Wciągu nieco ponad miesiąca w diecezji toruńskiej odbyły się aż trzy konsekracje kościołów. O dwóch już pisaliśmy, dzisiaj publikujemy relację z trzeciej, która odbyła się w Kończewicach. Biskup Andrzej mówił podczas niej m.in., że świątynia jest darem, bo otwiera na więzi międzyludzkie. Tego otwarcia się dzisiaj szczególnie potrzeba, bo „relacje między ludźmi bardzo osłabły”.
Żyjemy na portalach społecznościowych, spotykamy się w e-mailach i SMS-ach. Czy to prawdziwe życie i prawdziwe spotkania? Kościół ewangelizuje na różne sposoby i wbrew niektórym zarzucającym mu przestarzałość poglądów, wchodzi również w rzeczywistość wirtualną w myśl zasady, że gdzie nie ma miejsca dla Boga, tam nie ma miejsca dla człowieka. Niemniej Jezus nie czeka na posty, e-maile czy SMS-y. On pragnie prawdziwego życia w nas i prawdziwego spotkania z nami. A to dokonuje się w świątyni, w której nie inaczej jak przez ludzkie, kapłańskie ręce, chleb staje się Ciałem, a wino Krwią, by nasze serca żyły prawdziwie. Jeśli jest w tobie takie życie, to i na spotkanie z drugim człowiekiem znajdziesz czas, chęć i odwagę. Na prawdziwe spotkanie, w realu, twarzą w twarz.
Nikt z nas nie jest w stanie żyć bez dźwigania ciężarów innych. Bez tej gotowości przyjęcia na siebie przez Maryję i Józefa obciążeń, jakie przynosi ze sobą narodzenie się w Betlejem Bożego Dziecięcia, mały Pan Jezus przecież by nie przetrwał. To się dokonuje w przypadku każdego z tu obecnych. Jak wiele zawdzięczamy naszym rodzicom, którzy jak ten symboliczny wielbłąd dźwigają na swych barkach nas i nasze codzienne ciężary. Podziękujmy dzisiaj tym ludziom, których Bóg postawił na drodze naszego życia, tym, co biorą na siebie moje osobiste obciążenia, czyli małżonkom, dziadkom, dzieciom i wnukom, przyjaciołom, nauczycielom, lekarzom i pielęgniarkom, kapłanom, siostrom zakonnym, wychowawcom, prawdziwym naszym mistrzom.
Diagnoza nowotworu u papieża Leona XIV jest przedmiotem dyskusji i współczucia na całym świecie. Jednak tak otwarta dyskusja na temat stanu zdrowia zwierzchnika Kościoła katolickiego jest czymś nowym. W przeszłości, gdy papieże chorowali, powagę ich stanu znały często tylko osoby z ich najbliższego otoczenia. To, co obecnie jest tematem biuletynów medycznych, we wcześniejszych wiekach można wywnioskować tylko z korespondencji, raportów i późniejszych rekonstrukcji medyczno-historycznych. „W dawnych czasach nie było oficjalnych doniesień o chorobach papieży, co najwyżej krążyły po Rzymie plotki” - powiedział niemieckiej Agencji Katolickiej (KNA) historyk Kościoła z Augsburga Jörg Ernesti.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.