Reklama

Kwiaty to siła, moc, kruchy gest...

2013-03-11 09:33

Agnieszka Lorek
Edycja sosnowiecka 10/2013, str. 8

Marcin Chruściel
Tomasz Matla – florysta, pochodzi z Sosnowca, obecnie mieszka i pracuje w Jędrzejowie; ukończył szkołę florystyczną w Akademii Florystycznej Marioli Miklaszewskiej w W arszawie. Obecnie kształci się na mistrza florystyki w tejże Akademii. Doświadczenie zd

AGNIESZKA LOREK: - Kwiaciarz hoduje kwiaty, bukieciarz układa kwiaty. A florysta?

TOMASZ MATLA: - Florysta poprzez kwiaty potrafi wyrazić emocje.

- Florystyka to zatem bardziej praca czy sztuka?

- Dobry florysta potrafi to doskonale pogodzić, oferując swym klientom aranżacje kwiatowe podparte doskonałym rzemiosłem i dające niezapomniane doznania estetyczne.

- Jak zaczęła się Pana przygoda z florystyką?

- Moja przygoda z kwiatami zaczęła się w dzieciństwie, odkąd pamiętam w moim domu było dużo kwiatów i bardzo lubiłem się nimi zajmować. Pewnego razu natknąłem się na czasopismo florystyczne „Bukiety”, gdzie zobaczyłem i dowiedziałem się, że można się tą sztuką zajmować w sposób profesjonalny.

- Jakie cechy, Pana zdaniem, powinien posiadać dobry florysta?

- Florysta powinien być przede wszystkim dobrym rzemieślnikiem, być wrażliwy na piękno i kochać kwiaty. Musi posiadać wiedzę o roślinach, umiejętności techniczne i zdolności manualne.

- Czy florysta artysta to osoba, która daje się ponieść wyobraźni i tworzy w ten sposób swoje kompozycje, czy jest to osoba, która trzyma się ściśle zasad, jak ma to miejsce podczas egzaminów florystycznych?

- Zasady we florystyce są bardzo ważne, ale to wyobraźnia pomaga nam zainteresować swoimi pracami klientów. Nawet podczas egzaminów najważniejsze jest, by umieć pogodzić zasady i kanony florystyczne z naszą wyobraźnią.

- Skąd czerpie Pani inspiracje, tworząc kompozycje, np. na pokazy florystyczne?

- Przede wszystkim inspiruje mnie natura i wszystko to, co nas otacza. Czasami nawet najmniejszy liść czy gałązka może dostarczyć wiele inspiracji. Wystarczy być tylko dobrym obserwatorem.

- A jakie kompozycje podobają się Panu najbardziej?

- To wszystko zależy od rodzaju i tematu kompozycji. Najbardziej lubię pracować z taką formą kompozycji, jaką jest bukiet. Lubię robić bukiety duże, okazałe, lekkie, pełne głębi i powietrza, w których każda roślina zajmuje ważne miejsce i odgrywa ważną role.

- Co najbardziej lubi Pan w swojej pracy?

- Pierwsze co mi przychodzi na myśl to niepowtarzalność każdej pracy: bukietu, kompozycji czy nawet pojedynczego kwiatu. Lubię także prace z ludźmi, klientami, którzy niejednokrotnie wracają, by podziękować za pozytywne emocje, które dostarczyły im np. ślubne kompozycje czy piękny bukiet.

- A jak postrzega Pan kwiaty?

- Kwiaty to siła, moc, kwiaty to niezobowiązujący, kruchy gest, najelegantszy z możliwych. Otaczają się nimi ludzie wrażliwi, kochający piękno, o głębokiej duchowości. Mówi się, że ich ulotne piękno zawdzięczamy interwencji Boga... bo kwiaty są jak nimfy, jakby niepotrzebne, ale bez nich - bylejakość i płycizna życia... Kwiaty to magiczne tchnienie, zapowiadające wiosnę i lato, wabiące ptaki i pszczoły. Wyrażają miłość, czułość, czystość i niewinność, a często smutek, żal. Niczym innym tak trafnie nie wyrażamy swojej bezinteresowności. Kwiaty, ze względu na swoją nietrwałość, same w sobie są symbolem przemijalności i ulotności czasu. Uroczyste chwile bez kwiatów są marne, bezduszne i niepełne. Nic nie jest w stanie ich zastąpić.

- Jakie są dziś trendy odnośnie wystroju kościołów np. podczas chrztu, I Komunii św. czy ślubu?

- Kwiaty od zawsze były i są obecne w kościele podczas przeróżnych uroczystości i zwykłych dni. Kościół jest miejscem, gdzie musimy zachować szczególną powagę, ostrożność w dekoracjach, doborze koloru i dodatków. Uroczystości takie jak ślub, I Komunia św. czy chrzest podkreślamy kolorem białym lub kremowym, możemy wprowadzać urozmaicenia wedle życzeń klientów, jeśli oczywiście pasuje to do okazji, architektury i wystroju kościoła. W swoich dekoracjach floryści i osoby dekorujące nie mogą zapomnieć o tak ważnych zasadach tworzenia kompozycji i przepisach liturgicznych.

- Przed nami Wielkanoc, radosne, wiosenne święto. Co poradziłby Pan naszym czytelnikom odnośnie dekoracji, które nadadzą domowemu wnętrzu wyjątkowej atmosfery?

- Jednym z najważniejszym wydarzeń podczas tych wiosennych świąt jest śniadanie wielkanocne. Warto postarać się o elegancką dekorację stołu, przy którym wszyscy razem zasiądą. Można w tym celu wykorzystać kolorowe podkładki, serwetki lub kontrastowy bieżnik ułożony na środku stołu. Warto postarać się także, aby nasza wielkanocna aranżacja była lekka i wiosenna. Dlatego tradycyjną biel obrusów można zamienić na pastelowe barwy. Podczas dekoracji stołu z pewnością przydadzą się typowe ozdoby świąteczne. Kolorowe pisanki można ułożyć w koszyczku lub luźno na środku stołu. Wspaniałym, a jednocześnie prostym sposobem na udekorowanie stołu jest zrobienie drzewa z pisanek. W tym celu przydadzą nam się gałązki bazi lub forsycji, na których powieszone będą własnoręcznie wykonane pisanki. Oczywiście na świątecznym stole nie może zabraknąć typowych wielkanocnych symboli. Nie zapomnijmy o baranku! Święta Wielkanocne nie mogą się obyć bez bazi, żonkili i rzeżuchy. Kwiatowe dekoracje wielkanocne dodadzą naszej aranżacji świeżości i wiosennej lekkości domowemu wnętrzu. Ozdoby wielkanocne warto poustawiać w różnych zakątkach naszego domowego wnętrza. Dzięki temu świąteczną atmosferę będziemy mogli poczuć nie tylko przy stole, ale w każdym miejscu domu.

* * *

TOMASZ MATLA - florysta, pochodzi z Sosnowca, obecnie mieszka i pracuje w Jędrzejowie; ukończył szkołę florystyczną w Akademii Florystycznej Marioli Miklaszewskiej w Warszawie. Obecnie kształci się na mistrza florystyki w tejże Akademii. Doświadczenie zdobywał pracując w kilku kwiaciarniach i uczestnicząc w wielu kursach i warsztatach florystycznych u czołowych polskich florystów. Aktywnie działa w Stowarzyszeniu Florystów Polskich.

Tagi:
florysta

Niemcy: ludzie polityki i Kościoła w 75. rocznicę zamachu na Hitlera

2019-07-21 16:03

ts (KAI) / Berlin

Wysokiej rangi przedstawiciele świata polityki i Kościoła w Niemczech oddali hołd uczestnikom zamachu na Hitlera sprzed 75 lat, 20 lipca 1944 roku. Zdaniem kanclerz Niemiec Angeli Merkel, ta rocznica jest przestrogą dla wszystkich, że należy „być czujnym i występować przeciwko rasizmowi i nacjonalizmowi we wszystkich jego formach”.

pl. wikipedia.org
Sala konferencyjna zniszczona na skutek wybuchu, 20 lipca 1944 r.

Podczas uroczystej przysięgi nowych żołnierzy Bundeswehry w Berlinie Merkel określiła bojowników ruchu oporu jako przykład dla wszystkich ludzi współcześnie. „Także i my opowiadajmy się za człowieczeństwem, prawem i demokracją, pokazujmy odwagę cywilną stykając się z rasizmem i antysemityzmem” - powiedziała Merkel. Na zakończenie uroczystości złożyła kwiaty w miejscu, w którym 21 lipca 1944 zostali rozstrzelani Claus Schenk von Stauffenberg i inni uczestnicy nieudanego zamachu na Hitlera.

„Wszyscy, którzy stawili opór, ryzykowali wolnością, zdrowiem i życiem” - powiedział prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier w przesłaniu wideo. Przypomniał też losy innych grup oporu antyhitlerowskiego, m.in. Sophii Scholl z „Białej Róży”, ściętej na gilotynie w Monachium w 1943 r. i innych. Prezydent Niemiec stwierdził, że zbyt długo odmawiano tym ludziom uznania, mimo iż stanowią „tak ważną część wolnościowej historii Niemiec”.

Także wielu biskupów niemieckich wyraziło uznanie dla działań uczestników Akcji Walkiria przeprowadzonej przez oficerów Wehrmachtu pod przywództwem pułkownika Clausa von Stauffenberga.

Kard. Rainer Maria Woelki na Twitterze wyraził wdzięczność dla „ludzi 20 lipca”, którzy „przed 75 laty, w najbardziej mrocznym rozdziale historii Niemiec, ukazali smugę światła”. "Fakt, że wówczas odważnie poszli za głosem sumienia, dodaje odwagi również i dziś" - stwierdził arcybiskup Kolonii.

Arcybiskup Berlina, Heiner Koch uważa, że zamach Staufenberga jest dowodem, iż istniały jeszcze inne Niemcy, niż tylko Niemcy nacjonalistów. „Socjaldemokraci, konserwatyści i liberałowie, chrześcijanie – wśród nich wielu duchownych – połączyli się, by wystąpić przeciwko władzy bezprawia" - powiedział abp Koch w wypowiedzi dla diecezjalnej rozgłośni radiowej.

Podkreślił, że „masowe mordowanie Żydów, prowadzenie wojny przez nazistów i ucisk wielu narodów na terenach okupowanych przeczył wszelkiemu człowieczeństwu i godności człowieka”. Jednocześnie arcybiskup Berlina przypomniał postać błogosławionego proboszcza berlińskiej katedry Bernharda Lichtenberga, który w czasach hitlerowskich otwarcie bronił prześladowanych Żydów i za to został aresztowany. Ks. Lichtenberg zmarł na początku listopada 1943 w drodze do obozu koncentracyjnego w Dachau.

Również arcybiskup Fuldy, Michael Gerber, w specjalnym oświadczeniu wyraził „wielki szacunek i uznanie” dla kobiet i mężczyzn związanych z zamachem z 20 lipca 1944 i misję płynącą z tego odważnego czynu. Przypomniał jednocześnie, że w przygotowaniach do zamachu dom biskupi w Fuldzie służył jako ważne miejsce obrad niektórych jego uczestników. Dowodzą tego spotkania hrabiego Helmutha Jamesa von Moltke z jezuita Alfredem Delpem u ówczesnego biskupa Fuldy Johannesa Dietza.

Przed 75 laty, 20 lipca 1944, grupa osób skupionych wokół hrabiego Clausa Schenka von Staufenberga usiłowała dokonać zamachu bombowego na Adolfa Hitlera i w ten sposób zniszczyć terrorystyczny reżim narodowych socjalistów niemieckich. Zamach miał miejsce w baraku narad w kwaterze najwyższego dowództwa wojskowego – Wilczym Szańcu - niedaleko Kętrzyna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Złoty środek w Złotym Stoku

2019-07-22 11:57

Kamil Krasowski

W Złotym Stoku w dniach 20-29 lipca odbywa się obóz biblijny „Odkrywcy 2019”. Jego organizatorem jest Katolickie Stowarzyszenie uBIBLIJNIEni.pl. Hasło tegorocznego obozu brzmi „Odkrywcy Mocy Marzeń”.

Archiwum ks. Łukasza Łaszkiewicza
W czasie obozu dzieci poznają Słowo Boże

- Naszym celem jest zaszczepić w dzieciach pragnienie poznawania Słowa Bożego tak, by chciały je wciąż odkrywać i nim się w życiu kierować. Na naszym obozie dzieci nie spędzają całego czasu na modlitwach. Jest dla nas bardzo ważne, by znaleźć pewien złoty środek pomiędzy tym co duchowe (Eucharystia, czytanie Pisma św., codzienna modlitwa), a tym co też tak po ludzku jest ważne dla dzieci w tym wieku - mówi przewodniczący ks. Łukasz Łaszkiewicz.

Więcej nt. obozu w wydaniu drukowanym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem