Reklama

Wiara

Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II

Miłosny taniec Trzech

Niedziela Ogólnopolska 21/2016, str. 31

[ TEMATY ]

wiara

Trójca

Trójca Święta

"Trójca Święta", Andriej Rublow

Niezgłębiona ludzkim rozumem prawda o Trójcy Świętej doczekała się w historii sztuki wielu reprezentacji graficznych. Spośród wielu proponowanych przez artystów modeli interpretacyjnych przodują trzy. Pierwszy nazywany bywa często „okiem Opatrzności”. Boki równoramiennego trójkąta, w który wpisane jest oko, wskazują na trzy Osoby Boskie. Dużo większe pole do popisu daje malarzom przedstawienie ikonograficzne zwane „tronem łaski”. Ramiona Ojca podtrzymują poziomą belę krzyża, na którym rozpięty został Syn Boży, a nad obiema postaciami unosi się Duch, obrazowany z rozpostartymi skrzydłami gołębicy. Artyści pragnący zaakcentować równość Osób Boskich sięgają po przedstawienie trzech identycznych postaci, często zgromadzonych wokół stołu. Dokładnie tak, jak uczynił to Andriej Rublow na ikonie pisanej dla ławry troicko-siergijewskiej, a zdobiącej dziś przestrzeń Galerii Tretiakowskiej w Moskwie.

Tyle artyści. Teologowie zmagający się z prawdą o Bogu Trójjedynym ukuli natomiast piękny termin „perychoreza”, opisujący wzajemne relacje Boskich Osób. Perychoreza to pełen dynamizmu boski taniec, w którym Osoby Ojca, Syna i Ducha przenikają się we wszechogarniającej miłości. Taniec odbywa się w kole, bo ono – jako figura niemająca początku ni końca – wskazuje na pełnię i doskonałość. O miłosnym przenikaniu się Boskich Osób mówił Jezus Apostołom: „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy (...). On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (J 16, 13-15). A skoro Duch Święty objawi nam boskie tajemnice, to znaczy, że jesteśmy zaproszeni do miłosnego tańca Świętej Trójcy.

2016-05-18 08:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odkrywać i poznawać Boga – redaktor naczelny „Niedzieli” podczas Apelu Jasnogórskiego

Matko Najświętsza, uroczystość Trójcy Przenajświętszej przypomina nam, że jesteś pierwszą wśród odkupionych. Stworzoną w łasce, szczególnie zjednoczoną z Trójcą w chwili poczęcia, w chwili Zwiastowania, na Kalwarii, podczas Pięćdziesiątnicy i wreszcie w chwili Twojego Wniebowzięcia – tymi słowami ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny „Niedzieli” rozpoczął 7 czerwca rozważania podczas Apelu Jasnogórskiego.

- Przy Zwiastowaniu okazałaś posłuszeństwo wiary. Tej wiary, która jest przyjmowaniem tego co Bóg daje. Prosimy Cię, daj nam łaskę otwarcia się na prawdę o Bogu w trójcy osób. Żeby ta prawda nie była dla nas jakąś religijną łamigłówką, ale doświadczeniem wiary.

W świecie, w którym jest wiele pomysłów na Boga, my chrześcijanie powinniśmy pamiętać, że to nie my wymyślamy sobie Boga. My Go tylko odkrywamy i poznajemy. Gdyż On sam zechciał przyjść do nas i pokazać nam siebie. Człowiek wiary nie wymyśla prawdy, lecz ją przyjmuje. – mówił ks. Grabowski.

Bóg jest wspólnotą miłości, a człowiek został stworzony na obraz Boga, po to, aby ten obraz coraz bardziej w sobie uwidaczniał. Jesteśmy zatem powołani do stawania się tym, kim od początku jest Bóg – wspólnotą miłości – przypomniał redaktor naczelny „Niedzieli”.

Ks. Jarosław Grabowski zwrócił także uwagę na zbieżność dat i osób, niezwykle ważnych dla „Niedzieli”.

Ten dzień jest też szczególnie wymowny dla wspólnoty Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Po 28 latach znów w służbie Kościoła i narodu – tymi słowami redakcja przywitała się z czytelnikami w pierwszym numerze po reaktywacji tygodnika z datą 7 czerwca 1981 r. Redakcja rozpoczęła pracę w szczególnym momencie, mianowicie już po śmierci Prymasa Polski kard. Wyszyńskiego i po zamachu na życie Jana Pawła II.

- Wiemy, że św. Jan Paweł II systematycznie czytał „Niedzielę”, o czym wielokrotnie zapewniał nas kard. Stanisław Dziwisz.

Prymas Tysiąclecia tuż przed śmiercią w liście z okazji wznowienia wydawania „Niedzieli” napisał: „Duchowość maryjna jest niejako specjalnością tego pisma.” Życzył, aby Słowo Boże biegło przez całą Polskę i rozświetlało umysły, krzepiło serca, ostrzyło wolę służby Bogu i Ojczyźnie. Te słowa są dla nas testamentem Prymasa. One nas zobowiązują, szczególnie w czasie oczekiwania na jego beatyfikację – zapewniał ks. Grabowski.

Zadaniem „Niedzieli” zawsze jest i będzie przedstawianie prawdziwego obrazu Kościoła, opisywanie zwyczajnej, pełnej pasji pracy duszpasterskiej księży i katolików świeckich.

W tych czasach histerii i skrajnej nieżyczliwości wobec wierzących, „Niedziela” pokazuje ewangeliczne zaangażowanie ludzi Kościoła. Nie unika przy tym tematów dla niego trudnych czy niewygodnych. Stawia jednak warunek. Informacje muszą być wiarygodne, rzetelne i dogłębnie zweryfikowane. – dodał na zakończenie ks. Jarosław Grabowski

CZYTAJ DALEJ

Hildegarda - święta nie tylko od diet i postów

2020-09-17 08:18

[ TEMATY ]

Hildegarda

św. Hildegarda

eSPe

Św. Hildegarda, którą w Kościele wspominamy 17 września, to nie tylko autorka znanych diet i postów, jak często ją kojarzymy. To przede wszystkim wielka święta, której duchowość może zachwycić niejednego z nas.

  • Nigdy jednak nie wbiła się w pychę – przeciwnie, pozostała nad wyraz skromna, nawet kiedy przemawiała w imię autorytetu danego jej z góry
  • Mnich Gwibert z Gembloux chwalił macierzyńską postawę Hildegardy, która okazywała wielką miłość swoim ukochanym córkom i nikomu nie odmawiała uwagi i bliskości, dodając ducha nawet grzesznikom
  • Po pogrzebie świętej dwóch chorych ludzi doznało natychmiastowego uzdrowienia. Opowiadano również, że wokół jej grobu unosił się wspaniały zapach

Jako prorokini i teolog uwierzytelniona przez Stolicę Apostolską zdobyła taką sławę, że nie mogła dłużej pozostawać w zamknięciu swojego klasztoru. Wyruszyła więc w drogę po męskich i żeńskich wspólnotach monastycznych, aby wzywać duchownych i świeckich do nawrócenia.

Nigdy jednak nie wbiła się w pychę – przeciwnie, pozostała nad wyraz skromna, nawet kiedy przemawiała w imię autorytetu danego jej z góry. W razie konieczności okazywała stanowczość wobec upartych i zatwardziałych serc, w głębi duszy jednak była słaba i zawsze potrzebowała wsparcia modlitewnego oraz zaufanych osób, pojętnych i oświeconych, takich jak drogi jej mnich Wolmar, którego pewnego dnia zabrała śmierć.

"Wtedy wielka żałość przeniknęła mą duszę i ciało, gdyż wskutek przeznaczenia śmierci zostałam pozbawiona owego człowieka, mędrca tego świata."

Wciąż była rozdarta – a przez to upokorzona – między chorobą, która okresowo unieruchamiała ją w łóżku, a odpowiedzialnością przewodniczki w Kościele.

Z biegiem czasu, po przejściu arcytrudnych prób, zrozumiała, że w ludzkiej słabości dopełnia się moc Chrystusa wedle słów św. Pawła Apostoła: Mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.

"Nigdy nie zaznałam spokoju, lecz męczyłam się z powodu licznych utrapień, aż [Bóg] wylał na mnie rosę swojej łaski. [...] Ale zarazem tak mnie dotknął wieloma krzywdami, że nie ośmielałam się [nawet] myśleć, jak wielką łaskę mi okazuje w swojej dobroci, kiedy jeszcze widziałam wielkie opory ze strony tych, którzy sprzeciwiali się prawdzie Bożej."

Życie w Rupertsbergu było ciągłym współzawodnictwem w cnotach. Święta Hildegarda stała się wspaniałym przykładem tego, czym jest osoba kobiety w zamyśle Bożym: zbudowaniem bliźniego, dążeniem do wzniosłości, bliskością wobec spraw nieba.

Mnich Gwibert z Gembloux, który odwiedził opactwo w 1177 roku, pozostawił cenne o nim świadectwo w liście do znajomego Bovo:

Matka otacza córki taką miłością, a one podporządkowują się matce z takim uszanowaniem, że trudno ocenić, czy w tym wielkim zapale matka prześciga córki, czy raczej one matkę. Te pobożne służebnice gorliwie oddają cześć Bogu jednozgodnymi uczuciami, sobie samym – swoją dyscypliną, sobie nawzajem – szacunkiem i posłuszeństwem. Pałają taką żarliwością, że dzięki pomocy Chrystusa doprowadziły do zwycięstwa płci słabej nad sobą, światem i demonem, a widok ten raduje serce. Pamiętają bowiem o wezwaniu Pana: „Oswobodźcie swoje serce, a poznacie, że ja jestem Bogiem”.

W dni świąteczne zakonnice przerywały pracę i zasiadały w milczeniu w klauzurze, aby z zapałem oddawać się lekturze i nauce śpiewu. W dni robocze natomiast poza porami modlitwy pilnie pracowały: przepisywały księgi, szyły ubiory liturgiczne, haftowały, zajmowały się ogrodem, pielęgnowały kwiaty, uprawiały rośliny lecznicze, prowadziły infirmerię i aptekę... Działała także szkoła, ponieważ szlachta powierzała mniszkom wychowanie swoich córek, i to niezależnie od ich powołania zakonnego.

W klasztornym skryptorium ciągle zużywano atrament na przepisywanie woluminów Hildegardy. Poza tym czytano treści duchowe dla zbudowania dusz i pracowano dla odpędzenia próżniactwa, wroga duszy, tym sposobem przeciwdziałając spłyceniu, które zagraża tam, gdzie wspólnie spędza się czas na bezczynności.

Mnich Gwibert z Gembloux chwalił macierzyńską postawę Hildegardy, która okazywała wielką miłość swoim ukochanym córkom i nikomu nie odmawiała uwagi i bliskości, dodając ducha nawet grzesznikom. Za św. Paweł Apostołem mogła powtórzyć: Nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam.

Na terenie klasztoru Rupertsberg mieszkały nie tylko, jak wiemy, córki szlacheckich rodzin, lecz także służba, którą należycie szanowano i wynagradzano. Niektórzy jednak krytykowali to rozwiązanie, dopatrując się w nim uprzedzeń klasowych.

Jej córki duchowe pozostawiły świadectwo, że ich matka po niezliczonych, ciężkich bojach, rozpoczętych już we wczesnym dzieciństwie, pragnęła wreszcie umrzeć, aby zjednoczyć się z Chrystusem. Pan jej wysłuchał i objawił, kiedy nastąpi jej odejście.

Rano w poniedziałek 17 września 1179 roku Hildegarda oddała ducha w wieku osiemdziesięciu jeden lat. Świadkowie opowiadali, że ujrzano wtedy na niebie niezwykły znak – dwa różnobarwne łuki. W najwyższym punkcie ich przecięcia świeciło w oddali jasne światło w kształcie księżyca, a w nim ukazał się czerwony, stopniowo rosnący krzyż. Otaczały go liczne różnobarwne kręgi, w których tworzyły się kolejne małe krzyże lśniące czerwono, z własnymi wieńcami dookoła. Najpierw powiększały się na firmamencie, aby następnie rozpostrzeć się nad domostwem, w którym umarła św. Hildegarda, i cała Góra św. Ruperta została zalana promienistym światłem.

Po pogrzebie świętej dwóch chorych ludzi doznało natychmiastowego uzdrowienia. Opowiadano również, że wokół jej grobu unosił się wspaniały zapach.

Wbrew temu, jak zwykło się postępować ze zmarłymi założycielami, św. Hildegardy nie pochowano przed ołtarzem w kościele, lecz w zwykłym, poświęconym miejscu na przyklasztornym cmentarzu. Niemniej z racji dużej liczby pielgrzymów, którzy przybywali nawiedzać jej grób, ciało przeniesiono właśnie przed główny ołtarz świątyni w Rupertsbergu.

Napływ pielgrzymów wciąż się jednak nasilał i wymykał spod kontroli, dlatego arcybiskup Moguncji postanowił przybyć do opactwa i stanąwszy przed grobem ksieni, uroczyście nakazał jej zaprzestać wstawiennictwa. Hildegarda – jak piórko mogąca swobodnie wzlatywać już nie w wizjach, lecz w osiągniętej rzeczywistości królestwa niebieskiego – posłuchała.

_________________________________

Artykuł zawiera fragmenty z książki Cristiany Siccardi "Święta Hildegarda z Bingen. Życie i Duchowość", wyd. eSPe, którą "Niedziela" objęła swoim patronatem medialnym. Sprawdź więcej o książce: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Rusza Festiwal Nauki w Warszawie

2020-09-18 16:36

[ TEMATY ]

festiwal

nauka

Warszawa

Ruszył 24. Festiwal Nauki w Warszawie, obejmujący ponad 250 wydarzeń stacjonarnych i online. Podczas debat głównych naukowcy będą rozważać m.in. to, czy komputer kwantowy jest nowym kamieniem filozoficznym i rozmawiać o następnej pandemii po COVID-19.

Debaty główne z udziałem publiczności odbędą się na Krakowskim Przedmieściu 26/28 i będą transmitowane na żywo na kanale YouTube Uniwersytetu Warszawskiego. Wyjątkiem będzie debata na temat zagrożenia, które nadejdzie po obecnej pandemii, która będzie w całości prowadzona online na kanale COVID.

W piątek 18 września o godz. 18.00 naukowcy wyjaśnią, po co w ogóle warto mówić o komputerze kwantowym. Zostanie przedstawiona zasada działania komputera wg pomysłu von Neumanna, eksperci wyjaśnią złożoność obliczeniową i omówią zadania łamania szyfru w bezpiecznej komunikacji i szyfrowaniu. Publiczność dowie się, dlaczego nie ma komputerów kwantowych w sklepach z elektroniką, jakie są główne trudności techniczne związane z tą koncepcją i na jakiej pozycji w wyścigu technologicznym są giganci rynkowi. W debacie wezmą udział dr hab. inż. Jarosław Arabas, dr hab. Rafał Demkowicz-Dobrzański, dr hab. inż. Paweł Kerntopf i dr hab. Magdalena Stobińska.

W niedzielę 19 września badacze będą debatować nt. powstania życia na ziemi. Sygnalizują pytania, które warte są zastanowienia. Np to., czy pod wpływem wyładowań elektrycznych nagromadziło się w oceanie tyle cząsteczek organicznych, że spontanicznie połączyły się tworząc pierwsze organizmy? Czy może pierwsze były molekuły RNA, które przybyły z kosmosu? Czy cykle metaboliczne powstały wcześniej niż przekazywanie informacji? Czy kominy hydrotermalne na dnie oceanu są miejscem, w którym powstało życie? Na czym polega ewolucja i czy mogła być abiogenna? Skąd wzięły się złożone molekuły organiczne? Co było pierwotnym źródłem energii do reakcji syntezy? Próbę odpowiedzenia na nie podejmą: prof. Zofia Szweykowska-Kulińska, prof. Jerzy Dzik, prof. January Weiner i prof. Krzysztof Dołowy.

W kolejnym tygodniu, w piątek 25 września o 18.00 prof. Paweł Śpiewak, Irena Wóycicka, prof. Wawrzyniak i prof. Ireneusz Krzemiński mają rozważać, na ile proces przemian ustrojowych, zwany transformacją, spełnił cele i oczekiwania ruchu Solidarności.

Debata pt.: „Jaka będzie następna pandemia, czyli co nadejdzie po COVID-19?” odbędzie się bez bezpośredniego udziału publiczności w sobotę 26 września. Głos w sieci zabiorą: prof. dr hab. Dariusz Doliński, prof. dr hab. Dariusz Jemielniak, dr hab. Anna Małgorzata Czarnecka i Natalia Osica. „Pandemia COVID-19 pokazała, że istnieją zagrożenia, które nauka od dawna opisuje. Debata ma wskazać kierunek (kierunki), z którego nadejdzie (a może już jest?) kolejne zagrożenie dla całej ludzkości” - zapowiadają organizatorzy.

Dzień później, w niedzielę 27 września naukowcy pokażą „Nowy Wspaniały Wszechświat” i przedyskutują „Cudowny Wiek Astronomii”. W ostatniej debacie głównej na Krakowskim Przedmieściu, prowadzonej przez dra Stanisława Bajtlika, z publicznością spotkają się prof. Dorota Rosińska, prof. Grzegorz Pietrzyński i prof. Andrzej Udalski. Członkowie panelu dyskusyjnego przedstawią nowe perspektywy badań astronomicznych w różnych obszarach. Przypomną, że od początku XX wieku trwa okres wielkich odkryć astronomicznych. Postępy technologiczne umożliwiły obserwacje kosmosu we wszystkich zakresach fal elektromagnetycznych, cząstek elementarnych, a ostatnio także fal grawitacyjnych. Otwieranie każdego z tych okien zawsze przynosiło nowe, często zaskakujące odkrycia. Trwa rewolucja technologiczna, informatyczna i w zakresie teorii.

Poza debatami głównymi dla publiczności zorganizowano całodniowe spotkania, m.in. spotkania dla dzieci i młodzieży oraz kluby. Lekcje festiwalowe przeznaczone są dla zorganizowanych grup szkolnych. Lekcje i spotkania mogą przybrać formę stacjonarną, online - nagranie, które można odtworzyć w dowolnym momencie oraz online w czasie rzeczywistym.

Współorganizatorami Festiwalu są: Uniwersytet Warszawski, Politechnika Warszawska, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, Szkoła Główna Handlowa, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet SWPS i Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Festiwal dofinansowało MNiSW. Patroni honorowi to prezydent Warszawy, prezes PAN oraz przewodniczący Konferencji Rektorów Uczelni Warszawskich.

Na wszystkie wydarzenia festiwalu wstęp jest wolny, niektóre są objęte rezerwacją miejsc. Program wydarzenia można znaleźć na stronie https://festiwalnauki.edu.pl/program Festiwal potrwa do niedzieli 27 września. (PAP)

kol/ zan/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję