Reklama

Papież do bp. Muskusa: Przygotujcie dobrze Światowe Dni Młodzieży

2014-02-06 14:57

Z bp. Damianem Muskusem rozmawia ks. Paweł Rytel-Andrianik

Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Bp Damian Muskus: To jest moja pierwsza wizyta ad limina Apostolorum. Jesteśmy urzeczeni wielką serdecznością franciszkańską, z jaką jesteśmy przyjmowani w kongregacjach. Szczyt tego ducha franciszkańskiego odkryliśmy podczas spotkania z Ojcem Świętym Franciszkiem. Nie omieszkałem przyznać się, że jestem franciszkaninem, co wywołało wielką radość Ojca Świętego. Zapamiętał to, dlatego wczoraj podczas audiencji generalnej zapytał, wprawdzie nie mnie, ale drugiego z biskupów krakowskich: czy to jest ten młody franciszkanin z Krakowa? Zapada to głęboko papieżowi Franciszkowi w sercu.

Podczas audiencji generalnej poprosiłem Ojca Świętego o błogosławieństwo dla mnie i dla wszystkich, którzy są zaangażowani w organizację Światowych Dni Młodzieży w 2016 r. w Krakowie. Ojciec Święty udzielił tego błogosławieństwa z wielką radością i powiedział do mnie na końcu: "Prepari bene" (przygotujcie dobrze) z wielkim uśmiechem i nadzieją, że Światowe Dni Młodych Krakowie zostaną dobrze przygotowane i przede wszystkim przyniosą błogosławiony owoce.

Tagi:
Światowe Dni Młodzieży Franciszek ad limina

Watykan: w tym tygodniu nie będzie środowej audiencji

2019-08-12 13:47

st (KAI) / Watykan

W tym tygodniu nie będzie zwyczajowej audiencji ogólnej w środę 14 sierpnia, natomiast w czwartek, 15 sierpnia w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny papież spotka się z wiernymi w południe na modlitwie „Anioł Pański” – informuje Prefektura Domu Papieskiego.

Grzegorz Gałązka

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Róża z Limy

Ks. Tomasz Blicharz

wikipedia.org
Św. Róża z Limy

Religijne wychowanie

Izabela de Floresy del Oliva urodziła się 20 kwietnia 1586 r. W Limie przeżyła całe swoje życie. Imię wybrała jej matka, okazało się, że na krótko. Dziewczynka ze względu na delikatną cerę nazywana była Różą. Potem otrzymała to imię podczas bierzmowania i mało kto pamiętał, że wcześniej nazywała się Izabela.

Pracowitość

Róża była równie pracowita, co piękna. Odznaczała się głęboką wiarą i pobożnością. Bardzo szybko zaczęła pomagać rodzinie. Hodowała kwiaty, haftowała, szyła. Jako młoda dziewczyna obiecała Panu Bogu całkowite oddanie i złożyła ślub czystości. Kiedy próbowano wydać ją za mąż, ona zdecydowanie przeciwstawiła się temu. Wszystkie trudności znosiła z wielką cierpliwością.

Za wzorem św. Katarzyny

W wieku 20 lat została tercjarką dominikańską. Zamieszkała wtedy osobno w letnim domku, który znajdował się w jej rodzinnym ogrodzie. Za swój ideał i patronkę uważała św. Katarzynę ze Sieny. Bardzo chciała być do niej podobna. Wszystko, co wiedziała o świętej, starała się wcielać w życie. Czas spędzała na postach, umartwieniach i modlitwie. Żyła niezwykle surowo. Niosła pomoc ubogim i chorym, zwłaszcza Indianom i niewolnikom. Uważana jest za prekursorkę służby społecznej w Peru.

Śmierć

Zmarła 24 sierpnia 1617 r. w dniu, który sama sobie przepowiedziała. Ze względu na sławę jej świętości już za życia, dominikanie pochowali ją najpierw w krużganku klasztornym, a dwa lata później w swoim kościele w Limie w kaplicy św. Katarzyny ze Sieny. Papież Klemens IX dokonał jej beatyfikacji w 1668 r. i ogłosił ją patronką Ameryki, a w 1670 r. także patronką Filipin i Antyli. W trzy lata po beatyfikacji nastąpiła jej kanonizacja, której dokonał papież Klemens X w 1671 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Piesze pielgrzymowanie - jasnogórska ewangelizacja

2019-08-23 14:13

mir / Radio Jasna Góra / Jasna Góra (KAI)

Letnie pielgrzymowanie na Jasną Górę wciąż postrzegane jest jako fenomen, m.in. ze względu na masowość, różnorodność środków, szeroki przekrój uczestników, wieloraką realizację zadań duszpasterskich i przede wszystkim, w laicyzujących się społeczeństwach - wielkie świadectwo wiary i przywiązania do Chrystusa i Jego Kościoła . W tym roku odnotowano wzrost liczby pątników; nie tylko w grupach pieszych, ale też rowerowych i biegowych.

Bożena Sztajner/Niedziela

Nie ludyczność, nie zabawa, a pokuta i uwielbienie Boga

- Cuda się dzieją, ludzie się nawracają – opisują swoje doświadczenia pielgrzymkowe jasnogórscy pątnicy. O swoim spotkaniu z paulinem o. Maksymilianem i spowiedzi z całego życia opowiadał Wojtek z pielgrzymki wrocławskiej. To już druga jego pielgrzymka, a poszedł „podziękować Maryi za nawrócenie”. Agnieszka z grupy akademickiej „Wawrzyny” przyznała, że przez kilka lat nie chodziła do kościoła. Mimo wielu ofert ciekawych wyjazdów, zdecydowała się wyruszyć na pielgrzymkę – Pielgrzymka to jest wspaniały czas, żeby poznać Kościół od zupełnie innej strony, od strony Kościoła Powszechnego, czyli tego, który tak naprawdę jest stowarzyszeniem grzeszników, którzy uwielbiają Boga. Patrząc od tej strony, w drodze, można to zobaczyć, dotknąć i chcieć w tym uczestniczyć, czyli naprawdę się odnaleźć w Kościele – tłumaczyła młoda pątniczka.

W pielgrzymce dominikańskiej z Krakowa po raz pierwszy znalazł się Michał, na co dzień pracujący zagranicą, a w czasie pielgrzymki opiekujący się niepełnosprawnym Robertem z Katolickiego Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół KLIKA. Na końcu wędrówki wyraził wielką wdzięczność, że dzięki wspólnocie dominikańskiej i niepełnosprawnym przyjaciołom, mógł zobaczyć piękno świata – Chciałem się nawrócić. Nie wiem, czy jestem osobą wierzącą. Przyniosłem tę intencję tutaj, ponieważ chciałbym coś zmienić w swoim życiu, mam ostatnio dużo problemów, kryzys wiary i przyszedłem z tym do Matki Bożej, bo gdzie jak nie tutaj - opowiadał młody pielgrzym.

- Ludzie są głodni Słowa Bożego – oceniał kapucyn br. Sebastian Piasek z pielgrzymki siedleckiej. Stąd powodzenie grup biblijnych i medytacyjnych. Ta ostatnia „zadebiutowała” w Warszawskiej Pieszej Pielgrzymce Metropolitalnej. Prowadzona była przez jezuitów; można było w niej znaleźć wiele elementów z duchowości ignacjańskiej, w tym rachunek sumienia czy spotkania w małych grupach.- Ludzie potrzebuje głębi, nawet czasem zamilczeć, by usłyszeć Boga – podkreślił o. Andrzej Błędziński SJ.

Po raz drugi na trasę wyruszyła „grupa biblijna” w pielgrzymce wrocławskiej. W drodze wykorzystywana jest wielowiekowa metoda przeżywania Słowa Bożego w formie Lectio divina (czytanie – medytacja – modlitwa – kontemplacja). - „W duchu pokuty chcemy wynagradzać za grzechy nasze i całego świata oraz prosić o potrzebne łaski dla nas, dla naszych bliskich, dla młodego pokolenia i Kościoła powszechnego” – reklamowali się bibliści i chętnych nie zabrakło . Grupa ta nie ma też tradycyjnej specjalnej sekcji muzycznej. Po drodze modlono się kanonami z Taizé.

Wszyscy pielgrzymi podkreślali niezwykłe przeżycie, jakim były pielgrzymkowe wieczory uwielbienia, gdzie często na prowizorycznym ołtarzu mogli adorować Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Często Najświętszy Sakrament „wędrował” także w grupach.

Ks. Piotr Wachowski, przewodnik grupy akademicko –młodzieżowej „przeźroczystej” pielgrzymki bydgoskiej zauważył, że dla wielu młodych ludzi wyruszenie na pielgrzymkę to wielkie wyzwanie, ale siła wspólnoty jest na tyle „przekonująca, życiodajna i siłotwórcza”, że pozwala przezwyciężyć wszelkie słabości i kryzysy. - Więc warto namawiać i robić wszystko, żeby ci młodzi ludzie poszli – przekonywał duszpasterz akademicki.

- W tym roku przyszliśmy prosić Maryję by pomogła nam rozwalić kamyki naszych wad i grzechów - powiedział Rafał, jeden z lubomskich pątników. W drugim dniu rekolekcji w drodze pielgrzymi uklęknęli przed Najświętszym Sakramentem z kamykiem w dłoni zabranym w drodze a symbolizującym jeden z popełnianych przez siebie grzechów. - Przyniesiony na Jasną Górę pęka on w Bożej miłości i przebaczeniu - mówili o tym doświadczeniu.

W pielgrzymce kieleckiej przyszedł także raper Piotr Kowalczyk–Tau. – Jestem. Jak co roku pragnę zbliżać się do Boga jeszcze bardziej; nigdy dość, cały czas czuję niedosyt, cały czas pragnę rozszerzać swoje serce, uwrażliwiać się na Boga, na bliźniego, być lepszym ojcem, mężem – powiedział muzyk.

Wobec pojawiających się w ostatnim czasie aktów profanacji symboli religijnych, Eucharystii i Wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, ataków na nauczanie katolickie, piesi pielgrzymi odpowiedzieli żarliwą modlitwą wynagradzającą i pokutą.

Wejścia pieszych pielgrzymek na Jasną Górę maja zawsze maja imponującą oprawę, towarzyszy temu dużo zabawy, śpiewu, taniec, niekiedy odpalanie kolorowych rac, bo jak tłumaczył bp Jacek Kiciński ( w tym roku po raz 19-ty na pielgrzymce) „to są gody, jesteśmy przed tronem naszej Matki, ale w samej drodze jest dużo refleksji, zasłuchania, ale też cierpienia, obolałych nóg”.

Są i łzy. Nie smutku ani bólu - "łzy jasnogórskie" to znak niezwykle intensywnych przeżyć ducha.

Tomek, student kulturoznawstwa i filozofii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu z pielgrzymka bydgoską szedł po raz szósty. – Najważniejszy jest ten moment, kiedy nagle skręcamy z ulicy i pojawia się Jasna Góra. Łzy się same cisną do oczu – opowiadał student. „Jasnogórskie łzy” nazwał swego rodzaju cudem – „to jest absolutnie niepowtarzalne, człowiek jest w stanie wyjść z domu, iść 11 dni, tylko po to, by spojrzeć na Cudowny Obraz”. Tomek podkreślił też, że pielgrzymka to przede wszystkim pogłębienie relacji z Bogiem, także poprzez to, że „odnajdujemy Go też w każdym z członków grupy, w tej wspaniałej pielgrzymkowej rodzinie, a `cuda` są przy okazji” – zauważył.

O wielkim świadectwie wiary uczestników pielgrzymek mówił ks. Janusz Miąso, antropolog kultury i profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, z zamiłowania pielgrzym pieszy i rowerowy. – Jestem zbudowany wiarą świeckich. Do kapłanów – jeżeli chcecie się umocnić, to jedźcie ze świeckimi na pielgrzymkę rowerową albo wybierzcie się na pieszą–apelował ks. Miąso. Zwrócił uwagę na ogromną siłę wspólnoty i modlitwy, które pomagają przetrwać kryzysy i wlewają w ludzkie życie wiele nadziei.

Dobre buty, dobry program

Grupy, zarówno piesze, jak i rowerowe i biegowe, podejmowały w swoich „duchowych planach” program roku duszpasterskiego w Polsce: „W mocy Bożego Ducha”. Rozważano tajemnice obecności Ducha Świętego w życiu Kościoła i życiu katolika, dlatego tegoroczne pielgrzymowanie to swego rodzaju „rekolekcje w drodze” o Duchu Świętym.

- Duch Święty chce nas uczyć i prowadzić, byśmy nie pobłądzili wśród labiryntów rzeczywistości XXI w. - mówił ks. Jacek Starosta z Lubomi.

Pielgrzymowanie jest nie tylko wyrazem miłości do Kościoła, ale uczy odpowiedzialności za wspólnotę, którą tworzymy. Wobec grzechów księży, ale i niesłusznych ataków, np. pątnicy rzeszowscy odpowiedzieli modlitwą i ukazywaniem postaw Niezłomnych Kapłanów czasów II wojny światowej i komunizmu.

W czasie rekolekcji w drodze nie tylko modlono się o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne, ale też rozważano różne aspekty życiowego powołania człowieka. Np. uczestnicy Pielgrzymki Diecezji Łomżyńskiej rozmawiali m.in. o zagrożeniach życia ludzkiego, jak aborcja, eutanazja metoda In vitro, eksperymenty genetyczne, a także o destrukcyjnym wpływie nałogów na życie człowieka czy radościach i kryzysach życia kapłańskiego.

Młodzi z grupy akademickiej diecezji bydgoskiej zastanawiali się nad kondycją, problemami i szansami współczesnego Kościoła. Ich hasłem i programem były „Listy do K.”. Podczas konferencji rozważali przekaz kierowany do Kościołów, zawarty w Apokalipsie św. Jana. Szukali słów otuchy, pokrzepienia, ale również napomnienia.

Program o parafii jako wspólnocie uczniów Chrystusa wybrała pielgrzymka tarnowska. Odnosi się on do trwającego V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Z kolei tematem głównym rozważań Pielgrzymki Lubelskiej był Dekalog,. – To powrót do źródeł, powrót do korzeni naszej tożsamości chrześcijańskiej – wyjaśnił ks. Mirosław Ładniak. W drodze wierni archidiecezji lubelskiej modlili się w intencji III Synodu Archidiecezji Lubelskiej, który odbędzie się w następnym roku.

Prowadzona przez paulinów jedna z najstarszych pielgrzymek – pielgrzymka warszawska - była w tym roku także przygotowaniem do podniesienia do rangi sanktuarium kościoła św. Ducha, z którego pielgrzymka wyrusza od 1711r. Świątynia od 30 lat jest ośrodkiem krzewienia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego czyli modlitwy w obronie życia, która powstała jako odpowiedź na Jasnogórskie Śluby Narodu autorstwa kard. Wyszyńskiego. Modlitwa o rychłą beatyfikację Prymasa Tysiąclecia była jedną z głównych intencji warszawskich pątników. Także pod znakiem nauczania Prymasa Tysiąclecia przebiegała w tym roku m.in. pielgrzymka legnicka: w drodze rozważano program Wielkiej Nowenny. Poprzez przypominanie postawy i myśli kard. Stefana Wyszyńskiego pielgrzymka stała się dla pątników okazją do poznania Prymasa. Pielgrzymowanie bez barier

Jak podkreślają duszpasterze i paulini, w pielgrzymkach na Jasną Górę jest miejsce dla wszystkich pokoleń i stanów. Do Częstochowy wyruszają rodziny, młodzież, emeryci, biskupi, obcokrajowcy. Przybywają zarówno diecezjalne pielgrzymki, jak i inne grupy: strażaków, żołnierzy, studentów, rodzin, bezdomnych i niepełnosprawnych.

W niemal wszystkich grupach pielgrzymkowych zwraca uwagę coraz większa liczba pielgrzymujących rodzin z dziećmi.

- „Wszyscy organizatorzy poszczególnych grup zauważamy ogromną, w porównaniu z poprzednimi latami, liczbę rodzin z dziećmi – podkreślił ks. Damian Koryciński, główny przewodnik z diecezji bielsko-żywieckiej. - Kiedyś jak było jedno dziecko w grupie, to było wielkie wesele – zauważył i wskazał np. na rodzinę, która na pielgrzymkę wyruszyła z 10-ciorgiem dzieci. - Myślę, że to jest odpowiedź Ducha Świętego działającego w nas na to wszystko, co się dzieje. Duch Święty chce pokazać, że rodzina jest piękna. Rodzina, czyli mama, tata i dzieci. I ta rodzina powinna być chrześcijańska, budowana na Ewangelii, z chrześcijańskimi wartościami.– tłumaczył kapłan.

Przychodzą też te mniej typowe pielgrzymki. Od ponad czterdziestu lat przybywa Pielgrzymka Młodzieży i Rodzin Różnych Dróg i Kultur, od ponad dwudziestu – nauczycielskie „Warsztaty w Drodze”. Przyszła też Pielgrzymka Osób Stanu Wolnego, organizowana przez Grupę 33. Cztery dni rekolekcji w drodze organizowanych przez duszpasterstwo osób stanu wolnego (panien i kawalerów) archidiecezji katowickiej to był także czas odkrywania życiowego powołania.

- Pielgrzymkę mierzy się nie krokami, lecz sercem – podkreślali jej uczestnicy. Dzięki pomocy pielgrzymkowych sióstr i braci, a także czworonożnym przewodnikom, Ramzesowi i Luckowi, na Jasnej Górze modlili się niewidomi Daria i Grzegorz z pielgrzymki bydgoskiej. – Nie o uzdrowienie proszę Matkę Boską, nie o uzdrowienie oczu, ale o uzdrowienie ducha, bo tylko poprzez to można żyć dobrze i świadczyć o Panu Bogu i jest pośród nas i działa – zapewniała Daria, która wzrok straciła w wyniku choroby.

Z kolei w pielgrzymce akademickiej z Warszawy przyszli też niewidomi z Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.

Niepełnosprawny Jacek z pielgrzymką opolską dotarł na Jasną Górę po raz 20-sty - „Zawsze było we mnie takie pragnienie, żeby pokonywać to, co wydawało mi się niemożliwe z ludzkiego punktu widzenia Ale 20 lat temu pojawiła się pewna dziewczyna, która mi zaproponowała, że może ze mną pójść. I tak przyjąłem to na zasadzie – zobaczymy, jak Pan Bóg da, to dojdziemy. Wtedy byłem sprawniejszy, silniejszy, i udało się dojść do Częstochowy. Teraz 20 lat minęło, sił ubyło, ale z Bożą pomocą wciąż się udaje, i to jest niesamowite” – opowiadał Jacek.

W przygotowanie pielgrzymki podlaskiej czynnie zaangażowali się osadzeni w Zakładzie Karnym w Siedlcach, którzy wykonali znaczki pielgrzymkowe i włączyli się modlitwę duchowych pielgrzymów. Z kolei w III Radomszczańskiej Pielgrzymce Biegowej swoje siły połączyli sportowcy, którzy uczą zdrowego stylu życia i osoby, które dźwigają się z uzależnień.

- Wyruszyłam na pielgrzymkę, by uwielbiać Boga, by nie być w domu samotną, a być wśród młodzieży, pobożnych ludzi, bo potrzebuję się rozwijać - wyznała Zofia starsza pątniczka z pielgrzymki elbląskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem