Reklama

„Na Twoje Słowo” …

Niedziela legnicka 4/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Monika Łukaszów: - Pragniemy pogratulować nominacji i zapytać, jaka była reakcja Księdza Biskupa na wieść, że został wybrany na biskupa pomocniczego diecezji legnickiej?

Bp Marek Mendyk: - Na początku pewne niedowierzanie, potem trochę lęk, ale ostatecznie radość i nadzieja ze świadomością, że to w końcu Boża sprawa. Pierwszej nocy prawie wcale nie spałem. Wydawało mi się, że to jakiś sen, a potem myśli jedna po drugiej: czy sobie poradzę? jak przyjmą to moi bliscy?

- Jak przeżywał Ksiądz Biskup kolejne dni po otrzymaniu wiadomości o tej nominacji i wyrażeniu zgody?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Przygotowywałem się do wyjazdu na rekolekcje w Jeleniej Górze, w parafii św. Erazma i Pankracego. Odprawiając codziennie Mszę św. prosiłem Pana Boga o potrzebne łaski. Codziennie też na nowo odczytywałem słowo Boże, które w tych dniach wydawało mi się, że jest skierowanie wyłącznie do mnie. I dzień rekolekcji - to III Niedziela Adwentu: „Duch Pański nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie…”, „Ducha nie gaście. (…) Proroctwa nie lekceważcie”. „Wierny jest Ten, który was wzywa. On też tego dokona”. II dzień - psalm „Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami”. A później…: „Józefie nie bój się…”. Kolejne dni - Archanioł Gabriel mówi: „Nie bój się Zachariaszu…”, „Nie bój się Maryjo, …”, „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła…” A już 22 grudnia, kiedy w Nuncjaturze w Warszawie składałem przysięgę, kładąc rękę na Ewangelii: „wielkie rzeczy uczynił mi Pan, Wszechmogący. Jego imię jest święte”. A potem przyszedł już dzień ogłoszenia, 24 grudnia.

- A jak przeżywał Ksiądz Biskup tegoroczną Wigilię?

- Ten dzień był bardzo szczególny. Rano odprawiłem Mszę św. w kaplicy Sióstr Magdalenek. Razem ze wszystkimi modliłem się za nowego biskupa pomocniczego, który miał być ogłoszony w tym dniu o godz. 12.00. Oczywiście, nazwiska jeszcze nikt nie znał poza Biskupem Legnickiem, niemniej jednak odnosiłem wrażenie, że modlący się dobrze czuli za kogo się modlą. Muszę powiedzieć, że nikt w tych dniach nie stawiał kłopotliwych pytań. Ale też wyraźnie dawali odczuć szczególną łączność. Po ogłoszeniu przez Biskupa Legnickiego, podczas modlitwy „Anioł Pański”, decyzji Ojca Świętego zaplanowałem wyjazd do domu rodzinnego na wieczerzę wigilijną. Okazało się, że nie jest to takie proste. Po pierwsze: moja mama i rodzeństwo tego dnia zrobili mi niespodziankę, przyjeżdżając w odwiedziny do Legnicy. Po drugie: bardzo dużo telefonów i SMS-ów z życzeniami, wiele życzeń nagranych na „sekretarkę” telefonu domowego. Myślałem, że w domu rodzinnym będzie kilka spokojniejszych godzin. Ale i tam wiele telefonów do mojej mamy z życzeniami i gratulacjami. Od strony emocjonalnej dzień ten z pewnością bardzo bogaty, ale też mogłem się przekonać, jak wiele jest życzliwości i gotowość pomocy różnych osób.

Reklama

- Podczas ogłoszenia Księdza biskupem pomocniczym obecna była również rodzina. Czy wcześniej wiedzieli po co przyjeżdżają do Legnicy?

- Zdaje mi się, że chyba do końca nie mieli pewności. Mój brat był przekonany, że wiezie mamę i siostrę do Legnicy, aby przygotowały mi mieszkanie na święta. Mama miała zawsze jakąś szczególną intuicję. Pamiętam z dzieciństwa, że często wystarczyło, że na nas spojrzała i już wiedziała, co się dzieje. Tak samo chyba było i w tym przypadku. Powiedziała mi tylko tyle: „czułam, że w tym dniu powinnam być przy tobie”.

- Jak wyglądały pierwsze dni po ogłoszeniu Księdza biskupem pomocniczym?

Reklama

- Wiele życzeń, gratulacji, ale też i konkretne działania związane z przygotowaniem do święceń i do nowych obowiązków. W pierwszej kolejności przygotowania do uroczystości związanej z przyjęciem święceń biskupich, zaproszenia, listy, informacje. W tym względzie doświadczam wiele życzliwości i pomocy od Biskupa Legnickiego, pracowników Legnickiej Kurii Biskupiej, Wyższego Seminarium Duchownego, księży i katechetów. To jest bardzo duża grupa ludzi zaangażowanych w przygotowanie korespondencji, herbu biskupiego, obrazków itp. Drugi etap przygotowania ma już charakter bardziej duchowy: rekolekcje przed święceniami, przygotowanie podziękowania, które wygłoszę na zakończenie uroczystości święceń, pisanie listów, a było ich kilka: do moich kolegów-księży, z którymi przyjmowałem święcenia prezbiteratu w 1987 r., do parafian w miejscowości rodzinnej Głuszyca, gdzie się urodziłem i gdzie odkrywałem swoje powołanie, do mojej szkoły, jaką jest Technikum Chemiczne w Żarowie, także do osób niepełnosprawnych w diecezji, do członków ruchów religijnych i stowarzyszeń, do wspólnot zakonnych o modlitwę. Wtedy człowiek sobie uświadamia, jak wielka jest armia ludzi, którzy wpierają nominata swoją indywidualną i wspólnotową modlitwą.

- Ksiądz Biskup wybrał już swoje zawołanie i herb. Prosimy o przybliżenie ich treści naszym czytelnikom.

Reklama

- Zawołanie, które sobie wybrałem towarzyszy mi przynajmniej od 13. lat, od czasu, gdy zostałem skierowany do pracy w Wydziale Katechetycznym. Często wracam do obrazu Piotra, który staje przed Mistrzem i może trochę nawet wbrew swojemu myśleniu, w posłuszeństwie wiary decyduje się na ponowne zarzucenie sieci. Zawsze mnie intrygowało, co takiego powiedział Jezus, że Piotr, mimo zmęczenia i wbrew logice wynikającej z doświadczenia rybaka, posłuchał Mistrza? Jego słowa: „Całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy, ale na Twoje słowo zarzucę sieci”. Te słowa są potwierdzeniem, że nauczanie Jezusa poruszyło go do głębi. Słuchanie Boskiego Nauczyciela domaga się porzucenia ludzkich kalkulacji, wymaga wiary, że robienie tego, co Jezus mówi, przynosi owoce, których człowiek często się nie spodziewa. Wiara i zaufanie okazywane Bogu otwierają nasze serca na Jego obecność i pozwalają Mu działać w naszym życiu. Gdy człowiek nawet wbrew sobie i czysto ludzkiemu doświadczeniu, na „Jego słowo zarzuca sieci”, to znaczy podejmuje wysiłek czynienia dobra w duchu Chrystusowej Ewangelii, pada jak Piotr na kolana przed Bogiem, bo odczuwa, że został ogarnięty Bożym miłosierdziem, na które nie zasłużył. Za tymi słowami idą jeszcze mocniejsze słowa Pana Jezusa: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. One oznaczają dla mnie nic innego jak to, że Pan, nie zważając na ludzką słabość, wzywa człowieka, aby stał się narzędziem Bożego królestwa, przekazicielem tej łaski, która stała się jego udziałem. Symbolika herbu będzie jakimś odzwierciedleniem tego.

- Ksiądz Biskup występuje w uroczystym stroju z odznakami swojej władzy. Czy Ksiądz Biskup już ma piuskę, pastorał, pierścień?

- W dniu ogłoszenia nominacji otrzymałem od księdza biskupa Stefana Cichego piuskę, od księdza biskupa Tadeusza Rybaka otrzymałem pierścień, a od księdza biskupa Stefana Regmunta krzyż, który sam kiedyś otrzymał od Benedykta XVI. Pastorał dostałem w darze od moich kolegów kursowych. Mitrę ufundowali parafianie, którym kiedyś służyłem jako duszpasterz.

- Czy już wiadomo, jakie obowiązki będzie Ksiądz Biskup pełnił w diecezji jako biskup pomocniczy?

- O obowiązkach, które przejmę po święceniach biskupich rozmawiałem z Biskupem Legnickim, bo to dla niego zostałem ustanowiony pomocnikiem. Są to zadania, które już wcześniej spełniał biskup pomocniczy. Najogólniej można powiedzieć, że będą to zadania związane z duszpasterstwem młodzieży, katechizacją i wychowaniem religijnym, diecezjalną rada ds. powołań, ruchami religijnymi i stowarzyszeniami. Także duszpasterstwem osób niepełnosprawnych i inne.

- A czego możemy życzyć Księdzu Biskupowi?

Reklama

- Moja mama podczas wigilijnego dzielenia się opłatkiem życzyła mi, abym został takim, jakim jestem. Zdaje mi się, że nie będzie to takie proste. Niemniej jednak, chciałbym mieć jedno życzenie: aby ci, do których Pan Bóg mnie posyła nieustannie pamiętali o mnie w swojej modlitwie, wypraszając owoce Ducha Świętego dla mojej misji.

- A jakie?

- Te, o których pisze św. Paweł w Liście do Galatów (Ga 5, 22): miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Bardzo by mi się one przydały.

- Jeszcze raz składamy Księdzu Biskupowi gratulacje i najlepsze życzenia i dziękujemy za rozmowę.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Tomasza z Akwinu

Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. Zachowaj mnie od zgubnego nawyku: mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek. Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym. Czynnym lecz nienarzucającym się. Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca kilku przyjaciół. Wyzwól mój umysł od niekończącego się brnięcia w szczegóły i dodaj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień - w miarę jak ich przybywa, a chęć ich wyliczania staje się z upływem lat coraz słodsza. Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich. Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasem mogę się mylić. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być święty, ale zgryźliwi starcy to jedno ze szczytowych osiągnięć szatana. Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi, Panie, łaskę mówienia im o tym...
CZYTAJ DALEJ

Kard. Konrad Krajewski: Miłość jest „stuknięta”

2026-01-27 10:01

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

Vatican Media

Jako jałmużnik Ojca Świętego staram się biec do tych, którzy się źle mają – mówi kardynał Konrad Krajewski w obszernym wywiadzie dla Vatican News. Przyznaje, że funkcja jałmużnika papieskiego całkowicie zmieniła jego życie. Opowiada m.in. o tym, co powiedział mu Leon XIV, o nocy spędzonej z bezdomnymi, o wydawaniu ogromnych kwot na pomoc potrzebującym i życiowych wskazówkach papieża Franciszka. W Polsce ukazała się jego książka-przesłanie: „Idź i czyń dobro”.

Księże Kardynale, skąd ten tytuł najnowszej książki: „Idź i czyń dobro”?
CZYTAJ DALEJ

Zamość: grupa internetowa „Zdrowaś Maryjo Łaski Pełna” bez aprobaty biskupa

2026-01-28 12:54

[ TEMATY ]

oświadczenie

Red.

Działalność prowadzona w przestrzeni internetowej pod nazwą „Zdrowaś Maryjo Łaski Pełna” nie została erygowana ani zatwierdzona przez biskupa diecezjalnego i nie działa w ramach struktur Kościoła katolickiego - poinformował Wydział Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Zamościu. Kuria przypomina, że najpewniejszą i bezpieczną przestrzenią wzrostu duchowego pozostają parafia oraz wspólnoty i ruchy zatwierdzone przez Kościół.

„Zdrowaś Maryjo Łaski Pełna” to grupa założona w mediach społecznościowych. Zapisanych jest do niej ponad 208 tys. osób. Na stronie grupy można przeczytać, że jej członkowie codziennie modlą się w intencji grupowiczów a nawet całej diecezji i kurii zamojsko-lubaczowskiej. Organizowane były też m.in. zrzutki internetowe pod nazwą "Wspierajmy modlitwą dusze w czyśćcu cierpiące" czy „za dusze konających grzeszników”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję