Reklama

Widziane z Brukseli

Widziane z Brukseli

Destabilizacja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

To słynne zdanie: „Czyli jednak pan nie podpisze?” – wypowiedziane 6 miesięcy temu przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel w Wilnie podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego skierowane było do prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, który odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską – która dotąd nie traktowała Ukrainy poważnie. UE od lat prowadzi Europejską Politykę Sąsiedztwa (EPS), która ma dwa wymiary – południowy i wschodni. Na ten pierwszy – Unia przeznacza 70 proc. wszystkich środków, a na kierunek wschodni tylko 30 proc. Rocznie w liczbach rzeczywistych to ok. 600 mln euro, które rozkłada się na 6 państw, w tym na Ukrainę. Średnio więc Ukrainie przypada ok. 100 mln euro rocznie. W rzeczywistości ta kwota jest wyższa. Gdy jednak prezydent Rosji Władimir Putin złożył finansową ofertę Ukrainie w wysokości 15 mld dolarów i 5 mld w formie zniżek na gaz, to współpraca z Unią okazała się humorystyczna. Putin przekupił władze ukraińskie, a prasa niemiecka ogłosiła jego zwycięstwo. W pierwszej rundzie prezydent Rosji wygrał z kanclerz Angelą Merkel przez techniczny nokaut. Była to walka o strefę wpływów gospodarczych i politycznych pomiędzy Rosją a Niemcami. W batalii tej Niemcy posługują się dwoma instrumentami. Jeden – to Unia Europejska i jej polityka wschodnia, a drugi – realna polityka gospodarcza, której symbolem jest były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder, obecnie szef rady nadzorczej Gazpromu. Utożsamiany on jest z innymi licznymi firmami niemieckimi, operującymi w Rosji.

Po odmowie Janukowycza Unia Europejska przystąpiła do kontrataku, destabilizując sytuację w tym regionie. Zorganizowano Majdan. Na lidera wykreowano szkolonego w Niemczech zawodowego boksera Witalija Kliczkę, a gdy polała się krew, Janukowycza i ukraińską opozycję zmuszono do przyjęcia „europejskich warunków”. W akcie tym brał również udział polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który szantażował opozycję słowami: „Jeśli nie podpiszecie, wszyscy będziecie martwi”. Przymuszone strony podpisały porozumienie, ale nie przetrwało ono nawet dwóch dni. Janukowycz uciekł, nastąpiła zmiana władz i ogłoszono wynik 1:1 na ukraińskim ringu. W odpowiedzi Putin zajął Krym, a teraz przyłącza kolejne regiony wschodniej Ukrainy. Zagrożone militarnie i gospodarczo poczuły się inne kraje, takie jak Litwa, Łotwa, Estonia, a także Polska. Nie tylko załamuje się wymiana gospodarcza naszego kraju z Ukrainą, ale nawet rozważane są wojenne scenariusze. Na szpicy unijnej batalii trudno dostrzec szefową dyplomacji – p. Catherine Ashton oraz innych unijnych polityków, którzy de facto ponoszą odpowiedzialność za obecny stan rzeczy. Przypomnieć należy, że Unia Europejska nigdy nie proponowała Ukrainie członkostwa w jej strukturach i nawet obecnie tego nie czyni. Czyżby bez żadnego konkretnego planu włączyła się w jej destabilizację? Trzeba zadać sobie pytanie: czy z punktu widzenia Polski lepszy był sąsiad rządzony przez prorosyjskiego prezydenta Janukowycza, czy obecna zdestabilizowana Ukraina?

* * *

Mirosław Piotrowski
Poseł do Parlamentu Europejskiego, profesor WSKSiM i KUL, kierownik Katedry Historii Najnowszej KUL, założyciel i kierownik Europejskiego Instytutu Studiów i Analiz

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-05-20 15:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Macron topnieje

Macron czuje się bardzo pewnie, kreśląc wespół z kanclerz Angelą Merkel wizję przyszłości Europy.

Prezydent Francji Emmanuel Macron zakończył swoje tournée po krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Nie zajechał wprawdzie do Polski, ale nie zapomniał w swoich wypowiedziach o naszym pięknym kraju. W werbalnej krytyce tak się zagalopował, że osadzić go musiała premier polskiego rządu Beata Szydło, sugerując, aby zajął się bardziej problemami Francji. Istotnie, Macron czuje się bardzo pewnie, kreśląc wespół z kanclerz Angelą Merkel wizję przyszłości Europy. Beszta przy tym szczególnie dwa państwa członkowskie Unii Europejskiej – Polskę i Węgry.
CZYTAJ DALEJ

Indonezja: ofiarą trzęsienia ziemi seminarzysta z Ritapiret, które odwiedził św. Jan Paweł II

2026-08-19 18:20

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Indonezja

Vatican Media

Głęboko poruszyła nas wiadomość o śmierci seminarzysty z Międzydiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego im. św. Piotra w Ritapiret - powiedział agencji Fides kamilianin i misjonarz ks. Luigi Galvani. Seminarzysta jest jedną z ofiar trzęsienia ziemi w Indonezji. Seminarium w Ritapiret przed laty odwiedził św. Jan Paweł II.

Ks. Galvani poinformował, że w Indonezji odnotowano znaczną liczbę wstrząsów wtórnych. Mieszkańcy nadal obawiają się powrotu do swoich domów. W miejscowości Maumere na wyspie Flores wiele rodzin, zwłaszcza najuboższych, śpi pod gołym niebem lub w prowizorycznych namiotach.
CZYTAJ DALEJ

Ogólnopolska Konferencja Dyrektorów Szkół Katolickich

2026-08-20 17:51

[ TEMATY ]

Jasna Góra

szkoły katolickie

abp Andrzej Przybylski

bp kep

Między innymi o integralnym rozwoju człowieka w kontekście Jasnogórskich Ślubów Narodu mowa jest podczas Ogólnopolskiej Konferencji Dyrektorów Szkół Katolickich na Jasnej Górze. Podjęte zostaną także tematy Edukacji Zdrowotnej oraz wolność programowa i wychowawcza szkolnictwa katolickiego zagwarantowana w Konstytucji RP i konkordacie.

Jak zauważyła s. Patrycja Garbacka z Biura Rady Szkół Katolickich w Warszawie, Jasnogórskie Śluby Narodu mimo upływu 70. lat od ich powstania, wciąż mogą być i są aktualnym programem wychowawczym. Przyznała, że historia jest nauczycielką życia i właśnie spoglądając wstecz możemy dostrzec owoce wypracowane przez minione pokolenia, które kierowały się miłością i determinacją oraz przejrzystością wobec Boga i ludzi. Podkreślała wpływa odwagi Prymasa Wyszyńskiego owocujący Jasnogórskimi Ślubami Narodu, które wpływają na „człowieka, na jego postawę religijną i relację do Pana Boga, do Matki Bożej, do Ojczyzny, do wartości, do rodziny”. - Cieszymy się, że Pan Bóg nam podsuwa takie momenty jak jubileusze pewne, kiedy możemy sięgnąć do tego, co nas budowało – powiedziała.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję