Reklama

Kościół

Nasza wiara nie jest teorią, umownym symbolem czy dekoracją – redaktor naczelny „Niedzieli” podczas Apelu Jasnogórskiego

Zwracamy się do Ciebie w konkretnych potrzebach. Prosimy o światło, aby zrozumieć, czego Bóg od nas żąda. Człowiek wierzący wie przecież, że nic się nie może zdarzyć bez Jego woli. – mówił 1 maja podczas Apelu Jasnogórskiego ks. Jarosław Grabowski – redaktor naczelny „Niedzieli”.

Jak zaznaczył: - Wiara jest przecież najpierw przyjmowaniem tego, co On nam daje. Wiara nie jest jakimś statycznym błogostanem, ale jest dynamicznym fermentem zdolnym przetwarzać nasze życie. Nasza wiara nie jest też teorią, umownym symbolem ani dekoracją – ona jest jednością z Bogiem!

Tak bardzo potrzebujemy, szczególnie w tym czasie pandemii i licznych ograniczeń, uzewnętrznienia naszej wiary. Przecież wiara i życie są nierozłączne. – dodał ks. Grabowski.

printscreen

Redaktor naczelny wspomniał także o najnowszej inicjatywie „Niedzieli” pod nazwą #PokażŚwiatuKrólową.

Reklama

- Zachęcamy, by jutro i 3 maja wystawić w oknach naszych domów obraz Matki Bożej. W najnowszym numerze Niedzieli wydrukowaliśmy cudowny wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, który można umieścić w oknie. Ktoś zapyta: po co? Abp Wacław Depo, który zainspirował nas do tej akcji, odpowiada: bo Maryja, Matka naszego zawierzenia, wskazuje światło Chrystusowej nadziei – tej nadziei, której tak bardzo dziś potrzebujemy.

- Pokaż światu Królową – umieść w oknie wizerunek naszej Królowej, by oddalić wszelkie niepewności i lęk, by pokazać, że jesteśmy zawsze pod Jej opieką! – zachęcał ks. Jarosław Grabowski.

- W ten sposób możemy ponownie zamanifestować naszą wiarę, która – jak uczy i przypomina papież Franciszek – „nie jest sprawą prywatną, indywidualistycznym pojęciem, subiektywną opinią, jej przeznaczeniem jest wypowiedzieć się, stać się głoszeniem” (Lumen fidei, 22).

Reklama

- Wiele małych i dużych kościelnych wspólnot udowadnia, że można i trzeba żyć zgodnie z Ewangelią w tym trudnym czasie, praktykując miłość bliźniego. Wielu z nas zostawiło swoją codzienność, by nieść pomoc chorym i potrzebującym… Taki jest Kościół – żywy organizm Chrystusa, dynamiczna i sprawna wspólnota, która kieruje ludzi ku Bogu. – dodał redaktor naczelny „Niedzieli”.

2020-05-01 21:25

Ocena: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Znamy nagrodzonych w konkursie „Niedzieli”: #PokażŚwiatuKrólową!

Inicjatywa „Niedzieli” pt. #PokażŚwiatuKrólową oraz konkurs o tej samej nazwie okazały się bardzo owocne. Otrzymaliśmy mnóstwo zgłoszeń konkursowych, w których dzieliliście się z nami zdjęciami wystawionych wizerunków Maryi w oknach swoich domów, a także świadectwami działania Matki Bożej w swoim życiu.

Uważamy, że każdy z Was zasłużył na miano zwycięzcy tego konkursu! Z całego serca dziękujemy za odważne świadectwo wiary i zachęcamy do dalszego trwania w modlitewnej jedności.

W konkursie wyłonić musieliśmy osoby, do których powędrują nagrody i tak Jury konkursu zdecydowało, że nagrodę w postaci książki otrzymają autorzy poniższych świadectw: (W dniu jutrzejszym będziemy kontaktować się z nagrodzonymi osobami drogą telefoniczną, w celu ustalenia sposobu wysyłki nagrody). Nagrody ufundowało Wydawnictwo eSPe - współorganizator konkursu.

Nagrodzone świadectwa:

Maryja jest dla mnie najpewniejszą i najkrótszą drogą do Jezusa. Najpełniej doświadczam tego gdy proszę Ją o pomoc przed przystąpieniem do Sakramentu Pojednania. (Ten wizerunek umieściłam w oknie już na początku pandemii, gdy prosił o to abp Depo. Jestem od wielu lat czytelniczką tygodnika NIEDZIELA. Wizerunek NMP z Niedzieli umieściliśmy przy Figurze Krzyża w naszej wiosce, gdzie w maju śpiewamy Litanię Loretańską i pieśni. W tym roku też.:) )

p. Teresa

Matka Boża jest dla mnie najlepszą mamą , ucieczką w trudnych sprawach , opiekunką i orędowniczką u Boga . Od kilku lat pielgrzymuję do jaj tronu w Pieszej Pielgrzymce Tarnowskiej aby dziekować za wszystko co za Jej wstawiennictwem moja rodzina otrzymuje i wypraszać dalsza opieke na kolejny rok. Relacja z Matką Bożą daje mi pewność ,że dzieki Niej zawsze będę przy jej Synu ponieważ ona do Niego prowadzi każdego kto jej siebie zawierzy.

p. Łukasz

Słowa: „Oto Matka twoja”, którymi z krzyża Jezus oddaje w osobie umiłowanego ucznia każdego z nas w macierzyńską opiekę Maryi, szczególnie są dla mnie ważne odkąd nie mam już swojej ziemskiej mamy.

Powierzam siebie i moją rodzinę Matce Bożej każdego dnia, tak jak nauczyli mnie tego moi zmarli rodzice, którzy mieli od dzieciństwa wielkie nabożeństwo do Maryi.

Jestem im niezmiernie wdzięczna za ten przykład miłości i zawierzenia Matce Bożej, szczególnie w Jej Częstochowskim Wizerunku.

p. Ewa

Maryja, Matka Syna Bożego jest dla mnie wzorem Matki, która kocha swoje dziecko. W dzisiejszych czasach daje wzór jak mądrze kochać dzieci, ale też pokazuje i uczy jak wsłuchiwać się z miłością w to co dziecko, czasami dorosłe mówi do swojej matki. Uczy mnie najpiękniejszej i mądrej relacji ze swoim dzieckiem.

p.Anna

Dla mnie Maryja jest Matką, ale i również moją przewodniczką do Jezusa, a jej obecność jest dla mnie teraz szczególnie ważna, kiedy podejmuję decyzję o wstąpieniu do Seminarium. Z Matką Bożą mogę rozmawiać o wszystkim, co mnie martwi, ale też o tym,co mnie cieszy. Rozmawiam tak jak z mamą. Tylko, że Maryja jest najlepszą Mamą, bo dał ją nam Nasz Bóg i Zbawiciel- Jezus Chrystus.

p.Jakub

Matka Boża jest dla mnie...

Otwartą księgą, której głębia treści polega na tym, że jest wymagająca, ale także inspirująca do zmian w moim życiu ...

Jest dla mnie każdego dnia zaproszeniem do odkrywania jej piękna w relacjach z Bogiem i drugim człowiekiem …

p.Beata

CZYTAJ DALEJ

On przemawia

Poruszył serca i umysły ludzi na całym świecie, zaskoczył młodych i starszych. Mówiono i pisano o nim w różnych zakątkach świata. Swoją dojrzałością zadziwił wszystkich. W dziejach historii Polski nie było dotąd nikogo, kto byłby tak popularny jak on. Spośród polskich świętych sławą mogą jedynie porównywać się z nim św. Jan Paweł II i św. Faustyna Kowalska.

Mimo że od jego śmierci upłynęły ponad cztery wieki, wciąż fascynuje kolejne pokolenia. Św. Stanisław Kostka, bo o nim mowa, urodził się 28 grudnia 1550 r. w rodzinie arystokratycznej. Jego ojciec, Jan Kostka, był kasztelanem zakroczymskim – ważną osobą w strukturach państwa polskiego, a dziadek – sekretarzem króla. Także inni jego krewni zajmowali eksponowane stanowiska w państwie polskim. Jednym słowem, była to zamożna, wpływowa rodzina magnacka.

Rodzina

II połowa XVI wieku to czas, w którym na ziemiach polskich dynamicznie rozwijał się protestantyzm i reformacja, prądy dążące do przeciwstawienia się Kościołowi katolickiemu oraz papieżowi. Działaniom reformatów towarzyszyło podsycanie nastrojów niezadowolenia wśród szlachty i magnaterii, co nieraz prowadziło do przejmowania siłą kościołów i ich grabienia.

Stanisław Kostka miał trzech braci i dwie siostry. Rodzicom zależało na dobrym wychowaniu i wykształceniu dzieci. Pierwsze nauki Stanisław pobierał w domu rodzinnym pod okiem Jana Bilińskiego. W wieku 14 lat wraz ze starszym bratem Pawłem udał się do Wiednia do renomowanej, znanej szkoły, prowadzonej przez jezuitów. Początkowo musiał zmierzyć się z tym, aby odnaleźć się z powodu oddzielenia od rodziny oraz konieczności uzupełnienia braków w edukacji, bowiem szkoła jezuicka w Wiedniu była na bardzo wysokim poziomie. Stanisław stosunkowo szybko nadgonił zaległości, tak że pod koniec trzeciego roku nauki należał do grona najlepszych uczniów.

Choroba

W tym samym czasie w jego życiu zaszła kolejna zmiana – musiał wyprowadzić się z domu przynależącego do zakonu jezuitów i przenieść wraz z bratem i wychowawcą Janem Bilińskim na kwaterę prywatną wynajmowaną u protestanta, gdyż władze państwowe wymówiły zakonowi budynki.

Niedługo później w grudniu 1565 r. Stanisław zapadł na bardzo poważną chorobę. Był przekonany, że umrze, a zarazem bolało go to, że nie mógł przyjąć Komunii św., gdyż najemca mieszkania nie chciał wpuścić do budynku katolickiego księdza. W nocy Stasiowi Kostce ukazała się św. Barbara w towarzystwie aniołów i udzieliła mu Komunii św. Niedługo potem objawiła mu się Najświętsza Maryja Panna, która złożyła w jego dłonie Dzieciątko Jezus, mówiąc, by wstąpił do zakonu jezuitów.

Stał się cud – następnego dnia rano Stanisław Kostka wstał zdrowy i jak gdyby nic podjął swoje wcześniejsze obowiązki, co wywołało zaskoczenie otoczenia, gdyż jeszcze niedawno wydawało im się, że nie przeżyje najbliższej doby. Niedługo później Stanisław postanowił wstąpić do Towarzystwa Jezusowego. Napotkał jednak na opór ze strony najbliższych, którzy nie aprobowali jego decyzji. W tamtych czasach jezuici nie przyjmowali nikogo bez zgody rodziców. Stanisław Kostka udał się osobiście do prowincjała zakonu w Wiedniu, prosząc o przyjęcie, lecz nic nie osiągnął. Doświadczając przykrości ze strony rodziny, szczególnie starszego brata, postanowił uciec z domu i wstąpić do zakonu jezuitów.

Realizacja marzeń

Pokonał 650 km w przebraniu żebraka. Dotarł do Dylingi, gdzie poprosił o przyjęcie do Towarzystwa Jezusowego. Został przyjęty na próbę. Jezuici obawiali się, że wstąpienie w ich szeregi młodego arystokraty bez zgody rodziców może przysporzyć im problemów. Mimo to uszanowali jego decyzję i skierowali go do Rzymu, gdzie rodzina Kostków nie miała już tak silnych wpływów. W październiku 1567 r. Stanisław został przyjęty w Rzymie do Towarzystwa Jezusowego, gdzie rozpoczął dalszą naukę i złożył śluby zakonne. Był gorliwym czcicielem Najświętszej Maryi Panny, głęboko przeżywał relację z Jezusem Eucharystycznym.

Przepowiedział swoją chorobę. 10 sierpnia 1568 r. napisał list do Najświętszej Maryi Panny, prosząc, by mógł dostąpić łaski śmierci w dniu Jej Wniebowzięcia. Był to akt niezrozumiały dla wielu, ponieważ w tamtym czasie Stanisław nie miał problemów zdrowotnych. Zakonnicy uznali to za przejaw młodzieńczej egzaltacji i nie wzięli na poważnie jego słów. Gdy 10 sierpnia, w dniu napisania listu, poczuł się źle, jeden ze współbraci powiedział, że trzeba by większego cudu, by zmarł z powodu tak błahej choroby. Tymczasem pięć dni później Stanisław Kostka już nie żył. Osoby, które były świadkami jego śmierci, zeznawały później, że było to nadzwyczajne wydarzenie, o czym świadczył nie tylko jego spokój, ale też to, iż jego twarz promieniowała nieznanym światłem. Umierający Stanisław wyznał im, że właśnie widzi Najświętszą Maryję Pannę w gronie dziewic, która przychodzi, by go zabrać.

Po śmierci

Krótko po śmierci Stanisława Kostki – nieświadomy tego – przybył do Rzymu jego brat Paweł, wysłany tam przez ojca, by zabrać go do domu. Na miejscu przeżył zaskoczenie, widząc tłumy przybywające do miejsca, gdzie mieszkał, przebywał i zmarł jego brat.

W tym czasie prowincjałem zakonu był św. Franciszek Borgiasz, który przezornie nakazał mistrzowi nowicjatu spisać życiorys Stanisława Kostki i rozesłać go po całym świecie. Tym sposobem niedługo po jego śmierci życiorys Stasia był dostępny w języku angielskim, francuskim, włoskim, niemieckim, a nawet chińskim. Nigdy wcześniej w historii Kościoła nie powstało tak wiele dzieł – obrazów, fresków, rzeźb i figur – przedstawiających jakiegoś świętego i wydarzenia z jego życia, jak w przypadku Stanisława Kostki.

Jednocześnie miały miejsce liczne cuda za wstawiennictwem młodego jezuity. Jego orędownictwu przypisywano wygranie bitwy z Turkami pod Chocimiem w 1621 r. Jak zaświadczył o. Oborski, widział go wtedy na obłokach, jak błagał Maryję o pomoc i zwycięstwo. Także Jan Kazimierz uznał, że bitwa pod Beresteczkiem została wygrana dzięki wstawiennictwu św. Stanisława. W 1674 r. Stasiu Kostka został ogłoszony patronem Korony Polskiej i Litwy. Jego śmierć wpłynęła także pozytywnie na przemianę rodziny. Jego brat Paweł był później świadkiem beatyfikacji swojego brata.

W kolejnych odcinkach przedstawimy bliżej jego sylwetkę.

CZYTAJ DALEJ

Rusza Festiwal Nauki w Warszawie

2020-09-18 16:36

[ TEMATY ]

festiwal

nauka

Warszawa

Ruszył 24. Festiwal Nauki w Warszawie, obejmujący ponad 250 wydarzeń stacjonarnych i online. Podczas debat głównych naukowcy będą rozważać m.in. to, czy komputer kwantowy jest nowym kamieniem filozoficznym i rozmawiać o następnej pandemii po COVID-19.

Debaty główne z udziałem publiczności odbędą się na Krakowskim Przedmieściu 26/28 i będą transmitowane na żywo na kanale YouTube Uniwersytetu Warszawskiego. Wyjątkiem będzie debata na temat zagrożenia, które nadejdzie po obecnej pandemii, która będzie w całości prowadzona online na kanale COVID.

W piątek 18 września o godz. 18.00 naukowcy wyjaśnią, po co w ogóle warto mówić o komputerze kwantowym. Zostanie przedstawiona zasada działania komputera wg pomysłu von Neumanna, eksperci wyjaśnią złożoność obliczeniową i omówią zadania łamania szyfru w bezpiecznej komunikacji i szyfrowaniu. Publiczność dowie się, dlaczego nie ma komputerów kwantowych w sklepach z elektroniką, jakie są główne trudności techniczne związane z tą koncepcją i na jakiej pozycji w wyścigu technologicznym są giganci rynkowi. W debacie wezmą udział dr hab. inż. Jarosław Arabas, dr hab. Rafał Demkowicz-Dobrzański, dr hab. inż. Paweł Kerntopf i dr hab. Magdalena Stobińska.

W niedzielę 19 września badacze będą debatować nt. powstania życia na ziemi. Sygnalizują pytania, które warte są zastanowienia. Np to., czy pod wpływem wyładowań elektrycznych nagromadziło się w oceanie tyle cząsteczek organicznych, że spontanicznie połączyły się tworząc pierwsze organizmy? Czy może pierwsze były molekuły RNA, które przybyły z kosmosu? Czy cykle metaboliczne powstały wcześniej niż przekazywanie informacji? Czy kominy hydrotermalne na dnie oceanu są miejscem, w którym powstało życie? Na czym polega ewolucja i czy mogła być abiogenna? Skąd wzięły się złożone molekuły organiczne? Co było pierwotnym źródłem energii do reakcji syntezy? Próbę odpowiedzenia na nie podejmą: prof. Zofia Szweykowska-Kulińska, prof. Jerzy Dzik, prof. January Weiner i prof. Krzysztof Dołowy.

W kolejnym tygodniu, w piątek 25 września o 18.00 prof. Paweł Śpiewak, Irena Wóycicka, prof. Wawrzyniak i prof. Ireneusz Krzemiński mają rozważać, na ile proces przemian ustrojowych, zwany transformacją, spełnił cele i oczekiwania ruchu Solidarności.

Debata pt.: „Jaka będzie następna pandemia, czyli co nadejdzie po COVID-19?” odbędzie się bez bezpośredniego udziału publiczności w sobotę 26 września. Głos w sieci zabiorą: prof. dr hab. Dariusz Doliński, prof. dr hab. Dariusz Jemielniak, dr hab. Anna Małgorzata Czarnecka i Natalia Osica. „Pandemia COVID-19 pokazała, że istnieją zagrożenia, które nauka od dawna opisuje. Debata ma wskazać kierunek (kierunki), z którego nadejdzie (a może już jest?) kolejne zagrożenie dla całej ludzkości” - zapowiadają organizatorzy.

Dzień później, w niedzielę 27 września naukowcy pokażą „Nowy Wspaniały Wszechświat” i przedyskutują „Cudowny Wiek Astronomii”. W ostatniej debacie głównej na Krakowskim Przedmieściu, prowadzonej przez dra Stanisława Bajtlika, z publicznością spotkają się prof. Dorota Rosińska, prof. Grzegorz Pietrzyński i prof. Andrzej Udalski. Członkowie panelu dyskusyjnego przedstawią nowe perspektywy badań astronomicznych w różnych obszarach. Przypomną, że od początku XX wieku trwa okres wielkich odkryć astronomicznych. Postępy technologiczne umożliwiły obserwacje kosmosu we wszystkich zakresach fal elektromagnetycznych, cząstek elementarnych, a ostatnio także fal grawitacyjnych. Otwieranie każdego z tych okien zawsze przynosiło nowe, często zaskakujące odkrycia. Trwa rewolucja technologiczna, informatyczna i w zakresie teorii.

Poza debatami głównymi dla publiczności zorganizowano całodniowe spotkania, m.in. spotkania dla dzieci i młodzieży oraz kluby. Lekcje festiwalowe przeznaczone są dla zorganizowanych grup szkolnych. Lekcje i spotkania mogą przybrać formę stacjonarną, online - nagranie, które można odtworzyć w dowolnym momencie oraz online w czasie rzeczywistym.

Współorganizatorami Festiwalu są: Uniwersytet Warszawski, Politechnika Warszawska, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, Szkoła Główna Handlowa, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet SWPS i Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Festiwal dofinansowało MNiSW. Patroni honorowi to prezydent Warszawy, prezes PAN oraz przewodniczący Konferencji Rektorów Uczelni Warszawskich.

Na wszystkie wydarzenia festiwalu wstęp jest wolny, niektóre są objęte rezerwacją miejsc. Program wydarzenia można znaleźć na stronie https://festiwalnauki.edu.pl/program Festiwal potrwa do niedzieli 27 września. (PAP)

kol/ zan/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję