Reklama

Bp Przybylski do diakonów: Odbudujcie Kościół, ale nie po swojemu

2019-06-01 14:37

Ks. Mariusz Frukacz

Marian Sztajner/Niedziela

„Odbudujecie Kościół, ale z taką świadomością, że nie od Was ten Kościół się zaczyna i nie od Was się zacznie. Odbudować Kościół, to nie ulec szatańskiej pokusie, by zbudować Kościół po swojemu” - powiedział bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który 1 czerwca w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie udzielił święceń diakonatu siedmiu klerykom Wyższego Seminarium Duchownego archidiecezji częstochowskiej.

Mszę św. z bp. Andrzejem Przybylskim koncelebrowali m.in. przełożeni z Wyższego Seminarium Duchownego, na czele z rektorem ks. dr Grzegorzem Szumerą oraz księża proboszczowie z rodzinnych parafii diakonów. W archikatedrze zgromadziły się rodziny i przyjaciele nowych diakonów, kapłani, siostry zakonne, klerycy i wierni parafii, z których pochodzą nowi diakoni.

Zobacz zdjęcia: Święcenia diakonatu w Częstochowie

W homilii bp Przybylski podkreślił, że „każde święcenia to jest moment wielkiej radości dla całej wspólnoty ludu Bożego”. - Im Kościół w świecie ma więcej problemów, im ludzie Kościoła są w większym kryzysie, im więcej jest w świecie bezbożnictwa, obojętności, z tym większą radością przeżywamy chwile kiedy Kościół rodzi nowe swoje sługi – mówił bp Przybylski i zauważył za francuskim teologiem Louis Bouyer, że „ kryzys wiary to w rzeczywistości kryzys księży i kryzys zakonników”.

- Jeśli Kościół przeżywa kryzys, to jest również za przyczyną słabości kapłanów. Odbudowa Kościoła, jakiś nowy czas Kościoła i ożywienie, jeśli mają przyjść, to przyjdą dzięki nawróceniu i ożywieniu każdego diakona, kapłana, zakonnika i każdego biskupa – powiedział bp Przybylski.

Reklama

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej wskazał nowym diakonom na postać św. Franciszka z Asyżu, który nie został księdzem, ale był diakonem. – Pan powiedział do niego: „Franciszku, odbuduj mój Kościół”. Będąc świętym, radykalnie zanurzonym w Ewangelii diakonem tyle zrobił dla Kościoła. Biedaczyna z Asyżu odbudował niemal cały powszechny Kościół – podkreślił biskup i dodał: „Tak dużo zależy od świętego diakona i księdza”.

- W imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa ja dzisiaj pragnę upaść do waszych nóg i wypowiedzieć przed wami te słowa nadziei: „Odbudujcie Kościół”. Im bardziej słyszycie o Jego słabościach i problemach, to posłuchajcie jak mówi do Was Pan i staje przed wami jak żebrak i prosi i pyta: Czy odbudujesz Kościół? – kontynuował biskup.

- Co to znaczy odbudować Kościół? – pytał bp Przybylski - To nie znaczy zbudować Go na nowo – odpowiedział i za Benedyktem XVI przypomniał, że „to diabelska pokusa jeśli ludzie myślą, że trzeba zburzyć stary Kościół i zbudować jakiś nowy, że trzeba zrezygnować z tradycji, dogmatów, z nauczania, rozmiękczyć Ewangelię”.

- Odbudować Kościół to znaczy wrócić do Jego fundamentu. A fundamentem jest Chrystus i Jego Ewangelia. Odbudujecie Kościół, ale z taką świadomością, że nie od Was ten Kościół się zaczyna i nie od Was się zacznie. Odbudować Kościół, to nie ulec szatańskiej pokusie, by zbudować Kościół po swojemu – przypomniał bp Przybylski i zwrócił się do nowych diakonów: „Sakrament święceń to nie jest jednorazowe i dostojne przeżycie. Sakrament to ziarno, o które trzeba dbać”.

Biskup wskazał na trzy momenty święceń - Pierwszy moment to jest decyzja. To jest wasz wolny wybór, ale to jest również „chcę” Kościoła. To jest decyzja na śmierć i życie. Jak tu za chwilę nie zdecydujecie się umrzeć dla prywaty, egoizmu, bogactwa, to nie odbudujecie Kościoła – zaapelował do diakonów bp Przybylski.

- Waszą żoną ma być Oblubienica - Kościół, a waszą rodziną każda wspólnota, do której Kościół Was pośle. Traktujcie ten Kościół ja swoją Oblubienicę. Nie myślcie w Kościele o sobie, o tym jakie będziecie mieć parafie, jaką karierę zrobicie w Kościele, tylko myślcie o Kościele jak o Oblubienicy – kontynuował biskup.

- Włożycie swoje ręce w ręce biskupa, żeby powiedzieć: „Panie Boże teraz Ty mnie prowadź tam, gdzie chcesz, a nie gdzie ja chcę”. Położycie się krzyżem, żeby tak jak ziarno w ziemi obumrzeć. Żeby umrzeć dla ziemi, dla tego, co doczesne, ziemskie, dla swojej świeckości. Dostaniecie stułę, którą Kościół każe Wam nosić na krzyż, żebyście uczyli się przekreślania siebie. Macie pokazać, że jesteście gotowi na swego rodzaju deprywatyzację i przekreślać, to co moje, prywatne dla Jezusa i dla Kościoła – podkreślił bp Przybylski.

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przypomniał diakonom: „Dostajecie konkretny projekt na życie i odbudowę Kościoła. Ten projekt jest zawarty w świętej Ewangelii. Będziecie ją przyjmować nie dlatego tylko, żeby innych pouczać i wyjaśniać, ale żeby najpierw nią żyć”.

- Bo jak będziecie mówić pięknie o Ewangelii, ale nie będziecie żyć ewangelicznie, to mało kto Wam uwierzy, że ta Ewangelia to jest życie, a nie teoria. Przyjmijcie Ewangelię jak program na życie. Współpracujecie ze słowem Boga – zakończył biskup.

Podczas święceń nowi diakoni wypowiedzieli swoje przyrzeczenia, zobowiązali się do celibatu, do posłuszeństwa biskupowi i jego następcom, do wiernego głoszenia Słowa Bożego i posługi sakramentalnej.

Przed święceniami diakoni odbyli rekolekcje w Domu Rekolekcyjnym Święta Puszcza w Olsztynie k. Częstochowy. Rekolekcje przeprowadził ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie ks. dr Łukasz Dyktyński.

Nowi diakoni archidiecezji częstochowskiej jako patrona swojego rocznika wybrali św. Jana Bosko.

Uroczystościom święceń towarzyszył śpiew scholi Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie i scholi „Domine Jesu”.


Święcenia diakonatu otrzymali klerycy:

1. Szymon Całus – Częstochowa, par. św. Antoniego z Padwy

2. Mateusz Golis – Częstochowa, par. św. Rodziny

3. Sebastian Kosecki – Częstochowa, par. św. Jacka

4. Dominik Kozłowski – Wieluń, par. św. Stanisława BM

5. Remigiusz Lech - Myszków, par. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

6. Piotr Sinkiewicz – Przedbórz, par. św. Aleksego (diec. radomska)

7. Zbigniew Wojtysek – Łobodno, par. NMP Częstochowskiej

Tagi:
diakonat bp Andrzej Przybylski diakon święcenia diakonatu

Abp Ryś: jesteś diakonem – to znaczy, że masz służyć! – święcenia diakonatu i obłóczyny w WSD w Łodzi

2019-09-30 08:00

xpk

- Będziecie diakonami! Nie chodzi o to, żebyście teraz do czerwca oczekiwali z założonymi rękami na prezbiterat, i ciągle myśleli o tym, że ciągle jeszcze nie jestem księdzem! Nie chodzi o to, że nie jesteś księdzem! Chodzi o to, że jesteś diakonem, to znaczy, że masz służyć! – mówił abp Grzegorz Ryś.

Ks. Paweł Kłys

Świecenia diakonatu połączone z obłóczynami kleryków trzeciego roku WSD odbyły się w niedzielę 29 września br, w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Skoszewach k. Łodzi. Liturgii przewodniczył arcybiskup Grzegorz Ryś, który na jej początku pobłogosławił sutanny dla 4 alumnów łódzkiego seminarium i wygłosił homilię.

Zobacz zdjęcia: Święcenia diakonatu i obłóczyny w WSD w Łodzi

W słowach pouczenia pasterskiego odnosząc się do ewangelii łódzki pasterz wskazał na dwa dary, jakie Pan Bóg daje przyszłym diakonom, ale i całemu Kościołowi. - Pierwszym darem jaki wam Pan Bóg daje w świeceniach diakonatu to są ludzie, którym będziecie mogli posłużyć. Oni będą niejednokrotnie lepsi od was, niejednokrotnie będą bliżej Boga niż wy. Pan Bóg da wam takich ludzi, dzięki spotkaniu z którymi, wy będziecie mogli się rozwijać. To jest pierwszy dar od Boga. – zauważył arcybiskup.

- Drugim darem, który dostaniecie do ręki, to będzie Słowo. Obydwa te dary zostały przez bogacza zlekceważone! Ta rozmowa Abrahama z bogaczem, który cierpi w otchłani jest rozmową, która ma nas uczulić na ten dar: mamy Mojżesza i proroków – tzn. mamy prawo, ale mamy także Słowo Boga, które jest Słowem pouczającym. Bóg nie tylko daje nam przepisy, nie tylko daje nam prawo, ale daje nam także objaśnienie- wyjaśnienie – tego prawa. Ta przypowieść mówi: nic nie będzie z tej waszej służby, jak nie będziecie ludźmi Słowa. – podkreślił kaznodzieja.

Zwracając się do przyjmujących święcenia diakonatu metropolita łódzki powiedział – bardzo was potrzebujemy, byście się skupili na posługiwaniu. Z tej służby jednak nic nie będzie, jak nie dostaniecie od Kościoła i nie weźmiecie na serio ewangeliarza – nie po to, by zaraz wyjść i głosić, tylko po to, by słyszeć Słowo. Jak go nie usłyszycie, to choćby kto z umarłych powstał i powiedział – idź do służby – to i tak nie uwierzycie. Jak nie usłuchacie Słowa, to nie uwierzycie. – dodał arcybiskup Grzegorz.

– Pan Bóg zawsze daje nam dwa dary. Daje nam człowieka i daje nam Słowo. Te dary są ze sobą złączone. To ze Słowa czerpiemy motywację do tego, by wyjść do drugich, by ich inaczej zobaczyć. – zakończył.

Po homilii rozpoczął się właściwy obrzęd Święceń Diakonatu, podczas którego kandydaci zostali zapytani przez biskupa o pragnienie przyjęcia święceń, a wkładając swoje dłonie w dłonie celebransa, złożyli przyrzeczenie posłuszeństwa i wierności swojemu ordynariuszowi. Następnie przyszli diakoni położyli się krzyżem, a zebrani modląc się w ich intencji, odśpiewali litanię do wszystkich świętych, która została zakończona nałożeniem rąk przez biskupa i modlitwą święceń. Jako znak zewnętrzny przyjęcia święceń, nowo wyświęceni przywdziali szaty diakońskie (szatę z rękawami i stułę na sposób diakoński). Ksiądz biskup wręczył też Ewangelię, której głosicielami się stali, a na zakończenie obrzędu przekazał nowym diakonom znak pokoju.

Przed błogosławieństwem diakoni wraz z obłóczonymi klerykami złożyli podziękowanie za otrzymane świecenia i błogosławieństwo stroju duchownego.

- Dla mnie przyjęcie stroju duchownego jest publicznym wyznaniem wiary. Jest przyznaniem się do Chrystusa przed ludźmi, przed światem. Kiedy przyjmowałem sutannę, to zastanawiałem się, co ona może mi dać jeżeli chodzi o moje przeżycia duchowe. Czy ona wprowadzi mnie w głębszą relację z Panem Bogiem? Myślę, że wprowadzi. Modliłem się bardzo o to, by była ona dla mnie wyzwaniem do jeszcze większej służby Kościołowi i ludziom, i motywowała mnie do tego, by zadbać o moją zażyłość z Jezusem. – tłumaczy Kamil Bielicki, alumn III roku WSD w Łodzi.

- Święcenia diakonatu są dla mnie posługą miłości w Kościele, ale także relacją z Jezusem, w której On zaprasza do tego, by być Jego narzędziem wobec całego Kościoła. Ta posługa rozpoczyna się od Słowa. On kieruje do mnie Słowo, które działa we mnie, a przeze mnie jest skierowane do tych wszystkich ludzi, których Jezus stawia na mojej drodze. Ważne jest to, że to są wszyscy ludzie bez wyjątku, także ci, którzy są daleko od Kościoła. - mówi kl. Mateusz Stolarczyk, alumn VI roku WSD w Łodzi.

W Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi roku akademickim 2019/2020 do kapłaństwa przygotowywać się będzie 46 alumnów, w tym 9 diakonów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świątynia Opatrzności Bożej: Msza św. w intencji Ojczyzny

2019-11-11 09:48

tk, lk, kos / Warszawa (KAI)

Prezydent, przedstawiciele rządu i parlamentarzyści, nuncjusz apostolski i przedstawiciele Episkopatu uczestniczyli we Mszy św. sprawowanej w Świątyni Opatrzności Bożej w 101. rocznicę odzyskania niepodległości. Homilię wygłosił biskup polowy Józef Guzdek, który apelował, aby przyszłość narodu budować na prawdzie i zaufaniu. W południe przy Grobie Nieznanego Żołnierza odbędzie się uroczysta zmiana warty.

Łukasz Krzystofka/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Msza św. w intencji Ojczyzny

Na początku Mszy św. odśpiewano hymn narodowy. – Wolność została wywalczona, ale też przez Pana Boga została Polakom dana i zadana – powiedział kard. Kazimierz Nycz rozpoczynając liturgię. Metropolita warszawski podkreślił, że uczestnicząc w Eucharystii chcemy „dziękować za sukcesy i modlić się o jej szczęśliwą przyszłość”. Przypomniał, że podczas Eucharystii zapłonie Świeca Niepodległości ofiarowana Warszawie przez Piusa IX w 1867 r. z życzeniem, by zapalono ją dopiero wówczas, gdy Polska będzie już wolna. – Ta świeca będzie przypominać to, co wydarzyło się w 1918 ale też ma uświadamiać Polakom, że wolność została wywalczona, ale została Polakom przez Pana Boga dana i zadana – powiedział, dodając: „Jesteśmy pokoleniem troski o niepodległość”.

W 1920 r. kard. Edmund Dalbor wraz z arcybiskupem metropolitą warszawskim kard. Aleksandrem Kakowskim, przywieźli świecę z Watykanu do archikatedry warszawskiej, gdzie podczas uroczystej Eucharystii zapalił ją marszałek Sejmu Ustawodawczego Wojciech Trąmpczyński na znak tego, że Ojczyzna odzyskała wolność. Ten historyczny moment przerodził się już w tradycję zapalania świecy w czasie Święta Niepodległości. Jest ona symbolem spełnienia marzeń wielu poprzedzających nas pokoleń, które w czasach zaborów przechowały w sercach ideę wolnej Ojczyzny i tej idei poświęcały swe wysiłki, a nieraz także życie.

Homilię wygłosił biskup polowy Józef Guzdek, który podkreślił, że wśród licznych przyczyn, które umożliwiły odzyskanie przez Polskę niepodległości było wzajemne zaufanie. – Polacy z trzech zaborów, o różnych przekonaniach politycznych, wierzący i niewierzący, katolicy, prawosławni i ewangelicy oraz wyznawcy innych religii wznieśli się ponad wszelkie podziały. Stanęli w jednym szeregu. Odzyskanie niepodległości oraz służbę odradzającej się Rzeczpospolitej uznali za cel, który wszystkich zjednoczył – powiedział.

Przypomniał, że w „polskiej armii walczyli żołnierze z różnych zaborów, a dowodzili nimi oficerowie, którzy kończyli wojskowe szkoły w Petersburgu, Wiedniu i w Berlinie”. – Zaufali sobie wzajemnie. Razem odnosili sukcesy poszerzając granice Rzeczpospolitej, a zwłaszcza odnosząc spektakularne zwycięstwo w wojnie polsko-bolszewickiej – powiedział.

Biskup Guzdek podkreślił, że gdy w historii narodu panowały „zgoda, współpraca i wzajemne zaufanie oraz poszanowanie godności i podstawowych praw mieszkańców kraju, Polska rozwijała się i umacniała swoją pozycję międzynarodową a Polakom żyło się dostatniej”. – Gdy zaufanie zostało zdominowane przez podejrzliwość, budziły się demony fałszywych oskarżeń, zapełniały się więzienia, wobec niewinnych wykonywano karę śmierci – powiedział. Zwrócił uwagę, że w powojennej Polsce na liście podejrzanych znaleźli się m.in. członkowie Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierze Armii Krajowej oraz wracający z emigracji żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. – Na tej liście znalazł się także Kościół katolicki, o czym świadczy uwięzienie kard. Stefana Wyszyńskiego Prymasa Polski i innych biskupów oraz pokazowe procesy, kary więzienia i brutalne mordy dokonane na wielu kapłanach – powiedział.

Ordynariusz Wojskowy podkreślił, że zaufanie Bogu jest fundamentem, „na którym wznosi się gmach naszej wiary”. – Zaufanie drugiemu człowiekowi jest warunkiem niezbędnym udanego życia w małżeństwie i rodzinie oraz wychowania młodego pokolenia – powiedział.

Zdaniem bp. Guzdka w Narodowe Święto Niepodległości „trzeba z całą mocą powiedzieć, że również w życiu naszego narodu bardzo potrzeba zgody i wzajemnego zaufania”. – Jedności nie zbudujemy krótkowzrocznym i lekkomyślnym „zapomnieniem” lub „grą w przebaczenie”. Nie wolno bagatelizować win, ale też należy odrzucić ducha zemsty. Pamięć – tak, ale nigdy pamiętliwość. Trzeba mozolnie dążyć do prawdy, wszak rozmycie granicy pomiędzy dobrem i złem prowadzi do pozornej jedności – powiedział.

Biskup Guzdek zwrócił uwagę, że „na drodze budowania wzajemnego zaufania w naszej Ojczyźnie mamy wielu wspaniałych przewodników”. Przypomniał osoby kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia oraz św. Jana Pawła II. – Przed czterema laty ważne słowa o współpracy, zaufaniu i służbie narodowi padły z sejmowej mównicy. Ówczesny Marszałek Senior apelował: „Mamy obowiązek mówić wspólnym głosem. Mamy obowiązek, spierając się, dochodzić do porozumienia i służyć Polsce, służyć wszystkim obywatelom. To nasza wielka odpowiedzialność i nasze wyzwanie” – przypomniał słowa Kornela Morawieckiego bp Guzdek.

Ordynariusz Wojskowy powiedział, że „każde z tych przesłań zostało przyjęte ze zrozumieniem i nagrodzone głośnymi brawami”. – Dziś trzeba zapytać: Czy potrafimy słowa proroków naszych czasów zamieniać w czyn? Na ile posiane ziarno wydało plon większego zaufania, wzajemnego szacunku i współpracy dla dobra umiłowanej Ojczyzny? – zachęcał do refleksji bp Guzdek.

Hierarcha zaapelował, aby „powstrzymali się od wszelkich działań i zamilkną głosy tych, którzy mówią: »Jeśli Polska ma być urządzona nie według moich myśli, lepiej żeby jej nie było«. Oby w naszej Ojczyźnie już bezpowrotnie zaprzestano rzucać kamieniami w tych, którzy mają inne pomysły na zagospodarowanie przestrzeni wolności. Potrzebne są dialog, bliskość i zaufanie – zachęcał. Dodał, że misją Kościoła „jest budowanie mostów porozumienia i wzajemnego zaufania”. – Zatem widząc zdradę Ewangelii, brak zaufania i poszanowania drugiego człowieka, Kościół ma prawo powtarzać do córek i synów katolickiej wspólnoty skargę Jezusa: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie” (Mt 15,8) – powiedział.

Na koniec podkreślił, że od zaufania zbudowanego na prawdzie zależy przyszłość naszej Ojczyzny. – Pamiętajmy, że ponad sto lat temu wzajemne zaufanie stało się dźwignią odrodzenia Niepodległej. Nie wolno nam o tym zapomnieć! Dlatego „Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu”. Zaufaj mu! Od zaufania zbudowanego na prawdzie zależy bowiem przyszłość naszej Ojczyzny. Niech nam Bóg błogosławi! – zakończył.

Po homilii odbył się akt zapalenia przez prezydenta RP Andrzeja Dudę świecy Piusa IX. Eucharystię koncelebrowali abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce, biskupi obydwu diecezji warszawskich, kapelani Ordynariatu Polowego oraz archidiecezji warszawskiej. Uczestnikami liturgii Eucharystii byli prezydent Andrzej Duda z małżonką, marszałkowie Sejmu i Senatu Elżbieta Witek i i Stanisław Karczewski, członkowie rządu, a także licznie zgromadzeni parlamentarzyści, duchowni i wierni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Służymy Niepodległej

2019-11-11 19:10

ks. Wojciech Kania

ks. Wojciech Kania

Podobnie jak w 34 miastach w całej Polsce w Sandomierzu odbył się piknik „Służymy Niepodległej”.

Przez kilka godzin na terenie jednostki 3 Sandomierskiego Batalionu Radiotechnicznego na odwiedzających czekały liczne atrakcję. Można było obejrzeć wystawę stateczną sprzętu wojskowego, nie tylko ten którym dysponuje jednostka w Sandomierzu, ale również z Kielc i Niska. Na placu apelowym przygotowane zostały stoiska informacyjne m.in. Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych z Kielc, Żandarmeria Wojskowa, 3. Batalion Inżynieryjny z Niska oraz 10. Świętokrzyska Brygada Obrony Terytorialnej. - Mimo padającego deszczu wielu chętnych odwiedziło jednostkę wojskową w Sandomierzu. Dużym zainteresowaniem cieszyły się samochody wojskowe. Niektórzy pokonali wiele kilometrów, aby wziąć udział w pikniku. – Mimo deszczu dopisali pasjonaci wojskowości. Mamy występny artystyczne młodzieży z Sandomierza i Kielc. Można oglądać sprzęt wojskowy. Począwszy od stacji radiolokacyjnej, przygotowaną przez 3 Sandomierski Batalion Radiotechniczny. Mamy broń strzelecką, pojazdy transportowe, inżynieryjne. Przygotowany został także symulator strzelań, gdzie każdy może spróbować swoich sił – mówił kapitan Tomasz Wermiński.

O godzinie 15 została odśpiewana pieśń reprezentacyjna Wojska Polskiego. Jak mówi kapitan Tomasz Wermiński: - Pieśń Wojska Polskiego powstała na bazie marszu Pierwszej Brygady. Od roku 2007 została uznana za pieśń reprezentacyjną Wojska Polskiego. Śpiewana jest podczas uroczystości wojskowych, patriotycznych oraz apeli i zbiórek.

Na terenie jednostki wojskowej nie zabrakło również przedstawicieli Straży Pożarnej czy Ratowników Medycznych. Na pikniku do wstąpienia w swoje szeregi zapraszali żołnierze 102.batalionu lekkiej piechoty 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Na swoim stoisku prezentowali broń, quada, a dzieci miały możliwość wykonania kamuflażu. Zainteresowani mogli zabrać materiały informacyjne dotyczące rekrutacji do WOT.

- Jest o nas takie ładne określenie: wiedza w głowie, broń w ręku, patriotyzm w sercu. Myślę, że ten patriotyzm jest w sercu każdego Polaka, zwłaszcza teraz, gdy świętujemy rocznicę odzyskania niepodległości - powiedziała szeregowy Marta Korzynek ze 102. Batalionu ŚBOT.

Po godzinie 17 rozpoczął się uroczysty capstrzyk dla Niepodległej, który rozpoczął uroczysty przemarsz na cmentarz pod pomnik 2 Pułku Piechoty Legionów i 4 Pułku Saperów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem