Reklama

Córka Aldo Moro prosi papieża o przerwanie procesu beatyfikacyjnego ojca

2019-05-07 10:56

PAP/TVP INFO

wikipedia.pl
Aldo Moro

Córka zamordowanego przez Czerwone Brygady w 1978 roku byłego premiera Włoch Aldo Moro zaapelowała do papieża Franciszka, aby przerwał jego proces beatyfikacyjny. Jak wyjaśniła, nie chce ona instrumentalnego wykorzystywania postaci jej ojca. To wyjątkowa sytuacja, gdy rodzina nie chce wyniesienia kandydata na ołtarze.

W liście do papieża opublikowanym w mediach Maria Fida Moro podkreśliła, że proces kanoniczny „został zamieniony przez osoby postronne w rodzaj wojny między bandami, by przywłaszczyć sobie samą beatyfikację instrumentalnie wykorzystując ją dla swoich celów”. To, jak dodała, jest „sprzeczne z prawdą i godnością" jego osoby.

„Wasza Świątobliwość, proszę z głębi serca o przerwanie procesu beatyfikacyjnego mojego ojca Aldo Moro” – zaapelowała córka chadeckiego polityka, któremu skrajnie lewicowa organizacja terrorystyczna Czerwone Brygady wytoczyła w niewoli „proces ludowy”, a następnie go zabiła. Jego ciało znaleziono w bagażniku auta w centrum Rzymu 9 maja 1978 roku po 55 dniach od porwania.

Reklama

Aldo Moro został uznany sługą Bożym, co jest pierwszym krokiem do uznania go błogosławionym, 16 lipca 2012 roku. Następnie doszło do wymiany postulatora procesu kanonicznego oraz polemik i sporów, kto ma prawo pełnić tę funkcję.

„Mój ojciec został zdradzony, porwany, uwięziony i zabity po torturach. 9 maja 41 lat temu rozpoczął się biznes śmierci i stałe żerowanie, by wykorzystać jego imię w niezasłużonym celu” – podkreśliła córka zamordowanego polityka.

Przypomniała, że papież Paweł VI nazwał jej ojca „dobrym, łagodnym, sprawiedliwym, niewinnym przyjacielem”. Kiedy jego przyjaciel został porwany, Paweł VI gotów był zapłacić okup za niego. Ostatecznie nie doszło do tego.

Postawiony przed sądem w sprawie morderstwa Moro przywódca Czerwonych Brygad Mario Moretti przyznał się do winy i został skazany na sześciokrotne dożywocie, jednak więzienie opuścił w 1994 roku.

Tagi:
beatyfikacja

Reklama

Argentyna: niewolnik w drodze na ołtarze

2019-08-12 13:09

pb (KAI/forosdelavirgen.org/aica.org/religiondigital.org) / Luján

Czarnoskóry niewolnik, który był pierwszym opiekunem figury Matki Bożej z Luján, patronki Argentyny został oficjalnie kandydatem na ołtarze. Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych wyraziła zgodę na rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego.

Agnieszka Kutyła

Żyjący w XVII w. i pochodzący z dzisiejszego Senegalu sługa Boży Manuel Costa de los Ríos, zwany Negro Manuel (Murzyn Manuel) w wieku 25 lat został pojmany przez handlarzy niewolników i sprzedany w Pernambuco w Brazylii. Kupił go portugalski kapitan Andrea Juan i przeznaczył do swej służby.

Kilka miesięcy później młody niewolnik przyjął chrzest. W 1630 r. wraz ze swoim właścicielem popłynął do Puerto de Santa María de los Buenos Aires, dzisiejszej stolicy Argentyny. Kapitan wiózł wizerunki Matki Bożej dla swego przyjaciela Antonia Faríasa de Sáa, który budował kaplicę na swej fermie w regionie Sumampa (dziś Córdoba del Tucumán).

Gdy w drodze na fermę znaleźli się nad rzeką Luján woły ciągnące wóz nie chciały iść dalej. Za radą Manuela uznano, że to Maryja chce pozostać w tym miejscu. Zbudowano więc kaplicę, której opiekunem - jako zakrystian - został Manuel, „podarowany” Maryi jako Jej „wyłączna własność”. Był nim przez 56 lat, do swej śmierci w 1686 r., w wieku 82 lat.

Jego pobożność i miłość do Matki Bożej udzielała się odwiedzającym kaplicę. Mówiono, że „chodził w obecności Boga”. Jeszcze za jego życia działy się cuda uzdrowienia za sprawą jego modlitwy wstawienniczej. Przewidział swoją śmierć: „Moja Umiłowana, Najświętsza Dziewica wyjawiła mi, że umrę w piątek, a w sobotę wyniesie mnie do chwały”. I rzeczywiście zmarł w piątek w opinii świętości, dlatego jego ciało pochowano nie ma cmentarzu, lecz za ołtarzem głównym u stóp Matki Bożej.

Według portalu Religión Digital wielkim zwolennikiem beatyfikacji Manuela był arcybiskup Buenos Aires kard. Jorge Mario Bergoglio, obecny papież Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weigel: proces kard. Pella przypomina procesy stalinowskie

2019-08-22 13:46

vaticannews / Waszyngton (KAI)

Zaskakująca i niezrozumiała decyzja o odrzuceniu apelacji kard. Pella budzi bardzo poważne wątpliwości co do jakości wymiaru sprawiedliwości w Australii – uważa czołowy katolicki publicysta George Weigel. Jego zdaniem po tym, co się wydarzyło w stanie Victoria, nie można mieć pewności, czy jakikolwiek kapłan oskarżony o nadużycia seksualne będzie mógł liczyć na sprawiedliwy proces.

Ks. Cezary Chwilczyński

Weigel przypomina, że choć sędziowie odwoływali się do faktów i materiału dowodowego, to w tej sprawie nie było żadnych faktów ani dowodów. Kard. Pell został skazany wyłącznie na podstawie zeznań domniemanej ofiary, a zeznania świadków obrony zostały arbitralnie zakwestionowane, uznano, że nie mogą oni dobrze pamiętać tamtych wydarzeń. W opinii biografa Jana Pawła II sytuacja jest bardzo niebezpieczna. „Coś poważnego dzieje się z prawem karnym w stanie Victoria, gdzie postępowanie sądowe przypomina to, co działo się w Związku Radzieckim za rządów Stalina. Tam również zarzuty uznawano za wiarygodne wyłącznie na podstawie niepotwierdzonych zeznań” – pisze Weigel.

Zauważa on, że proces kard. Pella budzi też poważne wątpliwości w środowisku prawniczym w Australii, niszczy on bowiem reputację wymiaru sprawiedliwości w tym kraju. Wielu prawników, w przeciwieństwie do ideologów, liczyło na pozytywne rozpatrzenie apelacji. Teraz natomiast rozsądni ludzie będą się zastanawiać nad stanem australijskiej praworządności, nad tym, czy bezpiecznie jest podróżować i robić interesy w Australii, w takim klimacie społecznym i politycznym, w którym histeria tłumu może w oczywisty sposób wypłynąć na ławę przysięgłych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: módlmy się za ofiary tragedii w Tatrach

2019-08-23 12:29

ja, Archidiecezja Krakowska, lk / Kraków (KAI)

Pragniemy modlić się za tych, którzy stracili swoje życie, zwłaszcza za dzieci, za osoby zaginione, ciągle jeszcze poszukiwane, znajdujące się w szpitalach, które naszego wsparcia bardzo potrzebują, by mogły wrócić do pełni zdrowia i do swoich najbliższych – powiedział abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski po czwartkowej tragedii w Tatrach.

Artur Stelmasiak/Niedziela

W specjalnie wystosowanym nagraniu abp Marek Jędraszewski zapewnił o modlitwie własnej i całej archidiecezji krakowskiej za ofiary tragedii w Tatrach, osoby ranne i ich bliskich. Podziękował też osobom, które zaangażowały się w akcję ratunkową i poleca wszystkich Matce Bożej Królowej Tatr.

"Pragniemy modlić się za tych, którzy stracili swoje życie, zwłaszcza za dzieci. Pragniemy modlić się za osoby zaginione, ciągle jeszcze poszukiwane, za osoby znajdujące się w szpitalach, które naszego wsparcia bardzo potrzebują, by mogły wrócić do pełni zdrowia i do swoich najbliższych" – powiedział abp Marek Jędraszewski.

Według najnowszych informacji, w wyniku gwałtownej burzy od uderzeń piorunów po polskiej i słowackiej stronie Tatr zginęło 5 osób, w tym dwoje dzieci, a ponad 150 osób jest poszkodowanych. To jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii polskich gór. Akcja poszukiwawcza zaginionych osób ciągle trwa.

Tymczasem w piątek przed południem zakończona została akcja ratownicza grotołazów, którzy utknęli w Jaskini Śnieżnej. Dwaj mężczyźni byli poszukiwani od soboty 17 sierpnia. W czwartek wieczorem udało się zlokalizować ciało jednego z grotołazów. Ratownicy TOPR zakładają, że drugi zaginiony mężczyzna również nie żyje. Wkrótce rozpocznie się akcja wydobywania ich ciał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem