Reklama

Prymas Polski: Maryja przypomina nam o godności człowieka

2019-07-03 12:48

xpb | Lipy | KAI

Aleksandra Wojdyło

- Maryja przypomina nam o ludzkiej godności, o godności dzieci Bożych; przypomina o godności mężczyzny i kobiety, o godności miłości i wierności małżeńskiej, o godności młodzieńca i dziewczyny, o godności dziecka, o jego szacunku, o szacunku dla jego integralności i nienaruszalności jego intymnych granic, jego cielesności - powiedział abp Wojciech Polak w sanktuarium maryjnym w Lipach koło Lubawy w diecezji toruńskiej. Prymas Polski przewodniczył centralnej Mszy św. kilkudniowego odpustu ku czci Matki Bożej Lipskiej. W uroczystościach udział wzięło kilka tysięcy pielgrzymów.

Zobacz zdjęcia: 50. rocznica koronacji figury Matki Bożej Lipskiej

Tegoroczne uroczystości miały szczególny charakter. W tym roku przypada 50. rocznica koronacji koronami papieskimi figury Matki Bożej Lipskiej. Koronacji dokonał Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński.

Trzydniowe obchody rozpoczęły się 1 lipca uroczystymi Nieszporami w lubawskiej Farze. Następnie figura Matki Bożej została przeniesiona w procesji do sanktuarium w Lipach, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. Po Eucharystii Ksiądz Biskup udzielił specjalnego błogosławieństwa dzieciom. Pierwszego dnia obchodów pielgrzymi uczestniczyli w czuwaniu modlitewnym oraz Drodze Krzyżowej ze świecami. O północy została odprawiona "Pasterka Maryjna".

Drugiego dnia obchodów (2 lipca) centralnej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosi Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Reklama

Prymas Polski nawiązując do słów Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, które wypowiedział 50 lat temu podczas koronacji, przypomniał, że Maryja nieustannie uczy nas przylgnięcia do Chrystusa i do drugiego człowieka. – Ona, Służebnica Pańska, przypomina nam Chrystusa, o którym może już zapomnieliśmy – mówił. Człowiek współczesny tak często zapomina dziś Chrystusa. Zaznaczył, że dziś może być Chrystusa ciekawi, możemy wiele nawet o Nim wiedzieć, ale „Chrystus nie szuka chrześcijan z okładek, ze statystyk, ale prawdziwych świadków, którzy codziennie Mu mówią: Panie, Ty jesteś moim życiem”.

- Maryja jest osobą wpływową Boga, bo Jej „tak” i chęć służenia były w Niej silniejsze niż jakiekolwiek wątpliwości – mówił abp Polak. Zaznaczył, że Maryja jako pierwsza daje nam przykład wierności, miłości, ofiary i służby. – Wracając do naszych domów niesiemy w naszych sercach nie tylko wspomnienie tego, jaka Ona jest, ale także wezwanie: Idź i ty czyń podobnie – dodał Ksiądz Prymas.

Arcybiskup Polak zaznaczył także, że Maryja w znaku Lipskiej Pani, już od sześciuset lat, „przypominam nam nasze człowieczeństwo i powołanie do godności dzieci Bożych.” – Należymy do siebie nawzajem, bo dzielimy tę samą wiarę, tę samą miłość, tę samą nadzieję, Tego samego Jezusa. Należymy do siebie. To wspaniała tajemnica naszego Kościoła: bycie braćmi i siostrami w Chrystusie. Nie łączy nas pokrewieństwo, nie łączą nas wspólne pasje, ale łączy nas wiara i chrzest św. – mówił Ksiądz Prymas.

Zgodnie z wielowiekową tradycją po Eucharystii Ksiądz Prymas oraz biskupi udzielali dzieciom, kobietom w stanie błogosławionym oraz innym wiernym indywidualnego błogosławieństwa.

Doroczny odpust zakończy się 3 lipca Mszą św. w intencji chorych, opiekujących się nimi i pracowników służby zdrowia.

Tagi:
prymas Polski abp Wojciech Polak diecezja toruńska sanktuarium maryjne w Lipach

Wskazująca Drogę

2019-07-10 09:42

Aleksandra Wojdyło
Edycja toruńska 28/2019, str. I

Lipy – jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc na mapie diecezji toruńskiej. Tu jest czczona Maryja w tajemnicy Jej nawiedzenia w domu św. Elżbiety. Mała drewniana figurka Maryi z Dzieciątkiem na ręku i książką w dłoni. Przed Matką Bożą każdy z nas jest dzieckiem

Anna Głos
Łaskami słynąca figura Matki Bożej

Przed Maryją z otwartym sercem, z pokorą, w głębokim skupieniu i ciszy klękają pielgrzymi. Przybywają samotnie i z rodzinami, wpatrując się z ufnością w malutką figurkę Matki, która nigdy nie opuszcza swych dzieci. Zapatrzenie w wizerunek, skupienie na twarzy, jasne spojrzenie, wypatrywanie pomocy, nadziei, ratunku, a niekiedy i łza w oku – radości, smutku, żalu, wzruszenia. Zatroskani o rodziny, dzieci, młodzież z wiarą powierzają Maryi swoje intencje. Proszą, dziękują, opowiadają o swym życiu, dzielą się jak z ziemską matką swymi codziennymi sprawami. Czasami najzwyczajniej przy Niej chcą odpocząć, nic nie mówić, tylko słuchać, być. Ona zawsze im towarzyszy, wysłuchuje, bierze w ramiona, ukazuje drogę świętości, ale i mówi: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”.

Dzieje sanktuarium

Sanktuarium w Lipach, szczególne miejsce zadumy, refleksji, modlitwy i spotkania z Matką Bożą, należy do najstarszych i największych miejsc kultu maryjnego w diecezji. Objawienia Matki Bożej w Lipach sięgają początków XIII wieku, czyli czasów chrystianizacji ziemi lubawskiej i działalności misyjnej biskupa Chrystiana. Według tradycji nad jedną z lip ukazała się wielka jasność, a pod drzewem znaleziono małą, 30-centymetrową, drewnianą figurkę Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus. Mieszkańcy w uroczystej procesji przenieśli ją do kościoła w pobliskiej Lubawie. Figura Maryi ponownie pojawiła się jednak w Lipach. Działo się tak trzy razy. Nikt nie potrafił wytłumaczyć, w jaki sposób Maryja w swej figurce powracała z Lubawy do Lip. Ostatecznie odczytano to jako znak woli Matki Bożej pozostania właśnie w tym miejscu, dlatego w miejscu starej lipy z pogańskich czasów wybudowano kaplicę. Królowa tych ziem przez wieki pomagała przetrwać najtrudniejsze czasy. Patronuje i dziś, szczególnie rodzinom. Do Niej corocznie pielgrzymują tysiące pątników, aby upraszać łaski, dziękować za opiekę, umacniać się w wierze oraz uczyć służby Bogu i ludziom. Maryi przynoszą wota, piszą wiersze, śpiewają pieśni, jak np. „Szczęśliwe Lipy, na których obrała stolicę Panna…”.

Wdzięczność

Jeszcze w pamięci mamy niedawne uroczystości 800-lecia chrystianizacji ziemi lubawskiej (2016 r.), a biskup toruński Wiesław Śmigiel zaprosił do Lip diecezjan na wspólne świętowanie wraz z Maryją kolejnego jubileuszu. Tegoroczne obchody skupiły się wokół dziękczynienia za 50. rocznicę koronacji słynącej łaskami figury Matki Bożej z Dzieciątkiem. Dokonał jej sługa Boży kard. Stefan Wyszyński 2 lipca 1969 r.

Trzydniowe świętowanie rozpoczęło się 1 lipca uroczystymi Nieszporami o Najświętszej Maryi Pannie w lubawskiej farze, procesją z figurą z Lubawy do Lip i Mszą św. Przewodniczył im bp Wiesław Śmigiel. Zgromadzeni pielgrzymi przygotowywali się do powitania Maryi w Jej figurze, wysłuchując konferencji, odmawiając Koronkę do Bożego Miłosierdzia i modlitwę różańcową. Po przybyciu na miejsce celebry ks. kan. Mieczysław Rozmarynowicz, witając uczestników uroczystości, mówił o potrzebie odnowienia życia duchowego na wzór Maryi i zachęcił wszystkich pielgrzymów do modlitwy dziękczynnej za złoty jubileusz koronacji.

Słuchanie Pana

W homilii bp Śmigiel zwrócił uwagę na Słowo Boże, które umacnia, jest pełne dobra i miłości. Zachęcił, aby zasłuchiwać się w słowa Matki Bożej i wprowadzać je w czyn. – Błogosławieni, którzy słuchają słowa, zachowują je, zabierają do swojego serca i żyją według niego – mówił, stawiając Maryję za najdoskonalszy wzór. – Ona jest pięknym przykładem tego, jak słowo Boga przyjmować i według niego żyć, nawet jeśli są to słowa trudne i bolesne – dodał.

Słowo Boże przyjęte z wiarą pozwala bardziej myśleć o drugim człowieku niż o sobie. Maryja, dana nam przez Chrystusa na krzyżu jako Matka, przyczyniła się do wiary uczniów. Jej postawa to wielka lekcja dla nas, współczesnych, abyśmy również przyjmowali Słowo Boże całym sercem.

Ksiądz Biskup zwrócił uwagę na trzy filary wiary naszych ojców: Słowo Boże, liturgię i Eucharystię oraz wspólnotę. – W takim Kościele nikt z nas się nie zgubi, bo każdego będzie pouczało słowo Pana, umacniały sakramenty i prowadziła mądrość i miłość pasterzy – zapewnił. Porównując Kościół do rodziny, podkreślił, że jest on silny wtedy, kiedy jest zbudowany na naszej czystej, prawdziwej wierze, przepełniony miłością, troską, wzajemnym zaufaniem, szacunkiem, autorytetem pasterzy i osobistym wkładem każdego z nas. Podziękował także za wyznanie wiary i miłości do Matki Bożej. – Jeżeli jesteśmy blisko Maryi, dzięki Niej jesteśmy blisko Jezusa Chrystusa – dodał.

Sanktuarium w Lipach jest również miejscem szczególnej modlitwy za życie poczęte. Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny to nie tylko spotkanie Maryi i św. Elżbiety, lecz także spotkanie Jezusa i św. Jana Chrzciciela w łonach swoich matek. Po Mszy św. bp Wiesław udzielił błogosławieństwa dzieciom oraz matkom w stanie błogosławionym.

Bycie świadkiem

Wieczór odpustowego dziękczynienia się nie skończył. Przed tronem Matki Bożej Lipskiej pokłonili się rolnicy i robotnicy, trwało także muzyczne czuwanie modlitewne. Pielgrzymi uczestniczyli w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, a o północy ks. kan. Dariusz Zagórski odprawił maryjną Pasterkę, po której nastąpiło nocne czuwanie przy łaskami słynącej figurze. Wyśpiewanie Godzinek ku czci Najświętszej Maryi Panny oraz poranna Msza św. rozpoczęły drugi dzień lipskiego odpustu. Liturgia pokutna, której przewodniczył ks. Sławomir Laskowski, pozwoliła przygotować się do skorzystania z sakramentu pojednania, aby w pełni dostąpić łask odpustowych.

Sumie odpustowej 2 lipca przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak, a towarzyszyli mu: biskup toruński Wiesław Śmigiel, bp Józef Szamocki, abp senior archidiecezji warmińskiej Edmund Piszcz i biskup pomocniczy diecezji pelplińskiej Arkadiusz Okrój.

„Błogosławiona jesteś, Dzieweczko Lipska, w lipowej Lubawie, co łzę z żywicy chronisz pod rzęsami, módl się za nami” – strofami wiersza ks. Jana Twardowskiego rozpoczął homilię abp Wojciech Polak. Nawiązując do ewangelicznych treści i postawy służby Maryi, Prymas zwrócił uwagę na kierowanie się prawdziwą miłością i otwartością wobec słów Pana Boga.

Abp Polak przywołał słowa kard. Wyszyńskiego, który koronując postaci Jezusa i Maryi, wyrzeźbione przed wiekami z lipowego drewna, zauważył, że jest to wyraz zbiorowej wdzięczności za łaski udzielone całej ziemi lubawskiej. Przypomniał o roli Matki Bożej w życiu każdego chrześcijanina i podkreślił, że ukazuje nam Chrystusa, a przez Niego każdego człowieka. – Maryja przypomina nam Jezusa, o którym może już zapomnieliśmy – mówił. Wezwał, by nie zatrzymywać się jedynie na tym, co mówią o Bogu ludzie i statystyki.

– On nie potrzebuje chrześcijan z okładek, ale szuka autentycznych świadków, którzy codziennie mówią Mu: „Panie, Ty jesteś moim życiem” – podkreślił Prymas Polak.

Dodał także, że Maryja daje przykład niezwykłej wierności, wiary, poświęcenia, miłości i służby. Wzywa do pójścia drogą za Chrystusem, na której umocni nas swoją matczyną obecnością, uprosi nam u Jezusa łaski, będzie za nami orędować. Pełniąc wiernie swoje powołanie, pokonując swoje słabości, ofiarowując się Bogu i drugiemu człowiekowi zmieniamy świat na lepsze. – Maryja przypomina nam nasze człowieczeństwo i powołanie do godności dzieci Bożych, którą otrzymaliśmy z łaską chrztu – podkreślił hierarcha.

Zaapelował, aby wyrzec się zła i być braćmi i siostrami w Chrystusie. – Łączy nas wiara, chrzest i Chrystus, który jest fundamentem naszej miłości i braterstwa – podkreślił. Na koniec, przytaczając słowa Prymasa Wyszyńskiego sprzed pięćdziesięciu lat, dodał: – Będziemy i my błogosławieni, jeśli naśladować będziemy w naszej wierności i służbie Świętą Bożą Rodzicielkę, Wspomożycielkę i Służebnicę Pańską.

Wstawienniczka

Kustosz sanktuarium podziękował pielgrzymom, którzy przybyli na świętowanie razem z Maryją nie tylko z ziemi lubawskiej i diecezji toruńskiej, lecz także z wielu innych miast i wsi. Po Nieszporach o Najświętszej Maryi Pannie w uroczystym orszaku odprowadzono figurę do kościoła farnego. Liturgię tych dni ubogacił chór Appasjonata z Lubawy pod dyrekcją Marka Józefowicza oraz Miejska Orkiestra Dęta pod batutą Mateusza Raczyńskiego.

Niech wszystkie sprawy naszej Ojczyzny, naszej diecezji, naszych rodzin i nas samych weźmie w swe matczyne dłonie Maryja i zaniesie je przed tron Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Beatyfikacja arcybiskupa Sheena przesunięta na czas nieokreślony

2019-12-04 08:20

abpsheen.pl/www.catholicnewsagency.com/

Wprowadzona dopiero w listopadzie br. do kalendarza wydarzeń kościelnych beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena, zapowiedziana na 21 grudnia, nie odbędzie się w tym terminie. Oznajmił o tym 3 grudnia „z wielkim ubolewaniem” bp Daniel Jenky CSC – pasterz amerykańskiej diecezji Peorii, której ordynariuszem był przez wiele lat sługa Boży i gdzie miał zostać ogłoszony błogosławionym. Na razie nie podano nowego terminu przyszłego obrzędu.

Youtube.com

Poniżej podajemy pełne tłumaczenie komunikatu przekazanego w tej sprawie przez diecezję Peoria.

Beatyfikacja arcybiskupa Sheena miała się odbyć 21 grudnia.

Biskup Daniel Jenky C.S.C., ordynariusz diecezji Peoria, z głębokim żalem zawiadamia, że został poinformowany przez Stolicę Apostolską o przełożeniu beatyfikacji Fultona Sheena.

18 listopada 2019 r. diecezja Peoria otrzymała formalne powiadomienie o tym, że papież Franciszek zaaprobował beatyfikację Fultona Sheena, która miała się odbyć 21 grudnia tego roku. Jednakże 2 grudnia Stolica Apostolska zadecydowała o przełożeniu daty beatyfikacji na wniosek kilku członków Konferencji Biskupów, którzy poprosili o dalsze zbadanie [sprawy]. W naszej obecnej sytuacji istotne jest, aby wierni wiedzieli, że nigdy nie został sformułowany, ani w przeszłości, ani obecnie, żaden zarzut przeciwko Sheenowi dotyczący ewentualnego molestowania nieletnich.

Diecezja Peoria zauważa, że życie Fultona Sheena zostało dokładnie i pieczołowicie zbadane. Na każdym etapie zostało dowiedzione, że stanowił on przykładny wzór chrześcijańskiego życia; był wzorem przewodnictwa w Kościele. Nigdy jego życie w cnocie nie zostało zakwestionowane.

Arcybiskup Sheen znany był ze swojego osobistego przywiązania do codziennego nabożeństwa Godziny Świętej w obecności Najświętszego Sakramentu. Czerpiąc siłę ze swego osobistego życia modlitewnego, Fulton Sheen konsekwentnie demonstrował olbrzymią odwagę w stawianiu czoła wyzwaniom naszego społeczeństwa. Był bardzo znany ze swej śmiałości w głoszeniu Ewangelii w radiu i telewizji, w obliczu naszej zsekularyzowanej kultury. Ten sam duch odwagi i śmiałości towarzyszył mu jako biskupowi w głoszeniu prawdy, w obronie wiary i Kościoła.

Ponieważ kilku członków Konferencji Biskupw poprosiło o opóźnienie [beatyfikacji], diecezja Peoria jest pewna, że cnotliwe życie arcybiskupa Sheena zostanie raz jeszcze udowodnione. Biskup Jenky nie ma wątpliwości, że każde dodatkowe badanie jeszcze dobitniej dowiedzie tego, iż Fulton Sheen jest godzien beatyfikacji i kanonizacji. Diecezja Peoria nie wątpi w to, że Fulton Sheen, który za życia doprowadził tak wiele dusz do Jezusa Chrystusa, zostanie uznany za wzór świętości i cnoty.

Ten rozwój sytuacji jest szczególnie niefortunny z uwagi na fakt, że wciąż spływają informacje o wielu cudach, jakie dokonały się za wstawiennictwem Sheena. Kilka cudów zostało zgłoszonych już po ogłoszeniu daty beatyfikacji dwa tygodnie temu. Jest to bez wątpienia dodatkowy dowód dla osób szczerze wierzących w proces [beatyfikacyjny], że cuda te zostaną w przyszłości przypisane wstawiennictwu czcigodnego Sługi Bożego Fultona Sheena.

Biskup Jenky jest głęboko zasmucony tą decyzją. W szczególności martwi się tym, że wiadomość ta przygnębi wielu wiernych, którzy mają nabożeństwo do Sheena. Ordynariusz Peorii jest głęboko przekonany o wielkiej świętości czcigodnego Sługi Bożego Fultona i żywi pewność, że arcybiskup Sheen zostanie beatyfikowany. Biskup Jenky jest zdeterminowany kontynuować proces beatyfikacyjny, lecz nie została podana żadna nowa data beatyfikacji.

Diecezja Peoria powstrzyma się na razie od dalszych komentarzy na ten temat.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan otrzymał “kamień młyński” – symbol przestrogi przed wykorzystywaniem seksualnym nieletnich

2019-12-05 14:48

ts (KAI/KNA) / Watykan

Przed tygodniem przedstawiciele niemieckiej inicjatywy przeciwko przemocy i wykorzystywaniu seksualnemu dzieci i młodzieży podarowali Franciszkowi „kamień młyński” jako symbol przestrogi przed wykorzystywaniem seksualnym nieletnich w Kościele katolickim. Dziś głaz znalazł miejsce w Watykanie. Rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni powiedział niemieckiej agencji katolickiej KNA, że decyzją papieża „kamień młyński” stanął przed siedzibą Papieskiej Komisji Ochrony Dzieci, na Largo Giovanni Paolo II za aulą audiencyjną Pawła VI.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Ważący 1,4 tony kamień ustawiono między dwoma filarami auli. Widnieje na nim po niemiecku cytat z Ewangelii wg św. Mateusza: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (18, 6). Swój dar Inicjatywa przeciwko przemocy i wykorzystywaniu seksualnemu dzieci i młodzieży z niemieckiego Siershahn przekazała Ojcu Świętemu podczas audiencji ogólnej 27 listopada. Według mediów głęboko poruszony Franciszek miał powiedzieć: „To jest mocne!”.

KNA podała, że „młyńskie kamienie przestrogi” zaczęły się pojawiać w wielu niemieckich miastach od 2008 roku. Ma to być znak, przypominający dorosłym o ich odpowiedzialności za powierzone im dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem