Reklama

W sobotę w Oviedo beatyfikacja 9 kleryków – męczenników z lat 1934-37

2019-03-08 16:05

kg (KAI) / Warszawa

pl.wikipedia.org

W sobotę 9 marca prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Becciu ogłosi w katedrze w stolicy Asturii – Oviedo 9 nowych błogosławionych. Podczas tej pierwszej w tym roku beatyfikacji chwały ołtarzy dostąpią Anioł Cuartas Cristóbal i jego ośmiu towarzyszy – seminarzystów z tego miasta w północno-zachodniej Hiszpanii, zamordowanych za wiarę w czasie wojny domowej w tym kraju w latach 1934-37. Wszyscy pochodzili z Asturii i zginęli w bardzo młodym wieku: najstarszy miał w chwili śmierci 25 lat, najmłodszy – zaledwie 18.

Poniżej podajemy krótkie życiorysy przyszłych błogosławionych.

1. Anioł (Ángel) Cuartas Cristóbal urodził się 1 czerwca 1910 w Lastres w asturii jako ósme z dziewięciorga dzieci miejscowego rybaka. W wieku 13 lat wstąpił do niższego seminarium duchownego w Valdediós, skąd w 6 lat później przeszedł do wyższego seminarium w Oviedo. Był spokojnym, a zarazem zdecydowanym w swym powołaniu klerykiem, pogodnym i lubiącym żartować. Już w 1931, gdy władzę w kraju po raz pierwszy objęli jawnie antyklerykalni liberałowie, miał świadomość niebezpieczeństw grożących Kościołowi, nie zrezygnował jednak z myśli o kapłaństwie. Padł ofiarą wojny domowej wkrótce po jej wybuchu w 1934. Zastrzelono go w Oviedo 7 października tegoż roku – miał wówczas 24 lata.

2. Gonzalo Zurro Fanjul urodził się w Avilés w 1912. Od najmłodszych lat odznaczał się wielką pobożnością, zwłaszcza dużym nabożeństwem do Matki Bożej. Według świadectw swych rówieśników „miał duszę apostolską i wykazywał wielki entuzjazm do dzieł misyjnych”. Działał w Akcji Katolickiej, pasjonował się historią i literaturą, odznaczając się przy tym zdolnościami pisarskimi. On także wcześnie, bo już jako 11-latek rozpoczął naukę w niższym seminarium w Valdediós, po czym przeniósł się do Oviedo. Tam też zginął – podobnie jak Cuartas – 7 października 1934 w wieku 21 lat, wołając przed śmiercią: „Viva Cristo Rey” (Niech żyje Chrystus Król).

Reklama

3. Jezus (Jesús) Prieto López urodził się w 1912 w Bodecangas jako siódme z 11 dzieci ubogiej rodziny chłopskiej. Jego naukę w niższym seminarium duchownym w Valdediós opłacił miejscowy proboszcz. Później wstąpił do seminarium wyższego w Oviedo i jako słuchacz III kursu teologii został rozstrzelany, podobnie jak dwaj poprzedni, 7 października 1934, mając 22 lata.

4. Józef Maria (José María) Fernández urodził się w 1915 w Muñón Cimero. Uczęszczał do szkoły prowadzonej przez zgromadzenie marystów w pobliskim Pola de Lena, a jego przyjaciele wspominają go jako „bardzo przystojnego,, wesołego i skłonnego do żartów”. Do seminarium wstąpił w 1927, a choć nie mieszał się do spraw politycznych, bardzo niepokoiła go sytuacja w kraju, która stawała się coraz groźniejsza. W pewnym okresie wraz z innymi seminarzystami nie mógł wychodzić na dziedziniec, gdyż natychmiast słyszeli obelgi pod swoim adresem i rzucano w nich kamieniami. Zginął, jak pozostali, 7 października 1934, mając 19 lat.

5. Jan Józef (Juan José) Castañón urodził się 6 sierpnia 1916 w Moreda jako jedno z 5 dzieci. Uczył się początkowo w szkole prowadzonej przez braci szkolnych w Caborana, po czym w 1928 wstąpił do seminarium w Valdediós. Ze względu na swój charakter i dziecięcy wygląd nazywano go pieszczotliwie „Castañín” (Kasztanek). Wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej i silnym powołaniem kapłańskim. Latem, w czasie wakacji, pomagał rodzicom w pracach polowych. Zginął wraz z innymi 7 października 1934 w wieku 18 lat jako najmłodszy z całego tego grona. Na uwagę zasługuje fakt, że w 2 lata później został rozstrzelany także jego stryj Baltasar Rodríguez Fernández, proboszcz pobliskiej parafii.

6. Marian (Mariano) Suárez urodził się w 1910 w San Andrés de Linares, również w rodzinie mającej 5 dzieci. Wraz ze swym bratem chodził do szkoły marystów w Oviedo, skąd obaj wstąpili później do seminarium. Rodzina i przyjaciele wspominają go jako człowieka z jednej strony poważnego, wiedzącego, dokąd ma iść, z drugiej – wesołego, otwartego i kochającego innych. Już w 1931 jego ojciec przewidywał, że wraz z ustanowieniem republiki nadejdą ciężkie czasy dla Kościoła i wiary. Gdy rzeczywiście stało się to faktem, młody alumn odważnie stawił czoła oprawcom, a ostatnie słowa, jakie wypowiedział, brzmiały: „Dobry artylerzysta powinien umrzeć obok swego działa”. Zginął w czerwcu 1934.

7. Emanuel (Manuel) Olay Colunga urodził się w 1911 w Noreña jako siódme z 12 dzieci miejscowego kierowcy transportowego. Jego dom był otwarty na biednych, którzy nieraz tam się stołowali. W 1926 wstąpił do seminarium, gdzie nazywano go imieniem jego miejscowości rodzinnej, do której był bardzo przywiązany. Tam też zastał go wybuch wojny domowej w 1936, skąd pochodził jego przyjaciel Máximo i tam pragnął odprawić swą prymicyjną Mszę św. Tam też próbował się ukrywać, ale w 1937 znaleziono go. Został uwięziony w miejscowości San Esteban de las Cruces koło Oviedo i tam rodzina mogła go odwiedzać dwa razy w tygodniu. Rozstrzelano go w tymże roku, ale ani nie wiadomo dokładnie kiedy, ani nie znaleziono jego doczesnych szczątków.

8. Sykstus (Sixto) Alonso Hevia urodził się 1 lutego 1916 w Prago w rodzinie robotniczej jako najstarszy z 11 dzieci. W 1929 wstąpił do seminarium duchownego. Odznaczał się wielką pobożnością maryjną. Latem pomagał swemu ojcu ładować wielkie bryły węgla na barki rzeczne. Pewnego razu kilka takich brył wpadło do wody a wówczas młody chłopak wskoczył do rzeki i udało mu się je wyciągnąć. Podarował je matce, aby miała opał na zimę. W seminarium wyróżniał się w nauce. Gdy wojna domowa dotarła w ich strony, wraz z ojcem został zamknięty w kościele zamienionym na więzienie, po czym obu wcielono do wojska republikańskiego. Gdy rewolucjoniści zaczęli ich podejrzewać, że mogą przejść na stronę narodowców, zasztyletowali ich. Przed śmiercią w 1937 roku 21-letni seminarzysta powiedział swym bliskim, że jeśli m się coś stanie, mają przebaczyć oprawcom.

9. Ludwik (Luis) Prado García urodził się w 1914 w San Martín de Laspra jako 10. spośród 13 dzieci w rodzinie robotniczo-wiejskiej. Mimo wielkiej biedy udało mu się w 1930 wstąpić do seminarium w Valdediós a dalszą naukę umożliwiło mu stypendium od pewnego zamożnego mieszkańca Avilés, który zapragnął sfinansować studia jakiegoś kapłana z tego miasta. W czasie nauki seminaryjnej przeżył wybuch rewolucji a wówczas seminarium stało się dlań drugim domem. Był łagodnego i miłego usposobienia i nie obawiał się męczeństwa. Wybuch wojny domowej zastał go w domu rodzinnym. Próbował ukryć się w La Carriona koło Avilés w domu zaprzyjaźnionej rodziny o lewicowych poglądach, ale odkryto to i trafił do więzienia. Zabito go w 1936 w Gijón, a lekarz, który zbadał jego zwłoki, stwierdził, że do 22-letniego seminarzysty wystrzelono 11 kul. Zanim od nich zginął, zdążył kilkakrotnie zawołać „Viva Cristo!” (Niech żyje Chrystus).

Jutrzejsza beatyfikacja będzie pierwszym tego rodzaju obrzędem w tym roku, a 98. od początku obecnego pontyfikatu. Podczas dotychczasowych 97 takich ceremonii Kościół otrzymał łącznie 1175 nowych błogosławionych.

Tagi:
Hiszpania beatyfikacja

Hiszpania: Podemos chce likwidacji publicznych obrzędów katolickich w Jaen

2019-12-05 09:41

mz (KAI/ABC) / Jaen

Lewicowa partia Podemos, wchodząca w skład bloku Unidas Podemos (UP), kierowanego przez Pablo Iglesiasa, podjęła we władzach miasta Jaen działania służące zakazaniu sprawowania w miejscach publicznych chrześcijańskich obrzędów. W tej położonej na południu Hiszpanii prowincji, gdzie odsetek praktykujących katolików jest największy w całym kraju, przekraczając 50 proc., politycy Podemos zapowiedzieli m.in. likwidację wszelkich świąt o charakterze chrześcijańskim. Największe z nich obchodzone są w czerwcu, październiku i listopadzie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wchodzący w skład władz miasta Jaen Javier Urena z Podemos stwierdził, że jego ugrupowanie będzie działać na rzecz “odłączenia” tego hiszpańskiego miasta od “wydarzeń religijnych”. Skrajne lewicowe ugrupowanie próbuje nakłonić już rządzących socjalistów (PSOE) oraz liberalną partię Ciudadanos do maksymalnego zlaicyzowania życia publicznego w Jaen.

Deklaracje Ureny skrytykowali już politycy największej opozycyjnej siły w urzędzie miejskim w Jaen, Partii Ludowej (PP). Odnotowali, że zarówno ten lewicowy działacz, jak i inni jego koledzy partyjni, regularnie uczestniczą w obchodzonych na ulicach tego miasta festynach i orszakach z okazji Bożego Narodzenia oraz Święta Trzech Króli. - Zapomnieli, że te dwie uroczystości również są chrześcijańskie – skwitował regionalny polityk PP Javier Carazo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Dolindo i Prymas Wyszyński. Dwaj wielcy prorocy

2019-12-03 19:48

Szymon Królikiewicz

Sługa Boży ksiądz Dolindo Ruotolo doświadczał mistycznych spotkań Panem Jezusem i Matką Bożą. To jemu Maryja przekazała słowa, które potem wypowiedział Prymas Wyszyński, prowadząc program Wielkiej Nowenny.

www;.dolindo.org
O. Dolindo

Ksiądz Dolindo na różne sposoby doświadczał spotkań z Maryją, między innymi poprzez tak zwane lokucje wewnętrzne. Są one zjawiskiem z dziedziny mistyki: osoba, która ich doświadcza, odbiera w umyśle jasne słowa, które postrzega tak, jakby były zrodzone prosto z serca. Wzięte razem tworzą one spójny przekaz. W przypadku ks. Dolindo autorami lokucji byli według niego Jezus i Maryja. Z zapisków kapłana wynika, że zjawisko wystąpiło po raz pierwszy 25 marca 1909 roku: kiedy usiadł, żeby pisać, poczuł wewnętrzne skupienie, wielką miłość w sercu i jakąś nową siłę, która go ogarniała i brała w posiadanie. Wtedy po raz pierwszy w życiu spod jego pióra wyszły słowa: „Jestem Ja, Jezus”, a dalsza treść wiadomości była skierowana do papieża Piusa X. Odtąd ks. Dolindo wielokrotnie spisywał przesłania, które w jego przekonaniu sam Jezus kierował do niego i do innych dusz.

Karteczka z wielkim proroctwem

Z czasem te przesłania przybrały formę przekazu dostosowanego do konkretnej sytuacji pojedynczych adresatów. Działo się to poprzez tak zwane immaginette, czyli obrazki religijne, z wpisanymi na odwrocie przez ks. Dolindo krótkimi tekstami, których autorstwo przypisywał Jezusowi albo Maryi i podpisywał „Jezus do duszy” bądź „Maryja do duszy”.

Obrazek z tekstem szczególnej wagi nosi datę 2 lipca 1965 roku. Na jego odwrocie ks. Dolindo zapisał słowa Maryi skierowane do polskiego arystokraty – hrabiego Witolda Laskowskiego, który pracował w Rzymie jako sekretarz słowackiego arcybiskupa Pavla Hnilicy. Hrabia wybierał się w tamtym czasie do Neapolu, żeby prosić ks. Dolindo o modlitwę za ojczyznę zgnębioną przez komunizm. Do wyjazdu jednak nie doszło. Choć ks. Dolindo nie poznał Polaka osobiście, to kierowany niezwykłą intuicją, wysłał do niego list ze wspomnianym obrazkiem, na którego odwrocie znajdowały się takie słowa: „Maryja do duszy: świat chyli się ku upadkowi, ale Polska, dzięki nabożeństwom do Mego Niepokalanego Serca, uwolni świat od straszliwej tyranii komunizmu, tak jak za czasów Sobieskiego z dwudziestoma tysiącami rycerzy wybawiła Europę od tyranii tureckiej. Powstanie z niej nowy Jan, który poza jej granicami, heroicznym wysiłkiem zerwie kajdany nałożone przez tyranię komunizmu. Pamiętaj o tym. Błogosławię Polskę! Błogosławię Ciebie. Błogosławcie mnie. Ubogi ks. Dolindo Ruotolo – ulica Salvator Rosa, 58, Neapol”.

Ratunek przed komunizmem

Na obrazku jest mowa o Polsce i jej nabożeństwach do Niepokalanego Serca Maryi. Rzeczywiście Polska była drugim po Portugalii krajem na świecie, który przyjął nabożeństwo pierwszych sobót i zawierzył się Niepokalanemu Sercu Maryi. Stało się to w 1946 roku z inicjatywy prymasa Augusta Hlonda, który bardzo poważnie traktował orędzie fatimskie. Napisał on Akt Poświęcenia się Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, odczytany na Jasnej Górze 8 września 1946 roku w obecności całego episkopatu i ponad miliona wiernych.

Z kolei w 1965 roku, w którym Maryja, posługując się ks. Dolindo, miała wypowiedzieć słowa adresowane do hrabiego Laskowskiego, nad Wisłą trwała Wielka Nowenna (1957–1966). Przygotowywała ona naród do obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. Działo się to z inicjatywy prymasa Stefana Wyszyńskiego, który w 1956 roku ułożył Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, odczytane na Jasnej Górze 26 sierpnia tegoż roku.

Maryjną inicjatywą księdza kardynała na czas Wielkiej Nowenny była idea peregrynacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Od 1957 roku kopia obrazu nawiedzała parafie w całej Polsce. Przed rozpoczęciem Wielkiej Nowenny prymas Polski wypowiedział słowa: „Losy komunizmu rozstrzygną się [...] w Polsce. Polska pokaże całemu światu, jak brać się do komunizmu, i cały świat będzie jej wdzięczny za to!” – są one podobne do treści notatki zapisanej przez ks. Dolindo na odwrocie obrazka z Maryją. Także po śmierci ks. Dolindo pojawiały się świadectwa na temat więzi łączącej kapłana z Polską. Bratanica księdza, Grazia, w wywiadzie dla Polskiego Radia powiedziała: „widać, że padre Dolindo wybrał sobie Polskę. Myślę, że wy sami zaniesiecie go do innych narodów”.

Słowa Maryi na odwrocie maryjnego obrazka z 2 lipca 1965 roku zawierały proroctwo na temat „nowego Jana” – przyszłego pogromcy komunizmu mającego pochodzić z Polski. 16 października 1978 roku Karol Wojtyła został papieżem, obierając imię Jan Paweł II. Na jego wybór z pewnością miała też postawa Prymasa Tysiąclecia.

Fragment książki "Maryja i ks. Dolindo"

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan otrzymał “kamień młyński” – symbol przestrogi przed wykorzystywaniem seksualnym nieletnich

2019-12-05 14:48

ts (KAI/KNA) / Watykan

Przed tygodniem przedstawiciele niemieckiej inicjatywy przeciwko przemocy i wykorzystywaniu seksualnemu dzieci i młodzieży podarowali Franciszkowi „kamień młyński” jako symbol przestrogi przed wykorzystywaniem seksualnym nieletnich w Kościele katolickim. Dziś głaz znalazł miejsce w Watykanie. Rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni powiedział niemieckiej agencji katolickiej KNA, że decyzją papieża „kamień młyński” stanął przed siedzibą Papieskiej Komisji Ochrony Dzieci, na Largo Giovanni Paolo II za aulą audiencyjną Pawła VI.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Ważący 1,4 tony kamień ustawiono między dwoma filarami auli. Widnieje na nim po niemiecku cytat z Ewangelii wg św. Mateusza: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (18, 6). Swój dar Inicjatywa przeciwko przemocy i wykorzystywaniu seksualnemu dzieci i młodzieży z niemieckiego Siershahn przekazała Ojcu Świętemu podczas audiencji ogólnej 27 listopada. Według mediów głęboko poruszony Franciszek miał powiedzieć: „To jest mocne!”.

KNA podała, że „młyńskie kamienie przestrogi” zaczęły się pojawiać w wielu niemieckich miastach od 2008 roku. Ma to być znak, przypominający dorosłym o ich odpowiedzialności za powierzone im dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem