Reklama

Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej wzywają do przeciwdziałania nienawiści

2019-01-17 11:43

PRE, aw / Warszawa (KAI)

Archidiecezja Łódzka

"Wzywamy wszystkich do powstrzymania spirali nienawiści. Nie jesteśmy bowiem tak podzieleni, żebyśmy nie potrafili ze sobą rozmawiać albo sobie wybaczyć. Każdemu człowiekowi winniśmy szacunek". - Kościoły, zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej wydały apel, w którym wzywają do przeciwdziałania nienawiści. W związku ze zbliżającym się Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan sygnatariusze zachęcają też, by "do nabożeństw włączyć modlitwy o poprawę naszych wzajemnych relacji, zatrzymanie spirali nienawiści i modlitwę za tych, którzy doznają bólu i go zadają".

Podajemy tekst apelu Polskiej Rady Ekumenicznej.

„Jedni dla drugich miejcie żarliwą miłość”

W niedzielę, 13 stycznia, całą Polskę obiegła wiadomość o brutalnym ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza podczas 27. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dzień później poruszeni zostaliśmy informacją o jego śmierci.

Reklama

Te tragiczne wydarzenia pokazały ponownie konflikty i głębokie podziały obecne w naszej Ojczyźnie, naszych Kościołach, wspólnotach, ale też rodzinach. Jako Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej chcemy jednoznacznie wystąpić przeciwko wszelkim przejawom nienawiści, w tym mowie nienawiści obecnej w debacie publicznej. Nienawiść oddala nas od siebie, sprawia, że pielęgnujemy uprzedzenia i zamiast budować silne i solidarne społeczeństwo, zgadzamy się na utrwalanie podziałów.

Słowo Boże zachęca nas byśmy dążyli do sprawiedliwości („Usilnie dąż do sprawiedliwości” – Pwt 16,20 BE). Lecz równocześnie jasno pokazuje, jak powinniśmy względem siebie postępować: „Przede wszystkim jedni dla drugich miejcie żarliwą miłość, bo miłość zakrywa wiele grzechów. Okazujcie sobie wzajemnie gościnność bez narzekania. Służcie jedni drugim takim darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze różnorodnej łaski Boga. Jeśli ktoś przemawia, niech to będą jakby Słowa Boga, jeśli ktoś służy, niech to czyni mocą, której udziela Bóg, aby we wszystkim uwielbiony był Bóg przez Jezusa Chrystusa” (1 P 4,8–11 BE).

Wzywamy wszystkich do powstrzymania spirali nienawiści. Nie jesteśmy bowiem tak podzieleni, żebyśmy nie potrafili ze sobą rozmawiać albo sobie wybaczyć. Każdemu człowiekowi winniśmy szacunek. Każdy człowiek, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, ma swoją godność. Naszym obowiązkiem jest przeciwstawienie się uprzedzeniom i mowie nienawiści oraz solidarność z tymi, którzy cierpią z ich powodu. Uczmy się ze sobą rozmawiać, nie walczmy ze sobą. Starajmy się też podejmować działania, które będą służyć pojednaniu i wspólnemu dobru.

W związku ze zbliżającym się Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan zachęcamy, by do nabożeństw włączyć modlitwy o poprawę naszych wzajemnych relacji, zatrzymanie spirali nienawiści i modlitwę za tych, którzy doznają bólu i go zadają. Za nas wszystkich. Wierzymy, że z Bożą pomocą opamiętamy się, nauczymy rozmawiać ze sobą, dokonywać dobrych wyborów i szanować nawzajem.

Tagi:
Dzień Judaizmu

Dzień Judaizmu 2019

2019-01-30 11:36

A.D.
Edycja kielecka 5/2019, str. III

Hasłem 22. Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce stały się słowa „Nie przychodzę, żeby zatracać” (Oz 11,9), a centralne obchody odbyły się 17 stycznia 2019 r. w Łodzi . W diecezji kieleckiej od kilku lat Dzień Judaizmu organizuje Ośrodek Edukacyjno-Muzealny „Świętokrzyski Sztetl” w dawnej synagodze w Chmielniku

TD
Dzień Judaizmu, obchody, dawna synagoga w Chmielniku

Obchody odbyły się 16 stycznia, z udziałem duchowych Kościołów chrześcijańskich i delegacji środowisk żydowskich. Przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem bp Rafał Markowski, powiedział w rozmowie z KAI, że udział przedstawicieli Kościoła w tego rodzaju wydarzeniach jest ważny i niezbędny – do tych słów nawiązywano w Chmielniku.

W murach dawnej synagogi spotkali się goście z różnych stron Polski i regionu – rabini, ewangelicy, księża i katolicy świeccy. Były debaty, dyskusje i poznawanie siebie nawzajem w ramach paneli konferencyjnych i wydarzeń artystycznych towarzyszących obchodom.

Biskupa kieleckiego reprezentował wikariusz generalny ks. Dariusz Gącik, który przypomniał różne płaszczyzny w możliwościach dialogu, ze wskazaniem na różnice, które dzielą chrześcijan i żydów.

Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha reprezentował rabin Yehoshua Ellis; mówił, że Bóg stworzył każdego na swój obraz i podobieństwo, i trzeba o tym pamiętać, otwierając dla siebie nawzajem serca. Wśród uczestników wydarzenia byli: doradca wojewody świętokrzyskiego Wiktor Kowalski, członek zarządu powiatu kieleckiego Mariusz Ściana, świętokrzyski wicekurator oświaty – Katarzyna Nowacka, dyrektor Archiwum Państwowego w Kielcach – Wiesława Rutkowska.

Debata była inspirowana słowami przewodnimi Dnia: „Nie przychodzę, żeby zatracać” (Oz 11,9). W debacie uczestniczyli: ks. Jan Oleszko SAC (klasztor pallotynów na Karczówce), ks. Wojciech Rudkowski (wspólnota ewangelicka Radom – Kielce), rabin Samuel Rosenberg z Krakowa, reprezentujący reformowany nurt judaizmu – Stowarzyszenie „Or chadzasz”. Towarzyszył mu rabin Jonathan Zisook (City University of New York).

– To przywilej być tutaj, to szczęście, że spotykają się rabin, pastor i ksiądz, za życia poprzedniego pokolenia takie spotkanie nie byłoby możliwe – mówił rabin Rosenberg. Wskazał na przełomowe dokumenty Soboru Watykańskiego II, które umożliwiły dialog pomiędzy Żydami i chrześcijanami. Nazwał je „gestem miłosierdzia”. – Dialog, jak nauczał Jan Paweł II, zakłada dawcę i biorcę, jest zaproszeniem do pewnej przestrzeni – mówił ks. Jan Oleszko SAC. – Owszem dialog jest, ale jeszcze nie wchodzi w krwioobieg – zauważył. Wszyscy duchowni zaznaczali, że punktem wyjścia do dialogu jest codzienne, zwyczajne życie.

W obchodach uczestniczyli również m.in. członkowie Fundacji Centrum Odnowy Życia Żydowskiego z Warszawy, środowiska uniwersyteckie, muzealnicy z różnych ośrodków regionu, nauczyciele, uczniowie, księża – z ks. prob. Chmielnika Waldemarem Krochmalem. Pewne różnice zdań w trakcie debaty, a szczególnie dyskusji, potwierdziły, jak tego rodzaju spotkania są potrzebne.

Była także mowa o Jędrzejowskiej Księdze Pamięci i o specyfice tego rodzaju publikacji wspomnieniowej jako źródła historycznego.

Ogłoszono VII edycję konkursu ogólnopolskiego dla szkół „Nasi sąsiedzi – Żydzi” oraz prezentowano ostatnio wydaną książkę, będącą pokłosiem trzech pierwszych edycji konkursu, uzupełnioną artykułami naukowymi. Prezentacja odbyła się z udziałem członków redakcji naukowej publikacji i autorów. Książka pt. „Nasi sąsiedzi – Żydzi. Z dziejów relacji polsko-żydowskich na Kielecczyźnie w XX wieku” została wydana przez Instytut Pamięci Narodowej.

Konkurs „Nasi sąsiedzi – Żydzi” od dwóch lat ma charakter ogólnopolski; w ostatniej edycji wzięło udział 155 uczniów z 12 województw.

Artystycznym uzupełnieniem wydarzenia stała się wystawa plakatów „Homo Homini...” stanowiąca twórczą refleksję autora, dr. Marka Osmana, na temat relacji międzyludzkich oraz oprawa muzyczna ewangelików z Radomia i uczennic SP Nr 4 w Jędrzejowie.

Ogólnopolski Dzień Judaizmu został ustanowiony przez Konferencję Episkopatu Polski w 1997 r. Jego celem jest rozwój dialogu chrześcijańsko-żydowskiego, a także modlitwa i refleksja nad związkami obu religii. Ma pomóc katolikom w odkrywaniu judaistycznych korzeni chrześcijaństwa. Zgodnie z założeniami Episkopatu, Dzień Judaizmu ma przybliżać nauczanie Kościoła po II Soborze Watykańskim na temat Żydów i ich religii oraz ukazywać antysemityzm jako grzech. Jest to też okazja do propagowania posoborowego wyjaśniania tekstów Pisma Świętego, które w przeszłości mogły być interpretowane w sposób antyjudaistyczny i antysemicki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: żłóbek jest orginalnym sposobem głoszenia Ewangelii

2019-12-05 15:30

Krzysztof Ołdakowski SJ /vaticannews / Watykan (KAI)

„Żłóbek jest prostym i cudownym znakiem naszej wiary, którego nie należy zagubić” – przypomniał Papież, zwracając się do delegacji z włoskich miejscowości, które podarowały na tegoroczne Boże Narodzenie choinkę i żłóbek na plac św. Piotra. Pochodzą one z okolic Trydentu, z regionu, który ucierpiał na skutek gwałtownych burz jesienią ubiegłego roku.

Grzegorz Gałązka

„Dzisiejsze spotkanie daje mi możliwość ponownego dodania otuchy mieszkańcom regionów, które ucierpiały z powodu naturalnych klęsk żywiołowych, jakie zniszczyły całe połacie lasów – zauważył Papież. - Chodzi o zdarzenia, które nas przerażają, a zarazem są sygnałami alarmowymi wysyłanymi przez naturę. Wzywają do natychmiastowego podjęcia skutecznych działań dla zachowania naszego wspólnego domu“.

Ojciec Święty podziękował też za inne drzewka, które zostały przywiezione i znajdą sie w różnych miejscach na terenie Watykanu. Zwrócił również uwagę, że w regionie posadzono 40 pierwszych świerków, aby odnowić tamtejszy drzewostan. Żłóbek wykonany w drewnie złożony jest z wielu elementów architektonicznych charakterystycznych dla tradycji trydenckiej.

„Jak wiecie, kilka dni temu byłem w Greccio, gdzie odwiedziłem miejsce, w którym św. Franciszek zaaranżował pierwszy żłóbek. Będąc na miejscu przekazałem List Apostolski, właśnie na temat żłóbka. Jest on prostym i cudownym znakiem naszej wiary, który nie tylko nie powinien zostać zagubiony, ale przekazywany przez rodziców dzieciom oraz przez dziadków wnukom – podkreślił Franciszek. - To oryginalny sposób przekazu Ewangelii w świecie, który czasami wydaje się być ogarnięty strachem przed przypominaniem, czym w istocie jest Boże Narodzenie i wymazuje znaki chrześcijańskie, zachowując jedynie te o banalnym i komercyjnym znaczeniu“.

Na zakończenie Ojciec Święty życzył zebranym przeżycia z pogodą ducha i w klimacie braterstwa Świąt Bożego Narodzenia oraz wezwał wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny, aby pomagała odnaleźć oblicze Jezusa, szczególnie w osobach kruchych i słabych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem