Reklama

Wiara

#adwentowaModlitwa: w trudnościach najpełniej kształtuje się serce

W kolejnym artykule z cyklu #AdwentoweInspiracje, polecamy osobistą modlitwę z Jezusem. Niech to będzie wyjątkowy czas obcowania z Bożą Miłością.

Dobry Jezu,

W tegorocznym adwencie jeszcze bardziej uświadamiam sobie, ile Tobie zawdzięczam. Tyle dobra, łask, radości, a tak mało mojej wdzięczności. Czasem wydaje mi się, że nie zasługuję na to. Tak często nawalam, a Ty mimo wszystko jesteś. Trwasz przy mnie niezmiennie.

Za każdym razem, gdy uświadamiam sobie swoją tożsamość, dziecka Boga, którą wycierpiałeś dla mnie na krzyżu, nie mogę dojść do siebie. To zawsze dodaje mi sił i motywacji na kolejny dzień.

Reklama

Zdając sobie sprawę, że nie jestem jakimś tam szarym człowiekiem, ale ukochanym dzieckiem samego Boga, mogę dzielnie stawiać czoła trudnością i przeciwnością.

Dziękuję Ci Boże, że każdego dnia uczysz mnie, że to co trudne i niełatwe, może w przyszłości przynieść dobry owoc. To w trudnościach najpełniej kształtuje się serce.

Moje serce pragnę wypełniać Twoją obecnością. Ty nie jesteś ograniczony ani czasem, ani przestrzeniom. To co dla mnie niepojęte, dla Ciebie jest pestką.


Ty sam w miejscu, w którym teraz się modlę. To niepojęte. Dziękuję Ci za to, że kochasz mnie mimo moich wad i grzechów.

Pragnę stale się polepszać i dążyć do świętości. Każdego dnia stawiając Ciebie przed moje oczy.

Amen.

2021-12-17 08:28

Ocena: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lublin: Wsparcie modlitewne dla tych, którzy bronią naszej granicy

[ TEMATY ]

modlitwa

Białoruś

granica

Karol Porwich/Niedziela

We wtorek wieczorem w kościele św. Andrzeja Boboli w Lublinie rozpocznie się cykl modlitw o pokój na granicy polsko-białoruskiej. Modlitwy potrwają do 28 listopada.

"Rozpoczynamy dziś modlitwy o pokój. Chcemy zachęcić wszystkich ludzi dobrej woli o duchowe wsparcie dla tych, którzy bronią naszej granicy" – powiedział proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Lublinie ks. Mirosław Ładniak.

CZYTAJ DALEJ

Egzorcyści z całego świata na Jasnej Górze o zagrożeniach duchowych

[ TEMATY ]

Jasna Góra

egzorcyści

Mazur/episkopat.pl

Jasna Góra

Jasna Góra

Siódme spotkanie Międzynarodowego Stowarzyszenia ds. Uwalniania i osób posługujących modlitwą uwalniania dobiega końca na Jasnej Górze. Takie konferencje odbywają się co dwa lata i gromadzą przedstawicieli różnych krajów, w tym roku także z Korei, Paragwaju i Stanów Zjednoczonych. Jest też emerytowany kard. Paul Josef Cordes z Watykanu. W ściśle zamkniętym pięciodniowym spotkaniu udział bierze prawie 400 osób.

Egzorcyści nie mają wątpliwości - złe duchy, czyli upadłe anioły, szatan jako byt osobowy - istnieją i robią co mogą, by krzywdzić ludzi. Jednak największym problemem jest dziś to, że nie wierzymy w żywą obecność Jezusa, który kocha każdego człowieka. Dlatego, jak przypomina ks. Janusz Czenczek, koordynator księży egzorcystów z ramienia Konferencji Episkopatu Polski, najważniejszym ich zadaniem jest głoszenie miłości Boga i profilaktyka.

CZYTAJ DALEJ

Sługa Boża Wanda Malczewska, Maryja i Cud nad Wisłą

2023-01-29 18:30

[ TEMATY ]

Wanda Malczewska

Ks. Józef Janiec

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska to urodzona w 1822 roku świecka mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka. Pochodziła z rodu Malczewskich herbu Tarnawa i była ciotką słynnego malarza symbolisty Jacka Malczewskiego oraz poety Antoniego Malczewskiego – prekursora polskiego romantyzmu.

Już jako dziecko była bardzo religijna i miała pierwsze mistyczne spotkania z Chrystusem (do pierwszej komunii świętej przystąpiła jako ośmiolatka). Będąc jeszcze nastolatką, przeżyła śmierć matki i ponowne małżeństwo ojca. Niedługo później zamieszkała u zamożnej ciotki (siostry ojca), Konstancji Siemieńskiej. To właśnie przy jej rodzinie Wanda spędziła większą część życia, zajmując się szeroko pojętym wolontariatem. Mieszkańców wsi zaopatrywała w książki, uczyła dzieci czytać i pisać, katechizowała37. Niejednokrotnie służyła radą i pomocą. Zrobiła nawet kurs felczerski, by zajmować się chorymi, zaś w czasie powstania styczniowego zorganizowała szpital dla rannych powstańców. Warto zaznaczyć, że leczyła nie tylko Polaków, lecz także Rosjan. Po śmierci ciotki Wanda Malczewska przez pewien czas zamieszkała gościnnie w klasztorze sióstr dominikanek pod Przyrowem. Nadal leczyła i odwiedzała chorych, zajmowała się szyciem parametrów liturgicznych, oddawała się modlitwie. Trzy ostatnie lata życia spędziła na plebanii w Parznie, oddając się pracy społecznej i charytatywnej. Z powodu braku sił nie mogła osobiście odwiedzać chorych, więc przyjmowała ich u siebie. Jeszcze za życia uznawano Malczewską za osobę uduchowioną i głęboko wierzącą. Zresztą nie bezpodstawnie. Obdarzona była bowiem charyzmatem proroctwa i miewała religijne wizje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję