niedługo po śmierci Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Uzdrowione zostało wówczas dziecko, które uległo poparzeniom. To ten cud był badany na potrzeby beatyfikacji. Ale znane są także inne przypadki interwencji wstawienniczej kardynała. Pisze o tym Milena Kindziuk w biografii „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

Pierwszy ślad cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem Stefana Wyszyńskiego sięga dnia pogrzebu Prymasa w 1981 roku. Zrozpaczona matka modliła się wtedy o zdrowie dla swojej rocznej córki. Dziewczynka była tak mocno poparzona, że wszystko wskazywało na to, iż wkrótce umrze. Kobieta, wracając od dziecka ze szpitala, na dworcu kolejowym oglądała transmisję z pogrzebu Prymasa. Wówczas resztkami sił zaczęła go błagać o pomoc. Kiedy następnego dnia lekarz powiedział jej, że dziecko będzie jednak żyło, była niezwykle zdumiona.

Ten właśnie przypadek miał zostać zbadany pod kątem cudu potrzebnego do beatyfikacji Kardynała. Pogrzeb bowiem stanowi szczególny moment, w którym utrwala się sława świętości kandydata na ołtarze. Okazało się jednak, że zaginęła dokumentacja medyczna dotycząca dziewczynki.

Znane są przypadki innych uzdrowień za wstawiennictwem prymasa Wyszyńskiego.

Czterdziestopięcioletnia mieszkanka Łodzi zachorowała na nowotwór złośliwy narządów wewnętrznych. Lekarze mówili wprost, że nie ma dla niej ratunku. Diagnoza brzmiała jak wyrok.

„I wtedy zaczęłam prosić o pomoc prymasa Wyszyńskiego, o jego wstawiennictwo za mną u Boga” – wyznawała kobieta. W szpitalu miała ze sobą obrazek z wizerunkiem Prymasa. – „Patrząc na niego, dostrzegłam w pewnym momencie, jakby wyszły z niego promienie, które objęły mnie całą. Wszystko trwało około minuty. Miałam wrażenie, jakby ze mnie coś spływało, i od razu poczułam się lepiej na duchu”.

Tydzień później nowotwór się wchłonął. Lekarze byli zdumieni, gdyż z medycznego punktu widzenia stan zdrowia nie miał prawa się poprawić. Kobieta żyje. Uważa, że dzięki wstawiennictwu kard. Wyszyńskiego.

Inny przykład to ksiądz z archidiecezji częstochowskiej, który zachorował na raka prostaty. Po operacji lekarz uznał, że choroba w tym stadium jest nieuleczalna. Wtedy wiele środowisk zaczęło się modlić o zdrowie dla niego za wstawiennictwem Prymasa. Sam kapłan natomiast udał się na Jasną Górę i całą noc modlił się przed cudownym obrazem Matki Bożej – także za przyczyną Wyszyńskiego. Nagle usłyszał wewnętrzny głos: „Zostań w domu!”. „Następnego dnia miałem jechać do Katowic na kolejną operację. Nagle zostałem olśniony łaską zdrowia. Odczułem natychmiastowe, cudowne uzdrowienie. Organizm zaczął normalnie działać, a ból całkowicie ustąpił” – wspominał kapłan. Lekarz powiedział mu wtedy: „Jeżeli ksiądz przeżyje jeden tydzień, uznam to za cud”. Po upływie tygodnia ten sam lekarz stwierdził: „Uważam ten przypadek za cud Miłosierdzia Bożego”. A duchowny jest przekonany, że uratował go Prymas.

Materiały prasowe

Powyższy tekst jest fragmentem książki Mileny Kindziuk „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krzyżyk z drewna wraku „Titanica” sprzedany za 11600 euro

2019-10-21 21:14

ts / Wiltshire (KAI)

Na aukcji w Wielkiej Brytanii sprzedano krzyż, wyrzeźbiony z drewna pochodzącego z wraku legendarnego „Titanica”. Jak poinformowały media brytyjskie, prosty, 13-centymetrowy krzyżyk, sprzedano 19 października w Wiltshire w pobliżu kurortu Bath. Nabywca zapłacił za niego 10 tys. funtów (około 50 tys. zł). Dom aukcyjny oczekiwał, że będzie to cena około 12-18 tys. funtów.

F.G.O. Stuart (1843-1923)/pl.wikipedia.org

Krzyżyk wyrzeźbiono w zakładzie Samuela Smitha. Był on członkiem załogi statku SS „Minia”, który po katastrofie zbierał na swój pokład zwłoki zmarłych pasażerów. Członkowie załogi zbierali także wyrzucone przez morze przedmioty, w tym części wraku z drzewa dębowego. Z tego drzewa Smith wyrzeźbił później krzyżyk, upamiętniający ponad 1500 ofiar zatopionego „Titanica”. Do czasu aukcji znajdował się on w posiadaniu potomków byłego marynarza.

Luksusowy parowiec „Titanic”, swego czasu największy statek świata, podczas swego pierwszego rejsu z Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku w kwietniu 1912 r. zderzył się z górą lodową i zatonął. Przedmioty z wraku odkrytego w 1985 r. osiągają wysokie ceny na aukcjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem