Reklama

Wizyta u Piotra naszych czasów

2014-01-30 09:38

Z abp. Wacławem Depo rozmawia ks. Jacek Molka
Edycja częstochowska 5/2014, str. 1-2

Bożena Sztajner/Niedziela

PRZECZYTAJ WIĘCEJ O WIZYCIE „AD LIMINA”

KS. JACEK MOLKA: – Czym jest wizyta „Ad limina apostolorum”?

ABP WACŁAW DEPO: – W duchu wiary wizyta „Ad limina apostolorum” (dosł. „Do progów apostolskich”), czyli do korzeni apostolskich, do grobów apostolskich, wiąże się z nawiedzeniem takich miejsc, jakimi są grób św. Piotra czy św. Pawła. To też nawiedzenie czterech rzymskich bazylik, tzw. bazylik większych. To pierwsze zadanie, jakie czeka każdego biskupa. To również modlitwa o umocnienie wiary tych, którzy podlegają jego trosce duszpasterskiej.

– Taki wyjazd ma też swój wymiar bardzo praktyczny...

– Tak. Kolejnym zadaniem jest pewnego rodzaju sprawozdanie za okres od poprzedniej wizyty księży biskupów. W tym przypadku chodzi o czas od roku 2005. Wcześniej nie było takiej możliwości, by zobaczyć się z papieżem. Dlatego dopiero teraz spotkamy się z Ojcem Świętym Franciszkiem, od 1 do 8 lutego.

– Odwiedzicie zatem urzędy Kurii Rzymskiej i złożycie sprawozdania z funkcjonowania poszczególnych diecezji...

– W spotkaniach sprawozdawczych, które będą miały – oczywiście – swoje umiejscowienia z papieżem, każda grupa biskupów podzielonych metropoliami (akurat nasza metropolia jest w grupie z Katowicami i Wrocławiem) będzie prezentować swoje działania. Przedstawimy m.in. przebieg Roku Wiary. Pokażemy, jaki był i jaki jest plan działań duszpasterskich w Polsce na kolejne lata, co zamierzamy zrobić.

– Na co Ojciec Święty może zwrócić uwagę?

– Rozumiemy, że obok takich podstawowych zadań, jak nauczanie czy sprawowanie kultu Bożego, Stolica Apostolska lub sam Ojciec Święty będzie zwracał uwagę na to, jak ewangelizacja przekłada się na praktykę życia, czyli np. na działalność charytatywną konkretnych diecezji. Bazując na danych statystycznych, które przekazaliśmy już pół roku wcześniej do Stolicy Apostolskiej, za pośrednictwem abp. Celestino Migliore, nuncjusza apostolskiego, będziemy pytani przez poszczególnych członków kongregacji watykańskich o nasze, powiedziałbym, kolejne zadania, dzięki którym da się poprawić ten czy inny stan działań duszpasterskich w diecezjach.
Dopiero na koniec będzie spotkanie z Ojcem Świętym, który w przemówieniu do biskupów polskich, tak jak to było w przypadku Jana Pawła II czy Benedykta XVI, wskaże wytyczne, które będą pokazywać nam kierunki, jakimi Kościół w Polsce musi iść, żeby realizować plan Piotra naszych czasów.

– Czy będą to jakieś konkretne wytyczne? Jak Ksiądz Arcybiskup sądzi?

– Zapewne, jak to było do tej pory, Papież zwróci uwagę na działalność uniwersytecką, nauczanie religii, by tego strzec i bronić. Zwróci uwagę na rolę życia sakramentalnego, aby widzieć je nie tylko w kategoriach „dominicantes” (wierni uczęszczający na Msze święte niedzielne) i „communicantes” (wierni przystępujący do Komunii św.), ale by ludzie świeccy byli bardziej zaangażowani w życie religijne niż do tej pory.
Ojciec Święty ciągle nam przypomina, że trzeba być misjonarzem, a nie stale tylko uczniem. Każdy z nas powie: Jestem uczniem Pańskim. Dobrze, ale tu jednocześnie uczeń musi być misjonarzem, czyli ma dawać świadectwo wobec wyzwań czy grup, które spotykamy w naszym życiu. Będzie to z pewnością pewien sposób konfrontacji z różnymi formami laicyzacji czy nawet ateizacji naszego społeczeństwa, bo takie sygnały mamy chociażby teraz przez szykanowanie osoby przewodniczącego Episkopatu Polski – abp. Józefa Michalika. Dla środowisk wrogich Kościołowi będzie to też taka rola badawcza, sprawdzenie, w jaki sposób zareaguje Kościół hierarchiczny i jak zareagują wierni, kiedy ten czy inny biskup będzie doświadczany jakimiś oskarżeniami, które będą się wiązały wprost z jego misją apostolską, czyli z nauczaniem i wiernością Ewangelii.

– Media często pokazują Franciszka jako tego, który zwraca się do osób niezwiązanych z Kościołem...

– Z pewnością Ojciec Święty zwróci biskupom uwagę na bycie z ludźmi niezależnie od stopnia ich związania czy niezwiązania ze wspólnotą Kościoła. Dziś trzeba być nie tylko z osobami doświadczającymi biedy ekonomicznej, ale należy otworzyć się też na osoby, które są biedne również od strony utraty wiary. Niestety, upowszechnia się w Polsce zjawisko apostazji i jest ono kolejnym wyzwaniem...

– Co Ksiądz Arcybiskup chce szczególnie przekazać Papieżowi?

– Będę chciał podziękować Ojcu Świętemu za to, że wybrał Jasną Górę, aby pośród dziesięciu sanktuariów świata włączyła się we wspólną modlitwę różańcową w intencji pokoju oraz w intencji Kościoła i jego aktualnych spraw. Do Częstochowy w ostatnim roku pielgrzymowało 3,5 miliona ludzi. Nie zapominajmy też o pątnikach z 312 parafii naszej archidiecezji, o ich pielgrzymim trudzie. W Roku Wiary to pielgrzymowanie było jednym z etapów jego przeżywania. Tak samo jest z pielgrzymkami prezbiterium częstochowskiego, kleryków – wspólnoty seminaryjnej stale obecnej na Jasnej Górze przy Maryi, która nam patronuje.

– Jako przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski Ksiądz Arcybiskup będzie miał swoje wystąpienie w tej roli w Watykanie...

– Tak. Choć wydawać by się mogło, że kościelne media, poczynając nawet od parafialnej gazetki, a kończąc na radiu czy telewizji o zasięgu ogólnopolskim, posiadają mniejszy wpływ na opinię społeczną niż media laickie, to trzeba się cieszyć, że je mamy. Trzeba się cieszyć, że w Polsce w ostatnim okresie mamy pewną zwartość linii przekazu zarówno w czasopismach katolickich, jak i w katolickich niezależnych rozgłośniach radiowych, jeśli chodzi np. o obronę życia czy przekazywanie prawdy o finansach Kościoła. Telewizja Trwam, jako telewizja katolicka prowadzona przez Ojców Redemptorystów, jest naszym sukcesem, o którym trzeba mówić i z którego trzeba się cieszyć.

Tagi:
abp Wacław Depo arcybiskup ad limina

Reklama

Abp Depo: jesteśmy świadkami antykultury, która żywi się naszym cierpieniem i zniewagą

2019-08-16 11:35

Ks. Mariusz Frukacz

„Na co dzień jesteśmy świadkami antykultury, która objawia się poprzez tzw. marsze równości, bluźniercze sztuki, profanacje religijne, a zwłaszcza Najświętszego Sakramentu, obrazów Matki Bożej i świętych” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który wieczorem w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przewodniczył Mszy św. na jasnogórskim szczycie. Metropolita częstochowski modlił się m. in. za Częstochowę i jej mieszkańców.

YouTube.com/Jasna Góra

W homilii abp Depo za kard. Wyszyńskim przypomniał, że „Jasna Góra w świadomości narodu na przestrzeni dziejów jest jakąś wieżą, stanicą, twierdzą, gdzie dochodzimy do spokoju i równowagi, gdzie zaczynamy trzeźwo myśleć pod kątem naszych obowiązków, codziennych zadań, ale także i praw, które nam przynależą”.

– Nasze wieczorne trwanie na Jasnej Górze jest wpatrywaniem się w Oblicze Maryi i Jej Serce. Nasze trwanie przy Maryi jest najważniejszą szkołą zawierzenia Bogu na Jej wzór we wszystkim, co nas spotyka – podkreślił arcybiskup i dodał: „Obecność i modlitwa w tej szkole zobowiązuje nas do codziennego świadectwa, abyśmy byli godnymi Jej dziećmi”.

– Maryja jest dla nas wzorem jak zawierzyć Bogu we wszystkich okolicznościach życia i jak być posłusznym Bogu. Maryja w Bożym Planie zbawienia zajmuje pierwsze miejsce. Jest wzorem tego, co Bóg pragnie uczynić dla każdego i każdej z nas – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski przypomniał, że „Bóg zapewnia nam życie, zjednoczenie z Nim wbrew prawu śmierci. Magnificat Maryi jest uwielbieniem Boga za Jego miłość miłosierną, która dźwiga człowieka z jego największych zagrożeń, a są nimi: zło i śmierć”.

– Maryja stała się Matką Życia. Matką ludzi od czasu Kalwarii i Zesłania Ducha Świętego. Jest z nami w każdy czas. W troskach i niepokojach, w cierpieniach i bólu, ale i w radościach i nadziei – kontynuował abp Depo i zaznaczył: „Dzisiejsze święto to przypomnienie o ludzkiej naturze”.

– Kim jesteśmy jako mężczyzna i niewiasta? Kim jesteśmy jako powołani do wspólnoty osobowej oraz szczególnej godności naszego ludzkiego ciała? – pytał metropolita częstochowski i powtórzył za św. Augustynem: „Tylko wiara daje nam przyszłość. Chrześcijanie są ludźmi przyszłości”.

Arcybiskup odnosząc się do czasów współczesnych podkreślił, że „jesteśmy świadkami antykultury” – Ta antykultura żywi się naszym cierpieniem i naszą zniewagą – mówił abp Depo.

– Dobrze to ujął jeden z polskich dziennikarzy, który w felietonie „Redukcja i rewolucja antykultury” ostrzega: polskie społeczeństwo będzie bezbronne wobec rewolucji antykultury, dopóki sobie nie uświadomi, że mamy do czynienia z celowym, zaplanowanym działaniem, dokładnie zaprogramowanym, tak jak rewolucja bolszewickiej odmiany, zaprogramowana przez jej twórców – kontynuował arcybiskup i wskazał, że ta antykultura ma trzy cele: pozbawić kulturę Boga, zniszczyć pojęcie osoby, zrównać ludzi ze zwierzętami.

– A bestializacja człowieka, skłanianego przez popkulturę, poddaje się władzy najniższych instynktów, głównie seksualnego. I wreszcie antykultura chce zniszczyć naturę ludzką, która porządkuje świat, i która jest fundamentem cywilizacji. Desakralizacja, odczłowieczenie – oto cel owej rewolucji. Kolejne cele to zniszczenie pojęcia prawdy, odebranie ludziom łaski wielkiej sztuki oraz rozbicie tradycyjnej rodziny – kontynuował metropolita częstochowski i przypomniał: „Tylko wiara w Boga jest dla nas źródłem życia i trwałym fundamentem zarówno życia ziemskiego, jak również i poręką dóbr, które Bóg nam przygotował”.

Metropolita częstochowski nawiązał również do rocznicy Cudu nad Wisłą z 15 sierpnia 1920 r. – To wydarzenie weszło w historię Europy i świata do kanonu najważniejszych bitew ocalających naszą cywilizację – podkreślił abp Depo.

– Jezus w mistycznym widzeniu powiedział Słudze Bożej Wandzie Malczewskiej: „Nie bójcie się! W moim Sercu znajdziecie Miłosierdzie, tylko z wiarą uciekajcie się do Niego”. Publiczny Akt Zawierzenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusowemu dokonany w Warszawie, przy udziale Marszałka Józefa Piłsudskiego został powtórzony przez Prymasa Polski, ks. kard. Edmunda Dalbora 27 lipca 1920 r., w obecności Konferencji Episkopatu Polski w jasnogórskiej kaplicy Królowej Polski. W tym samym dniu Episkopat ponowił akt obrania Bogurodzicy na Królową Polski. W dniu 6 sierpnia, w uroczystość Przemienienia Pańskiego, została zainicjowana ogólnopolska nowenna w intencji ocalenia Ojczyzny. Od tej chwili cały Naród włączył się w walkę z bolszewikami, duchowo, na kolanach, z różańcem w ręku. W każdej świątyni decyzją księdza Prymasa był wystawiany Przenajświętszy Sakrament – kontynuował arcybiskup i dodał: „To był potrzebny modlitewny szturm. Generał Maxime Weygand zaświadczył: “ Ja nigdy w życiu nie widziałem takiej modlitwy, jak w Warszawie”.

Na zakończenie metropolita częstochowski przypomniał słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, który 3 września 1970 r. powiedział: „Myślenie, które nas zobowiązuje w Polsce ochrzczonej, nie pozwala nam na rozdzielanie spraw Kościoła i narodu – jak gdyby życie narodu nic nas nie obchodziło. Wiara każe nam widzieć w wielu zdarzeniach historycznych naszego narodu interwencję Bożą. Taką interwencję Bożą niewątpliwie widzieliśmy w roku 1920”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja: „Polska Pod Krzyżem”

2019-08-17 09:26

Informacja prasowa

Spotkanie 14.09.2019 na lotnisku Aeroklubu Włocławskiego w Kruszynie pod Włocławkiem

materiały prasowe

Zapraszamy, by 14.09. o 19 wszyscy Polacy, zarówno we Włocławku, jak i w swoich parafiach, miastach, wsiach i domach stanęli pod Krzyżem Zbawiciela i podjęli ważną decyzję w sprawie swojego życia. To będzie dzień, który zapamiętamy do końca życia.

Zobacz

Przekażcie jak najszybciej i jak najszerzej ta akcje «Polska pod krzyżem».

Kontaktujcie wasze rodziny, przyjaciół, parafie, stowarzyszenia, media... Zamawiajcie Msze Święte wspierające ta akcje, proście waszych duchownych o wsparcie modlitewne, proście ich o:

1) zapewnienie możliwości spowiedzi dla uczestników, 

2) o Msze Święta,

3) o adoracje krzyża, najlepiej w miejscach publicznych, takich jak: krzyże na placach w miastach, przy drogach, we wsiach, krzyże misyjne,

4) o odmówienie modlitwy stawiającej krzyż w centrum naszego życia.

* * *

- Zakony kontemplacyjne prosimy o wsparcie modlitewne i łączność duchową pod Krzyżem, szczególnie w czasie nocnego czuwania z 14 na 15 września. 

- Zakony otwarte prosimy o wsparcie modlitewne i łączność duchową oraz apostolstwo na rzecz Polski Pod Krzyżem. 

- Prosimy o zgłaszanie jeśli tego dnia organizowane jest w parafii czuwanie pod Krzyżem. 

- Miejsce modlitwy takie jak: hospicja, zakłady karne, szpitale, przydrożne krzyże, kaplice. Zachęcamy do zgłoszeń osoby pracujące, na służbie, na dyżurze, chorych, osoby znajdujące się daleko od kościoła parafialnego. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski przekazał relikwie św. Faustyny węgierskiej parafii

2019-08-17 18:55

bp ak / Ruzsa (KAI)

- Święta Faustyna zastanawiała się nad Chrystusem, wchodziła w głębię Jego cierpienia, które przyjął dla naszego zbawienia. - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski w miejscowości Ruzsa na Węgrzech, gdzie brał udział w uroczystościach umieszczenia relikwii św. Siostry Faustyny. Eucharystię, sprawowaną przy ołtarzu polowym, poprzedziła Koronka do Bożego Miłosierdzia.

W homilii, metropolita przywołał historię proroka Jeremiasza, który napominał Izraelitów, aby słuchali Boga. Przywódcy wojsk, broniących wtedy Jerozolimę, uważali, że słowa proroka obniżają morale żołnierzy i postanowili go zgładzić. Jeremiasz został ocalony przez kuszyckiego króla Ebedmeleka.

– Minęły wieki. Na ziemię palestyńską zstąpił Boży Syn, rodząc się z przeczystego łona Najświętszej Dziewicy – Jezus Chrystus. Głosił prawdę o Bogu, który jest miłością i który chce zbawić wszystkich. Izraelici czekali na przyjście Mesjasza, ale kiedy przyszedł – został odrzucony nawet przez swoich bliskich z Nazaretu.

Arcybiskup zaznaczył, że Chrystus do końca realizował Boży zamysł, przynosząc ziemi ogień miłosiernej miłości: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął”. Podkreślił, że obowiązkiem Chrystusowych uczniów jest odkrywanie głębi Bożego miłosierdzia, które Zbawiciel przyniósł światu za cenę swojego cierpienia. Przypomniał, że na początku XX wieku urodziła się Helena Kowalska – św. Siostra Faustyna.

– 7 lat temu zostałem powołany na urząd metropolity łódzkiego – tam, gdzie zaczęło się dzieło Siostry Faustyny. Natomiast, dwa i pół roku temu, Ojciec Święty powołał mnie do Krakowa – tam, gdzie skończyło się jej dzieło. Czuję się szczególnie powołany, aby być świadkiem tajemnicy Bożego Miłosierdzia, objawionej przez św. Siostrę Faustynę.

W 1924 roku Pan Jezus po raz pierwszy ukazał się Siostrze Faustynie: „W pewnej chwili byłam z jedną sióstr na balu. Kiedy się wszyscy najlepiej bawili, dusza moja doznawała wewnętrznych udręczeń. W chwili, kiedy zaczęłam tańczy, nagle ujrzałam Jezusa obok, Jezusa umęczonego, obnażonego z szat, okrytego całego ranami, którymi powiedział te słowa: dokąd cię będę cierpiał i dokąd mnie zwodzić będziesz? W tej chwili umilkła wdzięczna muzyka, znikło sprzed oczu moich towarzystwo, w którym się znajdowałam, pozostał Jezus i ja”. Po tym wydarzeniu, Faustyna pobiegła do najbliższego kościoła, prosząc Boga o rozeznanie. Usłyszała, że ma wstąpić do klasztoru. 12 lat później, będąc w Krakowie, we wrześniu 1936 roku, Pan Jezus prosił ją, aby odmawiała koronkę: „W pewnej chwili, kiedy przechodziłam korytarzem do kuchni, usłyszałam w duszy te słowa: odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom, jako ostatnią deskę ratunku.”

– Te zapiski z jej „Dzienniczka” stanowią szczególny testament także dla nas, a jednocześnie świadectwo tego, jak blisko związana była z bogatym w miłosierdzie Jezusem.

Arcybiskup zacytował słowa ostatniej modlitwy Siostry Faustyny: „Niechaj łaska Twoja, która spływa na mnie z litościwego Serca Twego umocni mnie do walki i cierpień, bym pozostała Ci wierna, a choć taką nędzą jestem, nie lękam się Ciebie, bo znam dobrze miłosierdzie Twoje. Nic mnie nie odstraszy od Ciebie Boże, bo wszystko jest mniejsze nad poznanie moje – widzę to jasno.”

– W świetle jej świadectwa o Chrystusie zmartwychwstałym, który umierając na krzyżu okazał nam ogrom swojego miłosierdzia, jeszcze głębiej wczytujemy się w słowa Listu do Hebrajczyków: „Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, zła mani na duchu”. Jesteśmy w czasie wielkich zmagań o chrześcijańską Europę. Te zmagania każą nam umacniać siebie, wpatrywać się w Chrystusa miłosiernego i nie pozwolić, byśmy dali się złamać na duchu.

Metropolita wyjaśnił, że ocalenie Europy jest możliwe, jeśli wierni będą głosić prawdę o miłosierdziu Bożym, czyli odpowiadać miłością na miłość Boga i modlić się za tych, którzy jej nie rozumieją.

– Europa, aby przetrwać i ocalić się potrzebuje Bożego miłosierdzia, którego musimy być świadkami. Prośmy św. Faustynę, Sekretarkę Bożego Miłosierdzia, aby upraszała nam u Pana Boga tę łaskę, abyśmy, mówiąc o Bogu, ukazywali wszystkim, jak bezgraniczne jest Jego miłosierdzie i jak każdy ma szansę, by do Niego powrócić i na nowo stać się Jego pełnym ufności dzieckiem. Święta Faustyno, módl się za nami!

Attila Tanács, inicjator i organizator wydarzenia, przyznał, że niezwykłą inspiracją jest dla niego Jan Paweł II. Wspominał, że kiedy w młodości był ministrantem, głową Kościoła został Jan Paweł II.

– Udało mi się już wprowadzić do tej świątyni relikwie Jana Pawła II. Jadąc do Krakowa, coraz bardziej otwieraliśmy się na Boże Miłosierdzie. Dzięki Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, otrzymaliśmy relikwie św. Siostry Faustyny. Pragniemy szerzyć kult Bożego miłosierdzia.

Siostra Jadwiga ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, pierwsza Węgierka w tym zakonie, dodała, że prawda o miłosiernym Bogu powinna dotrzeć do każdego człowieka. Przypomniała, że na węgierskiej ziemi jest znacznie mniej katolików niż w Polsce, a wielu wiernych nie ma nawet możliwości uczestnictwa w niedzielnej Mszy świętej.

Proboszcz wawelskiej katedry, ks. Zdzisław Sochacki, zauważył, że do Krakowa przybywa coraz więcej węgierskich pielgrzymów.

– Ks. Zoltán Negyela proboszcz miejscowości Ruzsa, przyjechał na Wawel z zaproszeniem, aby z tego miejsca, gdzie Jan Paweł II dorastał do świętości, przekazać to, co jest najważniejsze w jego przesłaniu. Parafia otrzymała już relikwie Jana Pawła II, które przypominają o bardzo ważnej idei – o miłosierdziu. Jan Paweł II i Siostra Faustyna do Apostołowie Miłosierdzia.

Ks. prałat powiedział, że przed głównymi uroczystościami odbyło się spotkanie w Centrum Przyjaźni im. Karola Wojtyły. Placówka zajmuje się działalnością charytatywną i pomaga ubogim i zagubionym. Otwarto w niej również wystawę związaną z 100-rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Wyraził również radość, że na Węgry przyjechał arcybiskup Marek Jędraszewski, który jest niestrudzonym głosicielem Bożego Miłosierdzia.

– Byłem zaskoczony, że wydaje się tu tyle posiłków. Setka ludzi przychodzi tutaj po pomoc i duchowe wsparcie. Podziwiam tę parafialną wspólnotę za to, że trafnie odczytała myśl Jana Pawła II.

Ks. Zoltán Negyela, zaznaczył, że jest dumny z faktu obecności w jego parafii krakowskiego metropolity. Nadmienił, że od sierpnia w świątyni znajdują się już relikwie krwi św. Jana Pawła II. Wspomniał, że niedawno przytrafił mu się wypadek samochodowy. Usłyszał wtedy głos: „Trzymaj prosto kierownicę, módl się, a będziesz ocalony”.

– Czułem, że przemawia do mnie Jezus Miłosierny. Niedługo potem umieściliśmy w kościele relikwie św. Jana Pawła II i mieliśmy już nadzieję, że będzie u nas również św. Siostra Faustyna. Kiedy pojechaliśmy po jej relikwie do Krakowa, postanowiliśmy, że zaprosimy do nas również metropolitę. Zawierzyliśmy tę sprawę św. Faustynie (…) Ks. arcybiskup po krótkiej rozmowie wyjął swój kalendarz i wpisał datę.

Ks. proboszcz wyjaśnił, że na Węgrzech jest już kilka miejsc, gdzie znajdują się relikwie Jana Pawła II i Siostry Faustyny. Ich kult się coraz bardziej rozszerza. Dodał, że postanowił utworzyć specjalne porozumienie pomiędzy ośrodkami, aby szerzyć i propagować kult tych polskich świętych.

– W ten sposób możemy głębiej poznać bogactwo Boże, umacniając się wiarą innych i dostrzegać jedność w różnicach (…) W całej parafii czujemy orędownictwo św. Siostry Faustyny. W każdą niedzielę odmawiamy Koronkę. Mamy nadzieję, że ten wspaniały początek nie będzie miał końca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem