Reklama

Niedziela w Warszawie

Modlitwa o pokój w Armenii

W 42. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża kard. Kazimierz Nycz przewodniczył w Świątyni Opatrzności Bożej Mszy św. w intencji pokoju w Armenii.

2020-10-16 19:00

[ TEMATY ]

Świątynia Opatrzności Bożej

Armenia

modlitwa o pokój

centrumopatrznosci.pl

Eucharystię z metropolitą warszawskim, który jest także ordynariuszem wiernych obrządku ormiańsko-katolickiego, koncelebrował ks. prof. Józef Naumowicz, duszpasterz ormiańsko-katolickiej parafii centralnej pw. św. Grzegorza z Nareku w Warszawie. W liturgii uczestniczyli przedstawiciele Kościoła Ormiańskiego z ks. Taronem Ghulikyanem, duszpasterzem Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego na czele oraz ambasador Armenii w Polsce Ashot Galoyan.

W homilii kard. Nycz podkreślił, że Bóg w swojej Opatrzności troszczy się o wszystkich, choć czasem może się nam wydawać, jakby tej troski nie było widać. Metropolita warszawski przypomniał, że do Świątyni Opatrzności przychodzą wierni, aby Bogu dziękować i polecać swoje często bardzo trudne sprawy. – Także my chcemy się gorąco modlić o pokój, aby wojna nie była sposobem rozwiązywania problemów – powiedział kard. Nycz, odwołując się do nauczania św. Jana Pawła II i papieża Franciszka z najnowszej encykliki „Fratelli tutti”.

Reklama

Metropolita warszawski przywołał także dzień wyboru kard. Wojtyły na Stolicę św. Piotra. – Modlimy się, dziękując Bogu za tamten dzień i przeszło 26 lat pontyfikatu Jana Pawła II, kiedy wychodził z głoszeniem miłości bliźniego w cały świat – zaznaczył kard. Nycz, przypominając, że św. Janowi Pawłowi II bardzo bliski był naród ormiański. – Papież prosił i błagał o pokój wiele razy. Był ostatnim głosem na świecie, który mówił „nie” dla wojny, która zawsze sprawia ból i cierpienie niewinnych ludzi – podkreślił kard. Nycz i wskazał, że nie inaczej jest w czasie obecnej wojny, która toczy się o Karabach.

- Jest teraz bardzo potrzebna nasza wielka modlitwa o pokój. Czynimy to z naszej wielkiej przyjaźni do obu zwaśnionych narodów. Tylko dialog, rozmowa i braterstwo są sposobami rozwiązywania konfliktów. Nigdy wojna – zaapelował metropolita warszawski.

Na zakończenie Eucharystii odmówiono modlitwę Ojcze nasz w języku ormiańskim, po czym udano się na zewnątrz świątyni pod chaczkar. Ten tradycyjny ormiański krzyż kamienny to dar Ormian, poświęcony w 2018 r. Janowi Pawłowi II jako przyjacielowi Armenii. Krzyż ten upamiętnia również więzi polsko-ormiańskie i rocznicę 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i ustanowienia pierwszej Republiki Armenii.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Benedykt XVI dystansuje się od kontrowersyjnej wspólnoty

2020-10-26 11:58

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

@Mazur/Episkopat

Papież senior Benedykt XVI zdystansował się od Katolickiej Wspólnoty Zintegrowanej, z którą przez wiele lat utrzymywał bliskie kontakty. W sprawie tej wspólnoty toczy się obecnie postępowanie archidiecezji Monachium i Fryzyngi. Według opublikowanego 25 października stanowiska, które ukaże się na łamach katolickiego miesięcznika „Herder Korrespondenz”, Benedykt XVI oświadczył: „o niektórych sprawach życia wewnętrznego wspólnoty nie byłem poinformowany, lub też wręcz zostałem oszukany”.

Według opublikowanego w październiku 2019 wstępnego raportu wizytatorów archidiecezji Monachium i Fryzyngi oskarżenia byłych członków Wspólnoty „wskazują na szeroki charakter znęcania się duchowego” oraz "system uzależnienia psychicznego i finansowego". Raport stwierdza m.in.: “Wzajemne relacje oraz pary małżeńskie były ustanawiane i rozdzielane w zależności od tego, czy uznawano to za korzystne dla życia Wspólnoty. Zgromadzenie Wspólnoty zdecydowało, czy i kiedy para może, czy też powinna mieć dzieci". Dokument opisuje też system uzależnienia psychicznego i finansowego, w którym brak zgody był przedstawiany jako grzech przeciwko Duchowi Świętemu, sankcje rozszerzano na członków rodziny, a dochody prywatne były pobierane na cele kościelne.

W swoim wyjaśnieniu na łamach „Herder Korrespondenz” Benedykt XVI napisał, że w czasie, gdy był arcybiskupem Monachium i Fryzyngi, wydał zgodę kościelną temu ugrupowaniu, gdyż uważał, że będzie działało w głębokiej wierze i chciał ich w tym wspierać. „Początkowo nie zdawałem sobie sprawy, że próbując kształtować sprawy życia codziennego w oparciu o wiarę, możliwe były również straszliwe wypaczenia wiary”, przyznał papież senior i wyraził ubolewanie, że „w ten sposób mogło powstać wrażenie, iż arcybiskup wydał zgodę na wszystkie aktywności wspólnoty”.

Przedstawiciele Katolickiej Wspólnoty Zintegrowanej odmówili zajęcia stanowiska w tej sprawie i poinformowali, że postanowiono „całkowicie zawiesić działalność jako grupa kościelna”, czytamy w „Herder Korrespondenz”. Według tej informacji grupa planuje kontynuować swoją pracę „w nowej formule prawnej”.

Wspólnota, założona w 1948 roku przez małżeństwo Traudl i Herberta Wallbrecher, uchodziła początkowo za jedną z "budzących nadzieję" inicjatyw w Kościele katolickim Niemiec. Zapowiadała, że pragnie być „miejscem oświeconego i pełnego chrześcijaństwa”.

W 1978 r. Katolicka Wspólnota Zintegrowana otrzymała akceptację Kościoła stwierdzoną przez ówczesnych arcybiskupów Paderborn i Monachium – Johannesa Degenhardta i Josepha Ratzingera, a w 1985 roku została uznana jako stowarzyszenie wiernych na mocy prawa kanonicznego. Jej członkami byli też znani teolodzy, jak Ludwig Weimer z Kręgu Uczniów Ratzingera, czy specjaliści z zakresu Nowego Testamentu, Gerhard Lohfink i Rudolf Pesch (1936-2011).

CZYTAJ DALEJ

5 pytań do… Jarosława Krajewskiego

2020-10-31 07:17

[ TEMATY ]

wywiad

polityka

5 pytań do...

polityka.pl

5 pytań do… Jarosława Krajewskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości, wieloletniego Radnego m st. Warszawy

Piotr Grzybowski: Warszawa jest od 14 lat zarządzana przez PO, czy w Pana ocenie posiada strategię rozwoju dla miasta?

Jarosław Krajewski: Formalnie rzecz ujmując, kiedy Pani Hanna Gronkiewicz- Waltz została prezydentem Warszawy, obowiązywała wówczas strategia rozwoju miasta uchwalona przez Radę Warszawy w 2005 roku, czyli w czasach, kiedy rządził Warszawą śp. prof. Lech Kaczyński. Mimo kilkakrotnych prób zmiany tej strategicznej uchwały przez polityków Platformy Obywatelskiej, do uchwalenia nowej, dość ogólnej strategii „Warszawa 2030” doszło dopiero dwa lata temu. Patrząc jednak szerzej na rozwój Warszawy musimy ocenić dość niską wiarygodność polityków Platformy Obywatelskiej, którzy rządzili i rządzą miastem, Pani Gronkiewicz- Waltz i Pana Trzaskowskiego. Zapowiadali oni w kolejnych kampaniach wyborczych bardzo ambitne programy inwestycyjne. Niestety, to były w większości przypadków puste obietnice. Spójrzmy choćby na budowę obwodnicy śródmiejskiej, która miała zostać zrealizowana na Euro 2012, a 8 lat później - w 2020 roku nadal nie przygotowano jej budowy od ronda Wiatraczna do ronda Żaba, czyli kluczowego elementu infrastruktury drogowej w stolicy.

PG: Ostatnie 2 lata to Rafał Trzaskowski. Szedł do wyborów samorządowych z listą działań. Czy znowu puste obietnice?

JK: Pan Rafał Trzaskowski dał się poznać przede wszystkim jako osoba kompletnie nieprzygotowana do roli prezydenta m.st. Warszawy. Jeżeli dodamy do tego realizację zapowiedzi jego partyjnego kolegi, czyli posła Jana Grabca, który deklarował po wyborach prezydenckich, że będzie namawiał prezydenta Warszawy, by nie wracał do Ratusza na cały etat, mamy kwintesencję nieudolności i bierności. Warszawiacy słyszą o kolejnych podwyżkach przegłosowanych przez zdominowaną przez polityków Platformy Obywatelskiej Radę Warszawy, a już za chwilę odczują te podwyżki we własnych kieszeniach. To jest kwestia sprzeniewierzenia się Rafała Trzaskowskiego swoim deklaracjom wyborczym, ponieważ w kampanii wielokrotnie zapewniał, że Warszawa będzie dla wszystkich, tymczasem tworzy miasto dla wybranych. Wielu mieszkańców stolicy będzie mieć problem z finansowaniem tych samorządowych podwyżek w czasie kryzysu gospodarczego spowodowanego przez pandemię koronawirusa, jak i kwestią dostępności usług komunalnych ze względu na cenę. Taka nieodpowiedzialna polityka zwiększa nierówności społeczne, zamiast je ograniczać i to jest bardzo duży kamień do ogródka pana prezydenta Rafała Trzaskowskiego.

Z jednej strony rząd Prawa i Sprawiedliwości przeznaczył w ostatnich latach dodatkowe środki na politykę rodzinną i szerzej na politykę społeczną w ramach programów Rodzina 500+, 13 emerytura czy wyprawka Dobry Start. Zmniejszyliśmy podatki PIT i CIT, podwyższyliśmy koszty uzyskania przychodu dla pracowników w celu zwiększenia oszczędności, które zostają co miesiąc w kieszeniach Polaków. A co mamy z drugiej strony? Warszawski samorząd, zarządzany przez Rafała Trzaskowskiego przegłosował już podwyżki za odbiór śmieci, za parkowanie i nieoficjalnie planuje podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej.

PG: Czy zaangażowanie Pana Trzaskowskiego w inne sprawy nie jest przyczyną, że w Warszawie nie dzieje się nic, lub niewiele?

JK: To prawda. Szczególnie brakuje zaangażowania ze strony Prezydenta Warszawy, jeśli chodzi o miejskie inwestycje, ponieważ większość inwestycji jest albo opóźnionych, albo odłożonych w czasie. Warto przypomnieć, że jedyny most przez Wisłę, który jest obecnie budowany w stolicy, to inwestycja realizowana przez GDDKiA z budżetu państwa. Dodatkowo brak jest zapowiadanych przez polityków PO inwestycji, nawet wtedy, kiedy budżet miasta uchwalony na 2020 rok wyniósł ponad 21 mld złotych. To pokazuje, że nie jest to kwestia braku środków w budżecie miasta, ale braku kompetencji i sprawności w zarządzaniu i złego doboru współpracowników, często z klucza politycznego zamiast merytorycznego. Nie jest tajemnicą, że prezydent Trzaskowski do 2018 roku nie miał żadnych związków i żadnego doświadczenia pracy w samorządzie. To niestety potęguje chaos w zarządzaniu miastem. Warszawski ratusz zatrudnia obecnie ponad 8 800 urzędników, ale ta liczba nie przekłada się na jakość obsługi mieszkańców i sprawność działania. Teraz w czasie pandemii, Warszawa była jednym z najsłabszych samorządów, jeśli chodzi o tempo rozpatrywania wniosków przedsiębiorców o wsparcie z budżetu państwa. Rząd zaproponował bardzo realne tarcze antykryzysowe, a ze strony samorządu warszawskiego - jako najbogatszego samorządu w Polsce, nie doczekaliśmy się żadnej kompleksowej tarczy antykryzysowej dla mieszkańców. To jest rzecz zdumiewająca i bulwersująca. Kiedy wszyscy walczymy z pandemią, opozycja powinna chociaż spróbować pokazać, że potrafi wprowadzić w życie jakiekolwiek alternatywne, konstruktywne propozycje. Walka z pandemią i ochrona polskiej gospodarki są dzisiaj naszym wspólnym obowiązkiem. Jeżeli przyjrzymy się jednak konkretnym liczbom, którymi chwali się warszawski ratusz, to w ostatnich dniach mogliśmy przeczytać, że na przygotowanie służby zdrowia do walki z pandemią Warszawa przeznaczyła ponad 35 mln. zł. Ale zwróćmy uwagę, że kwota ta stanowi przecież mniej niż 0,2% budżetu miasta! To jest rzecz zdumiewająca z punktu widzenia Warszawiaków, że władze miasta nie są w stanie zagwarantować bezpieczeństwa zdrowotnego swoim mieszkańcom w chwili próby. To przecież jest kwestia elementarnej ochrony życia i zdrowia.

PG: Co w Pana opinii potrzebne jest Warszawie, aby stała się - nie nominalnie, ale realnie wielką metropolią europejską?

JK: Od wielu lat jako warszawiak jestem zaangażowany w tematy samorządowe, dlatego zdaję sobie sprawę z tego, że mieszkańcy wskazują na konieczność przyspieszenia dwóch inwestycji - budowy obwodnicy Warszawy i budowy kolejnej linii metra. Pilnej poprawy wymaga jakość warszawskiej służby zdrowia i wzmocnienie polityki prorodzinnej. Nie kto inny, jak Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz zlikwidowała stanowisko pełnomocnika Prezydenta Warszawy ds. rodziny i to był ogromny błąd, który jest kontynuowany przez Pana Rafała Trzaskowskiego. Mam poczucie, że woli on koncentrować się na działaniach związanych z promocją LGBT, zamiast na wsparciu podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina. Warszawskie rodziny nie mają ze strony samorządu kompleksowego wsparcia, nie wspominając nawet o podobnych rozwiązaniach do rządowego programu Rodzina 500+.

PG: Przez lata był Pan szefem młodzieżówki PiS. Czy partia ma pomysł na zachęcanie młodych do polityki?

JK: Przede wszystkim liczą się czyny, a nie słowa. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to ogromne wyzwanie, jeśli chodzi o dotarcie do młodych Polaków, którzy chcą zaangażować się w sprawy publiczne. Ja mogę tylko przypomnieć, że albo my zajmujemy się polityką, albo polityka zajmuje się nami i zachęcić młodych Polaków do tego, żeby wzięli sprawy w swoje ręce, żeby zainteresowali się tym, co dzieje się wokół nas i żeby przystąpili do dalszego budowania i modernizowania Polski. Jednym z ważnych obszarów jest działanie młodych osób jako wolontariusze. Jestem przekonany, że ludzi dobrej woli jest więcej i że dzisiaj młodzi patrioci potrafią dostrzec drugiego człowieka i wesprzeć każdego potrzebującego seniora w codziennych obowiązkach. To dziś w sytuacji walki z koronawirusem jest szczególnie aktualne. Jeżeli miałbym coś radzić młodym koleżankom i kolegom z własnego doświadczenia, to kluczową kwestią jest zachowanie postawy determinacji i konsekwencji w dążeniu do idei oraz wyznawanych wartości. Myślę, że nie ma nic lepszego niż autentyczność prezentowanych poglądów politycznych, kwestia konsekwencji i pracowitości. To jest kwintesencja polityki traktowanej, jako troska o dobro wspólne i do tego zachęcam.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję