Reklama

Zdrowie

Uczmy się!

Sposób na sklerozę

Niedziela Ogólnopolska 31/2013, str. 52

[ TEMATY ]

zdrowie

starość

BOŻENA SZTAJNER

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Geriatrzy radzą ludziom w podeszłym wieku trening pamięci. Czy wkuwanie słówek może się tutaj przydać?

Reklama

- Myślę, że powinniśmy sobie wcześniej odpowiedzieć na pytanie, jakich ludzi zaliczymy do grona osób w podeszłym wieku. Jeśli założymy, że są to osoby, które np. niedawno skończyły 60 lat, możemy przypuszczać, że trening pamięci pozytywnie wpłynie na utrzymanie przez nich sprawności intelektualnej i umysłowej, a przyswajanie obcej bazy leksykalnej (obcego słownictwa) wydaje się jednym z najlepszych narzędzi takiego treningu. Sugerowałbym jednak osobom w podeszłym wieku (zresztą nie tylko im) wzbogacić taką metodę treningową o tzw. mentalną wizualizację, polegającą na pamięciowym opanowywaniu nowych słów na głos przy jednoczesnym przywoływaniu sobie obrazu mentalnego danego słowa oraz próbie porównania go z innym istniejącym już w naszym słowniku wyrazem. Dla przykładu: hiszpański wyraz „guardar” (przechowywać) może przywołać w naszym umyśle obraz mentalny szuflady, zaś jego postać fonetyczna skojarzyć się z polskim wyrazem gwardia, który co prawda ma niewiele wspólnego z przechowywaniem, ale pozwala nam łatwiej przypomnieć sobie później hiszpański wyraz „guardar”.
Taka technika intensywnie ćwiczy pamięć i zdolności kojarzenia, a ćwiczenie pamięci w odniesieniu do ludzi starszych jest tak samo istotne, jak codzienne zażywanie ruchu lub stosowanie zdrowej diety.

- Czy można mówić o górnej granicy wieku, jeśli chodzi o szansę na opanowanie języka obcego?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Tutaj istotne jest to, co rozumiemy przez opanowanie języka obcego. Przy założeniu, że jest to biegła jego znajomość, powinniśmy uczciwie przyznać, że osoby po sześćdziesiątce nie mają zbyt dużych szans na takie zasymilowanie się z językiem. Wbrew temu, co lansują niektóre hasła marketingowe, wiek odgrywa w tym wypadku dość istotną rolę, zatem odpowiadając na Księdza pytanie: pewna granica wieku, niestety, istnieje.
Musimy mieć świadomość tego, że „opanowanie” języka obcego jest zazwyczaj procesem rozłożonym na lata, ludzie starsi z kolei ani nie mają tyle czasu, ani też nie umieją się tak odnaleźć w dynamicznym procesie przyswajania nowych struktur językowych, jak osoby młode. Za każdym razem, gdy miałem w grupie kursantkę w starszym wieku, obserwowałem jej potrzebę znaczącego spowolnienia zajęć oraz ciągłego powtarzania poznanych wcześniej zwrotów, zatem mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że zasymilowanie się osoby starszej z językiem obcym ma pewne ograniczenia i nigdy nie możemy oczekiwać, że seniorzy przyswoją język tak, jak ich młodsi koledzy.

- Co nie zmienia faktu, że mogą się uczyć języka obcego...

Reklama

- Oczywiście. Nie tyle mogą, co nawet bardzo bym ich do tego zachęcał. Niejednokrotnie słyszałem od swoich kursantów (prowadziłem też zajęcia w grupie dla seniorów „Hiszpański na spokojnie”), że nauka języka obcego sprawia im wielką przyjemność, a czasem wręcz z pozytywnym zdumieniem obserwują u siebie zdolność pełnego rozumienia słuchanych dialogów. Poza tym, starsze panie bardzo chętnie zapoznają się z kontekstem kulturowym, jaki towarzyszy zawsze nauce języka, i często już po rocznym kursie jadą na wakacje np. na Teneryfę.

- Kiedy czasu na naukę języka zostaje już niewiele, jak nadrobić stracone lata? Czy intensywna nauka lub nowatorskie metody mogą tu w czymś pomóc?

- Wydawać by się mogło, że skoro seniorzy nie mają już tylu obowiązków, co kiedyś (większość przecież jest na emeryturze), powstają idealne warunki do zintensyfikowania zajęć i szybszego osiągnięcia celu. Nic bardziej mylnego. Jeśli osoba starsza nie jest z wykształcenia filologiem języka obcego lub jeśli nie zajmowała się całe życie np. pracą akademicką, jej zdolności do przyswajania nowego języka są dość ograniczone. Przekłada się to na konieczność spowolnienia procesu nauczania oraz stosowania bardzo licznych powtórek. W szkole językowej, w której uczę, mamy największe na Śląsku doświadczenie z kursantami po pięćdziesiątce i dla nich też opracowaliśmy specjalne programy nauki języka „na spokojnie”.

- Na rynku pojawia się coraz więcej pomocy dla seniorów. Lepiej jest korzystać z samouczków czy zapisać się do szkoły językowej?

Reklama

- Samouczek, niestety, nie spełni tu swojego zadania. Osoby starsze wymagają obecności nauczyciela: muszą być cierpliwie i sukcesywnie motywowane do nauki oraz potrzebują mieć wszystko na spokojnie wyjaśnione. W tym wypadku pozostaje jedynie zapisanie się na kurs w szkole językowej lub wynajęcie prywatnego nauczyciela. Praca w domu ma tutaj również niebagatelne znaczenie.

- Co by Pan poradził seniorom: naukę czytanek na pamięć czy może konwersacje w klubach seniora?

- Poleciłbym jedno i drugie. Żadna metoda nie jest zła, a wręcz powinniśmy kłaść nacisk na kompleksowość, jeśli idzie o stosowane metody przyswajania słownictwa i struktur językowych. Poza tym należy wiedzieć, że wybór sposobu uczenia się jest nie tyle uzależniony od wieku, co od predyspozycji i pewnych „upodobań” kursanta. Jedni wolą bardziej gramatykę, inni konwersacje. Jedni twierdzą, że podstawą są tzw. czytanki, inni preferują odsłuchiwanie płyty CD. To temat na dłuższą dyskusję.
Seniorzy jednak zdecydowanie lepiej odnajdują się w klasycznych metodach nauczania (czytanki, wkuwanie słówek, pisanie, a dopiero później rozmowa) i zawsze muszą mieć wszystko bardzo „poukładane”. Wynika to zapewne z tego, że wywodzą się jeszcze z tzw. starej dobrej szkoły...

2013-07-30 09:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie przespać tematu

Media aż kipią od tematów związanych z „demograficzną bombą zegarową”. Najczęściej tematem jest szkoła i szkolnictwo wyższe. Prognozy straszą, że zabraknie niebawem kandydatów do szkolnej ławy i indeksu. Czy w równej mierze zastanawiamy się nad tematem seniorów?

Niedawno pojawiła się analiza związana z przyszłością uniwersytetów. Rzekomo już w 2020 r. zabraknie kandydatów na studia zaoczne, co przełoży się, oczywiście, na niebyt wielu prywatnych uczelni, które w ogromnej mierze utrzymują się dzięki studentom zaocznym.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: jakich zmian dokona Leon XIV w Kurii Rzymskiej

9 maja, dzień po swoim wyborze na Stolicę Piotrową papieża, „Leon XIV wyraził wolę, aby szefowie i członkowie instytucji Kurii Rzymskiej, a także sekretarze i przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Państwa Watykańskiego tymczasowo kontynuowali pełnienie swoich urzędów donec aliter provideatur. Ojciec Święty pragnie bowiem zapewnić sobie pewien czas na refleksję, modlitwę i dialog przed dokonaniem jakichkolwiek nominacji lub ostatecznego potwierdzenia”. Tym niemniej zdaniem Marco Manciniego można w najbliższym czasie oczekiwać kliku nominacji.

Jednym z pierwszych stanowisk do obsadzenia w Kurii będzie z pewnością stanowisko prefekta Dykasterii ds. Biskupów oraz przewodniczącego Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej, które do swego wyboru pełnik kard. Robert Francis Prevost.
CZYTAJ DALEJ

Każde powołanie jest nadzieją dla całego Kościoła

2025-05-15 16:24

[ TEMATY ]

Częstochowa

powołania

Wyższe Międzydiecezjalne Seminarium Duchowne

klerycy WMSD

W ramach trwającego tygodnia modlitw o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne w kościele seminaryjnym Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Częstochowie została odprawiona Godzina Święta w intencji powołań.

Wzięli w niej udział nie tylko seminarzyści wraz ze swoim rektorem Ks. Ryszardem Selejdakiem, ale również przedstawiciele zgromadzeń żeńskich i męski z terenu archidiecezji, a także kapłani i osoby świeckie. Modlitwie przewodniczył Bp Andrzej Przybylski, delegat KEP ds. powołań. Główny celebrans zauważył, jak bardzo ważna jest wspólna modlitwa o powołania osób reprezentujących różne drogi powołania i różne charyzmaty zakonne. „Niesłychanie ważna jest każda modlitwa w tej intencji – stwierdził Bp Przybylski- Ale nie mam najmniejszej wątpliwości, że Bóg cieszy się gdy modlimy się razem zostawiając gdzieś na drugim planie nasze wspólnoty i charyzmaty. To Bóg powołuje, a kiedy modlimy się wzajemnie za siebie to On hojnie nas obdarowuje”. Po dośpiewaniu litanii loretańskiej główną treścią rozważań przed Najświętszym Sakramentem były słowa z ostatniego Orędzia papieża Franciszka na 62. Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Papież podpisał te rozważania już w czasie swojego pobytu w poliklinice Gemelli. Była to też okazja do modlitwy i wdzięczności za zmarłego papieża Franciszka i za powołanie na Stolicę Piotrową papieża Leona XIV. Na zakończenie modlitwy kapłani i seminarzyści modlili się o powołania do zgromadzeń żeńskich, a siostry zakonne o powołania kapłańskie. Podkreślono potrzebę takiej wymiany darów modlitewnych. „W dobie kryzysu powołań do kapłaństwa nie możemy zapomnieć również o modlitwie o powołania do małżeństwa, do zgromadzeń żeńskich, instytutów świeckich czy indywidualnych form życia konsekrowanego, a także o powołania misyjne. Bez tej wymiany wzajemnej modlitwy o powołania grozi nam niezdrowa rywalizacja i zamiast towarzyszyć młodym w wolnym wyborze drogi powołania, możemy ich nieświadomie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję