Duch potrzebuje materii, ale ona nie może być ważniejsza. Takie zdanie można ukuć na kanwie lektury czytań 1. niedzieli Wielkiego Postu. Scena kuszenia Jezusa na pustyni z pewnością pokazuje siłę ducha, który jest ważniejszy od materii i potrafi nad nią panować; odrzucić pokusy sławy i znaczenia oraz wyzbyć się nawet tak podstawowej potrzeby, jaką jest pokarm.
Z kolei czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa przywołuje obrzęd ofiarowania pierwocin płodów ziemi, które Izraelici mieli za pośrednictwem kapłanów składać Bogu. Tu dobro materialne staje się darem, sposobem okazania wdzięczności Stwórcy za wszelką opiekę nad człowiekiem.
W religii chrześcijańskiej pieniądze i dobra materialne były zawsze obecne i zapewne tak będzie. Nawet sprawowanie kultu nie może się odbywać bez materialnego zaplecza, nie mówiąc już o innej działalności. Stąd mamy różnego rodzaju projekty, jak choćby opisany na kolejnej stronie Klub Tysiąca, mający na celu wspomóc organizację Światowych Dni Młodzieży na terenie naszej diecezji.
Słowo Boże przypomina jednak o właściwym porządku rzeczy: dobra duchowe nigdy nie mogą być środkiem do osiągania celów materialnych. To dobra materialne, fundusze, ofiary i składki są środkiem do budowania życia duchowego – nie mogą być najważniejsze, nawet jeśli są niezbędne.
Maj to niezwykły miesiąc. Mieniące się coraz żywszymi barwami pola, ogrody i parki urzekają swym pięknem. Feeria barw przyrody stanowi idealną scenografię dla pięknych postaci, które towarzyszą nam w tym miesiącu. Jest on przede wszystkim czasem spotkań z Maryją. Podążając za kolejnymi wezwaniami Litanii Loretańskiej, odkrywamy piękno Tej, która prowadzi nas do swojego Syna. W pierwszym dniu maja przyzywamy św. Józefa, milczącego „Świętego Gentlemana”, będącego wzorem mężczyzny, dla którego troska o godność kobiety nie jest pustym sloganem. Dalej pojawiają się inni święci: Florian – gaszący pożogi i pożary ludzkich namiętności. Potem święci „ogrodnicy”: Pankracy, Bonifacy i Izydor, na których barki zrzucamy odpowiedzialność za pogodę w następnych miesiącach oraz – nie wiedzieć czemu – „zimna” św. Zofia, której imię oznacza mądrość. Święty musi być mądry! Był nim bez wątpienia św. Stanisław – biskup, dobry pasterz, który nie lękał się upominać władcy – „śmiałego” Bolesława. I choć nie powiodło się temu, który z grobu wskrzesił Piotrawina męczeńską śmiercią, potwierdził wierność Słowu, które głosił. Wreszcie Jan Nepomucen – patron dróg i mostów, wierny strażnik tajemnicy spowiedzi. Wełtawa poniosła ciało męczennika topiąc w swych odmętach ludzkie wyznania. Mówią, że maj, to miesiąc zakochanych. O tak, zakochanych w Bogu – na pewno!
Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.
Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.
Podziel się cytatem
Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?
Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.