Powiedzieć o Dariuszu Malejonku, muzyku, kompozytorze, poecie, śpiewaku, filantropie itd. – człowieku orkiestrze – to powiedzieć nic albo niewiele. – Ta dzika i przekochana postać nie da się wcisnąć w żadne ramy – mówi o muzyku lub twórcy kapel: Kultura, Izrael, Moskwa, Armia, Houk, 2Tm2,3 oraz Arka Noego Robert „Litza” Friedrich, wieloletni przyjaciel. Grali razem w wielu kapelach, grają do dziś. Obaj po okresie buntu i eksperymentów, nie tylko muzycznych, nawrócili się.
W książce „Dariusz «Maleo» Malejonek. Urodzony, by się nie bać”, napisanej przez Magdalenę Nierebińską, gdzie narratorem jest sam bohater, sporo dowiemy się o buncie, eksperymentach i nawróceniu, a „Maleo” jest szczery do bólu. Nawrócenie Malejonka to dość skomplikowana sprawa, dość powiedzieć, że miał w sobie sporo demonów i sporo ludzi musiało się nad nim modlić. „W czasie tej modlitwy objawiło się, że Maryja wyjednała mi uwolnienie. To było niesamowite” – opowiada „Maleo”.
Czego boi się Dariusz „Maleo” Malejonek? Tego, czego boi się dzisiaj świat – mówi w jednym z wywiadów. Lęk jest nieodłączną częścią naszego życia, paraliżuje nas, a stres nas zabija bardziej niż większość chorób. Problemem nie jest zlikwidowanie lęku, lecz pokonanie go – mówi. Książka jest o jego lękach, o tym, jak je pokonywał, i jak sam mówi – o sytuacjach, które doprowadziły go do miejsca, w którym teraz jest.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii
- Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela - informuje portal wPolityce.pl.
Świadectwo kobiety przytoczyła francuska telewizja informacyjna C News.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.