Reklama

Kościół

Caritas Polska pomaga syryjskim uchodźcom w Jordanii

Bliski Wschód to jeden z najbardziej dotkniętych koronawirusem obszarów geograficznych – donosi Światowa Organizacja Zdrowia. Aby zmniejszyć skalę epidemii władze Jordanii zdecydowały o wprowadzeniu surowych ograniczeń swobód obywatelskich. Pomoc dla najuboższych, którą Caritas Polska przekazuje do Jordanii już piąty rok z rzędu, nabiera dziś dodatkowego znaczenia.

[ TEMATY ]

pomoc

Jordania

COVID‑19

Caritas Polska

Archiwum CDW-P

Władze Jordanii potraktowały zagrożenie epidemiczne bardzo poważnie. 17 marca, kiedy oficjalna liczba zakażonych nie przekroczyła jeszcze pięćdziesięciu osób, wprowadzono stan wyjątkowy, uprawniający rząd do podjęcia zdecydowanych kroków zapobiegawczych. Zamknięto granice, nakazano zawieszenie funkcjonowania wszystkich instytucji w sektorze publicznym i prywatnym, z wyjątkiem tych zakwalifikowanych przez rząd jako mające szczególne znaczenie. Wprowadzono całkowity zakaz wychodzenia z domu, a siłom mundurowym polecono dostarczanie żywności pod drzwi obywateli. Za złamanie reguł izolacji groziła kara pieniężna, a nawet kara pozbawienia wolności do roku. Do aresztu trafiło ponad półtora tysiąca osób. Jordańskie Ministerstwo Zdrowia wyznaczyło siedem szpitali w największych ośrodkach miejskich do przeprowadzania testów i izolacji zakażonych.

Wysokie koszty walki z epidemią

Reklama

Ze względu na chaos i panikę wywołane tak nagłym i surowym ograniczeniem swobód obywatelskich, cztery dni po wprowadzeniu obostrzeń podjęto decyzję o częściowym złagodzeniu kwarantanny. Zezwolono na opuszczanie miejsca zamieszkania w celu zakupu pożywienia i leków, ale można było poruszać się jedynie pieszo, aby dotrzeć do najbliższego punktu handlowego. W dalszym ciągu utrzymano zakaz przemieszczania się pojazdami mechanicznymi bez specjalnego zezwolenia, zawieszono wszelki cywilny transport międzymiastowy, a obywateli obowiązywał zakaz wychodzenia z domu w godzinach nocnych.

W maju zdecydowano się na stopniowe odmrażanie gospodarki. Otworzono firmy, kawiarnie, restauracje, a zakaz podróżowania między miastami został zniesiony. Wznowiono wewnętrzne loty, a mieszkańcy odzyskali możliwość poruszania się przez większość dnia bez specjalnych pozwoleń. Zezwolono na modlitwy w meczetach i kościołach pod warunkiem zachowania dystansu społecznego i noszenia maseczek.

Władzom Jordanii udało się opanować zagrożenie epidemiczne, jednak koszt tych działań jest ogromny. Pandemia wywołała nie tylko kryzys w sektorze zdrowia, ale przede wszystkim kryzys ekonomiczny. Przed jej wybuchem, w małych i średnich przedsiębiorstwach, których przetrwaniu najbardziej zagraża tymczasowe zamknięcie, pracowało aż 60% aktywnych zawodowo Jordańczyków. Ze względu na zakaz wychodzenia z domu i ograniczenie działalności gospodarczej, wiele rodzin straciło jedyne źródło utrzymania.

Reklama

Trudna rzeczywistość uchodźców

W szczególnie złej sytuacji znaleźli się ci, którzy już wcześniej na co dzień potrzebowali pomocy – Syryjczycy, którzy byli zmuszeni do ucieczki z własnego kraju i osiedlenia się w państwie ościennym. W czerwcu 2020 roku w Jordanii przebywało ponad 655 tysięcy zarejestrowanych uchodźców syryjskich. Nieoficjalnie mówi się o znacznie większej grupie. Jordańskie Ministerstwo Planowania i Współpracy Międzynarodowej, w rządowym planie odpowiedzi na kryzys syryjski w latach 2020–2022, szacuje liczbę Syryjczyków, którzy przesiedlili się do Jordanii po 2011 roku na 1,36 miliona. Choć w październiku 2018 roku otwarto jordańsko-syryjską granicę, tylko nieliczni zdecydowali się na powrót do ojczyzny. W Jordanii uchodźcy napotykają wiele problemów, ale często nie mają do czego wrócić.

• Ponad pół miliona syryjskich uchodźców w Jordanii mieszka poza obozami

• 98% z nich wynajmuje mieszkania na wolnym rynku

• 650 – 850 złotych miesięcznie wynosi przeciętny koszt wynajmu mieszkania

• 4 na 5 uchodźców plasuje się poniżej progu ubóstwa i ma długi, przez co grozi im eksmisja

Według badania przeprowadzonego wiosną 2020 roku przez Urząd Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców, tylko 35% ankietowanych uchodźców w Jordanii deklarowało, że mają pracę, do której będą mogli wrócić po zniesieniu restrykcji. Podczas przymusowej kwarantanny aż 90% respondentów przeprowadzonej w kwietniu 2020 roku ankiety Caritas Jordania twierdziło, że nikt z ich rodziny nie podjął pracy przez cały okres wzmożonych obostrzeń, co skutkowało brakiem jakiegokolwiek dochodu. Utrata pracy lub możliwości zarobkowania to nie jedyne problemy, z którymi mierzą się rodziny uchodźcze w obliczu epidemii. Liczne organizacje pomocowe były zmuszone do zawieszenia swoich projektów, co dodatkowo pogorszyło sytuację Syryjczyków.

Organizacje międzynarodowe alarmują, że większość uchodźców z trudnością zaspokaja podstawowe potrzeby, takie jak opłata najmu i zakup żywności. Aż 91% ankietowanych w kwietniu 2020 roku uchodźców uznawało opłatę czynszu za swoje największe zmartwienie. Osoby, które otrzymują wsparcie dzięki Caritas, często obawiają się też o losy swoich pociech. Społeczność zarejestrowanych uchodźców syryjskich jest bardzo młoda, niemal co drugi z nich nie ukończył 15. roku życia. W 2018 roku UNICEF alarmował, że 85% syryjskich dzieci w Jordanii żyje w ubóstwie.

W obawie o los najmłodszych

– Najbardziej martwię się o przyszłość moich dzieci – twierdzi Iman (24 l.) z Dary. Kobieta samotnie wychowuje dwoje małych dzieci. Mieszka z rodziną zmarłego męża w Al-Mafrak na północy Jordanii. Dom, który wynajmują, jest w opłakanym stanie. Drzwi nie domykają się, przez co rodzina nie może spać w spokoju w obawie przed włamaniem. – Jestem uchodźczynią, nie mam dochodu. Większość z nas z trudem znajduje zatrudnienie, ciągle brakuje pieniędzy na mieszkanie, jedzenie lub leczenie. Jak w takich warunkach zapewnić dzieciom prawidłowy rozwój?

Wtóruje jej Muhammad z Homs. Do Jordanii zbiegł razem z żoną, trójką dzieci i teściową. Podczas ucieczki mężczyzna uległ wypadkowi i stracił wzrok. Ze względu na niewielkie wsparcie dla osób niepełnosprawnych, Muhammad nie mógł znaleźć pracy w Jordanii i nie może poruszać się samodzielnie poza domem. – Polegamy na pomocy krewnych, sąsiadów i organizacji charytatywnych. Nauczyłem się radzić sobie z tą sytuacją, ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego moje dzieci muszą cierpieć? Zasłużyły na lepszą przyszłość – mówi ojciec rodziny.

Poczucie godności to dach nad głową

Od 2016 roku Caritas Polska pomaga miejskim uchodźcom syryjskim, takim jak Iman i Muhammad, aby uchronić ich przed eksmisją. Beneficjenci są wybierani na podstawie obiektywnych kryteriów związanych z ich sytuacją życiową, ekonomiczną i zdrowotną. Często są to rodziny wielodzietne, samotni rodzice lub osoby starsze, pozbawione jakiegokolwiek dochodu. Aby uniknąć napięć społecznych, wprowadzono zasadę, że 30% gospodarstw objętych opieką stanowią rodziny jordańskie. Wsparcie jest przeznaczane przede wszystkim na pokrycie kosztów wynajmu mieszkań. Caritas przekazuje środki finansowe za pomocą kart bankomatowych. Według badania Caritas Jordania, jest to najbardziej preferowana przez beneficjentów opcja. W drugiej połowie 2020 roku pomoc trafia do 96 syryjskich i jordańskich gospodarstw domowych od lipca do grudnia.

Wartość udzielonej dotychczas pomocy przekroczyła 6 milionów złotych; ze wsparcia skorzystało 1200 rodzin w czterech północnych prowincjach Jordanii: w Ammanie, Irbidzie, Az-Zarka i Al-Mafrak.

***

Projekt „Zapewnienie schronienia miejskim uchodźcom syryjskim i najuboższym Jordańczykom w czterech prowincjach Jordanii, moduł II” jest kontynuacją działań prowadzonych przez Caritas Polska i Caritas Jordania w latach 2016–2019. Projekt jest współfinansowany ze środków programu współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

2020-07-27 12:19

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydenci Polski, Litwy i Rumunii: wzywamy UE do rozszerzenia pakietu pomocy dla Białorusi

2020-09-21 08:04

[ TEMATY ]

pomoc

Białoruś

Adobe Stock

UE powinna rozszerzyć pakiet pomocy dla demokratycznej transformacji gospodarczej Białorusi - oświadczyli prezydenci: Polski, Litwy i Rumunii we wspólnym stanowisku. Postulują m.in. wprowadzenie ułatwień handlowych, pomoc w dywersyfikacji energetycznej i dostęp do środków na restrukturyzację gospodarki.

Prezydenci: Andrzej Duda, Gitanas Nauseda oraz Klaus Iohannis zapewnili we wspólnym oświadczeniu wydanym w poniedziałek, że opowiadają się za wolnością i rozwojem demokratycznych reguł na Białorusi. Jak zaznaczyli, "wolne, uczciwe i przejrzyste wybory są podstawowym prawem demokratycznym każdego narodu" a uznanie ich wyników za zgodne z prawem jest możliwe "tylko wtedy, gdy przeprowadza się je zgodnie z Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych oraz pod warunkiem międzynarodowej obserwacji wyborów".

Prezydenci Polski, Litwy i Rumunii podkreślili, że "nikt inny oprócz narodu białoruskiego nie ma ostatecznego prawa do decydowania o losie swojego kraju". Zapewnili, że szanują każdą taką decyzję podjętą na podstawie prawa.

Duda, Nauseda i Iohannis zaznaczyli w oświadczeniu, że "dobrze prosperująca Białoruś, zbudowana na zaufaniu społecznym i wspólnej wizji, jest warunkiem wstępnym stabilniejszej i bezpieczniejszej Europy". "Deklarujemy wolę współdziałania z narodem białoruskim w budowaniu demokratycznej ścieżki poprzez demokratycznie wybrane przywództwo państwa, wolne społeczeństwo obywatelskie, gospodarkę rynkową i praworządność" - czytamy w oświadczeniu trzech prezydentów.

Jak podkreślili Duda, Nauseda i Iohannis, Polska, Litwa i Rumunia są gotowe podzielić się w wiedzą i doświadczeniami w kwestii "reform politycznych i gospodarczych, budowania niezależnych instytucji i ochrony środowiska, gdzie poszanowanie praw człowieka i wolności słowa byłyby niezachwianą podstawową normą społeczną".

"Uważamy, że wspierając naród białoruski, Unia Europejska - jako wielka światowa potęga gospodarcza - powinna rozszerzyć pakiet pomocy dla demokratycznej transformacji gospodarczej Białorusi" - oświadczyli przywódcy: Polski, Litwy i Rumunii.

Według prezydentów, pakiet powinien obejmować między innymi: ułatwienia w handlu z UE i pomoc w negocjacjach akcesyjnych do WTO, a także wprowadzenie ruchu bezwizowego po spełnieniu przez Białoruś niezbędnych warunków.

Prezydenci postulują także udzielenie Białorusi pomocy w dywersyfikacji sektora energetycznego i zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego Białorusi, a także umożliwienie dostępu do środków finansowych na restrukturyzację i ożywienie białoruskiej liberalnej gospodarki.

Prezydenci wzywają też do zwiększenia obecności i aktywności międzynarodowych instytucji finansowych w reformowaniu gospodarki i pobudzaniu inwestycji.

"Wzywamy społeczność międzynarodową do przyłączenia się do Unii Europejskiej i jej państw członkowskich, w przygotowaniu pozytywnego programu dla Białorusi wraz z pakietem wsparcia dla przemian politycznych, gospodarczych i społecznych w tym kraju" - oświadczyli prezydenci: Polski, Lity i Rumunii.

Najbliższy szczyt UE zaplanowany jest na 24-25 września. Według oficjalnej agendy, unijni liderzy mają rozmawiać o jednolitym rynku, przemyśle, transformacji cyfrowej oraz relacjach z Turcją i Chinami. Szczyt ma być też okazją do rozmów dotyczących pandemii koronawirusa.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej, w imieniu Grupy Wyszehradzkiej, zaproponuje tzw. Plan Marshalla dla Białorusi.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska

mzk/ mrr/

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: w sobotę wyruszy pielgrzymka rowerowa 2020

2020-09-22 16:50

[ TEMATY ]

pielgrzymka

kolarstwo

Antranias/pixabay.com

Wciąż trwają zapisy na sobotnią pielgrzymkę rowerową „Dookoła Archidiecezji Warszawskiej”, która odbędzie się w najbliższą sobotę, 26 września. Celem inicjatywy jest wyrażenie podziękowania Bogu za ocalenie Warszawy i Polski w 1920 roku.

Pasjonaci kolarstwa rozpoczną swoją pielgrzymkę 26 września od Mszy świętej o 9.00 w kościele na Wrzecionie oraz w Warce. Następnie ruszą jedną z czterech proponowanych tras: Wrzeciono – Wilanów (ok. 20 km), Wrzeciono – Grodzisk Mazowiecki (ok. 110 km),Warka – Wilanów (ok. 60 km), Warka – Grodzisk Mazowiecki (ok. 120 km). Przemierzając w ten sposób teren niemal całej Archidiecezji Warszawskiej.

„W 2020 r. chcemy objechać na rowerach naszą warszawską archidiecezję, dziękując Bogu za ocalenie Warszawy i Polski w 1920 roku. Cztery grupy przejadą trasy liczące od 20 do 120 kilometrów tego samego dnia: 26 września 2020. Pielgrzymkę zaczniemy Mszami świętymi w dwóch lokalizacjach (kościół Niepokalanego Poczęcia NMP na Wrzecionie i kościół św. Mikołaja w Warce), a zakończymy grillem integracyjnym na mecie każdej z tras (parafia Opatrzności Bożej na Wilanowie i parafia Przemienienia Pańskiego w Grodzisku Mazowieckim)” – zapowiada ks. Grzegorz Pakowski.

Uczestnicy maratonu spodziewani są w Wilanowie koło godziny15.00, a do Grodziska Mazowieckiego przyjadą ok 18.00. Na zakończenie pielgrzymki odbędzie się grill integracyjny, podczas którego rowerzyści będą mogli porozmawiać o wrażeniach z pokonanej trasy. Każdy pielgrzym otrzyma pamiątkową bransoletkę przypominającą o intencji, w jakiej wszyscy jechali.

“Dwieście lat temu wynaleziono rower. Sto lat temu Polacy stanęli odważnie do walki z potężną armią bolszewicką. Cud nad Wisłą – nazwa bitwy warszawskiej 1920 r. pokazuje, że Pan Bóg czuwał nad naszym narodem. Chcemy Mu za to podziękować, korzystając z wynalazku sprzed 200 lat więc zapraszamy na pielgrzymkę rowerową!” – zachęcają organizatorzy rowerowej pielgrzymki z wydziału duszpasterstwa dzieci i młodzieży warszawskiej kurii.

Udział w pielgrzymce jest bezpłatny. Na każde miejsce startu i mety można dojechać pociągiem lub metrem.

Na pielgrzymkę można się zapisać za pośrednictwem strony internetowej:

https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLScAB4lL5ohO2YLJeYwhysYpCRIFD5Bwt1Mt9kwXNz5nT2rOIQ/viewform

CZYTAJ DALEJ

Niebo daje znak! Małe cuda Ojca Pio

2020-09-23 08:20

Archiwum Karoliny Szybiak

Ojciec Pio to nie tylko surowy zakonnik. To pomocnik i święty z poczuciem humoru.

Ojciec Pio to święty bliski mojej rodzinie. Już w czasach mojego dzieciństwa obraz włoskiego zakonnika z groźnym spojrzeniem wisiał na ścianie. Patrzył złowrogo, ale nie bałam się go. Mama powtarzała, że był to ciepły człowiek, a pod jego szorstkim sposobem bycia miało się ukrywać dużo miłości i czułości. Wtedy do końca to do mnie nie docierało.

Pierwszą znaczną pomoc od Ojca Pio otrzymał mój młodszy brat, Mateusz. Podczas jego pobytu na misjach w Brazylii Mateusz musiał dostarczyć do urzędu dokument, którego nie wystawiała strona polska. Brat zaczął modlić się do świętego zakonnika, aby ten wstawiał się w tej sprawie. Kontynuowanie misji i pomocy najuboższym mieszkańcom Brazylii stało pod znakiem zapytania. Zbliżał się termin wręczenia dokumentów – a Mateusz dalej miał puste ręce. W końcu w wyznaczonym dniu brat wstawił się w odpowiednim okienku i przedstawił jedynie to, co miał. Urzędnik odpowiedział: „Dziękuję, mam już wszystko”. Niebo dało znak!

Moja relacja ze świętym rozpoczęła się podczas narodowej kwarantanny spowodowanej koronawirusem. Zamknięta na wszystkie spusty w moim mieszkaniu, trafiłam na stronę z żartami Ojca Pio. W tych trudnych, mrocznych dniach epidemii, to było jak promyk jasnego światła. Pomyślałam – ale przeuroczy człowiek! Pomodliłam się. Zapytałam, czy zostanie moim przyjacielem, szczególnym orędownikiem, opiekunem.

Następnego dnia – pomimo nowych rygorów i limitów w kościołach – postanowiłam pójść na Mszę św. i przypieczętować naszą przyjaźń. W drodze na Eucharystię zatrzymała mnie kobieta i zaproponowała zakup kwiatów. Odpowiedziałam, że nie mam pieniędzy, a wtedy ona... wręczyła mi 13 białych róż. Później przeczytałam, że 13 róż jest symbolem i zaproszeniem do… dozgonnej przyjaźni.

Dziś idziemy przez życie razem. Często powierzam mu moje radości i kłopoty. Towarzyszy mi na co dzień. Mój nowy przyjaciel. Ojciec Pio.

Karolina Szybiak

Karolina Szybiak

Róże od Ojca Pio

Róże od Ojca Pio
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję