Reklama

Częstochowa pamięta o powstańcach

2013-07-24 09:52

Sławomir Błaut
Edycja częstochowska 30/2013, str. 4-5

Ks. Mariusz Frukacz

Zbliżająca się rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego jest okazją do wspominania związków łączących Częstochowę z bohaterami narodowego zrywu z 1944 r. Wśród postaci tamtego czasu byli ludzie naszej „Niedzieli” - ks. Antoni Marchewka, ks. Wojciech Mondry i Zofia Kossak-Szczucka.

Częstochowianie byli mocno zaangażowani w pomoc Powstaniu Warszawskiemu. Wśród 2,5 tys. akowców, którzy 14 sierpnia 1944 r. wyruszyli na pomoc powstańcom, znalazło się niemało żołnierzy pochodzących z naszego regionu.

W nocy z 16 na 17 sierpnia na Starym Mieście w Warszawie zginął pochodzący z Częstochowy Eugeniusz Stasiecki „Pomian”, który w 1944 r. pełnił funkcję zastępcy naczelnika Szarych Szeregów, twórca konspiracyjnego harcerskiego hufca częstochowskiego „Obraz”.

W powstaniu brał udział m.in. Wojciech (Bolesław) Omyła ps. Wojtek, żołnierz Harcerskiego Batalionu Armii Krajowej „Zośka”. Zginął w ósmym dniu powstania, w wieku 20 lat, na terenie cmentarza ewangelickiego na Woli. 7 sierpnia 2012 r. odsłonięto i poświęcono tablicę pamiątkową na murze kamienicy przy ul. Krakowskiej 36 w Częstochowie, w której mieszkał Wojtek Omyła. Podczas Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie, która poprzedziła odsłonięcie tablicy pamiątkowej, bp Jan Wątroba przypomniał, że Wojtek Omyła był czynnym i praktykującym katolikiem, czcicielem Matki Bożej i należał do Sodalicji Mariańskiej. W 1934 r. wstąpił do 68. Męskiej Modlińskiej Drużyny im. Tadeusza Kościuszki. W Powstaniu Warszawskim walczył w szeregach 3. drużyny II plutonu „Alek” 2. kompanii „Rudy” Batalionu „Zośka”. Brał udział m.in. w walkach o zdobycie obozu Gęsiówka. Pochowany jest w kwaterze powstańców na Powązkach w Warszawie. Na rodzinnym grobie Omyłów w Częstochowie znajduje się poświęcona mu pamiątkowa inskrypcja.

Reklama

W gronie częstochowian, uczestników powstania, ważną postacią jest Gustaw Gracki - żołnierz batalionu „Kiliński”, który jako 17-latek przystąpił do powstania. Inne ważne postacie to Barbara Sielewicz - sanitariuszka w powstaniu, Władysław Aniołek czy Bogumiła Kulik. Z Częstochową związany był również Antoni Zębik, twórca radiostacji „Błyskawica”.

W czasie powstania był w Warszawie ks. Antoni Marchewka, późniejszy redaktor naczelny „Niedzieli” (w latach 1945-53). Przeżycia z tego okresu odnotował w swoich wspomnieniach, które zostały wydane w „Bibliotece Niedzieli” w 2008 r. pt. „«…Nadejdzie kiedyś dzień wolności». Wspomnienia”. Niemal cały sierpień 1944 r. ks. Antoni Marchewka spędził w schronie klasztoru Ojców Kapucynów i tam odprawiał Msze św. i spowiadał proszących o tę posługę, m.in. żołnierzy-powstańców.

Ostatni etap istnienia Polskiego Państwa Podziemnego łączy się z historią naszego miasta. Od października 1944 r. do stycznia 1945 r. Częstochowa była miejscem postoju Sztabu Komendy Głównej Armii Krajowej. W domu przy ul. 7 Kamienic (obecnie numer 21) mieścił się konspiracyjny lokal ostatniego komendanta AK gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka”. W naszym mieście przebywali także m.in.: płk Janusz Bokszczanin - szef Sztabu AK, kpt. Kazimierz Moczarski - szef Biura Informacji i Propagandy ZWZ-AK, autor głośnej książki „Rozmowy z katem”, ppłk Jan Mazurkiewicz - szef Wydziału Dywersji oraz gen. Emil August Fieldorf „Nil” - komendant organizacji NIE.

Schronieniem dla powstańców było mieszkanie burmistrza naszego miasta Stanisława Rybickiego (jego brat Józef był szefem Kedywu; w Warszawie walczył i zginął syn burmistrza Zdzisław). Mieszkał tam m.in. ciężko ranny Stanisław Sosabowski, syn dowódcy słynnej brygady spadochronowej.

Gdy powstanie upadło, tysiące mieszkańców skazanej na zagładę Warszawy przybyło do Częstochowy. Ich zakwaterowanie i wyżywienie było sprawą bardzo trudną (miał nad tym pieczę burmistrz Stanisław Rybicki). W tej sytuacji 13 września 1944 r. otwarto biuro dla ewakuowanych ze stolicy. Pomocy warszawiakom udzielał także Polski Komitet Opiekuńczy w Częstochowie.

Biskup częstochowski Teodor Kubina wystosował 7 października 1944 r. specjalny apel do wiernych, odczytany z ambon w niedzielę 8 października, w którym prosił o pomoc dla warszawian. Burmistrz Stanisław Rybicki pisał, że w odpowiedzi na apel bp. Teodora Kubiny podczas akcji w kościołach złożono wielkie ilości darów, jak i znaczące sumy pieniężne (jeszcze raz taką zbiórkę przeprowadzono w kościołach częstochowskich 17 grudnia 1944 r.). Wielu warszawian korzystało z dwóch kuchni dla najbiedniejszych, kierowanych przez s. Zofię Szulc. Były to: Kuchnia Główna prowadzona przez siostry zmartwychwstanki oraz kuchnia prowadzona przez siostry magdalenki i ojców paulinów. Mieszkańcy stolicy znaleźli też opiekę w domach zakonnych i przy parafiach. Szczególną rolę odegrała parafia św. Jakuba i jej proboszcz ks. Wojciech Mondry (pierwszy redaktor naczelny „Niedzieli”, w latach 1926-37), gdzie przy kościele schronienie znaleźli kapłani, których losy wojenne przywiodły do Częstochowy.

Warszawiacy - ludzie kultury, którzy ocaleli z powstania i osiedli w naszym mieście, wywarli znaczący wpływ na życie Częstochowy. Jedną z nich była Zofia Kossak-Szatkowska (Kossak-Szczucka) - znana pisarka i działaczka katolicka. Po upadku powstania, w czasie którego pisywała do prasy powstańczej, opuściła Warszawę i pod koniec października 1944 r. przybyła ze swoją córką Anną do Częstochowy. Jej mąż i syn byli w niewoli niemieckiej. Oprócz pisania książki „Z otchłani”, podjęła także starania o wznowienie „Niedzieli”, następnie była współorganizatorką i publicystką pisma. W lutym 1945 r. Zofia Kossak zwróciła się do biskupa częstochowskiego Teodora Kubiny z propozycją, aby wznowić wydawanie Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Ksiądz Biskup przyjął tę inicjatywę i wkrótce powołał ks. Antoniego Marchewkę na stanowisko redaktora naczelnego „Niedzieli”. Kossak zajęła się wraz z ks. Marchewką organizowaniem redakcji i zaczęła publikować na łamach naszego pisma.

Po powstaniu przybyli do Częstochowy także m.in. Tadeusz Różewicz, Marek Hłasko, Zofia Trzcińska-Kamińska, która otworzyła pracownię rzeźbiarską w obserwatorium astronomicznym w parku Staszica, a także duże grono warszawskich muzyków, pracowników naukowych Uniwersytetu Warszawskiego, Szkoły Głównej Handlowej i Politechniki Warszawskiej. Pod kierownictwem prof. Romana Pollaka i prof. Tadeusza Woyno powstał w Częstochowie największy w Polsce „podziemny uniwersytet” kształcący 700 młodych ludzi. Dzięki Klasztorowi Jasnogórskiemu, który ofiarował budynek, powstał w naszym mieście Szpital Warszawski. Tu leczono powstańców, tu także pracowali znakomici lekarze ze stolicy, m.in. dr Jan Mazurkiewicz ps. „Radosław” i dr Jerzy Hagmajer ps. „Kiejstut”. W Częstochowie działał także warszawski Szpital Maltański, zwany szpitalem walczącego podziemia. Kierujący nim dr Jerzy Dreyza osiedlił się na stałe w Częstochowie. Organizował on m.in. opiekę medyczną dla pielgrzymów przybywających na Jasną Górę.

Rokrocznie 1 sierpnia harcerze częstochowscy przybywają do Warszawy, by tam uczcić pamięć Eugeniusza Stasieckiego „Pomiana”. Pamięć o Powstaniu Warszawskim kultywuje częstochowska młodzież, skupiona w Grupie Rekonstrukcyjnej „Radosław”. Są też w naszym mieście szkoły pod „powstańczym” patronatem, jak np. Szkoła Podstawowa nr 52 w Częstochowie-Dźbowie im. Małego Powstańca - warszawskiego dziecka sierpnia 1944 r. Na sztandarze tej szkoły widnieje wizerunek Małego Powstańca.

Tagi:
Częstochowa historia Niedziela powstanie

Abp Skworc: Rodzina i Kościół były bastionami polskiego ducha

2019-06-16 18:58

ks.sk / Pszczyna (KAI)

Metropolita katowicki sprawował w Pszczynie Eucharystię z okazji obchodów 100 rocznicy wybuchu I powstania śląskiego z 1919. Podkreślał, że „rodzina i Kościół to były bastiony polskiego ducha, kumulujące miłość i tęsknoty pokoleń za powrotem do Macierzy, do Ojczyzny – Matki”.

BP KEP
Abp Wiktor Skworc

W kościele pw. Wszystkich Świętych w Pszczynie metropolita katowicki sprawował uroczystą Eucharystię w intencji Ludu Śląskiego z okazji obchodów 100-lecia powstań śląskich. Przypominając trudne chwile nie tylko ziemi pszczyńskiej, ale całego Górnego Śląska mówił, że to właśnie rodziny na tych terenach były ostoją polskości.

- Dziś, kiedy po 100 latach wspominamy tamte wydarzenia, podkreślając ich historyczne znaczenie dla Śląska i Polski, chcemy przede wszystkim przywołać bohaterów tamtych dni – powstańców śląskich, Wojciecha Korfantego oraz rzesze patriotów, którzy budzili polską świadomość na Górnym Śląsku, a wśród nich ks. Skowrońskiego oraz Karola Miarkę. Warto też wspomnieć bł. ks. Józefa Czempiela – powiedział.

Metropolita katowicki zwrócił uwagę na to, że „nie wolno nam zapomnieć o bohaterach drugiego – a może jednak pierwszego planu, którymi były matki”. To właśnie one – zdaniem abp Skworca – „przekazywały przez pokolenia z macierzyńską czułością miłość do bliskiej sercu Polski”. Przypomniał, że to właśnie matki uczyły „staropolską polszczyzną pacierza polskiego, czytały dzieciom opowieści o królewskim Krakowie i prowadziły w duchowych pielgrzymkach kolejne pokolenia na Jasną Górę przed obraz Jasnogórskiej Królowej Polski”.

– Rodzina i Kościół to były bastiony polskiego ducha, kumulujące miłość i tęsknoty pokoleń za powrotem do Macierzy, do Ojczyzny – Matki”.

Mówiąc na temat przeszłości, abp Skworc cytując Norwida podkreślił, że „przeszłość – to jest dziś, tylko cokolwiek dalej”. - Zatrzymajmy się na słowie „dziś”. Treść tego słowa zależy od każdego z nas – od otwarcia się na działanie Ducha Świętego, Ducha Prawdy, który - jak słyszeliśmy w Ewangelii - doprowadzi nas do całej prawdy. Do całej prawdy o Bogu i człowieku, który pisząc swoje dzieje na ziemi, równocześnie uczestniczy w historii zbawienia – stwierdził.

I powstanie śląskie wybuchło w północnej części powiatu pszczyńskiego. Swoim zasięgiem objęło powiaty: katowicki, lubliniecki, pszczyński, rybnicki, tarnogórski oraz część raciborskiego. Eucharystia w intencji Ludu Śląskiego z okazji obchodów 100-lecia powstań śląskich sprawowana w Pszczynie szczególnie upamiętnia tych, którzy oddali życie w walce za Ojczyznę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: pierwsza po pożarze Msza św. w katedrze Notre-Dame

2019-06-15 20:00

pb (KAI/KTO) / Paryż

Katedra nadal żyje, bo sprawowana jest w niej Eucharystia - mówił arcybiskup Paryża Michel Aupetit w homilii podczas pierwszej Mszy św., jaką odprawił w katedrze Notre-Dame, dokładnie w dwa miesiące od jej pożaru z 15 kwietnia.

Ks. Zbigniew Chromy
Katedra Notre Dame (Naszej Pani) w Paryżu (przed pożarem)

Liturgia sprawowana była w kaplicy Najświętszego Sakramentu w absydzie świątyni. Koncelebrowało ją kilkunastu kapłanów - wikariusze generalni archidiecezji i kapelani katedralni. Uczestnikami była grupa pracowników zabezpieczających świątynię i przygotowujących ją do odbudowy. Z powodów bezpieczeństwa wszyscy, łącznie z arcybiskupem, nosili na głowie białe kaski.

Msza odprawiana była przy przedsoborowym ołtarzu. Językiem liturgii był francuski, lecz części stałe Mszy odmawiano po łacinie.

Rozpoczynając liturgię abp Aupetit zaznaczył, że w rocznicę poświecenia katedry odprawiana jest w niej Eucharystia, bo po to ta świątynia została zbudowana. W homilii wyjaśnił, że świętując tę rocznicę, świętujemy powód, dla którego katedra została zbudowana, a jest nim wzniesienie się duszy człowieka ku Bogu. A ponieważ Jezus dał nam Maryję za Matkę, to właśnie jej ta świątynia została dedykowana. Budując ją, ludzie sprzed wieków wyrażali swą wiarę. Czy dziś nie wstydzimy się wiary przodków? - pytał kaznodzieja.

Hierarcha podkreślił, że pomimo olbrzymiej ignorancji religijnej współczesnych ludzi, nie możemy odseparować kultury od kultu, gdyż wtedy staje się ona nie-kulturą. Zwrócił uwagę, że turyści wchodzący do katedry, wychodzą z niej odmienieni, bo spotykają się w niej z obecnością Boga. Świątynia ta jest arcydziełem ludzkiego geniuszu, ale jej kamieniem węgielnym jest Chrystus. Bez niego byłaby tylko szkieletem pozbawionym życia.

Metropolita Paryża zaznaczył, że w każdej Eucharystii zaczyna się życie wieczne, bo otrzymujemy na niej pokarm dla duszy, łączący nas z Bogiem. - Odprawiamy tę Mszę, by Bogu oddać to, co należy do Boga, a człowiekowi jego szczytne powołanie - zakończył abp Aupetit.

Po Komunii św. prał. Pascal Gollnisch, kierujący dziełem pomocy Kościołom wschodnim Oeuvre d’Orient przekazał dar od chrześcijan maronitów z Aleppo w Syrii - krzyż wyrzeźbiony z kamienia pochodzącego ze zniszczonego sklepienia ich katedry, która znajduje się „w podobnym stanie” jak Notre-Dame w Paryżu. Dziękując za dar, abp Aupetit wskazał, że jest to znak świadczący o tym, że moce piekielne nie przemogą Kościoła.

Na zakończenie uczestnicy Mszy zwrócili się w stronę figury patronki świątyni - Matki Bożej (obecnie zabezpieczonej w jednej z bocznych kaplic), by odśpiewać „Salve Regina”.

Msza św. transmitowana była przez katolicką telewizję KTO.

Od 1 września br. do czasu ponownego oddania katedry do użytku nabożeństwa zwyczajowo sprawowane w katedrze oraz adoracja korony cierniowej Jezusa Chrystusa i innych relikwii Męki Pańskiej zostaną przeniesione do kościoła św. Germana z Auxerre (Saint-Germain-l’Auxerrois) koło Luwru. Z kolei uroczyste liturgie, w których zwykle uczestniczą liczne rzesze wiernych, odbywać się będą w kościele św. Sulpicjusza (Saint Sulpice) w Dzielnicy Łacińskiej.

Gdy tylko pozwolą na to warunki bezpieczeństwa, na placu przed katedrą zostanie urządzona kaplica z kopią czczonej w tej świątyni figury Matki Bożej (Vierge du Pilier), gdzie czekać będą także kapłani gotowi służyć rozmową i sakramentem pojednania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

CIDSE apeluje o neutralność klimatyczną przed 2050 rokiem

2019-06-16 20:10

ts / Bruksela (KAI)

Sekretarz generalna Katolickiego Stowarzyszenia Międzynarodowej Współpracy dla Rozwoju i Solidarności (CIDSE) Josianne Gauthier zaapelowała o neutralność klimatyczną przed 2050 rokiem. W dniach 20 i 21 czerwca w Brukseli odbędzie się konferencja unijnych szefów państw i rządów przed planowanym na 23 września szczytem w sprawie zmian klimatycznych.

pixabay.com

Ludzie w Europie i Ameryce Północnej jeszcze nie odczuwają w swoim życiu codziennym, jak pilnym problemem jest kryzys klimatyczny, powiedziała Kanadyjka w rozmowie z niemiecką agencja katolicką KNA 16 czerwca w Brukseli. Ale – dodała – jeśli ktoś żyje w regionie Pacyfiku, w Ameryce Południowej czy Afryce, odczuwa to każdego dnia.

Pod pojęciem „neutralności klimatycznej” należy rozumieć taką formę działania człowieka na Ziemi, która nie powoduje żadnej emisji „netto” gazów cieplarnianych: chodzi o ograniczenie emisji i wyrównanie jej poziomu z poziomem pochłaniania (dotyczy to przede wszystkim CO2) oraz stosowanie (głównie w przemyśle) różnorodnych mechanizmów kompensujących emisję gazów cieplarnianych, takich jak limity emisji i różnorodne formy handlu nimi.

Sekretarz generalna CIDSE uważa, że „musimy odejść od modelu wzrostu gospodarczego, gdyż dokładnie wiemy, że ten model prowadzi nas do ściany”. Celem natomiast powinien być powolny i systematyczny wzrost. Jednocześnie zwróciła uwagę, że środki podejmowane przeciwko zmianom klimatycznym nie mogą naruszać praw człowieka, nie mogą też tworzyć nierówności społecznych: „Jeśli na przykład chcemy wspierać energie alternatywne, to dla budowy elektrowni wiatrowych nie możemy wykorzystywać surowców spornych”.

Jako organizacja katolicka CIDSE wprowadza do rozmów na ten temat kwestie moralne i podkreśla aspekt sprawiedliwości. Gauthier wyjaśniała, że „chodzi tu o niesprawiedliwości gospodarcze, historyczne i geograficzne, a także niesprawiedliwości międzypokoleniowe oraz między mężczyznami i kobietami”.

CIDSE jest związkiem 18 katolickich organizacji na rzecz rozwoju z Ameryki Północnej i Europy, działających w 120 krajach świata. Przed zaplanowanym na 23 września szczytem klimatycznym, w dniach 20 i 21 czerwca szefowie państw i rządów będą rozmawiali o roli Unii Europejskiej w walce ze zmianami klimatycznymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem