Reklama

Widoczny znak miłości Boga

„Ja jestem chlebem życia” – to hasło Kongresu Eucharystycznego Diecezji Kaliskiej, na którego zakończenie przybędzie abp Piero Marini, były ceremoniarz papieski. W procesji Bożego Ciała przejdzie on ulicami Kalisza. O wielkiej duchowej mobilizacji diecezji kaliskiej z bp. Edwardem Janiakiem rozmawia Lidia Dudkiewicz

Niedziela Ogólnopolska 20/2015, str. 22-23

Archiwum Radia Rodzina, Kalisz

„Ja jestem chlebem życia” – pod tym hasłem w dniach od 28 maja do 4 czerwca 2015 r. odbywa się Kongres Eucharystyczny Diecezji Kaliskiej

„Ja jestem chlebem życia” – pod tym hasłem w dniach od 28 maja
do 4 czerwca 2015 r. odbywa się Kongres Eucharystyczny Diecezji Kaliskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

LIDIA DUDKIEWICZ: – Przy okazji naszej wcześniejszej rozmowy („Niedziela” nr 8/2015) o zmaganiach Księdza Biskupa z ciężką chorobą dowiedzieliśmy się, że w diecezji kaliskiej został zaplanowany Kongres Eucharystyczny, by zwrócić uwagę na miłość Boga do człowieka. Proszę o refleksję, skąd ten pomysł.

BP EDWARD JANIAK: – „Eucharystia” znaczy dziękczynienie. Jest to najdoskonalsza forma dziękczynienia, jaką Kościół i każdy wierzący może złożyć Bogu. W tym zawiera się również moje osobiste dziękczynienie, którego nie kryję. Pragnę jednak zwrócić uwagę na najważniejsze motywacje, które dotyczą duchowego dobra całego Kościoła kaliskiego. Mam na uwadze przygotowania do 1050. rocznicy chrztu Polski oraz Światowych Dni Młodzieży w 2016 r. Trzeba pamiętać, że Kongres Eucharystyczny stanowi „statio”, czyli swego rodzaju przystanek w podróży, kiedy Kościół pielgrzymujący do niebiańskiej ojczyzny gromadzi się, by celebrować Eucharystię i modlić się do Chrystusa obecnego pod postacią chleba. Kongres służy całej wspólnocie diecezjalnej w pielgrzymowaniu do domu Ojca. Stanowi wyjątkową celebrację, w której Kościół diecezjalny pogłębia świadomość, że Eucharystia jest źródłem i szczytem jego życia i działania. Kościół żyje i umacnia się nieustannie dzięki Eucharystii. Kongres staje się prawdziwą manifestacją wiary, miłości i jedności Kościoła lokalnego. Trzeba pamiętać, że Eucharystia buduje również jedność Kościoła diecezjalnego. Będzie to dobre przygotowanie do 25-lecia powstania diecezji. Poza tym Kongres Eucharystyczny przypomina fundamentalne prawdy wiary o obecności Chrystusa w Eucharystii oraz o uobecniającym się w niej misterium Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. W Eucharystii zawierają się największe znaki i dowody miłości Boga do człowieka, który „umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13, 1b). Ta miłość uobecnia się w Eucharystii. Dzisiaj, w coraz bardziej zlaicyzowanym świecie, te prawdy trzeba na nowo przypominać i pogłębiać. Kongres stanowi zaproszenie do odnowienia albo nawet do ponownego odnalezienia osobistej wiary w Jezusa Chrystusa i w Jego obecność w Eucharystii. Celebracje kongresowe są formą nowej ewangelizacji, tak bardzo potrzebnej w naszej rzeczywistości. I chciałbym powtórzyć moje osobiste pragnienie związane z kongresem, wyrażone w poprzednim wywiadzie: oby poprzez ten kongres Eucharystia stała się dla moich Diecezjan widocznym obrazem niesamowitej miłości Boga do człowieka. Wynika to stąd, że miałem okazję głęboko przeżyć 46. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny we Wrocławiu w 1997 r. Jestem przekonany, że Kościół wrocławski do dzisiaj korzysta z jego owoców duchowych i pogłębionego kultu Eucharystii.

– Jakie jest główne przesłanie Kongresu Eucharystycznego Diecezji Kaliskiej?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Przesłanie naszego kongresu zawiera się w jego haśle, które brzmi: „Ja jestem chlebem życia” (J 6, 35). To słowa Jezusa wyjęte z tzw. Mowy eucharystycznej. W tym niezwykłym kazaniu Chrystus ukazuje nam istotę Eucharystii oraz zapewnia, że daje nam samego siebie jako prawdziwy pokarm. Tym pokarmem jest Jego Ciało za nas wydane. Spożywanie tegoż pokarmu stanowi gwarancję życia wiecznego. My mamy możliwość spożywania Ciała Chrystusa w Komunii św. w czasie Mszy św. Gdy przyjmujemy ten niebiański pokarm, już partycypujemy w życiu wiecznym.
W tym objawia się miłość Jezusa do każdego człowieka. W tym kontekście najważniejszym celem kongresu jest odnowienie świadomości eucharystycznej obecności Jezusa przez adorację Najświętszego Sakramentu oraz bardziej czynne i świadome uczestnictwo w Eucharystii. Na rzeczywistą i substancjalną obecność Chrystusa w Eucharystii wskazuje także logo kongresu. W kole czerwonego koloru, symbolizującego Krew Chrystusa przelaną na krzyżu, znajduje się złoty kielich i biała przełamana Hostia. To najważniejsze znaki Eucharystii, nawiązujące do słów Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy: „Bierzcie i jedzcie” oraz „Bierzcie i pijcie”. Wokół koła umieszczono napis: „Kongres Eucharystyczny Diecezji Kaliskiej”. Przesłanie kongresu mieści się także w jego hymnie, czyli pieśni: „Abyśmy byli jedno”. Spożywanie tego samego pokarmu, którym jest Ciało Chrystusa, buduje jedność wspólnoty kościelnej. Dzisiaj tyle jest bezsensownych podziałów w rodzinach, parafiach, w Ojczyźnie, ale i w świecie. Pragnienie jedności jest w naszych sercach, dlatego modlimy się, bo tylko Bóg może być sprawcą jedności, gdyż On jest Chlebem życia.

– Proszę nakreślić drogę przygotowań do Kongresu Eucharystycznego Diecezji Kaliskiej.

– Pokonaliśmy długą drogę przygotowań do kongresu, m.in. przez rekolekcje adwentowe i wielkopostne, dni skupienia, kazania o tematyce eucharystycznej, adoracje Najświętszego Sakramentu i katechezy. W tym celu opracowano też książkę zawierającą materiały pomocne w przygotowaniu kongresu. W czasie wizyty duszpasterskiej kapłani zostawiali każdej rodzinie opracowanie, zawierające artykuły o sakramencie pokuty i o Eucharystii. Treść tych artykułów niejednokrotnie stanowiła temat do kolędowych rozmów. W przygotowania od początku włączyły się diecezjalne media: Radio Rodzina i dwutygodnik „Opiekun”. Powstały audycje i artykuły dotyczące Eucharystii. W prace kongresowe zaangażowały się dzieci, aktywna jest młodzież, która właśnie przystąpiła do bierzmowania. To wszystko jest widoczne w owocach konkursu o tematyce eucharystycznej, na który wpłynęły setki prac plastycznych (szkoły podstawowe) i prezentacji multimedialnych (gimnazjaliści i licealiści).

Reklama

– Proszę podać termin i zarys programu kongresu.

– Nasz kongres ma wymiar diecezjalny i odbywa się w dwóch etapach. Pierwszy etap rozpoczął się w pierwszy czwartek po Wielkanocy, czyli 9 kwietnia 2015 r., w Wieruszowie. To pierwsza stacja kongresowa. Następne stacje zostały zaplanowane w kolejne czwartki w: Jarocinie, Kępnie, Krotoszynie, Ostrzeszowie, Pleszewie i w Błaszkach. Do poszczególnych miejscowości przypisano dekanaty, które mają wziąć udział w stacji kongresowej w danej miejscowości. Wybrano czwartki, ponieważ jest to dzień ustanowienia Eucharystii. Znamienny był fakt, że np. w Krotoszynie uroczystościom przewodniczył kard. Henryk Gulbinowicz – organizator 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego we Wrocławiu. Główne obchody będą miały miejsce w Kaliszu i w Ostrowie Wielkopolskim od czwartku 28 maja do uroczystości Bożego Ciała, czyli 4 czerwca 2015 r. Na każdy dzień wyznaczono jeden kościół stacyjny w Kaliszu lub w Ostrowie Wielkopolskim. W tych kościołach zaplanowano konferencję o Eucharystii, uroczystą Mszę św. koncelebrowaną, procesję eucharystyczną lub adorację Najświętszego Sakramentu. Konferencje wygłoszą profesorowie katolickich wydziałów teologicznych z całej Polski, a Eucharystii będą przewodniczyć zaproszeni biskupi. Kulminacyjny dzień kongresu to uroczystość Bożego Ciała. Ulicami Kalisza przejdzie wtedy procesja eucharystyczna oraz zostanie odprawiona Msza św., której będzie przewodniczył abp Piero Marini, były ceremoniarz Ojca Świętego Jana Pawła II, a obecnie przewodniczący Papieskiego Komitetu ds. Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych. Na 30 maja 2015 r. zaplanowano naukowe sympozjum o Eucharystii, które odbędzie się w Wyższym Seminarium Duchownym w Kaliszu. Tradycyjna procesja „Od Wojciecha do Józefa” w tym roku będzia miała charakter Marszu dla Życia. Odbędą się także dwa koncerty: 3 czerwca – koncert Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Kaliskiej i połączonych chórów oraz 4 czerwca – koncert zespołu „Golec uOrkiestra”.

– Jakich owoców można się spodziewać po doświadczeniu w Kościele kaliskim szczególnego czasu łaski w dniach Kongresu Eucharystycznego?

– Tak, to będzie czas szczególnej łaski dla diecezji kaliskiej. Można powiedzieć, że będzie to czas szczególnego nawiedzenia przez Chrystusa eucharystycznego naszej diecezji. Jak uczniowie idący do Emaus będziemy starać się rozpoznawać Go, gdy będzie „wyjaśniał nam Pisma” i „łamał dla nas chleb” (por. Łk 24, 30-32). Najważniejszy cel kongresu to odnowienie świadomości eucharystycznej obecności Jezusa przez adorację Najświętszego Sakramentu oraz bardziej czynne i świadome uczestnictwo w Eucharystii. Poza tym będziemy chcieli pogłębić w parafiach sens procesji eucharystycznych, zwłaszcza w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa oraz w uroczystość odpustu parafialnego, i nadać tym procesjom podniosły charakter. Kolejnym planowanym celem jest wprowadzenie zwyczaju modlitwy dziękczynnej za dar Eucharystii oraz sakramentu kapłaństwa. Może ona przybrać formę milczenia, śpiewu lub krótkiej modlitwy prowadzonej przez kapłana. Owocem kongresu ma być też uwrażliwienie na najuboższych i konkretna pomoc dla nich. W związku z tym owocem materialnym kongresu będzie przekazanie przez księży katechizujących w szkołach jednej pensji w ciągu roku z następującym wskazaniem: połowa pensji zostanie w parafii na potrzeby rodzin wielodzietnych, druga połowa przeznaczona będzie dla centrali diecezjalnej Caritas, gdzie planujemy otworzyć nowe centrum dla dzieci i młodzieży. Spodziewam się też, że w kilku miejscach diecezji kaliskiej pojawią się nowe kaplice stałej adoracji Najświętszego Sakramentu.

2015-05-13 09:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Florian - patron strażaków

Św. Florianie, miej ten dom w obronie, niechaj płomieniem od ognia nie chłonie! - modlili się niegdyś mieszkańcy Krakowa, których św. Florian jest patronem. W 1700. rocznicę Jego męczeńskiej śmierci, właśnie z Krakowa katedra diecezji warszawsko-praskiej otrzyma relikwie swojego Patrona. Kim był ten Święty, którego za patrona obrali także strażacy, a od którego imienia zapożyczyło swą nazwę ponad 40 miejscowości w Polsce?

Zachowane do dziś źródła zgodnie podają, że był on chrześcijaninem żyjącym podczas prześladowań w czasach cesarza Dioklecjana. Ten wysoki urzędnik rzymski, a według większości źródeł oficer wojsk cesarskich, był dowódcą w naddunajskiej prowincji Norikum. Kiedy rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan, udał się do swoich braci w wierze, aby ich pokrzepić i wspomóc. Kiedy dowiedział się o tym Akwilinus, wierny urzędnik Dioklecjana, nakazał aresztowanie Floriana. Nakazano mu wtedy, aby zapalił kadzidło przed bóstwem pogańskim. Kiedy odmówił, groźbami i obietnicami próbowano zmienić jego decyzję. Florian nie zaparł się wiary. Wówczas ubiczowano go, szarpano jego ciało żelaznymi hakami, a następnie umieszczono mu kamień u szyi i zatopiono w rzece Enns. Za jego przykładem śmierć miało ponieść 40 innych chrześcijan.
Ciało męczennika Floriana odnalazła pobożna Waleria i ze czcią pochowała. Według tradycji miał się on jej ukazać we śnie i wskazać gdzie, strzeżone przez orła, spoczywały jego zwłoki. Z czasem w miejscu pochówku powstała kaplica, potem kościół i klasztor najpierw benedyktynów, a potem kanoników laterańskich. Sama zaś miejscowość - położona na terenie dzisiejszej górnej Austrii - otrzymała nazwę St. Florian i stała się jednym z ważniejszych ośrodków życia religijnego. Z czasem relikwie zabrano do Rzymu, by za jego pośrednictwem wyjednać Wiecznemu Miastu pokój w czasach ciągłych napadów Greków.
Do Polski relikwie św. Floriana sprowadził w 1184 książę Kazimierz Sprawiedliwy, syn Bolesława Krzywoustego. Najwybitniejszy polski historyk ks. Jan Długosz, zanotował: „Papież Lucjusz III chcąc się przychylić do ciągłych próśb monarchy polskiego Kazimierza, postanawia dać rzeczonemu księciu i katedrze krakowskiej ciało niezwykłego męczennika św. Floriana. Na większą cześć zarówno świętego, jak i Polaków, posłał kości świętego ciała księciu polskiemu Kazimierzowi i katedrze krakowskiej przez biskupa Modeny Idziego. Ten, przybywszy ze świętymi szczątkami do Krakowa dwudziestego siódmego października, został przyjęty z wielkimi honorami, wśród oznak powszechnej radości i wesela przez księcia Kazimierza, biskupa krakowskiego Gedko, wszystkie bez wyjątku stany i klasztory, które wyszły naprzeciw niego siedem mil. Wszyscy cieszyli się, że Polakom, za zmiłowaniem Bożym, przybył nowy orędownik i opiekun i że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożenie w niej ciała sławnego męczennika. Tam też złożono wniesione w tłumnej procesji ludu rzeczone ciało, a przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jego chwała. Na cześć św. Męczennika biskup krakowski Gedko zbudował poza murami Krakowa, z wielkim nakładem kosztów, kościół kunsztownej roboty, który dzięki łaskawości Bożej przetrwał dotąd. Biskupa zaś Modeny Idziego, obdarowanego hojnie przez księcia Kazimierza i biskupa krakowskiego Gedko, odprawiono do Rzymu. Od tego czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak i mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię”.
W delegacji odbierającej relikwie znajdował się bł. Wincenty Kadłubek, późniejszy biskup krakowski, a następnie mnich cysterski.
Relikwie trafiły do katedry na Wawelu; cześć z nich zachowano dla wspomnianego kościoła „poza murami Krakowa”, czyli dla wzniesionej w 1185 r. świątyni na Kleparzu, obecnej bazyliki mniejszej, w której w l. 1949-1951 jako wikariusz służył posługą kapłańską obecny Ojciec Święty.
W 1436 r. św. Florian został ogłoszony przez kard. Zbigniewa Oleśnickiego współpatronem Królestwa Polskiego (obok świętych Wojciecha, Stanisława i Wacława) oraz patronem katedry i diecezji krakowskiej (wraz ze św. Stanisławem). W XVI w. wprowadzono w Krakowie 4 maja, w dniu wspomnienia św. Floriana, doroczną procesję z kolegiaty na Kleparzu do katedry wawelskiej. Natomiast w poniedziałki każdego tygodnia, na Wawelu wystawiano relikwie Świętego. Jego kult wzmógł się po 1528 r., kiedy to wielki pożar strawił Kleparz. Ocalał wtedy jedynie kościół św. Floriana. To właśnie odtąd zaczęto czcić św. Floriana jako patrona od pożogi ognia i opiekuna strażaków. Z biegiem lat zaczęli go czcić nie tylko strażacy, ale wszyscy mający kontakt z ogniem: hutnicy, metalowcy, kominiarze, piekarze. Za swojego patrona obrali go nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale także Chorzowa (od 1993 r.).
Ojciec Święty z okazji 800-lecia bliskiej mu parafii na Kleparzu pisał: „Święty Florian stał się dla nas wymownym znakiem (...) szczególnej więzi Kościoła i narodu polskiego z Namiestnikiem Chrystusa i stolicą chrześcijaństwa. (...) Ten, który poniósł męczeństwo, gdy spieszył ze swoim świadectwem wiary, pomocą i pociechą prześladowanym chrześcijanom w Lauriacum, stał się zwycięzcą i obrońcą w wielorakich niebezpieczeństwach, jakie zagrażają materialnemu i duchowemu dobru człowieka. Trzeba także podkreślić, że święty Florian jest od wieków czczony w Polsce i poza nią jako patron strażaków, a więc tych, którzy wierni przykazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji, niosą pomoc bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi”.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: nie było żadnych wątpliwości, kto powinien otrzymać awans generalski

2024-05-03 09:32

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

WOT

PAP/Paweł Supernak

Nie było żadnych wątpliwości, kto powinien otrzymać awans generalski, kto powinien zostać mianowany na te najważniejsze stanowiska dowódcze w wojsku polskim - podkreślił prezydent Andrzej Duda w swoim wystąpieniu po wręczeniu nominacji na stanowisko dowódcy generalnego RSZ i na stanowisko dowódcy WOT.

Prezydent Andrzej Duda wręczył w piątek akty mianowania gen. broni Markowi Sokołowskiemu na stanowisko dowódcy generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych i gen. bryg. Krzysztofowi Stańczykowi na stanowisko dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej.

CZYTAJ DALEJ

Magdalena Guziak-Nowak: wszystkie ręce na pokład dla ochrony życia dziecka nienarodzonego

2024-05-04 09:55

[ TEMATY ]

pro life

Adobe.Stock

- Jestem przeciw aborcji, ponieważ po pierwsze nie wolno zabijać niewinnych dzieci, a po drugie kobiety zasługują na dobrą, konkretną, realną pomoc w rozwiązaniu ich prawdziwych problemów, z którymi czasami w ciąży muszą się borykać, a nie na taką tanią alternatywę, która do końca życia pozostanie wyrwą w sercu - mówi Magdalena Guziak-Nowak, sekretarz zarządu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, dyrektor ds. edukacji.

Pani Magdalena wraz z mężem Marcinem wygłosiła 2 maja konferencję nt. „Każde życie jest święte i nienaruszalne” w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu w ramach comiesięcznych modlitw w intencji rodzin i ochrony życia poczętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję