Reklama

Wesele Wesel

O „Weselu Wesel” z ks. prał. Władysławem Zązlem – członkiem Zespołu Apostolstwa Trzeźwości przy Konferencji Episkopatu Polski i diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości w diecezji bielsko-żywieckiej – rozmawia Monika Jaworska

Niedziela Ogólnopolska 33/2014, str. 30

Monika Jaworska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

MONIKA JAWORSKA: – W tym roku ogólnopolska 20. edycja „Wesela Wesel” odbyła się w Kamesznicy. Jak to się zaczęło, że Ksiądz zainteresował się tematyką wesel bezalkoholowych?

KS. PRAŁ. WŁADYSŁAW ZĄZEL: – Zaczęło się 20 lat temu po liście kard. Franciszka Macharskiego na Wielki Post, w którym zapowiadał błogosławieństwo dla par bezalkoholowych. Po 10 latach mojego pobytu w Kamesznicy rozpoczęła się budowa kościoła parafialnego. Kiedy dałem się już poznać parafianom, wtedy mieli oni okazję przekonać się, że bardzo mi na nich zależy. Widząc wypadki spowodowane alkoholem i mając na uwadze list, podjąłem decyzję, że wesela, śluby, pogrzeby mają się odbywać bez alkoholu, bo potem nie wiadomo, gdzie się cnota końcy, a grzech zacyno. Tyle się mówi o kulturalnym piciu, tylko że potem niekulturalnie się kończy. Dlaczego na weselach mają być uprzywilejowani ci, którym „darmocha” smakuje, podczas gdy tam są dzieci oraz ci, którzy mają „alergię”, walczą z tą słabością… Podjąłem taką decyzję także w myśl powiedzenia mojego taty: „Choćby syćka pili, wy nie pijcie, bo z jakim się wdajes, to takim się stajes”.

– Czy w samej Kamesznicy łatwo było przekonać ludzi do organizacji imprez bezalkoholowych?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Początkowo trudno było ich przekonać, ale wytrwaliśmy. Mnie udało się pozbawić komfortu picia w Kamesznicy ok. 3 tys. ludzi. Oni o tym wiedzą, że ksiądz jest temu przeciwny, ale nie dlatego, aby zrobić im na złość. Mówię im: „Słuchajcie, ja was tak kocham, że was nie dam przez alkohol poniewierać. Ja tak kocham wasze dzieci, że chcę, żeby one miały przy was – kochających rodzicach – szczęśliwe dzieciństwo”. Rodzina jest rodziną, gdy jest trzeźwa, ale gdy wedrze się w nią alkohol, to już nie jest rodzina: każdy płacze w swoim kącie, dzieci nie wiedzą, kiedy się przytulić, a kiedy uciekać. Alkoholizm zaślepia człowieka. Taki człowiek widzi tylko pewien odcinek i szuka przyzwolenia, bo twierdzi, że coś mu się od życia należy. A przecież człowiek nie żyje po to, aby jeść, ale po to, by żyć. Bóg stworzył człowieka nie po, aby się bawić, lecz po to, aby się zbawić.

– Jak to się stało, że Ksiądz postanowił zorganizować spotkanie par z całej Polski, które miały wesela bez alkoholu?

– Gdy podjąłem tę inicjatywę w parafii, państwo Lech i Elżbieta Polakiewiczowie zaprosili mnie do zrobienia wywiadu w Radiu Maryja. Po tym wywiadzie odezwały się telefony z całej Polski: „Myśmy też mieli takie wesela” – mówili rozmówcy. Zaproponowałem im, byśmy spotkali się u mnie, w Kamesznicy. Przyjeżdżający wspominali, że niełatwo im było zorganizować wesela bezalkoholowe oraz przekonać do nich innych, ale cieszą się, że taką decyzję podjęli. Ktoś zauważył, że to spotkanie jest taką powtórką z ich wesela, więc jeśli to powtórka, to taka nazwa jest trafiona: „Wesele Wesel”. Pierwsze spotkanie odbyło się w Kamesznicy w 1995 r., a kolejne – w całej Polsce.

– 20. edycja miała bogaty program, szczególnie gdy chodzi o konferencje…

– To są takie rekolekcje, na których odbywają się również konferencje znawców rozmaitych dziedzin. Była z nami dr Wanda Półtawska, był ks. Piotr Pawlukiewicz i wielu innych. Prowadzący badania z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego nazwali to zjawisko nowym instytucjonalizmem. To już zaistniało i poszło w świat dzięki mediom, m.in. „Niedzieli”. I wszystko w trosce o człowieka. Często mówię, że to jest tak, jak w sytuacji, gdy na stole operacyjnym leży chory człowiek, pochylają się nad nim specjaliści różnych dziedzin, ale wszystkim chodzi o to samo – uratować tego człowieka. Albo chce się to widzieć, albo się nie chce tego widzieć. Myślę, że „Wesele Wesel”, wesela bezalkoholowe też wpisują się w taką troskę o człowieka i duszpasterstwo trzeźwości.

2014-08-12 13:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słuchać to nie tylko usłyszeć

[ TEMATY ]

Ewangelia

rozważania

wrzesień

ks. Mariusz Słupczyński

Zbigniew/fotolia.com

Rozważanie do Ewangelii Łk 8, 19-21

Czytania liturgiczne na 22 września 2026;
CZYTAJ DALEJ

Rodzina Jezusa ma jeden znak rozpoznawczy, posłuszne słuchanie

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Księga Przysłów daje dziś wiązankę sentencji, a pierwsza z nich należy do najodważniejszych zdań teologii politycznej Starego Testamentu: „serce króla w ręku Pana jak płynąca woda; On zwraca je, dokąd sam chce”. Starożytny władca uchodził za pana nieodwołalnych postanowień. Mędrzec spokojnie stwierdza, że i to serce jest gliną w ręku Boga. Zdanie to stało się ulubionym wersetem chrześcijańskiej refleksji o władzy, bo żaden dekret nie zapada poza Opatrznością. Druga sentencja przenosi wzrok z tronu do wnętrza człowieka: „każdego droga zdaje się prawa w jego oczach, lecz Pan waży serca”. Samousprawiedliwienie jest najstarszą z ludzkich sztuk. Bóg jednak waży serca. Stąd wniosek, który prorocy powtórzą wielokrotnie: „postępowanie uczciwe i prawe milsze Panu niż krwawa ofiara”. Kult nie może być przykrywką dla niesprawiedliwości, bo pierwszą liturgią jest sprawiedliwe życie (zob. glossę na 21 IX o Oz 6,6). Końcowe wersety schodzą do konkretu, który boli: „kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku”. Miara miłosierdzia okazanego staje się miarą miłosierdzia otrzymanego. To ta sama zasada, którą Jezus ujmie w błogosławieństwie miłosiernych i w przypowieści o nielitościwym dłużniku (por. glosę na 13 IX). Mędrzec opisuje tu prawo duchowej akustyki. Głuchota na ubogich wraca echem w godzinie własnej biedy.
CZYTAJ DALEJ

Ponadczasowy dodatek do każdej stylizacji, czyli jak nosić czarne szpilki?

2026-09-22 18:15

[ TEMATY ]

Artykuł sponsorowany

envato.com

Nie ma bardziej uniwersalnego elementu garderoby niż idealnie skrojone obuwie na wysokim obcasie. Z pewnością wielokrotnie zastanawiałaś się, jak stworzyć stylizację, która przyciągnie spojrzenia i jednocześnie doda ci ogromnej pewności siebie. Niezależnie od panujących sezonowo trendów, eleganckie buty damskie zawsze stanowią doskonałą bazę dla wielu fascynujących zestawień modowych. Dobrze przemyślany wybór dodatków potrafi całkowicie odmienić charakter nawet najzwyklejszej sukienki czy prostych spodni.

Wybierając obuwie do swojej kolekcji, z pewnością stawiasz na wszechstronność oraz wyrafinowany design. Wyobraź sobie sytuację, w której musisz szybko skompletować oficjalny strój na niespodziewane spotkanie biznesowe lub romantyczną kolację. W takich stresujących momentach ratunkiem okazują się szpilki czarne, które błyskawicznie podkreślają charakter wybranego stroju. Świetnym przykładem dbałości o detale są projekty proponowane przez markę MEXX, zachwycające niezwykłą jakością wykonania. Dobrze wyprofilowane czółenka potrafią wizualnie wydłużyć nogi, nadając twojej sylwetce niepowtarzalną lekkość na każdym kroku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję