Reklama

Niedziela Częstochowska

Ks. Hernoga: Bóg ma prawo pytać człowieka o miłość

– To jest podstawowe prawo Boga: pytać każdego człowieka o miłość, bo imię Boga to miłość – powiedział 3 czerwca w kościele parafialnym św. Marii Magdaleny w Radomsku ks. Piotr Hernoga. Proboszcz parafii i rejonowy duszpasterz rodzin przewodniczył Mszy św. na rozpoczęcie rekolekcji ewangelizacyjnych dla małżeństw, które odbywają się pod hasłem: „Umiłowałem cię odwieczną miłością” (Jr 31, 3).

W homilii ks. Hernoga rozważał scenę z Ewangelii według św. Jana, w której Chrystus trzykrotnie pyta Piotra o miłość. Kapłan zwrócił uwagę, że „Jezus dokonuje egzaminu względem Piotra” i podkreślił, że miłość Apostoła była niestabilna, czego szczególnym przejawem było zaparcie się Mistrza.

Maciej Orman/Niedziela

Duchowny zastanawiał się, czy Chrystus miał prawo zadać takie pytanie. – To jest podstawowe prawo Boga: pytać każdego człowieka o miłość, bo imię Boga to miłość – wyjaśnił i dodał, że „historia relacji Boga z człowiekiem to historia obdarowywania człowieka darem miłości”.

Ks. Hernoga wskazał, że stworzenie człowieka było aktem miłości Boga. – Miłość wyrażona w akcie stwórczym jest miłością niezmienną: jest, była i będzie – kontynuował.

Maciej Orman/Niedziela

Kapłan przypomniał, że po grzechu pierworodnym, który był powiedzeniem „nie” Bożej miłości i deklaracją samowystarczalności człowieka, Bóg podejmował liczne inicjatywy miłości. Wymienił wśród nich obietnice dane Abrahamowi i przymierze zawarte na górze Synaj.

Maciej Orman/Niedziela

Duchowny podkreślił, że Bóg „wyszedł z ostateczną inicjatywą miłości w darze swego Syna, Jezusa Chrystusa”. – Chrystus jest manifestacją Bożej miłości, ostatnim Słowem Boga – powiedział.

Ks. Hernoga wskazał, że odwieczna Boża miłość, którą my też jesteśmy obdarowani, jest niewyczerpana i większa w realizacji niż w pragnieniu. – Bóg zrobił więcej, niż powinien – przyznał. – Miłość Boża to też miłość cierpiąca, zamanifestowana szczególnie w cierpieniu Syna Bożego – dodał.

Maciej Orman/Niedziela

Na zakończenie kapłan zachęcił, aby rekolekcje były czasem pytania się Boga o naszą miłość względem Niego i udzielania odpowiedzi na pytanie Chrystusa: „Czy miłujesz Mnie?”.

Maciej Orman/Niedziela

Animatorami rekolekcji ewangelizacyjnych są Agnieszka i Krzysztof Kubiccy z Częstochowy – małżeństwo należące do Domowego Kościoła. – Wszyscy jesteśmy spragnieni miłości, dlatego kierujemy się do Boga, który jest miłością – wyjaśniła tematykę rekolekcji Agnieszka.

Reklama

Podczas pierwszej konferencji, której uczestnicy rekolekcji wysłuchali w Państwowej Szkole Podstawowej nr 9 im. Henryka Sienkiewicza w Radomsku, Agnieszka Kubicka odpowiadała na pytania: jaki jest Bóg? jacy my jesteśmy? co zrobić, żeby wrócić do Boga? Rozważania oparła na książce abp. Fultona Sheena pt. „Stworzeni do szczęścia”.

Maciej Orman/Niedziela

Pytając uczestników o to, czy są szczęśliwi, podkreśliła, że jeżeli potrafią wyobrazić sobie większe szczęście, niż to, którego doświadczają obecnie, to znaczy, że tak naprawdę nie są szczęśliwi. – Jeżeli podporządkujemy nasze życie szukaniu zadowolenia, to zamiast zadowolenia znajdujemy chaos i niepokój, bo szczęście jest produktem ubocznym naszych działań, a nie celem – wyjaśniła. – Zostaliśmy stworzeni na wzór Boga, dlatego nie możemy się dziwić, że rozczarowuje nas wszystko, co nie jest Bogiem – zaznaczyła.

Mówiąc o sensie oddawania czci Bogu, Agnieszka Kubicka porównała je do laurek i kwiatów, które dzieci wręczają np. mamie. – Oddawanie czci Bogu udoskonala nas, a nie Boga – tłumaczyła.

Maciej Orman/Niedziela

Omawiając dobroć Boga, wskazała, że jej istotą jest to, iż „Bóg daje nam to, czego, potrzebujemy, żebyśmy się stali doskonali, a nie to, czego pragniemy dla swojej przyjemności czy czasami na własną zgubę”.

Agnieszka Kubicka poruszyła również temat braku wiary. Za abp. Fultonem Sheenem powtórzyła, że „ateizm rodzi się z nieczystego sumienia”. – Niewiara rodzi się z grzechu, a nie z rozumowania – dodała.

Animatorka zwróciła także uwagę, że „Bóg wziął na siebie ogromne ryzyko, kiedy stworzył człowieka jako istotę wolną, bo człowiek w swojej wolności może wybrać dziecięctwo Boże albo bunt”. Przypomniała, że „Bóg nikomu nie narzuca szczęścia”.

Reklama

Maciej Orman/Niedziela

Nawiązując do grzechu Adama i Ewy, Agnieszka Kubicka wskazała na taktykę działania Szatana, który najpierw poddał w wątpliwość zasadność zakazu spożywania owoców z drzewa poznania dobra i zła; następnie zadrwił z Boga i dał pierwszym rodzicom fałszywą obietnicę, że będą tacy jak Bóg. – Ewa nie potrafiła oderwać myśli od jednego zakazu. Zamiast cieszyć się bogactwem wszystkich dóbr, cały czas myślała o owocu i przygotowywała się do przyjęcia obietnicy Szatana – podkreśliła animatorka.

– Tylko Bóg jest w stanie przywrócić nam blask naszego oryginału, tego, który był stworzony na początku. To jest właśnie dobra nowina: mamy Boga, który może przywrócić nam naszą doskonałość – podsumowała Agnieszka Kubicka.

Rekolekcje ewangelizacyjne dla małżeństw pod hasłem: „Umiłowałem cię odwieczną miłością” zakończą się 5 czerwca, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, Mszą św. w kościele św. Lamberta w Radomsku, po której ulicami miasta przejdzie Marsz dla Życia i Rodziny. Tym samym rozpoczną się XXI Radomszczańskie Dni Rodziny. Ich program jest dostępny na stronie: dni-rodziny-radomsko.pl .

2022-06-04 00:29

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Dal Toso: misjonarze to nie tylko duchowni, ale też rodziny

Dobiega końca Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny. W Rzymie został on nieco przyćmiony przez Synod Biskupów o Amazonii, na którym koncentruje się główna uwaga Kościoła. Obchody miesiąca misyjnego nie były jednak scentralizowane, lecz odbywały się przede wszystkim na szczeblu lokalnym. Jest to długi szereg inicjatyw, których bilans jest jednoznacznie pozytywny - uważa dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych abp Giovanni Pietro Dal Toso.

Jego zdaniem trzeba było przede wszystkim przypomnieć pierwotne znaczenie ewangelizacji. Dziś bowiem słowo „misja” jest wszechobecne i sprowadza się do realizacji jakiegoś zadania. Przy okazji tego nadzwyczajnego miesiąca sięgnięto tymczasem do nauczania soborowego, które misję rozumie jako otwarte głoszenie Chrystusa i tworzenie nowych wspólnot Kościoła. Abp Dal Toso zauważa zarazem, że przy okazji podejmowanych w tym miesiącu inicjatyw lepiej zdano sobie sprawę z przemian, jakie dokonały się na polu misji. Dotyczą one dwóch głównych aspektów – mówi abp Dal Toso.

CZYTAJ DALEJ

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Sługa Boża Wanda Malczewska, Maryja i Cud nad Wisłą

2023-01-29 18:30

[ TEMATY ]

Wanda Malczewska

Ks. Józef Janiec

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska to urodzona w 1822 roku świecka mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka. Pochodziła z rodu Malczewskich herbu Tarnawa i była ciotką słynnego malarza symbolisty Jacka Malczewskiego oraz poety Antoniego Malczewskiego – prekursora polskiego romantyzmu.

Już jako dziecko była bardzo religijna i miała pierwsze mistyczne spotkania z Chrystusem (do pierwszej komunii świętej przystąpiła jako ośmiolatka). Będąc jeszcze nastolatką, przeżyła śmierć matki i ponowne małżeństwo ojca. Niedługo później zamieszkała u zamożnej ciotki (siostry ojca), Konstancji Siemieńskiej. To właśnie przy jej rodzinie Wanda spędziła większą część życia, zajmując się szeroko pojętym wolontariatem. Mieszkańców wsi zaopatrywała w książki, uczyła dzieci czytać i pisać, katechizowała37. Niejednokrotnie służyła radą i pomocą. Zrobiła nawet kurs felczerski, by zajmować się chorymi, zaś w czasie powstania styczniowego zorganizowała szpital dla rannych powstańców. Warto zaznaczyć, że leczyła nie tylko Polaków, lecz także Rosjan. Po śmierci ciotki Wanda Malczewska przez pewien czas zamieszkała gościnnie w klasztorze sióstr dominikanek pod Przyrowem. Nadal leczyła i odwiedzała chorych, zajmowała się szyciem parametrów liturgicznych, oddawała się modlitwie. Trzy ostatnie lata życia spędziła na plebanii w Parznie, oddając się pracy społecznej i charytatywnej. Z powodu braku sił nie mogła osobiście odwiedzać chorych, więc przyjmowała ich u siebie. Jeszcze za życia uznawano Malczewską za osobę uduchowioną i głęboko wierzącą. Zresztą nie bezpodstawnie. Obdarzona była bowiem charyzmatem proroctwa i miewała religijne wizje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję