Reklama

Polska

Wierność Duchowi Prawdy, a nie gonitwa za duchem czasu

Niedziela Chrystusa Króla Wszechświata kończy rok duszpasterski, a z pierwszą niedzielą Adwentu rozpoczyna się nowy czas w Kościele, który będziemy przeżywać pod hasłem: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Ten przełomowy moment jest zawsze okazją do zwrócenia uwagi na najważniejsze wydarzenia mijającego roku. Mieliśmy możliwość dokonania takiego podsumowania wraz z abp. Stanisławem Gądeckim, stojącym na czele Konferencji Episkopatu Polski, który udzielił „Niedzieli” wywiadu, dającego możliwość analizy węzłowych spraw Kościoła w Polsce i spojrzenia na nie w perspektywie przyszłości.

Niedziela Ogólnopolska 47/2014, str. 16-19

[ TEMATY ]

wywiad

rozmowa

abp Stanisław Gądecki

Dudkiewicz Lidia

Krzysztof Świertok

LIDIA DUDKIEWICZ: - Kończy się rok duszpasterski 2013/14, a więc jest okazja do podsumowania spraw najważniejszych dla naszego Kościoła i narodu. I tutaj musimy się koniecznie odnieść do wizyty „Ad limina Apostolorum” polskich biskupów, która miała miejsce w lutym 2014 r. Jak zawsze w czasie takich pobytów w Watykanie można było szerzej spojrzeć na Kościół w Polsce. Ojciec Święty Franciszek w przemówieniu wygłoszonym do polskiego Episkopatu wyraził uznanie dla dzieł Kościoła w Polsce. Jak Ksiądz Arcybiskup przyjął treści zawarte w tej papieskiej wypowiedzi?

ABP STANISŁAW GĄDECKI: - Nasza wizyta „Ad limina Apostolorum” odbywała się niejako w przeddzień kanonizacji Jana Pawła II. Papież Franciszek przypomniał nam, a przez nas całemu Kościołowi w Polsce, bezcenny dar osoby świętego Papieża i jego dzieło. Przez lata pontyfikatu św. Jana Pawła II niektórzy krytycy Kościoła w Polsce zarzucali nam zbyt silną więź z Papieżem, swoiste uzależnienie. Ta naturalna więź była i pozostaje naszą siłą. Wierność przesłaniu Jana Pawła II winna wciąż budować Kościół. Podobnie jak wierność nauczaniu Benedykta XVI czy papieża Franciszka.
Przy okazji takich spotkań, jak wizyta „Ad limina”, kiedy wsłuchujemy się w słowa kolejnych papieży, przekonujemy się, że siłą i pięknem Kościoła jest wierność Duchowi Prawdy, a nie gonitwa za duchem czasu.
Papież Franciszek w czasie naszej wizyty „Ad limina” podkreślił dowartościowanie wiary, modlitwy, miłosierdzia i praktyki chrześcijańskiej, uczestnictwa w sakramentach, inicjatyw w zakresie nowej ewangelizacji i katechezy, działalności charytatywnej i społecznej, „zadowalającej liczby powołań kapłańskich”. Zauważmy, że te wartości są priorytetami Kościoła powszechnego od czasów apostolskich aż po dziś dzień.
Jeśli w słowach papieskich znajdujemy ton uznania dla dzieł Kościoła w Polsce, to musimy po prostu przypominać sobie słowa Chrystusa Pana, który zachęcał nas, abyśmy pamiętali, że jesteśmy sługami nieużytecznymi, a zadaniem sługi jest wierność. Papieskie słowa przypominały nam w gruncie rzeczy o potrzebie niezmiennej wierności Chrystusowi i Ewangelii.

- W przemówieniu Ojca Świętego do polskich biskupów znajdujemy wyraźne wskazania duszpasterskie, które dotyczą troski o rodziny i o ludzi ubogich, troski o formację ludzką i duchową seminarzystów, troski o powołania zakonne, o katechezę... Jakie zadania postawił papież Franciszek przed polskimi biskupami?

- Ojciec Święty jako pierwsze zadanie postawił nam rodzinę - „podstawową komórkę społeczeństwa”. „Miejsce, gdzie człowiek uczy się współżycia w różnorodności i przynależności do innych oraz gdzie rodzice przekazują dzieciom wiarę” („Evangelii gaudium”, 66). Zauważył, że „dziś małżeństwo często jest uważane za jakąś formę uczuciowej gratyfikacji, którą można ustanowić w jakikolwiek sposób oraz zmienić zależnie od wrażliwości każdego”. Papież Franciszek wyraźnie podkreśla w tych słowach, że małżeństwo nie jest konstrukcją dowolną, opartą na uczuciach czy jedynie woli zainteresowanych. Jest instytucją społeczną, która dla osób wierzących ma charakter sakramentu. To oznacza zdecydowany sprzeciw wobec wszelkich tendencji naruszających tę instytucję - wobec plagi rozwodów, separacji, ale także wobec inicjatyw pseudoprawnych, które dążą do legalizacji nowych form współżycia pod szyldem małżeństwa.
To, co jest jednak charakterystyczne dla nauczania Kościoła, a co Ojciec Święty Franciszek przypomina w sposób stanowczy, to fakt jednoznacznie negatywnej oceny zjawisk i równie jednoznacznej troski o człowieka dotkniętego tymi zjawiskami. Dlatego Papież mocno postawił pytanie: „W jaki sposób pomóc rodzinom żyć i docenić zarówno chwile radości, jak i chwile bólu i słabości?”, które jest apelem do naszego duszpasterstwa o poszukiwanie nowych form pomocy duchowej, intelektualnej i społecznej dla małżonków i osób przygotowujących się do małżeństwa.
Następny akcent położony przez papieża Franciszka dotyczył młodzieży i powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Można wskazać, że w jednym i w drugim przypadku Papież zaakcentował rolę świadectwa - katecheza i duszpasterstwo młodzieży nie mogą być jedynie wykładem prawd wiary, ale ich egzystencjalnym przekazem, co wynika z charakteru chrześcijaństwa, które jest wspólnotą uczniów, świadków Chrystusa, a nie instytucją wyznającą pewne teorie czy wartości.
Troska o powołania kapłańskie i zakonne to przede wszystkim troska o autentyzm życia powołanych. Nie jest to nowy wymóg, sam papież Franciszek w tym fragmencie zacytował słowa Jana Pawła II z jego spotkania z klerykami, księżmi i zakonnikami w Polsce w 1987 r.: „Od nas wszystkich, kapłanów Jezusa Chrystusa, oczekuje się, abyśmy «byli» wierni wobec wzoru, jaki nam zostawił. Abyśmy więc byli «dla drugich». A jeżeli «mamy», żebyśmy także «mieli dla drugich». Tym bardziej że jeśli mamy - to mamy «od drugich» (...). Stylem życia bliscy przeciętnej, owszem, raczej uboższej rodziny” (przemówienie do alumnów, księży i zakonników, Szczecin, 11 czerwca 1987 r.).
W przemówieniu papieża Franciszka nie mogło zabraknąć wezwania do miłosierdzia wobec ubogich. W tej kategorii Ojciec Święty wymienił m.in. bezrobotnych, ale też rodziny wielodzietne. Nietrudno zauważyć, że jest to wezwanie do współdziałania w zakresie tego, co stanowi przedmiot polityki społecznej. Jest ona domeną państwa, ale także instytucji pozarządowych. Kościół w tym zakresie zawsze odgrywał znaczącą rolę. Teraz dostaliśmy dodatkowy impuls do działania.

- Media co jakiś czas próbują przeciwstawić Kościół w Polsce papieżowi Franciszkowi. Na pewno nie jest z nami tak źle, jak wynikałoby z tych przekazów, ale czy jest tak dobrze, by niczego nie reformować? Jakie obszary życia Kościoła wymagają pogłębionej refleksji czy może nawet korekty?

- Bezpośrednio po spotkaniu, o którym mówimy, abp Marek Jędraszewski, nawiązując do słów papieża Franciszka, stwierdził: „Franciszek powiedział o trzech najważniejszych grzechach mediów. Po pierwsze - mówią tylko połowę prawdy, a więc wprowadzają dezinformację; po drugie - rzucają na ludzi kalumnie; po trzecie - atakują tych, którzy zasługują na szacunek, po to, aby odebrać im autorytet”. Prawdziwość tych słów jest, niestety, potwierdzana zbyt często przez wiele środków nie społecznego, ale ideologicznego przekazu.
Podkreślenie manipulacji niektórych mediów nie oznacza bezkrytycznej samoświadomości Kościoła. Przeciwnie, Kościół hołduje zasadzie „Ecclesia semper reformanda” (Kościół winien się stale reformować). Jesteśmy świadomi własnych grzechów. W codziennej Mszy św. sprawujący ją kapłan mówi: „...nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę swojego Kościoła”. Istnieje zatem świadomość zła i grzechów, ale mniejsza niż doświadczenie wiary. Drogą do naprawy, reformy jest sfera wychowania, odnowy duchowej poprzez rekolekcje, sympozja, programy wychowawcze. Każdego roku podejmujemy tego rodzaju refleksje choćby podczas rekolekcji kapłańskich. Jesteśmy stymulowani do odnawiania kontaktu z Bogiem, do lepszej współpracy duchownych ze świeckimi, do autentyzmu życia czy świadectwa ludzi Kościoła.

- W czerwcu 2014 r., podczas 365. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, biskupi zwrócili uwagę, że w obecnym kontekście kulturowym pojawia się nowe oblicze ateizmu, wrogiego wobec ludzi wierzących. Niektóre partie polityczne wypisują go na sztandarach. Jakie są przejawy tego zjawiska?

- W komunikacie ze wspomnianej konferencji biskupi napisali, że „w obecnym kontekście kulturowym jest coraz mniej miejsca na obiektywne i uniwersalne wartości, a do głosu dochodzą dyktatura relatywizmu, polityczna poprawność i nowe oblicze ateizmu wrogiego wobec ludzi wierzących”.
To jednoznaczne słowa i jednoznaczna ocena. Poprzedza ją jednak nie tyle potępienie, ile pewnego rodzaju smutek. Eskalacja ateizmu i antykatolicyzmu wiąże się bowiem ze swego rodzaju amnezją - utratą pamięci o roli Boga i Kościoła w dziejach Polski. Trzeba przypomnieć w imię historycznej prawdy, że to, co się dokonało w Polsce, od lat 80. minionego wieku poczynając, jest także działaniem Boga w dziejach. Kościół w tym okresie był jedyną znaczącą instytucją ofiarującą przestrzeń wolności. Parafrazując słowa św. Jana Pawła II o Jasnej Górze, możemy powiedzieć o Kościele: „Tutaj zawsze byliśmy wolni”. Odrzucanie tej prawdy jest nieuczciwością. Oczywiście, nikt nie kwestionuje obecności ludzi niewierzących w życiu społecznym i politycznym, ale agresywny ateizm, który wytacza walkę Bogu i Kościołowi pod szyldem państwa nowoczesnego, jest przejawem pewnego rodzaju prymitywizmu. Widzimy ten prymitywizm pojawiający się w głosach o zerwaniu konkordatu, w głosach kwestionujących powagę nauczania religii w szkołach, w żałosnych dyskusjach na temat wynagrodzenia osób duchownych, zakonnych, świeckich katechetów. Szczególne formy owej agresji pojawiają się w próbach prawodawczych mających na celu zwalczanie instytucji małżeństwa. Podobnym przejawem jest walka z życiem. Patologia usiłuje stać się normą.

- W ostatnich miesiącach media aż nadto interesowały się lekarzami, którzy zdecydowali się podpisać Deklarację Wiary. Biskupi potraktowali to jako odważny gest, będący wyrazem obrony prawa do wolności sumienia. Potem przyszedł czas na Deklarację Wiary nauczycieli. W sierpniu br. w wydanym w związku z tym specjalnym oświadczeniu Ksiądz Arcybiskup napisał: „Gdy dochodzi do konfliktu między dobrze uformowanym sumieniem a prawem stanowionym, obywatel ma zawsze prawo do sprzeciwu sumienia”. W komunikacie 366. zebrania plenarnego KEP w październiku 2014 r. czytamy: „Człowiek wiary odkrywa w sumieniu głos Boży, wzywający do prawego postępowania”. Czy po ujawnieniu się tej śmiałej aktywności poszczególnych grup społecznych można powiedzieć, że w Polsce budzi się „śpiący olbrzym”, czyli laikat katolicki?

- Znów przypomnę słowa komunikatu Konferencji Episkopatu Polski: „Biskupi podziękowali za odważny gest pracownikom służby zdrowia broniącym prawa do wolności sumienia. Deklaracja potwierdza wyjątkową wartość życia ludzkiego gwarantowanego przez Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Jest ona jednocześnie zgodna z autentycznie pojmowaną przysięgą Hipokratesa. (...) Prawo do życia jest również zapisane w Konstytucji, a zatem stanowi fundament porządku prawnego. Z tych racji agresja skierowana przeciw lekarzom sygnatariuszom Deklaracji jest nie tylko niezrozumiała, ale i nie do przyjęcia”.
Konflikt, który został wywołany wokół Deklaracji, świadczy o walce cywilizacyjnej. Wpisuje się on zarazem w kwestię poprzednio dotkniętą w naszej rozmowie - agresywnego ateizmu czy ukrytego ateizmu.
Jednocześnie cała ta sytuacja objawia rosnącą potrzebę katolików świeckich jasnego określenia swojej tożsamości, mimo że w naszych czasach pytania o tożsamość stają się niewygodne i niepopularne. Tymczasem bez tożsamości człowiek nie jest sobą, staje się przedmiotem podatnym na manipulację.
Raz jeszcze chciałbym wyrazić głęboki szacunek i uznanie dla tych, którzy w naszej rzeczywistości stają się świadkami prawego sumienia. Tymi świadkami mamy być wszędzie, niezależnie od tego, czy formalne deklaracje istnieją, czy nie istnieją. Deklaracja Wiary powinna być wyznacznikiem działań lekarzy, farmaceutów, nauczycieli, ale także polityków, ludzi mediów - wszystkich.
Jest sprawą bezcenną, że wreszcie dotarła do wielu z nas świadomość, że „Polska [wciąż] woła o ludzi sumienia”. Właśnie od nich zależy przyszłość naszej ojczyzny!

- Kiedyś Kościół hierarchiczny bronił wolności i praw obywateli, może teraz przyszedł czas na obronę wiary w przestrzeni publicznej przez świeckich?

- Istotnie, kiedyś to Kościół hierarchiczny upominał się o wolność i prawa obywateli. Takie mieliśmy warunki: państwo niedemokratyczne, brak mediów niereżimowych, brak możliwości prawdziwego aktywnego działania ludzi świeckich. Kościół w tamtej epoce mówił w pewnym sensie za świeckich.
Dziś istnieje o wiele więcej możliwości - poszerzone są przestrzenie demokratyczne życia (choć wiemy, że nieraz trzeba się o nie dopominać). Nadszedł czas, aby świeccy chrześcijanie zaangażowali się w sposób aktywny w życie społeczeństwa - poprzez aktywność polityczną, medialną, ustawodawczą, inicjatywy samorządowe i pozarządowe. Także w ten sposób umacnia się nasza kościelna tożsamość.

* * *

Ostatnio bardzo głośno było wokół osoby abp. Stanisława Gądeckiego, który wykazał się wielką odwagą podczas zakończonego niedawno w Watykanie synodu biskupów na temat rodziny. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski powiedział wprost na falach Radia Watykańskiego, że dokument podsumowujący pierwszy tydzień obrad synodu był nie do przyjęcia dla wielu biskupów, gdyż odchodził od nauczania Jana Pawła II, a nawet widać w nim było ślady ideologii antymałżeńskiej. Abp Gądecki został zauważony na synodzie jako zdecydowany obrońca wiary i nauczania Kościoła, które jest niezmienne również w zakresie Ewangelii rodziny. Z pewnością przyczynił się do nadania właściwego biegu pracom synodu, zakończonego wydaniem dokumentu, który ostatecznie mógł być zaakceptowany przez ojców synodalnych. Przez najbliższe miesiące dokument ten będzie służył dalszym debatom nad sprawami rodziny w Kościołach lokalnych, aż do synodu zwyczajnego, który jest zaplanowany na październik 2015 r.

2014-11-18 14:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lidia Dudkiewicz w Radzie Programowej TVP

[ TEMATY ]

Dudkiewicz Lidia

B. Sztajner

Lidia Dudkiewicz

Lidia Dudkiewicz

Red. Lidia Dudkiewicz, która przez 38 lat współtworzyła „Niedzielę” jako redaktor, sekretarz redakcji, zastępca redaktora naczelnego, a w latach 2014-2019 jako redaktor naczelna, została powołana do Rady Programowej TVP.

Jako redakcja czujemy się wyróżnieni, że nasza – do niedawna – „Szefowa”, z którą przez wiele lat mieliśmy codzienny kontakt, została w ten sposób doceniona przez Radę Mediów Narodowych. Jej profesjonalizm, wiedza, oddanie dziennikarskiej misji wpisane są w historię „Niedzieli” i nasze zawodowe biografie. Dziennikarstwo jest dla red. Lidii Dudkiewicz szczególnym rodzajem powołania. Katolickie media widzi jako znak sprzeciwu wobec tzw. nowoczesnego świata, narzucającego konsumpcyjny model życia, zagłuszającego głos sumienia, wykreślającego Boga z życia publicznego.

Wspominając swoje lata pracy w zespole redakcyjnym „Niedzieli” i historię tygodnika red. Lidia Dudkiewicz podkreślała, że najważniejsze jest to, że niezależnie od wszelkich mód i trendów „Niedziela” „pozostaje sobą – dusza „Niedzieli” się nie zmienia, chociaż zmienia się świat. Jest zawsze wierna Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, zakorzeniona w dziedzictwie świętych patronów Europy”. Mówiła też, że miała zaszczyt – jako redaktor naczelna – usłyszeć na żywo, jak papież Franciszek, wobec całego świata, powiedział na Placu św. Piotra w Rzymie, że „Niedziela” jest „wielkim darem Bożej Opatrzności dla Narodu”.

Osoby, które poznały red. Lidię Dudkiewicz podkreślają jej skromność, ogromną pracowitość i rzetelność zawodową oraz to, że w pracy nie obawia się najtrudniejszych wyzwań.

Red. Lidia Dudkiewicz jest konsultorem Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski oraz radcą Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. W 2018 r. została nagrodzona przez Stolicę Apostolską odznaczeniem „Pro Ecclesiae et Pontifice.

Za jej kadencji jako redaktora naczelnego „Niedziela” otrzymała wiele odznaczeń i wyróżnień. Część z nich została przyznana imiennie. Do najważniejszych należą: Odznaka Honorowa „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (2015 r.); Statuetka – Perełka św. Jadwigi Królowej (2016 r.); Mały Feniks (2016 r.) przyznany przez Stowarzyszenie Wydawców Katolickich; Statuetka Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, Oddział Kraków (2016 r.); Odznaka „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (2016 r.); Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2017 r.); Feniks Specjalny (2017 r.); Złota Odznaka Honorowa za Zasługi dla Województwa Śląskiego (2017 r.); Medal „Benemerenti in Opere Evangelizationis” (2017 r.); Wyróżnienie Feniks 2019 w kategorii duchowość za tom poetycki pt. „100 modlitw za Polskę”, będący owocem konkursu zorganizowanego przez „Niedzielę” i Kapelana Prezydenta RP na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości; Mały Feniks Specjalny 2019, przyznany „za wieloletnią służbę w mediach katolickich i profesjonalizm zawodowy”.

CZYTAJ DALEJ

Czym jest predestynacja?

2020-09-09 11:43

Niedziela Ogólnopolska 37/2020, str. VII

[ TEMATY ]

teologia

Adobe.Stock

Pytanie czytelnika:
Podczas Mszy św. usłyszałem w kazaniu, że jedni są przeznaczeni do zbawienia, a inni nie; że to ma być predestynacja. Nie bardzo to rozumiem. Proszę o wyjaśnienie.

Wydaje mi się, że jeśli w ogóle tego typu sformułowanie padło podczas homilii w czasie Eucharystii, to mogło być jedynie jakimś skrótem myślowym. Nie sądzę, by katolicki kapłan bądź diakon powiedział, że „jedni są przeznaczeni do zbawienia, a inni nie”.

Jakkolwiek było, w Piśmie Świętym znajdujemy wskazówki odnoszące się do woli Pana Boga odnośnie do naszych wiecznych losów. Jako przykład niech posłuży choćby początek 2. rozdziału Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Tymoteusza. Jest tam wyraźnie napisane, że Bóg „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy”. A zatem nie jest wolą Bożą, by jednych zbawić, a drugich potępić.

Słowo „predestynacja” wywodzi się od łacińskiego rzeczownika praedestinatio, czyli przeznaczenie. Nie wchodząc zbytnio w teologiczne i historyczne zawiłości, uważam, że koncepcja, iż Pan Bóg jakąś część ludzkości przeznaczył do zbawienia, a pozostałą postanowił potępić, i że w owej predestynacji nic od nas nie zależy, jest zwyczajną herezją.

Jest bowiem dokładnie odwrotnie. Stwórca chce, by każdy z nas został zbawiony. Można zatem śmiało napisać, że cała ludzkość jest predestynowana (przeznaczona) do zbawienia. Bóg przecież z miłości do nas dał nam swego Syna, Jezusa Chrystusa, który za nas umarł i zmartwychwstał. Dlatego też św. Jan Apostoł pisze: „W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (1 J 4, 9).

Jak to zatem jest z tym zbawieniem? To oczywiste, że zbawia wyłącznie Bóg. Niemniej jednak nie może On niczego zrobić wbrew nam samym. Jesteśmy stworzeniami wyposażonymi w wolną wolę. Możemy więc powiedzieć Panu Bogu „nie”. Jeśli jednak zrobimy to świadomie i dobrowolnie, sami stawimy się w gronie osób potępionych. Pan Bóg zbawia i pragnie zbawienia dla wszystkich, ale istota ludzka może wybrać potępienie – jest przecież wolnym bytem.

Powiem tak: jako chrześcijanie jesteśmy zobligowani do tego, by głosić innym Ewangelię. Dawanie świadectwa życia wiarą jest naszym obowiązkiem. Dzięki temu nie tylko przyczyniamy się niejako do własnego zbawienia, ale również pomagamy innym w jego osiągnięciu.

Pytania do teologa prosimy przesyłać na adres: teolog@niedziela.pl .

CZYTAJ DALEJ

Świdnica: Ogólnopolski Kongres Małżeństw - zapowiedź

2020-09-28 22:09

[ TEMATY ]

Świdnica

kongres małżeństw

archiwum prywatne

Kongres Małżeństw w Świdnicy

Kongres Małżeństw w Świdnicy

W dniach 2-4 października 2020 r. w Świdnicy odbędzie się kolejny Ogólnopolski Kongres Małżeństw. 

To już dziesiąty raz do Świdnicy przyjadą małżeństwa z całej Polski na trzydniową randkę, której celem jest pogłębianie wiedzy na temat funkcjonowania małżeństwa, a także wzmocnienie więzi między małżonkami przez słuchanie wykładów, udział w wydarzeniach kulturalnych oraz wspólne spędzenie czasu we dwoje lub w towarzystwie innych małżeństw.

W tegorocznej, jubileuszowej, edycji prelegentami będą: o. Cyprian Tomaszczuk OSB, Monika i Marcin Gajdowie ze Szczecina, ks. dr Wojciech Węgrzyniak oraz ks. dr Krzysztof Porosło z Krakowa, Monika i Marcin Gomółkowie, prof. Jacek Kurzępa z Uniwersytetu w Zielonej Górze, Rafał Porzeziński (TVP Warszawa), Aneta Liberacka (Stacja 7.pl) - również z Warszawy i o. Wojciech Jędrzejewski OP z Łodzi.

Materiały organizatorów

Baner promujący wydarzenie

Baner promujący wydarzenie

Tematem wiodącym Kongresu jest: "Świętowanie i codzienność". Randkę umilą nam dwa koncerty: Beaty Bednarz i zespołu "Chudoba".

Ze względu na ograniczenia sanitarne, organizatorzy zmuszeni są do zmniejszenia ilości uczestników kongresu. - Miejsc już, niestety, nie ma, ale wszyscy zainteresowani tematem będą mogli odsłuchać i zobaczyć wszystkie wykłady po kongresie. Zapraszamy na naszą stronę internetową: www.kongresmalzenstw.pl - mówi Anetta Radecka z Fundacji Małżeństwo Rodzina.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję