- I z czego tu się tak cieszyć? - zagaduje mnie bazarowy kupiec, pan w średnim wieku handlujący warzywami. - Co to za interes wstępować do Unii, skoro wtedy ma zdrożeć żywność, energia, usługi? Już teraz
człowiek ledwie zipie, trudno związać koniec z końcem, a tu nic - tylko perspektywa samych podwyżek.
Zakończenie negocjacji Polski z Unią Europejską wywołało z jednej strony falę hurra-optymistycznych komentarzy (jako żywo przypominających dawną PRL-owską propagandę sukcesu...), z drugiej zaś strony
odezwały się głosy bardzo krytyczne.
Najżywiej dyskutowane są nie problemy polityczne (nasze związki z Zachodem są oczywiste), ale kwestie ekonomiczne.
Każda polska rodzina zadaje sobie pytanie, czy po przystąpieniu do Unii będzie się nam lepiej żyło? Lepiej - to w skali naszych skromnych budżetów domowych - znaczy dostatniej... Tu zaczyna się problem.
Zapowiedzi o dobrobycie jakoś szybko zostały ostudzone informacjami o tym, co po przystąpieniu Polski do Unii podrożeje: energia, żywność, usługi. Wiadomość o tańszych perfumach, markowych alkoholach
i międzynarodowych biletach lotniczych jakoś nie poprawiła nastroju eurosceptykom, i słusznie, bo planowane obniżki cen nie dotyczą przecież wydatków codziennych.
Tak więc przystąpienie Polski do Unii będzie się wiązało z kolejnymi podwyżkami.
Zapłacimy za to wszyscy. Czy nas na to stać? W rosnące zarobki jakoś nie bardzo wierzę... (Obym był w tym przypadku złym prorokiem.)
Wynik ogólnonarodowego referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej to teraz naprawdę wielka niewiadoma.
Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa
Nowe informacje w sprawie tragicznego ataku w klasztorze w Jarosławiu przekazała prokuratura. W czwartek rano 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem osoby przebywające na terenie opactwa. Poszkodowanych zostało pięć osób. Jedna z nich - ksiądz - zmarła w szpitalu, a dwie kolejne są w stanie zagrażającym życiu.
- Wiemy, że czynu tego dokonał 31-letni mężczyzna, obywatel Ukrainy, który w dniu dzisiejszym z terenu Niemiec wjechał do Polski. Udawał się na przejście graniczne w Korczowej, jednak granicy nie przekroczył - poinformowała.
Bp Ignacy Dec podczas ostatniego pożegnania śp. Henryka Morela na cmentarzu w Ludwikowicach Kłodzkich.
Przez lata pracował pod ziemią, a po pracy znajdował czas dla rodziny, sąsiadów i parafii. Śp. Henryka Morela pożegnano 22 września w kościele pw. św. Michała Archanioła. Mszy pogrzebowej przewodniczył bp senior Ignacy Dec, przy ołtarzu stanął także proboszcz miejscowej wspólnoty ks. Rafał Śliwiński.
– Życie nasze się zmienia, ale się nie kończy – przypomniał biskup na początku Eucharystii. Wyrazy współczucia skierował do Marianny, żony zmarłego, oraz ich synów: Krzysztofa, Dariusza i Pawła, a także do całej rodziny. Zapowiedział, że modlitwie będą towarzyszyć dwie intencje: dziękczynienie Bogu za życie Henryka i dobro, które uczynił, oraz prośba o miłosierdzie i życie wieczne dla niego.
W kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa w Jarosławiu odbyły się modlitewy w intencji tragicznie zmarłego ks. Stanisława Zbojnowicza oraz pozostałych ofiar brutalnego zamachu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.