Reklama

Dowódcy powstania

2014-07-08 14:29

Wojciech Dudkiewicz
Edycja warszawska 28/2014, str. 6-7

Archiwum

Kto z dowódców miał największy wpływ na rozpoczęcie Powstania Warszawskiego? Oczywiście szefowie podziemia. Kto z powstańców miał wpływ na jego przebieg, wygranie i porażki w potyczkach z Niemcami, to już bardziej skomplikowane

Decyzja o rozpoczęciu Powstania zapadła w przededniu godziny „W”. Gdy w lokalu konspiracyjnym pojawił się pułkownik „Monter”, oczekujący już Tadeusz Bór-Komorowski, dowódca AK, Tadeusz Pełczyński szef sztabu KG, Leopold Okulicki, jego zastępca i Janina Karasiówna, dowiedzieli się, że Armia Sowiecka zajęła kilka podwarszawskich miejscowości, w tym Miłosną, Wołomin i Radzymin, a sowieckie czołgi widziano na Pradze. To pod wpływem tych wieści generał „Bór” wymógł na Delegacie Rządu na Kraj Janie Stanisławie Jankowskim wydanie decyzji o rozpoczęciu Powstania.
Za bardzo nad Jankowskim „Bór” jednak nie musiał pracować. – My tu nie mamy wyboru. „Burza” nie jest w Warszawie czymś odosobnionym, to jest ogniwo łańcucha, który zaczął się we wrześniu 1939 r. Walki w mieście wybuchną, czy my tego chcemy, czy nie. Za dzień, dwa lub trzy Warszawa będzie na pierwszej linii frontu. Trudno sobie wyobrazić, że nasza młodzież, którą myśmy szkolili od lat, daliśmy jej broń do ręki, będzie się biernie przyglądała albo da się Niemcom bez oporu wywieźć do Rzeszy – miał usłyszeć od Jankowskiego na kilka dni przed wybuchem powstania Jan Nowak-Jeziorański, „Lurier z Londynu”.

Oni decydowali

Ludzie, którzy decydowali o Postaniu byli w większości doświadczonymi oficerami i żołnierzami przed pięćdziesiątką. Tadeusz Komorowski, ps. Bór, który w chwili wybuchu Powstania miał 49 lat, był doświadczonym dowódcą, który karierę wojskową rozpoczynał jeszcze w armii austro-węgierskiej. W czasie I wojny światowej walczył na froncie rosyjskim i włoskim. A po odzyskaniu niepodległości z 9. Pułkiem Ułanów wziął udział w wojnie z Ukraińcami, a później wojnie z bolszewikami. Po wojnie 1939 r., gdzie był m.in. zastępcą dowódcy Brygady Kawalerii, przedostał się do Krakowa, gdzie pod koniec 1939 r. stworzył konspiracyjną Organizację Wojskową, która podporządkowała się ZWZ. Dowódcą AK został w lipcu 1943 r.
Doświadczony był Tadeusz Pełczyński, uczestnik walk legionowych, a w latach 20. i 30. oficer wywiadu i kontrwywiadu (był oficerem, który w okresie międzywojennym najdłużej sprawował funkcję szefa służb specjalnych). Po zakończeniu kampanii wrześniowej przybył do Warszawy i podjął działalność konspiracyjną w SZP, a następnie ZWZ i AK. W 1941 r. został szefem sztabu KG AK. Jednocześnie, od 1943 r., był zastępcą komendanta głównego AK
Doświadczonym oficerem był też Leopold Okulicki, ps. Niedźwiadek, uczestnik walk Legionów, wojny polsko-ukraińskiej, polsko-bolszewickiej i obronnej 1939 r. Po kapitulacji Warszawy razem z gen. Michałem Karaszewiczem-Tokarzewskim współorganizował konspirację. W 1944 r. objął stanowisko I zastępcy szefa Sztabu KG AK. Był jednym z głównych zwolenników walki zbrojnej w Warszawie w dowództwie AK. Pod jego wpływem konieczność podjęcia walki w Warszawie dostrzegło dowództwo AK.
Współodpowiedzialny za decyzje o rozpoczęciu Powstania, delegat Rządu na Kraj Jan Stanisław Jankowski, nie był zawodowym żołnierzem, lecz politykiem. Służył w I Kompanii Kadrowej Józefa Piłsudskiego, a następnie od 1915 w 1. Pułku Ułanów Legionów Polskich. Był współzałożycielem i Narodowej Partii Robotniczej, sprawując przez wiele lat funkcję posła i ministra w kolejnych rządach. W 1942 r. został zastępcą Delegata Rządu RP na Kraj, a następnie, w 1943 r. sam objął tę funkcję.

Reklama

Oni dowodzili

W momencie wybuchu Powstania do walki przystąpiły jednostki Okręgu Warszawskiego AK (siedem obwodów i jeden samodzielny rejon) pod dowództwem pułkownika Antoniego Chruściela ps. „Monter” i jednostki dyspozycyjne Komendy Głównej AK – czyli Kedyw KG AK, dowodzony przez podpułkownika Jana Mazurkiewicza, ps. „Radosław”, oraz pułk „Baszta” dowodzony przez podpułkownika Stanisława Kamińskiego, ps. „Daniel”.
Wszyscy trzej byli niemal rówieśnikami, mieli po 48-49 lat i doświadczenia podobne do tych Bora-Komorowskiego, Pełczyńskiego i Okulickiego. Najstarszy, płk Chruściel, zdążył służyć w armii Austro-Węgier po tym, gdy w końcu 1914 r. uległ rozwiązaniu Legion Wschodni.
Tadeusz Chruściel (49 lat) w sierpniu 1914 r. wstąpił do Legionu Wschodniego, a we wrześniu tego roku, po rozwiązaniu legionu, wcielony został do Cesarskiej i Królewskiej Armii. We wrześniu 1939 r. walczył na czele 82. Syberyjskiego Pułku Strzelców im. Tadeusza Kościuszki w Brześciu. Od czerwca 1940 r. walczy w konspiracji, był początkowo szefem sztabu Komendy Okręgu Warszawa-Miasto ZWZ, potem – komendantem tego okręgu. W Powstaniu Warszawskim był zaś faktycznym dowódcą całości sił powstańczych.
Jan Mazurkiewicz „Radosław” walczył w I Brygadzie Legionów Polskich. W czasie walk ranny, dostał się do niewoli rosyjskiej, z której udało mu się uciec. Od 1918 r. kolejno walczył w II Korpusie dowodzonym przez generała Hallera, w POW i w Wojsku Polskim. 1 lutego 1944 objął dowództwo Kedywu.
Stanisław Kamiński po I wojnie światowej służył w 1. Pułku Strzelców Podhalańskich w Nowym Sączu. Uczestnik wojny polsko-bolszewickiej. W kampanii wrześniowej – ciężko ranny w bitwie nad Bzurą dostał się do niewoli niemieckiej i uciekł ze szpitala jenieckiego. Początkowo prowadził działalność konspiracyjną w Służbie Zwycięstwu Polski w Nowym Sączu. Przerzucony do Warszawy objął dowództwo Baszty – pułku dyspozycyjnego Komendy Głównej AK. W Powstaniu Warszawskim na czele pułku „Baszta” walczył na Mokotowie.

Oni walczyli

W trakcie Powstania struktura oddziałów powstańczych wielokrotnie ulegała przekształceniu. Już po tygodniu, wobec rysującego się rozbicia Powstania na kilka odosobnionych ośrodków, pułkownik „Monter” podzielił Okręg Warszawski AK na trzy części. Pierwsza to grupa „Północ” dowodzona przez pułkownika Karola Ziemskiego ps. „Wachnowski”. W szczytowym momencie liczyła ona ok. 17 tys. żołnierzy – z czego 11 tys. walczyło na Starówce, 3 tys. na Żoliborzu, a 3 tys. w Puszczy Kampinoskiej.
Grupa „Śródmieście”, dowodzona przez pułkownika Franciszka Pfeiffera ps. Radwan, w szczytowym momencie liczyła ona ok. 23 tys. żołnierzy – z czego ok. 13 tys. walczyło w Śródmieściu Północnym, 7,5 tys. w Śródmieściu Południowym, a 2,5 tys. na Powiślu. Trzecia grupa „Południe” dowodzona przez podpułkownika Stanisława Kamińskiego, ps. Daniel, w szczytowym momencie liczyła ok. 6 tys. żołnierzy, z czego ok. 5 tys. walczyło na Mokotowie, a ok. tysiąc w Lasach Chojnowskich.
Karol Jan Ziemski ps. Wachnowski był rówieśnikiem gen. Bora. W szeregach Pułku Strzelców Syberyjskich, brał udział w walkach na froncie na Ukrainie i w Rumunii. W styczniu 1918 przedostał się do Bobrujska, gdzie wstąpił do I Korpusu Polskiego gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego. Współorganizował Warszawski Batalion Legii Akademickiej, z którym wyruszył na odsiecz Lwowa. Uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Na czele 36 pułku piechoty walczył z Niemcami w wojnie obronnej.
Od lutego 1940 r. był dowódcą pionu wojskowego Polskiego Związku Wolności. Po scaleniu z AK został szefem Wydziału Wyszkolenia Piechoty w Oddziale III KG AK. Pełnił również funkcję zastępcy dowódcy Okręgu warszawskiego AK.
Franciszek Pfeiffer ps. „Radwan” jak wielu dowódców Powstania zaczynał w Legionach i walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. W wojnie 1939 r. dowodził samodzielnym batalionem fortecznym „Mikołow”. Uniknął niewoli i kontynuował dalszą walkę w konspiracji. Początkowo w do Łodzi, na stanowisku zastępcy dowódcy okręgu Służby Zwycięstwu Polski, potem w Warszawie, m.in. organizując Bojową Organizację Wschód. Po scaleniu z AK, „Radwan” objął stanowisko dowódcy Obwodu I Śródmieście w Warszawskim Okręgu AK.
W odprawie u płk Bora-Komorowskiego dzień przed godziną „W” brała udział także Janina Karasiówna, szefowa Oddziału V-K KG ZWZ-AK – działu łączności konspiracyjnej. W konspiracji działała od jesieni 1939 r., należała do kilkunastoosobowej grupy założycieli Służby Zwycięstwu Polski, poprzedniczki ZWZ (AK). To ona w początkowym okresie działania SZP organizowała zawiązki służby kancelaryjnej i łączności, potem kierowała całością łączności konspiracyjnej w Dowództwie Głównym SZP. Była jedyną kobietą w gronie decydentów i dowódców

Tagi:
powstanie

Msza św. w intencji Powstańców Warszawskich

2018-08-01 07:10

Salve TV

O godz. 18 w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika bp Romuald Kamiński będzie celebrował Mszę św. w intencji żołnierzy i ludności cywilnej poległych i pomordowanych w trakcie Powstania Warszawskiego oraz w odwecie za bohaterski zryw walczącej stolicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sąd Apelacyjny w Paryżu nakazuje wznowienie leczenia

2019-05-21 07:42

www.francetvinfo.fr/twitter/red

Paryski Sąd Apelacyjny zażądał wznowienia żywności i nawodnienia Vincenta Lamberta w poniedziałek, 20 maja, nakazując państwu egzekwowanie środków tymczasowych na wniosek Międzynarodowego Komitetu Praw Człowieka.

Francuscy lekarze 20 maja 2019 r. zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Jan Paweł II: Fundamenty demokracji” - konferencja

2019-05-22 13:27

rl, mp / Warszawa (KAI)

Historycznej roli Jana Pawła II dla odzyskania wolności przez narody Europy środkowo-wschodniej oraz aksjologicznym fundamentom na jakich opierać się winna demokracja - poświęcona jest konferencja „Fundamenty demokracji”, która odbędzie się 30-31 maja w Warszawie. Okazją do niej jest 40. rocznica pierwszej wizyty papieża w Polsce oraz 30. lecie odzyskania wolności.

Adam Bujak, Arturo Mari/Biały Kruk

Wezmą w niej udział świadkowie pontyfikatu z kard. Stanisławem Dziwiszem, wybitni eksperci m.in. o Maciej Zięba OP, Andrzej Grajewski czy prof. Joseph Weiler ze Stanów Zjednoczonych - ortodoksyjny Żyd, który przed Trybunałem Luksemburskim obronił obecność krzyży we włoskich szkołach.

Przybędą wysokiej rangi polscy politycy, m.in. marszałkowie Sejmu, obecny: Marek Kuchciński i były – Marek Jurek, premier Hanna Suchocka, min. Jacek Czaputowicz, hierarchowie, ludzie kultury, naukowcy i młodzież.

Kard. Dziwisz omówi znaczenie papieskiej wizyty w 1979 r. jako inspiracji do wyzwolenia całego naszego regionu Europy, a przedstawiciele Litwy, Białorusi, Ukrainy i Słowacji przypomną jak przesłanie Jana Pawła II oddziaływało na ich kraje, budząc dążenie do wolności w okresie komunistycznej opresji.

Prof. Joseph Weiler z o. Maciejem Ziębą zaprezentują katalog aksjologicznych fundamentów demokracji – także na dziś – bez którego, jak ostrzegał Jan Paweł II, system ten może przerodzić się “ukryty totalitaryzm”. Na ten sam temat mówić będzie pos. Marek Jurek w nawiązaniu do historycznego papieskiego przemówienia w Parlamencie z 11 czerwca 1999 r.

Ważną część obrad zajmie refleksja o żywo dyskutowanym obecnie modelu obecności Kościoła w rzeczywistości publicznej, jaki istnieje w Polsce dzięki Konkordatowi, za którym zdecydowanie opowiadał się Jan Paweł II. Model ten, jak wielokrotnie podkreślano, uważany jest za jeden z najlepszych w Europie. Uczestnicy konferencji zastanowią się, na ile wytrzymuje on konfrontację z obecną rzeczywistością.

Nie zabraknie refleksji nad miejscem Polski w Europie oraz wizją Europy jaką prezentował Karol Wojtyła, w nawiązaniu do jej chrześcijańskich korzeni. Ukazane zostanie także znaczenie relacji Polski ze Stolicą Apostolską.

Organizatorzy tego edukacyjnego spotkania zaproszenie kierują także do ludzi młodych z pokolenia, które nie doświadczyło osobistego spotkania z Janem Pawłem II, ale docenia jego inspirację. Dedykowana młodym jest specjalna debata oksfordzka organizowana przez Centrum Myśli Jana Pawła II w pierwszym dniu spotkania oraz warsztaty w drugi.

Konferencja odbędzie się 30 i 31 maja Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski przy Skwerze kard. Stefana Wyszyńskiego 6 w Warszawie.

Wydarzenie organizuje Fundacja na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej wraz z Katolicką Agencją Informacyjną.

Zostało ono dofinansowane ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Niepodległa”.

Pełny program dostępny jest na stronie internetowej: Zobacz

Osoby i delegacje szkół, które chciałyby uczestniczyć w spotkaniu zatytułowanym „Jan Paweł II: fundamenty demokracji”, prosimy o kontakt mailowy: rlaczny@ekai.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem