Reklama

To wydarzyło się po siedemnastej

2017-05-09 13:50

Paweł Zuchniewicz
Niedziela Ogólnopolska 20/2017, str. 10-11

Grzegorz Gałązka

Przyglądając się historii życia Karola Wojtyły, trudno oprzeć się myśli, że przypomina ona dokładnie rozpisany scenariusz. Sam Papież miał świadomość, że wydarzenia w jego życiu prowadziły go w konkretnym kierunku – w stronę realizacji tej misji, która uczyniła go nie tylko znanym na świecie, ale też godnym chwały ołtarzy

Wiele jest wymownych dat i godzin, w których te fakty miały miejsce. Oczywiście, pierwszym są narodziny – 18 maja, po godz. 17. Ta sama godzina pojawia się w drugim kluczowym etapie jego życia – 16 października 1978 r., kiedy „umarł” Karol Wojtyła, a narodził się Jan Paweł II. I wreszcie – 13 maja 1981 r., godz. 17.17. „Doznałem wówczas śmiertelnego zagrożenia życia i cierpienia, a równocześnie wielkiego miłosierdzia Bożego – wspominał sam Papież. – Za przyczyną Matki Bożej Fatimskiej życie zostało mi na nowo darowane”.

Ojciec Święty otarł się o śmierć, w niewątpliwie cudowny sposób został od niej ocalony i stał się rzecznikiem orędzia, którego świadkami w 1917 r. byli Łucja, Hiacynta i Franciszek. Jak powszechnie wiadomo, orędzie to dotyczyło m.in. Rosji: „Jeżeli moje prośby zostaną wysłuchane, Rosja nawróci się i nastanie pokój – powiedziała Matka Boża. – Jeżeli nie, (kraj ten) rozpowszechni swe błędy po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła świętego”.

Motyw zamachu narzucał się sam. Już wybór kardynała zza żelaznej kurtyny był wyzwaniem rzuconym imperium sowieckiemu. Następne lata tylko to potwierdzały. Po pielgrzymce do Polski i narodzinach Solidarności nie trzeba było wielkiej przenikliwości, aby ocenić realne zagrożenie, które Jan Paweł II stwarzał dla ówczesnego politycznego status quo.

Reklama

8 lat po strzałach Alego Ağcy upadł mur berliński. W połowie tego okresu, dokładnie 25 marca 1984 r., Papież w jedności z biskupami świata oddał świat Matce Bożej Fatimskiej. Oddanie to, według zapewnienia s. Łucji, zostało przyjęte. Kolejne daty tego scenariusza również są bardzo wymowne: 8 grudnia 1991 r. (w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny) rozwiązano układ tworzący Związek Sowiecki, a 25 grudnia (w Boże Narodzenie) Michaił Gorbaczow ustąpił ze stanowiska prezydenta tego państwa.

Zamach na życie

W świetle tych wydarzeń bardzo łatwo umieścić w lamusie historii zarówno przesłanie fatimskie, jak i związaną z nim misję św. Jana Pawła II. Ale tamtego majowego dnia 1981 r. rozpoczął się wątek zmagań, które wcale nie zakończyły się z chwilą rozpadu Związku Sowieckiego.

W przypomnianym niedawno w TVP filmie „Karol. Papież, który pozostał człowiekiem” jest mało znany fakt z dnia zamachu – to scena obiadu, który Jan Paweł II jadł razem z prof. Jérôme’em Lejeune’em i jego żoną na kilka godzin przed wydarzeniami na Placu św. Piotra. Słynny francuski genetyk i członek Papieskiej Akademii Nauk był zarazem znanym w swoim kraju obrońcą życia nienarodzonych. Również 13 maja Włoska Partia Komunistyczna zwołała w Rzymie manifestację na rzecz legalizacji aborcji. Manifestację odwołano z powodu zamachu na Papieża, ale ustawa w końcu została wprowadzona.

Także 13 maja podczas audiencji generalnej Ojciec Święty miał ogłosić powołanie dwóch nowych instytucji: Papieskiej Rady ds. Rodziny oraz Papieskiego Instytutu dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną. Nie doszło jednak do tego z powodu zamachu. Papież ostatecznie ustanowił instytut 7 października 1982 r., w święto Matki Bożej Różańcowej, podpisując konstytucję apostolską „Magnum Matrimonii Sacramentum”. Wtedy również placówka ta została powierzona opiece Matki Bożej Fatimskiej.

Zadanie zorganizowania instytutu przypadło ks. Carlowi Caffarrze, późniejszemu arcybiskupowi Bolonii i kardynałowi. U progu swej misji ks. Caffarra napisał list do s. Łucji, w którym poprosił ją o modlitwę w intencji instytutu. Ku swemu zaskoczeniu otrzymał od niej bardzo długą odpowiedź. W liście tym czytamy: „Ostateczna walka między Panem a królestwem Szatana zostanie stoczona o małżeństwo i rodzinę – opowiadał kard. Caffarra w wywiadzie dla rozgłośni Tele Radio Padre Pio. – Nie lękaj się, pisała siostra, ponieważ każdy, kto pracuje na rzecz świętości małżeństwa i rodziny, będzie zwalczany i będą mu się przeciwstawiać na wszelkie sposoby, ponieważ to jest decydująca sprawa. Potem zakończyła: «Mimo to Nasza Pani już starła jego głowę»”.

Kard. Caffarra dodał, że „gdy rozmawiało się z Janem Pawłem II, czuło się, że rodzina była w centrum jego zainteresowania, ponieważ prawda o relacji między mężczyzną a kobietą i między pokoleniami jest filarem podtrzymującym stworzenie. Jeśli ten filar zostanie zniszczony, cały budynek się zawali i to widzimy na własne oczy”.

Błędy Rosji

W 1922 r. Włodzimierz Lenin zorganizował w Instytucie Marksa i Engelsa w Moskwie konferencję, na której omówiono „rewolucję kulturalną”, która – wyeksportowana do innych krajów – miała zmienić człowieka, jego naturę, zachowania, poglądy i odczucia. Głos na niej zabrał m.in. węgierski marksista György Lukács, który zaproponował wykorzystanie instynktu seksualnego do zburzenia społeczeństwa burżuazyjnego. Tym tropem poszli filozofowie z Instytutu Badań nad Marksizmem we Frankfurcie (później Instytut Badań Społecznych), który z Niemiec przeniósł się do USA i tam stał się zapleczem intelektualnym dla prądów kontrkulturowych. Szkoła frankfurcka wykorzystywała myśl Freuda o panseksualizmie opartym na szukaniu przyjemności i obalaniu tradycyjnych relacji między mężczyzną a kobietą. Kluczowe było tu zniszczenie instytucji rodziny jako podstawy porządku społecznego.

W tym kontekście głębokiej wymowy nabierają słowa Matki Bożej, która kilka razy objawiała się Hiacyncie, gdy umierająca dziewczynka znajdowała się w szpitalu w Lizbonie. Maryja powiedziała jej m.in., że „najwięcej ludzi trafia do piekła przez grzechy nieczystości”. Człowiek, który nie zachowuje czystości, kultywuje bowiem swój egoizm i przez to niszczy miłość – sam też nie jest zdolny do jej dawania i przyjmowania. Przecież piekło, którego wizję mieli pastuszkowie podczas objawień w Fatimie, nie jest niczym innym jak stanem absolutnego egoizmu.

Patrząc na dzisiejszą kulturę i na ludzką codzienność, nie sposób nie zauważyć, że przesłanie fatimskie wcale nie dotyczyło wydarzeń, które już minęły, lecz jest jak najbardziej aktualne. Istotnie, małżeństwo, rodzina i życie stały się głównym polem walki o ocalenie człowieka. Jeśli nawet widzimy bardziej bezpośrednie zagrożenia w postaci konfliktów zbrojnych, to możemy przypomnieć sobie słowa św. Matki Teresy z Kalkuty: „Wiele razy powtarzam – i jestem tego pewna – że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali?”.

Stulecie fatimskie i stulecie papieskie

Tak się składa, że obecny rok stulecia objawień fatimskich jest pierwszym z trzech lat poprzedzających stulecie narodzin św. Jana Pawła II. Jest to dobra okazja, aby zastanowić się nad ogromnym wkładem tego papieża w realizację orędzia fatimskiego. Jeśli Ojciec Święty Franciszek w czasie kanonizacji Jana Pawła II nazwał go „papieżem rodziny”, to znaczy, że właśnie na tym obszarze nasz rodak położył ogromne zasługi, które sięgają daleko poza czasy mu współczesne.

Jan Paweł II pozostawił nam skarb swojego nauczania, w którym wytycza bardzo konkretne i dostosowane do dzisiejszych wyzwań drogi budowy małżeństwa i rodziny jako pewnej ścieżki do szczęścia – tu, na ziemi, i w wieczności. Jego katechezy środowe o teologii ciała (do jednej z nich nie doszło właśnie z powodu zamachu), jego liczne wypowiedzi (także podczas pielgrzymek do Polski), wreszcie jego świadectwo duchowego ojcostwa i wierności do końca stają się światłami, które mogą wskazać pewną drogę do realizacji fatimskiego wezwania do nawrócenia.

Warto zauważyć, że wymieniana wcześniej data oddania świata Niepokalanemu Sercu Maryi to nie tylko uroczystość Zwiastowania Pańskiego. W 1984 r. wiązała się ona z Jubileuszem Rodzin w ramach Roku Jubileuszowego Odkupienia (1983/84) i to właśnie w obecności zaproszonych do Rzymu rodzin św. Jan Paweł II złożył ten wiekopomny akt.

* * *

Paweł Zuchniewicz
Dziennikarz, pisarz, tutor i nauczyciel w szkole „Żagle” Stowarzyszenia „Sternik”

Tagi:
Jan Paweł II 100‑lecie objawień fatimskich dzieci fatimskie

Fatima: liczba zagranicznych pielgrzymów wzrosła trzykrotnie

2018-02-26 18:41

mz (KAI/SF) / Fatima

W ub.r. do sanktuarium w Fatimie napłynęło trzy razy więcej zagranicznych grup pielgrzymów niż w 2016 r. Jak poinformowała rzecznik prasowa sanktuarium Carmo Rodeia, liczba grup pielgrzymkowych spoza Portugalii w ub.r. była rekordowa i wyniosła 7110. Rok wcześniej dotarło Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej 2711 grup zagranicznych pielgrzymów.

Uczestnicy pielgrzymki

- Pochodzenie tych grup było bardzo zróżnicowane. Zazwyczaj jednak przeważali goście z Europy. Według naszych statystyk, obejmujących duże zorganizowane grupy, w ub.r. do Fatimy przybyło łącznie 9,4 mln pielgrzymów – poinformowała Rodeia.

Największą grupę pielgrzymów w Fatimie stanowili w ub.r. Portugalczycy. Ich liczba przekroczyła w tym miejscu kultu maryjnego 9 mln osób. Z kolei wśród łącznej liczby 374 tys. pielgrzymów z całego świata, którzy w ub.r. dotarli w zorganizowanych grupach do Fatimy, prawie 50,3 tys. osób stanowili Polacy. Liczniejsi od nich, spośród obcokrajowców, byli tylko Hiszpanie i Włosi. Przybyło ich tam odpowiednio 69,5 tys. i 54,9 tys. pielgrzymów.

Najważniejszym wydarzeniem podczas obchodzonego w 2017 r. w Fatimie roku jubileuszowego, związanego ze stuleciem objawień maryjnych, była wizyta papieża Franciszka, do której doszło 12 i 13 maja. Towarzyszyło mu w tej portugalskiej miejscowości 1,5 mln osób z całego świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Żywy Bóg na Dworcu Głównym

2019-11-13 11:47

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 46/2019, str. 1

Delikatna, szklana monstrancja z wizerunkiem Maryi tulącej i całującej Syna – w otwartych ramionach Matki kustodium z białą Hostią: Jezus eucharystyczny – to będzie centrum kaplicy na Dworcu Głównym we Wrocławiu, której otwarcie zaplanowano na koniec roku

Archiwum
Projekt kaplicy na wrocławskim Dworcu Głównym

Kaplica zostanie wpisana do prowadzonej przez Stowarzyszenie „Communita Regina della Pace” modlitwy o pokój na świecie.

Autorem projektu kaplicy św. Katarzyny Aleksandryjskiej jest biuro projektowe inż. Andrzeja Gacka. Monstrancję wymyślił i wykona gdański artysta Mariusz Drapikowski – znany na całym świecie autor „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”.

Dworcowa kaplica funkcjonowała do stycznia 2010 r., wtedy odprawiono w niej ostatnią Mszę św. Po rewitalizacji dworca, w miejscu po niej urządzono komisariat policji. Starania o powrót kaplicy na dworzec trwały od 2012 r. Ks. Jan Kleszcz, proboszcz parafii pw. św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego we Wrocławiu-Brochowie i duszpasterz kolejarzy archidiecezji wrocławskiej, od siedmiu lat, krok po kroku, nie ustaje w zbudowaniu na dworcu miejsca modlitwy – dla kolejarzy i podróżnych. Dzięki porozumieniu zawartemu w 2016 r. między PKP SA a Kurią Metropolitalną Wrocławską prace na dworcu wreszcie mogły się rozpocząć. – Pomysł jest prosty: wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu w nowej kaplicy i konfesjonał z dyżurującymi kapłanami – mówi ks. Jan Kleszcz.

Prace w miejscu przeznaczonym na kaplicę już trwają, a w pozyskiwanie środków na realizację przedsięwzięcia włączyło się wiele osób. Aktywnie kwestują młodzi z brochowskiej parafii pod opieką ks. Arkadiusza Krzeszowca.

Chętni do włączenia się w budowę kaplicy mogą kupić cegiełki albo dokonywać wpłat na konto. Inicjatywa jest tak ważna, że warto mieć w niej swój udział, nawet, gdybyśmy swoją wpłatą przyczynili się do sfinansowania choćby kawałka podłogi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

IPN złożył zażalenie dot. umorzenia sprawy prowokacji SB wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:38

Radio Maryja

Do warszawskiego Sądu Apelacyjnego wpłynęło zażalenie Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące umorzenia sprawy prowokacji wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Chodzi o postępowanie wobec oskarżonych o podrzucenie w 1983 roku przez SB do mieszkania kapłana materiałów go obciążających.

Archiwum

W październiku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że przestępstwa zostały popełnione i że były zbrodniami komunistycznymi, ale nastąpiło przedawnienie.

Prokuratorzy IPN nie zgodzili się z tą oceną sądu. Według nich prowokacja na Chłodnej stanowiła zbrodnię przeciwko ludzkości, które się nie przedawniają.

Prof. Jan Żaryn, historyk, odnosząc się do sprawy ocenia, że jej dalszy bieg zależy od kwestii woli, a nie jednoznacznego kwalifikowania prawnego.

– Po stronie sądu widać, że takowej woli nie ma, aby podtrzymać tę możliwość orzekania w sprawach dotyczących przestępstw szczególnie z lat stanu wojennego i późniejszych. Zapewne w rzeczywistości prawnej sąd potrafi udowodnić, że takich możliwości nie posiada. Moim zdaniem nie posiada bardziej woli niż możliwości. Tak to trwa od 1989 roku. Wola to jest bardzo trudna kategoria do udowodnienia, oceny, bo to przecież zależy od ludzi, którzy gdzieś w swym sumieniu albo pracują na rzecz sprawiedliwości albo tez uchylają się od tego zadania – wskazuje prof. Jan Żaryn.

Zabójców ks. Popiełuszki w sprawie tzw. prowokacji na Chłodnej oskarżył pion śledczy IPN. Oskarżeni nielegalnie weszli do mieszkania kapłana przy ul. Chłodnej w Warszawie i pozostawili w nim amunicję, materiały wybuchowe oraz ulotki i wydawnictwa, których posiadanie było wtedy zabronione.

Następnie SB doprowadziło do ich ujawnienia w wyniku przeszukania mieszkania, co spowodowało wdrożenie przeciw kapelanowi ,,Solidarności” postępowania karnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem