Reklama

Spotkanie duszpasterzy rodzin i doradców życia rodzinnego

2013-03-13 14:36

jm / Bydgoszcz / KAI

Z udziałem metropolity szczecińsko-kamieńskiego abp. Andrzeja Dzięgi w Bydgoszczy od wtorku odbywa się spotkanie diecezjalnych duszpasterzy rodzin i doradców życia rodzinnego rejonu zachodniego. Znawcy problematyki i zagadnień duszpasterskich oprócz diecezji bydgoskiej reprezentują wspólnoty: gnieźnieńską, poznańską, legnicką, kaliską, wrocławską, włocławską i świdnicką. – Zauważamy, jak dziś deprecjonuje się wartość rodziny, uderza się w autorytet ojca, matki, przedefiniowuje się podstawowe pojęcia. Duszpasterstwo rodzin stoi na straży podstawowych wartości. Pragnie pokazywać i promować prawdę o rodzinie. To, jaki będzie świat, jak będzie wyglądało nasze życie – także życie wiary – zależy przecież do kondycji naszych rodzin – powiedział duszpasterz rodzin w diecezji bydgoskiej, gospodarz spotkania ks. Arkadiusz Muzolf.

Do Bydgoszczy przyjechał abp Andrzej Dzięga, który jest przedstawicielem Rady ds. Rodziny przy Konferencji Episkopatu Polski. – Troska duszpasterska o rodzinę jest ukierunkowana na dwie przestrzenie. Po pierwsze, odnosi się do samego wnętrza rodziny, by pomóc jej przeżyć siebie. Po drugie, jest ukierunkowana na zewnątrz, by pomóc innym, aby na rodzinę mądrze patrzyli, chronili ją i jej pomagali. Nasze spotkanie jest warsztatowym spojrzeniem, czy pamiętamy, aby nieustannie dojrzewać, pielgrzymować z rodziną, która każdego dnia i roku jest inna – podkreślił.

Jednym z tematów poruszanych w czasie spotkania w Bydgoszczy było zagadnienie małżeństw niesakramentalnych. – To „pojęcie techniczne”. Wśród tych osób są związki niesakramentalne, które nie mają przeszkód, aby swój status naprawić. Również związki, w których przynajmniej jedno z nich jest związane wcześniejszym małżeństwem, chociaż jest po rozwodzie. Także osoby dopiero poszukujące bliższej relacji z Bogiem. Od kilku lat słyszę nadto o potrzebie zajęcia się przez Kościół osobami zdradzonymi, opuszczonymi przez współmałżonka. Nie są to łatwe problemy. Trzeba na ten temat rozmawiać i wciąż szukać nowych sposobów pracy duszpasterskiej z takimi osobami – zakończył abp Andrzej Dzięga.

Reklama

Dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin przy Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie ks. dr Przemysław Drąg zwrócił uwagę na zaangażowanie ludzi świeckich w to, co dzieje się w Kościele. – Zależy nam na tym, aby właśnie świeccy czuli tę odpowiedzialność. Oni mają budować domowy Kościół, pierwszą podstawową komórkę, jaką jest rodzina w parafii i w społeczeństwie. My, jako duszpasterze, mamy pomyśleć, co w takim odniesieniu możemy uczynić, aby tę komórkę umocnić. Ważne jest, aby nie powielać tych błędów, które robi państwo, ingerując w życie rodziny. My nie chcemy ingerować, ale pragniemy, aby rodzina sama tworzyła środowisko życia wiary. Mamy tylko być z nimi i umacniać ich na tej drodze – powiedział.

Doradca życia rodzinnego w diecezji bydgoskiej mówił o zagadnieniach psychologii społecznej, próbując odpowiedzieć na pytanie, czy jest to chwyt socjotechniczny czy klucz do owocnego duszpasterstwa. Stojgniew Paluszewski ukazał dorobek naukowy prof. Roberta Cialdiniego ze Stanów Zjednoczonych, który jest uznany w swojej dziedzinie za znaczący autorytet. Wyniki jego badań są szeroko stosowane w obszarach marketingu. – Zastanawialiśmy się, jak owe reguły psychologiczne, mechanizmy, które wykonujemy podświadomie, można wpleść w zwyczajne, codzienne duszpasterstwo – powiedział.

Wśród dwudniowych obrad, oprócz wykładów, zaplanowano zwiedzanie Sanktuarium Nowych Męczenników i najładniejszych zakątków Bydgoszczy. Nie zabrakło także wspólnej modlitwy i Eucharystii.

Tagi:
spotkanie doradcy życia rodzinnego

Reklama

Aby wspomagać rodziny

2019-09-28 14:28

Ks. Wojciech Kania

W Instytucie Teologicznym w Sandomierzu miała miejsce inauguracja roku pracy Doradców Życia Rodzinnego oraz roku akademickiego Studium Życia Rodziny. Mszy św. przewodniczył ks. dr Tomasz Cuber. Słowo Boże wygłosił ks. prof. dr hab. Roman Bogusław Sieroń. Po Eucharystii odbył się wykład ks. Konrada Fedorowskiego pt. „Powołanie do świętości w małżeństwie i rodzinie”.

Ks. Wojciech Kania

– W dzisiejszych czasach, zapominamy jaki skarb posiadają małżonkowie. Ten skarb to sakrament małżeństwa, stanowiący źródło uświęcenia i zarazem drogę do świętości, opartej na zaangażowaniu się w życie Eucharystyczne. Sakrament ten ma być budowany na wzajemnej miłości czyli obdarowywaniu się miłością, odpowiedzialności za siebie oraz wypełnianiu obowiązków. To trzy aspekty, które powodują, że możemy korzystać z wielkiego źródła łaski jakim jest sakrament małżeństwa. W dzisiejszych czasach potrzeba, aby małżeństwa czerpały z tego źródła, aby powołanie do świętości można było realizować każdego dnia – mówił ks. Fedorowski.

We wspólnej modlitwie oraz spotkaniu uczestniczyły doradczynie rodzinne z całej diecezji i studenci pierwszego roku studiów o rodzinie. Obecnie na pierwszy rok zgłosiło się 13 osób. Przez dwa lata będą pogłębiać swoją wiedzę teologiczną, aby jak najlepiej służyć w poradniach, w których pracują lub będą pracować.

Ks. Wojciech Kania

– W poradnictwie życia rodzinnego zaangażowanych jest 70 doradców. Rozpoczynamy nowy rok Diecezjalnego Studium Życia Rodziny, które przygotowuje do pracy w duszpasterstwie rodzin. Trwa ono dwa lata i jest bezpłatne. Oprócz formacji teologicznej przygotowuje słuchaczy pod kątem towarzyszenia małżonkom i rodzinom, a także w przygotowaniu narzeczonych do małżeństwa – mówił ks. dr Tomasz Cuber, Dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Duda: Polakiem jest ten, kto ma Polskę w sercu

2019-11-12 13:40

lk / Warszawa (KAI)

Nasza wielka tradycja opiera się na korzeniach chrześcijańskich, ale jest to tradycja wielkiego szacunku wobec wszystkich innych. Dla mnie Polakiem jest każdy ten, kto ma Polskę w sercu. To jest dla mnie najważniejsze kryterium - powiedział prezydent Andrzej Duda w orędziu wygłoszonym we wtorek 12 listopada podczas inauguracyjnego posiedzenia IX kadencji Sejmu RP.

Telewizja Trwam / wPolityce.pl
Prezydent Andrzej Duda

Inauguracyjne posiedzenie w południe otworzył marszałek senior Antoni Macierewicz, witając wszystkich parlamentarzystów oraz m.in. członków rządu, byłych prezydentów, korpus dyplomatyczny i przedstawicieli Konferencji Episkopatu Polski, a także przedstawicieli wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych funkcjonujących w Polsce, po czym głos zabrał prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, nawiązując z jednej strony do ostatnich wyborów parlamentarnych, a z drugiej do obchodzonej wczoraj 101. rocznicy odzyskania niepodległości, że w najistotniejszych dla Polski sprawach najważniejsza jest jedność. Tłumaczył, że Polska jest jedna i wspólna, a on sam jest przekonany, iż "w wielu ważnych sprawach da się znaleźć porozumienie i wspólne zdanie".

Przypomniał, że Rzeczpospolitą zawsze tworzyli obywatele różnych religii, wyznań i kultur, ale mimo tych różnic znajdowali porozumienie w sprawach dla Ojczyzny kluczowych. - Nasza wielka tradycja opiera się na korzeniach chrześcijańskich, ale jest to tradycja wielkiego szacunku wobec wszystkich innych, którzy mają odmienne poglądy religijne czy ideowe. To wielka istota tej wspólnoty, że wszyscy żyjemy w Polsce i nazywamy się Polakami - powiedział prezydent.

Prezydent wyraził przekonanie, że mimo różnic w poglądach wybrani na nową kadencję parlamentarzyści zasiadają tutaj z pobudek patriotycznych. "Dla mnie Polakiem jest każdy ten, kto ma Polskę w sercu. To jest dla mnie najważniejsze kryterium" - dodał.

Andrzej Duda wspomniał też słowa św. Jana Pawła II, które padły w Sejmie przed dwudziestu laty: "Miejsce, w którym się znajdujemy, skłania do głębokiej refleksji nad odpowiedzialnym korzystaniem w życiu publicznym z daru odzyskanej wolności oraz nad potrzebą współpracy na rzecz dobra wspólnego".

- Jakże te słowa są znaczące i w moim przekonaniu powinny być gdzieś tutaj wyrzeźbione. One są najważniejszym przekazem, jaki mógł dać papież ludziom, zasiadającym w tej izbie - podsumował prezydent.

Prezydent przypomniał, że w wolną Polskę - czy to w roku 1918, roku 1939 czy w Powstaniu Warszawskim - bili się ludzie różnych religii i wyznań, tak chrześcijanie, jak i wyznawcy judaizmu czy islamu. - To jest to, co ich wszystkich łączyło - nasza wielka wspólna tradycja ponad tysiąca pięćdziesięciu lat państwa polskiego, wyrosłego na korzeniach chrześcijańskich, chrześcijaństwa, które przyjęliśmy przez Czechy z Rzymu - powiedział.

- Ale to wiele kultur, które się spotkały na tej ziemi na przebiegu, ukształtowało przez stulecia nasze społeczeństwo - mówił prezydent. Wspomniał też o wielkiej roli polskiej inteligencji i duchowieństwa, które współtworzyły polską tożsamość narodową i polską państwowość.

Andrzej Duda wyjaśnił też, że podstawą patriotyzmu w odróżnieniu do nacjonalizmu i innych postaw jest miłość. - Niech miłość do współobywatela będzie tym elementem podstawowym, przed wszystkim, co się dzieje - dodał.

Zaznaczył, że "poglądy można mieć i trzeba je mieć". - Państwo je macie, one są bardzo często wyraziste, mocne i głębokie. Ja proszę, żeby język debaty nie był radykalny, a był językiem szacunku. To jest potrzebne Polsce. Proszę, by debata sejmowa nie budziła zgorszenia - zaapelował Andrzej Duda.

Marszałek senior Antoni powiedział z kolei, że zdecydowana większość Polaków chce jedności opartej na wartościach narodowych i chrześcijańskich. - Polacy dali temu wyraz, wybierając najbardziej reprezentatywny Sejm czasów najnowszych - dodał.

Zaznaczył ponadto, że nowy Sejm jest bardzo zróżnicowany, ale absolutna większość wyborców wsparła te ugrupowania, które jednoznacznie odwoływały się do wartości narodowych, katolickich i niepodległościowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marek Jurek: ochrona życia jest obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego

2019-11-13 14:20

dg / Warszawa (KAI)

Marek Jurek, zapytany w rozmowie z KAI, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd w sprawie projektu zwalczającego aborcję eugeniczną, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

Artur Stelmasiak

- Oświadczenie abp. Gądeckiego jest oczywistą reakcją w sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny – mimo oczekiwania Parlamentu i wielkiej dyskusji społecznej – uchylił się od zajęcia stanowiska, na które czekała opinia publiczna. Choć ja sam nie jestem zaskoczony, bo od początku zakładałem, że skierowanie tego wniosku do Trybunału to jedynie pretekst, by nie uchwalić projektu „Zatrzymaj aborcję” – powiedział w rozmowie z KAI Marek Jurek, były marszałek Sejmu.

Przypomniał, że „Zatrzymaj aborcję” powstał w pewnym sensie na zamówienie Prawa i Sprawiedliwości, które uznało wcześniejszy społeczny projekt „Stop aborcji” za „zbyt rozszerzający” prawno-karną ochronę nienarodzonych. „Zatrzymaj aborcję” napisano więc zgodnie z wyraźnymi sugestiami, że dzieciobójstwo prenatalne niepełnosprawnych, tzw. aborcja eugeniczna, to rzecz, na którą władza jest w stanie szybko i zdecydowanie zareagować.

- Mieliśmy niestety do czynienia z serią zwodniczych ruchów, które miały jedynie stworzyć wrażenie, że władza zajmuje się tą sprawą, podczas gdy tak naprawdę nic nie robiła. Głos abp. Gądeckiego wyraża rozgoryczenie i rozczarowanie dużej części opinii publicznej wobec tego, co się działo w tej sprawie w poprzedniej kadencji Sejmu – stwierdził Marek Jurek.

Zapytany, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

- Kościół w tej sprawie powiedział wszystko, choćby w „Evangelium vitae”, wielokrotnie to powtarzał i powtarza. To nauczanie rezonuje w sumieniach ludzi i nawet jeżeli ktoś nie przyjmuje tego stanowiska ze względu na autorytet moralny Kościoła, to argumenty powinien rozważyć, bo to kwestia zwykłej uczciwości intelektualnej - powiedział Marek Jurek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem